Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

30 marca 2012

Krzysztof Wirpsza

z cyklu: Enneagram i ja (odcinków: 5)

Ein Sof

Kategoria: Enneagram

« Światy kolorowe jak jabłka Kether »

Spróbuję opisać czym dla mnie jest ostatni hiper-szczebel enneagramu - Dwunastka. Sytuacja jest prosta - cokolwiek mówią nam zmysły jest siłą rzeczy wypaczone przez tych zmysłów ograniczoność. A zatem, inne od tego co jest. Musi zatem istnieć coś, co naprawdę jest, sprzed zmysłów, tj zanim istniało uprzedzenie nadające temu konkretną, postrzeganą formę.

 Uwaga, nie jest to słynna Sunjata-Pustka, będąca podłożem wszelkich procesów. O Sunjacie-Pustce będę jeszcze mówił. Nie jest ona Najwyższym Absolutem, ponieważ wciąż się do niej dąży. A nie można przecież dążyć do czegoś co już jest. Dążyć można do czegoś, czego jeszcze nie ma – i dopiero tam się dojdzie. To jest Pustka (Oświecenie, Gnoza), i ją wyjaśnimy przy okazji Dziesiątki. Natomiast coś co jest – nie wymaga dążenia. Nie wymaga żadnej ścieżki, drogi, i tak dalej. Już jest –naprawdę jest - i nic innego nie ma. Jest - gdzie?  Ano, wszędy dookoła.

 A zatem – Wszystko już jest – niezależnie od tego co widzą zmysły. To Wszystko-Już-Jest nazywam Dwunastką. Dwunastka jest jednym, ponieważ nie ma tam podziałów. Nie jest jednak światłością, ekstazą, pustką, stopieniem się z Absolutem, itp. Nie można się z tym połączyć ani w to zanurzyć, ponieważ to już jest, jest też nami, i nic innego nie ma. W czym mielibyśmy się zanurzać, z czym stapiać? Jeżeli Dwunastka czymś jest, to totalną pełnią, totalną pełnią Wszystkiego, w której to, co jest – pozostaje już doskonałe. Nic dodać, nic ująć – to jest to.

 Co z tego wynika? Oczywiście pytanie o wolną wolę. Jakaż wolna wola w sytuacji gdy Wszystko Już Mamy? Ale to by oznaczało, że podróż dokądkolwiek nie ma sensu. Skoro Wszystko Jest, nie ma sensu się o nic starać.

Nie jest tak. Poziom Dwunasty jest całkowicie nie-konkretny, nieopisywalny i transcendentny. Dlatego do naszej obecnej wysoce konkretnej pozycji, pozostaje on, na znanych nam zasadach, nie do zastosowania. Czy można go jakoś zastosować, czy warto i jak to zrobić, to już inna sprawa. Wyjaśnieniem tego zajmują się Jedenastka i Dziesiątka.

Enneagram i ja: wstęp na końcu

Chyba nie spocznę, dopóki w przejrzysty sposób nie opiszę tej cholernej iluzji. A ponieważ zadanie to oceaniczne, tyle pod względem bezmiaru, co rozmachu, będę opisywał po kawałku. Jak pewnie czytelnik zauważył, rzecz powstaje ad hoc, jest w trakcie stawania się, niejako z roku na rok i dnia na dzień. Wiele moich przekonań sprzed roku, ba, często sprzed miesiąca ulega postępującej dezaktualizacji. Ale i wiele się dzięki temu utrwala w spójną, nareszcie naprawdę logiczną - całość. Zapraszam niniejszym do bloga w którym na bieżąco komentuję moje postępy z odkrywaniem struktury Wszechświata w oparciu o Enneagram.


« Światy kolorowe jak jabłka Kether »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)