Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

08 czerwca 2005

Wojciech Jóźwiak

Ekstatyczne pozycje ciała wg Goodman i Gore
Pozycje ciała w praktykach szamańskich

Kategoria: Twarda Ścieżka
Tematy/tagi: Harnerneoszamanizmszamanizm

Kiedyś podczas warsztatów, które prowadził David Thomson, zauważyłem, że stoi on w pozycji Światowida. Stał wyprostowany, trzymając prawą rękę na piersi, a lewą na brzuchu, ściślej - na splocie słonecznym. W takiej pozycji stoją i trzymają ręce postaci, wyobrażone na czterech ścianach Słupa ze Zbrucza, zwanego Światowidem - tego, który można podziwiać w Muzeum Archeologicznym w Krakowie. Powiedziałem o tym Davidowi. Oczywiście, jako Amerykanin, o Światowidzie nie słyszał, stwierdził za to, że ta pozycja jest znana i używana przez Indian - tak układają ręce uzdrowiciele, medicine-men, podczas swoich ceremonii. Wspomniał mi też o książce, w której takie szczególne pozycje ciała używane w magii zostały zebrane i opisane.

Książka okazała się przekazem od osoby, która w Polsce jest zupełnie nieznana, chociaż w świecie sławna i wśród twórców neo-szamanizmu wymieniana razem z Michaelem Harnerem. Nazywa się Felicitas Goodman. Ma dziś 91 lat.

Wkrótce po napisaniu pierwszej wersji niniejszego artykułu dowiedziałem się, że Felicitas Goodman zmarła 31 marca bieżącego - 2005 - roku. Zobacz np. na stronach Cuyamungue Institute, April 01 ... Felicitas Goodman.
Mieszka w Ameryce, urodziła się na Węgrzech, lecz z pochodzenia jest Niemką. Jako zawodowa tłumaczka poznała wiele języków i dzięki temu kiedyś dołączyła do zespołu naukowców badających zjawisko glosolalii czyli mówienia językami. Wg Nowego Testamentu apostołowie zaczęli mówić językami, kiedy spłynął na nich Duch Święty. Ta praktyka jest do dziś stosowana przez grupy religijne zwane Zielonoświątkowcami. Jedną z takich grup - w Meksyku - badała dr Felicitas Goodman. Stwierdziła tam, że owe języki są przejawem odmiennego stanu świadomości, w jaki wierni wchodzą podczas transu. I właśnie zjawisko transu Goodman uznała za najciekawsze i badaniom nad nim poświęciła się odtąd. (Uwaga: ważna wiadomość dla tych, którzy postanawiają zacząć nowe życie i wahają się, czy nie jest za późno: Felicitas Goodman miała wtedy lat 51.) W 1978 roku założyła w stanie Nowy Meksyk ośrodek badań nad transem i odmiennymi stanami świadomości, nazwany Cuyamungue Institute.

Program badawczy Goodman można streścić następująco: Wśród zabytków dawnych ludów i pierwotnych plemion, przedmiotów znajdywanych przez archeologów i etnografów, są figurki lub ryciny przedstawiające ludzi w dziwnych pozycjach ciała. Goodman przyjęła założenie, że te pozycje ciała nie są przypadkowe ani nie wynikają z jakichś artystycznych manier. Przeciwnie, są precyzyjnie oddane, ponieważ takie figurki lub rysunki służyły jako pomoce naukowe - jako instrukcje, jak postępować. Dawne lub "dzikie" ludy zakodowały w nich swój przekaz, dotyczący sprawy, która dla nich miała najwyższą wagę: jak kontaktować się z istotami i siłami z wyższej, duchowej rzeczywistości. To była sprawa równie ważna, jak dostęp do pożywienia i posiadanie potomstwa - a może nawet ważniejsza, ponieważ jadalna zwierzyna wracała, dzieci rodziły się nowe - lecz lud, który tracił kontakt z opiekuńczymi i uzdrawiającymi duchami, ginął bez ratunku.

Przy takim założeniu okazywało się, że muzea są pełne przekazów od dawnych przedpiśmiennych ludów i że szamańskie tradycje, których nie spisano, wcale nie przepadły - trzeba tylko odczytać treść zawartą w różnych śmiesznych i dziwnych figurkach. Ale jak ten przekaz odczytać? Felicitas Goodman zaproponowała najprostszy sposób: doświadczalnie. Trzeba wejść w trans, przybierając taką pozycję, którą przekazuje dany zabytek. To, co będzie się wtedy działo z doświadczającym, co zobaczy i odczuje, będzie właśnie tym tajemnym znaczeniem danej pozycji ciała. Oczywiście, trzeba takie próby wielokrotnie powtarzać w wykonaniu różnych osób, zmieniając otoczenie i szczegóły wydarzenia. To właśnie robiła Goodman i jej uczennice - bo zespół jej był prawie w całości kobiecy - w ramach warsztatów przez lata pracy Instytutu Cuyamungue.

Metoda okazała się skuteczna. Nasze ciało przecież nie zmieniło się od praczasów, wciąż fizycznie należymy do tego samego gatunku Homo sapiens co najdawniejsi szamani. Odpowiednie ułożenie rąk, nóg, głowy, tułowia przemienia nasze ciało w potężną i sprawną antenę, nastrojoną na wybrane pasmo przekazu z równoległej rzeczywistości. Żeby ta antena odpowiednio zadziałała, pozycja ciała musi być z dokładnością do szczegółów taka sama jak ta na wzorcu. Okazuje się bowiem, że dawni autorzy magicznych wizerunków nie fantazjowali i dokładnie wiedzieli, o jaką pozycję ciała im chodzi. Mała, zdawałoby się nieistotna zmiana np. w ułożeniu rak powoduje, że dana pozycja przestaje działać jako magiczna antena, albo, co gorsza, zaczyna działać na odwrót i ściąga nie ten co trzeba rodzaj duchów lub energii. Tak na przykład we wspomnianej przeze mnie na początku pozycji Światowida prawa ręka znajduje się wyżej niż lewa. Niektóre osoby na warsztatach myliły się i trzymały ręce odwrotnie. Skutek był natychmiastowy: wchodziły w transie w obszary mroku i przygnębienia - podczas gdy prawidłowa pozycja daje wrażenie kontaktu z ogniem i światłem i daje poczucie przepełniającej pozytywnej mocy.

Felicitas Goodman i jej współpracowniczka Belinda Rose przebadały kilkadziesiąt ekstatycznych pozycji ciała. Podzieliły je na grupy, zależnie od zastosowania: na pozycje uzdrawiające, wróżebne, pozycje przeobrażenia (służące temu, żeby poczuć się szczególnym duchem lub zwierzęciem), pozycje do duchowych podróży, inicjacyjne i inne. O to kilka z nich - wybrałem te, które wydały mi się szczególnie obiecujące do dalszego ćwiczenia.

Pozycja Światowida


Górna część posągu z Liczkowiec nad Zbruczem. Odrys całej rzeźby w artykule: Reiki Światowida

Pozycja służąca uzdrawianiu. Stoi się z nadgarstkiem prawej ręki na środku piersi i lewą dłonią na splocie słonecznym. Spotykana w starożytnych rzeźbach z Boliwii i z doliny Tennessee, także na totemowych słupach u Indian Tlingit z Alaski. Tę samą pozycję przyjmują szamanki-uzdrowicielki z Uzbekistanu, kiedy przywołują Duchy z Cziltan, mieszkające w tajemnej jaskini w górach Hindukusz. Uzdrawiające energie, do których ta pozycja daje dostęp, objawiają się jako ogniste iskry, jako grupa kobiet lub jako pojedyncza, piękna kobieta. Szczególnie dobrze działa ta pozycja przy uzdrawianiu na odległość, kiedy szaman i uzdrawiany człowiek są daleko od siebie.

Na ścianach przechowywanego w Krakowie pomnika zwanego Światowidem w tej pozycji stoją cztery bóstwa skierowane twarzami w cztery strony świata. Zapewne ich prasłowiańscy wyznawcy rozumieli to tak, że bogowie ci zasilają swój lud uzdrawiającą energią.

Para z Cernavody


Figurki z Cernavody

Pozycję tę zrekonstruowano na podstawie pary figurek znalezionych w miejscowości Cernavoda w Rumunii. W uzdrawianiu biorą udział dwie osoby. Pierwsza siedzi na ziemi z podniesionym kolanem, na którym opiera obie dłonie. Druga siedzi z głową podpartą obu dłońmi niby ludowe świątki Chrystus Frasobliwy. Pierwsza osoba jest aktywnym uzdrawiaczem i odczuwa przepływ potężnego strumienia ognistej energii, którym może świadomie kierować. Druga osoba (ta w pozycji frasobliwej) nic nie "widzi", za to służy jako zasilająca bateria, która oddaje energię własną.

Długi Człowiek z Wilmington


Długi Człowiek z Wilmington

Pozycja na podstawie prehistorycznego rysunku na skale w południowej Anglii. W pozycji tej stoi się, trzymając ręce oparte na dwóch długich kijach. Pozycja służy do duchowych podróży w przestrzeni wewnętrznej. Ćwiczący tę pozycję relacjonowali, że są to "drzwi do wszystkiego, dokąd chcę pójść". Obserwowali wizje powrotu do dawnych, prehistorycznych czasów.

Kapłanka z Malty


Kapłanka z Malty

Zrekonstruowana z figurki bardzo otyłej kobiety z ułamaną głową, znalezionej w neolitycznym grobowcu na Malcie. Lewa ręka na splocie słonecznym, prawa opuszczona. Pozycja pomaga w duchowych podróżach w Świecie Pośrednim, czyli w subtelnym duchowym odpowiedniku świata, w którym żyjemy. W transie w tej pozycji częste są wrażenia lotu.

Pozycja Królestwa Umarłych


Pozycja Królestwa Umarłych

Pozycja w której były wyobrażane figury znalezione na starożytnych cmentarzach w Grecji i w Niemczech. Stojąca z założonymi rękami. Medytacje w tej pozycji przenoszą w miejsca ciemne, mgliste, podziemne lub na dna głębokich dolin - w miejsca przypominające starożytne wyobrażenia o krainie umarłych.

Pozycja lapońskich szamanów


Lapoński szaman w transie

Pozycję tę przybierali do transu szamani Lapończyków. Leży się twarzą ku ziemi z rękami wyciągniętymi do przodu i skrzyżowanymi stopami. Pozycja samoczynnie nakierowuje na podróże do Świata Dolnego. W wizjach charakterystyczne są obrazy śniegu, białych zwierząt - białe wilki, niedźwiedzie, bizony, a także kontrastowe obrazy w bieli i czerni.

Pozycja Indian Jivaro


Wizyjna pozycja Indian Jivaro

Pozycję te przywiózł od Indian Ekwadoru amerykański antropolog Michael Harner, jeden z twórców neoszamanizmu. Leży się na plecach na ziemi bez poduszki pod głową, a lewym przedramieniem zasłania oczy, tak jakby leżącego miało oślepić światło idące znad jego głowy. Pozycja wybitnie sprzyjająca podróżom do Świata Podziemnego i spotkaniom ze zwierzętami mocy.

(Uwaga: owal wokół leżącej postaci wygląda na graficzną fantazję rysownika, bo trudno znaleźć coś, co by zaznaczało ten kształt w rzeczywistości. Mnie ten owal natychmiast skojarzył się z praktyką zakopywania się w grobie Sancheza - w takim kształcie należy wykopać grób, przez co owalna jama stworzy rodzaj kokonu lub jaja wokół leżącego. Ten kształt wydaje mi się z wielu powodów bardziej wskazany i obiecujący niż stosowany do tej pory dół prostokątny.)

Praktyczne wskazówki

Aby wejść w trans, w różnych kulturach stosowano rozmaite "pomoce", jak: powtarzanie mantr, długotrwałe śpiewy, tańce w kręgu, wirowanie, odosobnienia, posty, zakopywanie się w ziemi, marsze transowe, wpatrywanie się w kryształy lub zwierciadła. Najbardziej niezawodną jednak metoda jest słuchanie bębna grającego w specjalnym szamańskim rytmie 216 uderzeń na minutę. W instytucie pani Felicitas Goodman stosowano także słuchanie bębna, niekoniecznie na żywo - również z nagrania. I właśnie słuchanie bębna z odtwarzacza poleca się, jeśli chcecie przeprowadzić własne doświadczenia z wchodzeniem w trans. CD z sesjami szamańskiego bębna można zamówić na stronie Michaela Harnera www.shamanism.org. Na targach ezoterycznych można też okazyjnie kupić podobną polską płytę CD pt. "Szamański bęben" nagraną przez Mirosława Miniszewskiego. Wystarczy więc nastawić odtwarzacz z głosem bębna, przybrać odpowiednią pozycję - i obserwować wizje, które powinny wtedy przyjść. Niektórzy mają w tym kierunku duży talent i nawet o tym nie wiedzą!

Wojciech Jóźwiak

luty-marzec 2005 - w Tarace 8 czerwca 2005


Książka wymieniona: Belinda Gore "Ecstatic Body Postures" (wstęp: Felicitas Goodman), Santa Fe, 1995.


Wersja tego tekstu była drukowana w miesięczniku "Wróżka" nr 5/2005.





Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)