zdjęcie Autora

17 sierpnia 2010

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Drogi Enneagramu (odcinków: 31)

Enneagram pozytywny

Kategoria: Enneagram

« Słoń Trąbalski czyli Dziewiątka Znaki zodiaku po trzy »

Przyjęło się, a zwyczaj ten pochodzi zapewne od Helen Palmer, wywodzić enneagram od trzech negatywnych emocji targających ludzkim bytem. Są nimi:

Lęk - związany z instynktem samozachowawczym czyli ucieczką, która polaryzuje przestrzeń w kierunku tył (skąd nadchodzi pożreć cię wróg-drapieżnik) - przód (dokąd masz uciec). Lęk wiąże się z wyostrzeniem zmysłów, których narządy plus układ nerwowy rozwinęły się z zewnętrznej warstwy zarodkowej, ektodermy.

Gniew - wywodzący się z instynktu terytorialnego, który nakazuje przepatrywać zajęty przez siebie obszar, czy ktoś go nie narusza, kogo trzeba odpędzić. Przepatrywanie polaryzuje przestrzeń w kierunku prawo-lewo. Gniew jest wstępem do użycia siły, do walki, angażuje więc mięśnie, które pochodzą od środkowej warstwy zarodkowej, mezodermy.

Wstyd, równy niedowartościowaniu - wywodzi się z instynktów i zachowań stadnych, rządzących dominacją i podporządkowaniem w stadzie, które polaryzują przestrzeń, zwłaszcza przestrzeń symboliczną, w kierunku dół-góra. Wstyd-niedowartościowanie (i jego przeciwieństwo) kieruje dostępem do żywności i samic/samców, angażuje więc wnętrzności: układ pokarmowy i gruczoły płciowe, razem pochodzące od wewnętrznej warstwy zarodka, endodermy.

Zauważamy, że te Trzy Negatywne Emocje mają swoje pozytywne odpowiednie bieguny:

  • lęk tworzy polarną całość z ciekawością
  • gniew z akceptacją
  • wstyd-niedowartościowanie z uznaniem.

Mamy wiec w przestrzeni znaczeń, w symbolicznej geometrii, nie tyle trzy punkty, co trzy wymiary, które wyobrażamy sobie jako linie-osie w przestrzeni:

  • wymiar Lęk-Ciekawość (śmiertelne zagrożenie versus poznanie)
  • wymiar Gniew-Akceptacja (strzeżenie własności i walka, versus przyjęcie drugiego jako "swojego")
  • wymiar Wstyd-Uznanie (niska, podporządkowana pozycja w stadzie/społeczeństwie versus wysoka pozycja).

Wymiary te mają swój kierunek. Od lęku przechodzi się do zaciekawienia i bywa, że ciekawość przeważy nad lękiem. Od gniewu skierowanego w naruszyciela granic przechodzi się do akceptacji naruszyciela. (Marsowe gesty grożenia wrogowi zastąpione zostają jowiszowym rozpostarciem ramion, aby objąć mile widzianego odtąd przybysza.) Wstyd i niedowartościowanie są wstępem do awansu i zyskania uznania.

Dialektyka. Kiedy pozytywny biegun wymiaru zostanie zrealizowany, wynika nowa jakość, która jest innym (sąsiednim) wymiarem:

Kiedy przybysz, zrazu wzięty za wroga, zostanie zaakceptowany, tworzy się na "moim" terytorium atomowa wspólnota, ja i on/ona, a ta wspólnota, jak każda, rządzi się wstydem i uznaniem.

Kiedy ktoś awansuje z niedowartościowania do uznania, jako osobnik o wysokiej pozycji musi wystawić się na zewnętrzne zagrożenie. Królowie idą pierwsi do boju! Ktoś o wysokiej pozycji w pewnym sensie wypada ze wstydowo-uznaniowej społeczności i na zewnątrz niej staje do gry rozpiętej pomiędzy lękiem a ciekawością.

Ale kto przezwyciężył lęk ciekawością i poznał to, co go wcześniej straszyło, tym samym wytyczył własne terytorium: obszar poznany przeciwstawiony temu, co leży poza horyzontem jego poznania. Przed nim zadanie: strzec tego obszaru, czyli terytorialna gra w przepatrywanie granic w gotowości do walki.

Te "dialektyczne" procesy krążą więc w kole:

... Lęk-Ciekawość ⇒ Gniew-Akceptacja ⇒ Wstyd-Uznanie ⇒ Lęk-Ciekawość ...

Każdy następny etap jest "wyższym stopniem rozwoju" w porównaniu z poprzednim!

Poszczególne przejścia ilustrowane są kartami tarota:

  • przejście od lęku (ciekawości) do gniewu (akceptacji) pokazuje karta VI-Kochankowie
  • przejście od gniewu (akceptacji) do społecznego wstydu (uznania) pokazuje karta XIX-Słońce
  • przejście od wstydu (uznania) do lęku (ciekawości) pokazuje karta III-Cesarzowa.

Proces prowadzący od lęku (ciekawości) do gniewu (akceptacji) ma coś z bohaterstwa. Proces prowadzący od gniewu (akceptacji) do społecznego wstydu (uznania) kojarzy się z opieką, wspieraniem, promocją. Proces prowadzący od wstydu (uznania) do lęku (ciekawości) polega w istocie na wyjściu ku rzeczywistości i otwarciu się na prawdę, na to-co-jest.

Procesy lub przejścia odwrotne są przyjmowane jako wsteczne, regresywne, idące pod prąd porządku lub niezgodne z tao. I tak:

  • przejście od wstydu do gniewu to bunt - w tarocie karta XIII-Śmierć.
  • przejście od gniewu do lęku ma coś z tchórzliwej ucieczki, stchórzenia (nowe słowo potrzebne: "tchórzba"!) - mówi o tym karta IX-Pustelnik
  • przejście od lęku do wstydu to "zadrżenie", poddanie się i błaganie o litość - karta XVI-Wieża.

Każdy kolejny etap w tym "antycyklu" jawi się jako kolejny dół upadku lub kolejne trudniejsze wyzwanie, przeszkoda.

Drogi Enneagramu: wstęp na końcu

Enneagramowe przemyślenia, przebłyski i nowości...


« Słoń Trąbalski czyli Dziewiątka Znaki zodiaku po trzy »

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)