Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

13 stycznia 2007

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Pierwsze kroki szamana

Errata książki "Droga szamana" Michaela Harnera
Znalezione błędy Tłumacza, Redaktora (raczej z braku redakcji) i Autora

Kategoria: Nowy szamanizm
Tematy/tagi: Harner

  < poprzedni    1    (2)  

Harner napisał swoją książkę łatwym, dziennikarskim stylem, który w przekładzie momentami wygląda jeszcze bardziej szkolnie. Błędy są - i pewnie wzięły się z nieznajomości przedmiotu. Książce zabrakło redakcji naukowej. Błędy stylistyczne pomijam, wynotowałem dalej tylko rzeczowe.

Znalezione błędy:

Str. 8, wiersz 14 od dołu: "NDE (near death experience - doświadczenia bliskiej śmierci)" - powinno być "doświadczenia bliskie śmierci". Po polsku mówi się też: "doświadczenie śmierci"; tak w Wikipedii.

S. 32, wiersz 4 od dołu i nast.: ang. evangelist to po polsku misjonarz, nie (jak usiłowano tłumaczyć) "ewangelicki", bo to ang. evangelic; wynik taki, że Tłumaczka, gdy jej się gubił sens, usiłowała przygodę Autora z misjonarzami opowiedzieć po swojemu; np. sugerując że misjonarze są zawsze wysyłani z USA w małżeńskich parach.

S. 48, wiersz 4 od góry: jest "insekty", powinno być oczywiście owady. Fraza "szaman zbiera rozmaite gatunki insektów..." brzmi komediowo.

S. 48, 3 akapit, w nim 6 wiersz: ayahuaska została nazwana "narkotykiem"; odpowiedniego słowa w oryginale nie ma, a Harner nigdy ayahuaski tak nie określa.

S. 50, 7 wiersz od dołu: Jest: "u Lakota i Siuksów", błąd, bo "Siuksowie" (Sioux, wymowa: 'su') to stara nazwa Lakotów lub Dakotów. W oryg.: the Lakota Sioux.

S. 52, w pierwszym zdaniu jest: "syberyjskiego ludu Tungus", powinno być "...Tunguzów", a właściwie: "Ewenków", bo tak ta narodowość jest obecnie i od dawna nazywana. Przestarzała także w ang. nazwa Tungus jest u Harnera - niedopatrzenie autora.

S. 52, poniżej: Autor wylicza 8 synonimów terminu "szaman", Tłumaczka tylko 5.

S. 53, 4 wiersz od góry, w cytacie z Eliadego: "do nieba lub /.../ do piekieł", co znaczy przecież całkiem co innego niż oryg.: to the sky or /.../ to the underworld.

S. 55, 16 wiersz od góry: "eskimoski szaman Iglulik", oryg. an Iglulik Eskimo shaman czyli: "szaman z eskimoskiego ludu/plemienia Iglulik".

S. 56, 5 wiersz u góry: "u australijskich Wiradjurów"; w innych miejscach ten sam lud Tłumaczka nazywa Wiradjeri. Po polsku istnieje obszerna książka Andrzeja Szyjewskiego "Religie Australii", gdzie używana jest ta druga nazwa, taka sama po ang., więc jej należałoby się trzymać.

S. 58, 8 wiersz od dołu: "o Indianach z wyspy Frazer mówiono...". W oryginale jest całkiem inaczej: those of Fraser Island were said..., przy czym to those odnosi się do australijskich szamanów, o których mowa w kolejnych zdaniach, a nie o "Indianach". Wyspa Fraser (Island) jest u wybrzeży Australii, wyspy "Frazer" nie ma nigdzie.

S. 58, 5 wiersz od dołu: "buszmeńskiego szamana a!Kung"; oryg.: a !Kung Bushman shaman. Angielski przedimek a zlepił się z nazwą ludu !Kung - sic!

S. 59, 6 wiersz od dołu: "z Zatoki Hudson"; powinno być: "z Zatoki Hudsona".

S. 60, 9 wiersz od dołu: "z plemienia Tavgi Samojedów"; prócz tego, że nie-polska składnia, powinno być: "Nganasanów".

S. 61, 12 wiersz od dołu i nast.: kivas - niepotrzebnie do indiańskiego (Zuni) słowa kiva doczepiono angielską końcówkę l.mn. -s.

S. 64, 4 wiersz od góry: "szamanów z Alaski"; oryg.: Alaskan Eskimo shamans' - pominięto słowo Eskimo - Eskimos, eskimoski.

S. 82, 15 wiersz od dołu: "duch bliski" - nie wiadomo dlaczego tak oddano oryg. tutelary spirit, duch opiekuńczy.

S. 84, początek 3 akapitu od góry: "Szaman ... jest jak magiczny sportowiec...", podczas gdy oryg.: A shaman ... a magical athlete.... Różnie to można tłumaczyć, ale przecież nie groteskowo tu brzmiącym słowem "sportowiec"!

S. 94, 5 wiersz od dołu: "poemat szamana Sojot (Tuwas) z Syberii"; oryg.: these shamanic verses form the Soyot (Tuvas) of Siberia. W polskim zdaniu literalnie nie wiadomo czym są tajemnicze słowa "Sojot" i "Tuwas" - czy to nazwy ludów, czy imiona własne , czy coś innego. Niestety, nieścisłość jest już u Harnera: Sojotowie (czyli Soyot) to grupa etniczna pokrewna językowo Tuwińcom, ale mieszkająca w Buriacji. Tekst oryginalny wyjaśnia też, że chodzi o "szamanistyczne strofy", a nie o "poemat" jakiegoś szamana znanego skądinąd.

S. 94-95, tamten "poemat". Oryg. forward corner to nie "najdalszy kąt" tylko dosłownie "przedni", a zapewne chodzi o miejsce w jurcie (która nie ma kątów), będące w prawo naprzeciw wejścia, które u Syberyjczyków, a też u dawnych Słowian, było miejscem honorowym i świętym. Szaman przecież nie ukrywałby swojego ukochanego bębna w "najdalszym kącie"!

Shoulder and neck to nie "ramię i szyja" tylko "kłąb i kark"; konie nie mają "ramion".

Ye female maral deer - czyli: "ta łania marala"; a może skoro tekst jest archaizowany, wypadałoby przetłumaczyć np. tak: "oważ łani marala!", bo to przypadek vocativus. Maral to południowo-syberyjski gatunek jelenia, do którego tu porównywany jest koń, a właściwie tożsamy z koniem bęben! Przetłumaczono: "moja piękna klaczy". Hmm...

Bear - nie zgaduję, czy to jest "nieść" jak zrozumiała Tłumaczka, czy może "niedźwiedź"? Jeśli ye jest archaicznym angielskim przedimkiem, to jednak niedźwiedź. Trzeba by spytać kogoś z Sojotów.

Male and female maral dear to raczej "byku i łani jelenia-marala", a nie "gniadoszu i klaczy". Tłumaczenia magicznych pieśni pisanych w języku, który zna ledwo 2 tys. ludzi, przełożonych zapewne z oryginału na rosyjski, stąd na angielski i znów na polski - nie zazdroszczę.

S. 103: "Kojot" jest pisany z dużej litery, "kruk" - z małej; w dalszym ciągu się wyjaśnia że oba imiona zwierząt-duchów powinny być pisane z dużej.

S. 108, w. 3 od dołu i nast., znów przekład pieśni. Jest "Huu! Niedźwiedziu!", ale oryg.: Whu! Bear!. Widać, że ważna jest fonetyka tych okrzyków, więc trzeba było napisać zgodnie z ang. wymową: "Łu!"

S.109, w. 1 od góry, ta sama pieśń: jest "Więc mówię"; gdy oryg.: So you say, czyli: "mówisz".

w. 9 od góry: oryg.: I throw grease in the fire, czyli: "Wrzucam tłuszcz/łój w ogień". Nie wiadomo czemu Tłumaczka przełożyła: "Wrzucam trawy do ognia". Grease to jednak nie to samo co grass. Składanie duchowi Niedźwiedzia daru w postaci łoju ma sens, palenie trawy oczywiście nie ma.

S. 110, w. 10 od góry, w pieśni bizona: "w mym garbatym ramieniu jest moc". Oryg.: I, in whose humped shoulder there is power - czyli "w zgarbionych barkach", a może "w kłębie". Nawet bizony nie mają garbatych ramion.

S. 124, 6 w. od góry: "niezwyczajna łódź parowa"; powinno być raczej np. "nie-zwyczajny rzeczny parostatek", bo oryg.: nonordinary river steamboat. Tłumaczka poza tym nadużywa cudzysłowów, dodając je tam, gdzie w oryginale ich nie ma - nie tylko w tym miejscu.

S. 125, 17 wiersz od góry: "Yardale"; powinno być, i tak w oryg.: Yaralde. Przy tym w przekładzie nie wiadomo, co to jest (może być np. imię własne), gdy w oryg. jest to nazwa plemienia.

S. 125, 1 wiersz od dołu: "u aborygenów i w Ameryce Północnej"; oryg.: in aboriginal Australia as well as in western North America, czyli: "u tubylców Australii, a także w zachodniej części Ameryki Pn." "Aborygen(i)" jako etnonim pisze się z dużej litery. Miejsc, gdzie Tłumaczka pomija niektóre, wcale nie nieważne słowa w zdaniach, jest więcej, choćby zdanie następne, gdzie pominięto całą frazę or so called 'soft-spot' location... itd.

S. 148, 3 wiersz u góry: "synchronia lub wyjątkowe zbiegi okoliczności i przypadki"; powinno być "... czyli ...", bo takie tu ma znaczenie ang. spójnik or.

S. 149, 11 wiersz od góry: "dostrzegłem kuguara"; oryg. ...moutain lion - po polsku jednak prawie zawsze to zwierzę nazywa się pumą.

S. 154, 15 wiersz od góry: "samojedzkiego szamana Tawgi z Syberii"; powinno być: "nganasańskiego szamana z Syberii"; patrz wyżej o str. 60.

S. 158, wiersz 3 od dołu: "syberyjskich Samojedów"; oryg.: the Yurak Samoyed of Siberia. Termin Samojedzi/Samoyed jest przestarzały, chodzi o Nieńców; Juracy są jedną z ich grup, ale ta nazwa też jak się wydaje nie jest dziś używana. Można by napisać: "syberyjskich Nieńców-Juraków".

Niżej, s. 158, 2 wiersz od dołu: "Zatoki Tazorskiej"; powinno być: Tazowskiej; literówka jest już w oryginale, co Tłumaczki nie tłumaczy.

Niżej, s. 158, 1 wiersz od dołu: "z Obdorska". Tak u Harnera; ale to miasto dziś się nazywa Salechard i jest stolicą Jamalsko-Nienieckiego Okręgu Autonomicznego, a więc lokalną - jak na Arktykę - metropolią! Nie wiedzieć, fatalny błąd. W tym samym cytacie jest drugi błąd, bo w oryg. jest in, czyli "w Obdorsku/Salechardzie" - i dziwne by było gdyby szaman mieszkał w mieście.

S. 159, w. 10 od dołu: "Pucallpy ... gdzie dochodzi główna autostrada". Oryg. jest the Central Highway; ale wątpliwe, czy można tę drogę nazwać autostradą.

S. 166, wiersz 11 od góry: "amerykańskimi Indianami"; oryg. American Indians - po ang. tak się wprawdzie mówi, ale po polsku to błąd: pleonazm czyli masło maślane.

S. 169, wiersz 12 od dołu i nast.: "wśród Indian Pawiosto czy północnych Pasiutów" - powinno być "wśród (Indian) Paviotso czyli północnych Paiute"; aż trzy błędy na 6 słów. Przekręcona nazwa plemienia powtarza się dalej.

S. 178, 2 wiersz od góry: "obmywali ciała adeptów 'roztopionym kwarcem'"; org. 'liquefied quartz' was poured... czyli miejsce niejasne już u Harnera; oczywiście nie można go rozumieć dosłownie, jakoby Australijczycy topili kwarc itd.

S. 178, w. 13 i 15 od góry: etnonim "Huichol" używany nieodmiennie jest przestarzały, po polsku już się go odmienia: "Huicholów".

S. 178, w. 18 od góry: "W etnicznej Australii"; raczej: "w tubylczej Australii..."; oryg.: In native Australia.

S. 185, wiersz 5 od dołu: "Tawgi" - chodzi o lud Nganasanów, patrz uwagi do s. 60 i 154.

S. 189, w. 11 od góry: "Samojedów" - chodzi o Nieńców.

S. 212, wiersze 14 i 4 od dołu, "Buszmenów!Kung" - sic! - widać że błąd spowodowany nieostrożnym automatycznym usuwaniem spacji przed wykrzyknikiem, który tu zapisuje mlask dziąsłowy.

S. 218, w. 15 od dołu: "Korjaków"; powinno oczywiście być: "Koriaków".

WJ
adres
13 stycznia 2007


«wroć: recenzja książki "Droga szamana" Michaela Harnera



Książka omawiana:
Michael Harner. "Droga szamana" (The Way of the Shaman 1980)
Wrocław 2007, Wydawnictwo Dolnośląskie



  < poprzedni    1    (2)  

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)