Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

19 kwietnia 2014

Ratomir Wilkowski

z cyklu: Rodzima Wiara (odcinków: 19)

Etniczne systemy wierzeń a uniwersalizm
Czy tzw. pogaństwo (systemy etniczne traktowane zbiorczo) może konkurować z monoteizmami?

Kategoria: Religie

« Los, dola, fatum w wierzeniach Słowian Opętanie i nawiedzenie, złe duchy i demony »

Interior of the Pantheon, Rome - świątynia na Polu Marsowym poświęcona wszystkim bogom.
Wnętrze rzymskiego Panteonu na obrazie Panniniego

Religiami uniwersalistycznymi, religiami światowymi, nazywa się te systemy wyznaniowe, które w odróżnieniu od religii narodowościowych, plemiennych, etnicznych i rodzimych, obejmują w swoim założeniu wszystkich ludzi. Uniwersalizm wyznaniowy kojarzony jest zwykle z globalnymi religiami monoteistycznymi, które przejawiają szczególną tendencję do nawracania osób spoza swojego kręgu kulturowego. Czy jednak pogaństwo - powszechne, acz niezbyt precyzyjne, zbiorowe określenie np. politeistycznych, etnicznych, rodzimych systemów wierzeń - nie przejawia cech uniwersalizmu? Szczególnie jeśli uwzględnimy występujące w większości tego rodzaju systemów uniwersalne pojęcie absolutu czy dążenie do życia zgodnego z naturą, lub też niezbywalne prawo do zachowania wolności wyznaniowej przez każdą społeczność ludzką i każdego człowieka z osobna?

Globalne religie monoteistyczne - poprzez swój dogmatyzm, niezachwiane przeświadczenie o posiadaniu monopolu na tzw. prawdę objawioną, poprzez przeświadczenie że to obrany przez nie sposób zbliżenia się do Boga jest nie tyle nawet tym najlepszym, co jedynym możliwym - przejawiają największą skłonność do sprzyjania wszelkiego rodzaju nietolerancji i idącej za tym przemocy. Monoteizmy zazwyczaj wykluczają bowiem prawo do obrania własnego sposobu na zbliżenie się do Boga / bogów przez poszczególne kultury, a tym bardziej indywidualnie przez różne osoby. Dla tych systemów jest tylko jeden sposób... Ich sposób... A kto się temu nie podporządkuje... Cóż - historia wielokrotnie pokazała jakie mogą być tego konsekwencje.

W przypadku zdecydowanej większości systemów etnicznych (zwłaszcza politeistycznych, w tym rodzimowierstwa) nie jest narzucany jakiś jeden, uniwersalny dla wszystkich, sposób zbliżenia się do absolutu, Boga Najwyższego. Jeśli bowiem nawet przyjmiemy, że wszystko zawiera się w wiecznym, nieskończonym i nieograniczonym absolucie, to jednak sposoby zbliżenia się do tegoż absolutu nadal pozostać mogą różne, nie tylko dla poszczególnych kultur, ale nawet dla poszczególnych osób (np. zgodnie z ich wrodzonymi i/lub nabytymi predyspozycjami) . Czy to znaczy, że będąc rożne, są lepsze i gorsze? Odpowiedź na to pytanie możliwa jest jedynie przy doprecyzowaniu pytania o to, z czyjego punktu widzenia. Sposób, który jest bowiem najlepszy możliwy dla jednej osoby, wcale nie musi być taki dla kogoś innego.

Nie chodzi tu jednak o to, że "wszyscy tak naprawdę wierzą dokładnie w tego samego Boga" lecz o to, że sposoby zbliżenia się do absolutu (z którym w wielu systemach wyznaniowych utożsamiany jest byt najwyższy) nadal pozostać mogą różne. Co więcej, poszczególne dążenia by zbliżyć się do absolutu - nawet jeśli różne ludy i kultury obierają ku temu różne sposoby - wcale nie muszą budzić sprzeczności. Z tego m.in. względu rodzimowierstwo nie przejawia jakiejś szczególnej tendencji do nawracania czy skłonności do popadania w dogmatyzm (w tej również sytuacji, każdy świadomie odwołujący się i kontynuujący etniczną wiarę naszych słowiańskich przodków, ma prawo deklarować się rodzimowiercą słowiańskim).

Z jednej strony spotykamy się więc z systemami wyznaniowymi (zwykle monoteistycznymi, tzw. uniwersalistycznymi), które dążą do narzucenia swojej wiary (swojego sposobu zbliżenia się do Boga) wszystkim bez wyjątku (pragną objąć tym wszystkich ludzi, często nie zważając na to, czy ci są tym zainteresowani)... Z drugiej strony, mamy zbiór systemów wyznaniowych (zbiór potocznie określany jest jako pogaństwo lub neopogaństwo), który łączy wszystkich ludzi - wszystkie regiony i kultury - wychodząc z założenia, że każdy ma prawo do zachowania i kultywowania swoich etnicznych wierzeń (do tego by każdy otwarcie mógł obrać taki sposób zbliżenia się do absolutu, jaki jest dla danej osoby najlepszy lub możliwy dostępny). W pierwszym przypadku przyjmuje się jedność w ramach jednego narzuconego systemu wyznaniowego - zwykle odrzucając różnorodność, indywidualizm, prawo do wyboru religii, starając się narzucić swój system wyznaniowy ogółowi. W drugim przypadku jedność widzi się właśnie w różnorodności - w ramach równorzędnego prawa do zachowania swych etnicznych wierzeń przez poszczególne regiony i kultury.

Pewne cechy, które przez niektórych mogą być odbierane jako sprzyjające uniwersalizmowi, wcale nie muszą wykluczać przywiązania do ziemi, danego terenu, danej kultury, etniczności... O ile bowiem z jednej strony można dopatrywać się uniwersalizmu w kontekście systemów wyznaniowych, które dążą do narzucenia swojej wiary wszystkim bez wyjątku, o tyle z drugiej strony dopatrywać się można uniwersalizmu wychodząc z założenia, że wszystkie regiony łączą się w ramach wspólnego prawa do zachowania i kultywowania swoich etnicznych wierzeń. Jak więc widać uniwersalizm uniwersalizmowi nierówny - pierwszy wyklucza odmienność widząc jedność w konkretnym narzuconym systemie wyznaniowym, drugi z kolei widzi jedność w ramach równorzędnego prawa do zachowania swych etnicznych wierzeń przez poszczególne społeczności. Tym samym jeśli jedność w dążeniu do zachowania prawa do różnorodności i indywidualizmu określić uniwersalizmem, to jak najbardziej jestem za takim uniwersalizmem... Jestem za tym, by każda kultura miała pełne prawo zostać przy swoich etnicznych wierzeniach. Jestem za uniwersalnym prawem do wolności wyznania...

Ratomir Wilkowski, Wilkowo 2012 r.


Rodzima Wiara: wstęp na końcu

O Rodzimej Wierze


« Los, dola, fatum w wierzeniach Słowian Opętanie i nawiedzenie, złe duchy i demony »

komentarze

[foto]

1. nie tylko w sprawie uniwersalizmu • autor: Radek Ziemic2014-04-21 01:27:10

Uniwersalizm rozumie się tu przynajmniej trojako: 1) monoteizm, 2) totalność, jakiś przymusowy globalizm „sakramentalny” (nie sakralny jednak), 3) "taki sam dla każdego". Bez trudu można wykazać, że pretensje uniwersalistyczne są jedynie... pretensjami i niekiedy muszą być wzmacniane specjalnymi dokumentami typu "Dominus Iesus". Z kolei rodzimowierstwo czy pogaństwo jako próba odzyskania utraconej (zapoznanej) różnicy i wielości na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać ciekawe, ale tylko wtedy, gdy operujemy opozycjami jedność - wielość czy przymus - dobrowolność, geo-etniczna abstrakcja - konkret. I tylko wtedy, gdy politeizm zawsze łączy się z tolerancją. Problem jest jednak bardziej skomplikowany i najlepiej go chyba oddaje wyznanie pewnego polskiego poety: „Chciałbym zachować szacunek dla pierwiastka irracjonalnego w człowieku; dla jego potrzeby poezji i tego, co nasi przodkowie nazywali Bogiem, a dla czego my, ich potomkowie, szukamy nowego języka”. W gruncie rzeczy dziś nie da się chyba inaczej kroczyć ku – no właśnie ku czemu, bo słowo absolut wydaje mi się jednak zbyt „uniwersalistyczne” – a więc inaczej niż poprzez konkret, ale dlaczego jedynie etniczo-religijno-geograficzny („tuziemczy”). Chodzi w gruncie rzeczy o niepewność wychodzenia z siebie i otwierania się na inność, ale czy nie może ona być również polityczna, seksualna, wiekowa, społeczna, metafizyczna itd.? O życie w konkrecie i życie w tajemnicy jednocześnie… ------ (?)   

[foto]

2. jeszcze słówko • autor: Radek Ziemic2014-04-21 01:28:50

Oczywiście, na tej stronie (tzn. w Tarace) musi się pojawić pytanie, co znaczy "nasi przodkowie"? :-)
[foto]

3. Sposób? Zbliżania się? Do absolutu? • autor: Wojciech Jóźwiak2014-04-22 22:57:12

"Sposoby zbliżenia się do absolutu, Boga Najwyższego". Hmm... Ratomirze, co przez to rozumiesz?
"Sposób" kapłana, który wygłasza kazanie lub inną natchniona mowę?
"Sposób" mistyka, który praktykuje ascezę z zamiarem ujrzenia wizji?
"Sposób" wyznawcy, który powtarza formuły słowne lub ruchy, np. taneczne, których nauczył się od innych?
Co to znaczy, że do "absolutu" można się "zbliżać"? A jeśli nie można? (Takie poglądy też bywały w historii religii wygłaszane.)
I czy poganie muszą jakoś "wierzyć" w "Boga Najwyższego"?
Co w ogóle znaczą używane przez Ciebie słowa?

4. Wyjaśnienie / rozwinięcie • autor: Nierozpoznany#34172014-04-23 15:28:34

Sądziłem, że dostatecznie wynika to z mojego arta (a jeśli nie z tego, to również z pozostałych, szczególnie z "Bóg - Natura - Metawszechświat" http://www.taraka.pl/bog_natura_metawszechswiat oraz "Rodzimowierca, poganin, neopoganin" http://www.taraka.pl/rodzimowierca_poganin_neopoganin). Absolutu nigdy nie da się w pełni pojąć istocie niedoskonałej (skończonej i ograniczonej choćby przez czas i przestrzeń) jaką jest czlowiek. Można TYLKO się do Niego zbliżyć (próbować, starając się to osiągnąć w możliwy najlepszy dla siebie, dostępny sposób). Dla różnych ludzi istnieją rożne sposoby zbliżenia się do tego Absolutu… Znajduje to odbicie również w zdecydowanej większości systemów wyznaniowych. Dla jednych najlepszą ku temu formą jest wiara w boga jedynego, dla drugich w najwyższego, dla jeszcze innych w wiele bóstw (które to bóstwa lub bóg stanowią np. poszczególne aspekty natury lub poprzez te aspekty natury przejawia swe istnienie... albo tez są tożsame całemu otaczającemu nas światowi, wszechświatowi, metawszechsiatowi)... Co natomiast znaczy, że ktoś w coś/kogoś "musi" wierzyć? Na szczęście, przynajmniej współcześnie, nikt w nic nie "musi" wierzyć, bo wolność wyznania gwarantuje nam choćby Konstytucja RP. A w co wierzą poganie czy rodzimowiercy? To z kolei zupełnie inna kwestia, którą starałem się szerzej przedstawić w ostatnim z wymienionych wyżej artykułów.
[foto]

5. Czy Rodzimowierca jest Sarmatą? • autor: Wojciech Jóźwiak2014-04-23 20:33:23

Czy Rodzimowierca jest lub może być Sarmatą? --- Takim Sarmatą, jak definiuje go Grzegorz Świderski ("GPS") tu: Dlaczego jestem Sarmatą ---?
Bardzo poważnie pytam :)

6. obrazek ... • autor: Nierozpoznany#34172014-04-24 09:06:31

Moją osobistą opinię najlepiej chyba oddaje treść z poszerzonej i znowelizowanej broszury RKP "...do RKP należeć może każdy rodzimowierca słowiański, niezależnie od tego, czy w jego poglądach wyznaniowych dominują cechy politeizmu czy panteizmu. Niezależnie od tego, czy przyjmuje taką czy inną koncepcję absolutu oraz niezależnie od obranego przez siebie sposobu zbliżenia się do Niego, o ile uważa się za kontynuatora wiary naszych słowiańskich przodków. Zarówno ci, którzy za absolut przyjmują Boga Najwyższego (henoteizm, forma politeizmu), jak również ci, którzy za absolut przyjmują sumę bóstw (politeizm zasadniczy) lub też ci, którzy za absolut przyjmują cały otaczający nas świat, naturę (panteizm), a także wszyscy uznający za właściwą jednocześnie więcej niż tylko jedną z wymienionych wyżej koncepcji oraz wszyscy prezentujący wszelkie możliwe stany pośrednie między tymi koncepcjami, o ile zawierać się one będą w założeniach wyznaniowych związku. Innymi słowy, związek stara się zrzeszać wszystkich tych, którzy niezależnie od obranego przez siebie sposobu zbliżenia się do absolutu, czynią to w ramach kontynuacji wiary naszych słowiańskich przodków. [...] do Rodzimego Kościoła Polskiego przystąpić może osoba formalnie nadal należąca do innego związku wyznaniowego (w tym reprezentującego inny niż rodzimowierstwo system wyznaniowy), formalnie nie wyrzekając się przy tym ani nie wypierając dotychczasowej wiary (związek nie wymaga np. dokonania aktu apostazji), o ile z należytym szacunkiem odnosi się do etnicznych słowiańskich bóstw. [...] Wyznawcą Rodzimego Kościoła Polskiego zostać można [również] bez względu na to, jakiej narodowości przodków ma się w swoim drzewie genealogicznym, jako że naród to przede wszystkim wspólny język i kultura . Przyjmujemy, iż Polakiem jest ten, kto (ceniąc rodzimą, etniczną tradycję) za Polaka się uważa i tak pojmowana polskość zastosowana została w nazwie Rodzimego Kościoła Polskiego. [...]" wyraźnie przy tym podkreślając, że "Jednocześnie uznajemy (m.in. biorąc pod uwagę, iż powstanie religii nie jest procesem natychmiastowym, a tym samym dany system wyznaniowy najlepiej sprawdza się na terenie, na którym powstał i na którym ewoluował), że najbliższa, naturalna Słowianom, jest ich własna etniczna wiara. " (całość dostępna tu lub tu). Ciekawie aspekt ten z mojej osobistej perspektywy przedstawia również niniejszy obrazek.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)