Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

24 sierpnia 2010

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Ateny, Jerozolima, Ganges (odcinków: 24)

Fanatyzm i inne skrajności


« Brakuje czwartego kierunku Szestow i fotografie z Trockim »

(10.) Trzy nurty: znad Gangesu, z Aten i z Jerozolimy ("od sufitu, od dębu, od marchwi" - Miron Białoszewski), choć często mieszające się, rozmyte i podające się nie za to czym w istocie są, mają swoje wyraźne skrajności. I tak:

  • skrajnością, ekstremizmem Jerozolimy jest fanatyzm,
  • Ateny dochodząc do skraju popadają w bezduszność,
  • Ganges obsuwa się w stronę naiwnego, infantylnego zauroczenia.

Jerozolimski fanatyzm jest dobrze znany, składa się na niego kult ofiary, gotowość do poświęceń własnych i cudzych, uraźliwość i obrażanie się, niechęć do dialogu (jeśli, to tylko na "naszych" warunkach); przekonanie, że z zasady tylko "my" mamy rację połączone z arogancją i przekonaniem o istotowej niższości "innych"; gotowość do "chwytania za miecz" czyli do tzw. rozwiązań siłowych, a w razie własnej słabości do klątw i wyręczania się bogiem w zemście na "niewiernych".

Ateny popadają w bezduszność i to jest (chyba...) główny zarzut ich przeciwników: że propagują obraz świata mechanicznego, bez "czucia i wiary", bez tajemnicy i sensu, w którym właściwie nie ma po co żyć; w człowieku zaś dostrzegają i uznają tylko jego intelekt. Jako że Ateny współcześnie przybrały postać nauki-science, to głównie nauka takie zarzuty słyszy.

Przypadłość Gangesu jest też dobrze rozpoznawalna: w swojej skrajności gangejskie nurty przechodzą w rodzaj duchowego przedszkola. Ich uczestnicy infantylizują się - przykładem krysznowcy, które swoje bóstewka codziennie stroją niby dziatwa lalki, układają do snu itd. - zabawa lalami idzie na całego. Strzyżenie włosów u buddyjskich mnichów też przesuwa ich do stanu bezwłosego dziecka (bo na pewno nie do stanu wyłysiałego maczo-osiłka, jak w cyrku!). Rytualne żebranie podobnie przywraca stan dziecięcej zależności od dorosłych. Wiele, niemal wszystkie neo-gangeizmy, powstające teraz wokół charyzmatycznych Amerykanek i oparte na ich czenelingach, każą wierzyć w baśnie - bo taka strukturę mają wszystkie te opowieści o dobroczynnych aniołach, o kosmitach-Plejadanach, o zatopionych miastach-Atlantydach, o cudownych mocach zaklętych w piramidach lub "czakramach Ziemi". W baśnie, bo nawet nie w porządne mity.

Powyższe rozpoznanie pozwala w pewnym stopniu dopasować "nasze" trzy nurty do enneagramu. Ich skrajności mają wiele wspólnego z trzema punktami enneagramu, ale nie z głównymi typami 0/9-3-6, tylko z pobocznymi lewymi, 8-2-5. Zobaczmy:

  • Fanatyczna, agresywna skrajna Jerozolima odpowiada podobnie agresywnej i mającej wyłączną rację Ósemce-Szefowi
  • Intelektualnie bezduszne skrajne Ateny odpowiadają podobnie intelektualnej, oderwanej od "życia" i tłumiącej uczucia Piątce-Obserwatorowi
  • Infantylnie zauroczony skrajny Ganges odpowiada podobnie skłonnej do infantylizmu i polegania na "dorosłych" Dwójce-Dawcy.

Gdy do tego dołączyć enneagramowe przejścia (w komforcie i w stresie), to zobaczymy, że powyższe trzy jakości (formacje) nie tworzą cyklu, ponieważ chociaż w enneagramie Piątka w komforcie przechodzi w Ósemkę, ósemka w Dwójkę, to Dwójka już przechodzi w coś spoza tego zbioru (w komforcie przechodzi w Czwórkę). Tworzą one następujący ciąg:

skrajne/Ateny-Piątka-Obserwator -> skrajna/Jerozolima-Ósemka-Szef -> skrajny/Ganges-Dwójka-Dawca

...A w stresie w przeciwnym kierunku. Co to znaczy, do czego odnosi się w empirycznym świecie? - Zobaczymy... myślę...

Ateny, Jerozolima, Ganges: wstęp na końcu

Coś w naszym świecie zaczęło się (umownie mówiąc) w Atenach, coś w Jerozolimie i okolicach, coś - niedawno - przybyło znad Gangesu. Ciekawe jest prześledzić te trzy nici, jak trzy guny.


« Brakuje czwartego kierunku Szestow i fotografie z Trockim »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)