31 stycznia 2013

MadziaAJ

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2517)

Farmerzy, Afroamerykanie i Dziecko z odciętą głową

Kategoria: Sny i wizje

« Kwiat z bursztynu Otoczka z przecieru pomidorowego »
Byłam na wsi i szłam pod dużą górę asfaltową drogą. Nagle zobaczyłam, że na środku ulicy stoją dwa rzędy ludzi - tuż przede mną biali "bandyci", bardziej amerykańscy farmerzy w słomianych kapeluszach, kraciastych koszulach i jeansowych ogrodniczkach. Wszyscy byli uzbrojeni w widły, łopaty i tym podobne narzędzia. Po drugiej stronie stali Afroamerykanie, którzy chcieli, by farmerzy ich przepuścili - szczególnie chodziło im o jakąś dziewczynę, która musiała szybko przejść, a jej na to nie pozwalano. Atmosfera była napięta, wydawało mi się, że zaraz zaczną się bić. Weszłam więc między dwa rzędy krzykaczy i powiedziałam, że szkoda czasu na bicie i krzyki, że trzeba się dogadać. Wówczas jeden z farmerów - z najbardziej wredną mordą i nienawiścią w oczach - przystawił się do mnie i chciał mnie uderzyć. Ja mu powiedziałam, że ok, niech mnie bije, skoro ma mu ulżyć. Wyciągnęłam w jego stronę dłonie i kazałam mu je boksować. Zrobił to, uderzał z całej siły, ale po chwili zaczął się śmiać i powiedział do reszty, żeby przepuścili Murzynkę i wszyscy rozeszli się do domów. Ja zadowolona z rozwoju sytuacji poszłam dalej.
Kiedy schodziłam z górki zobaczyłam, że obok domu mojej najlepszej przyjaciółki, na ulicy leży dziecko. Było ubrane w szare dresowe spodnie i bluzkę z H&M w granatowo czerwone paski. Od razu wiedziałam, że to moje dziecko. Przerażona krzyknęłam jego imię i podbiegłam do niego. Kiedy go podniosłam cześć jego głowy odpadła - była odcięta na skos. Zaczęłam krzyczeć z przerażenia, bólu i żalu. Podniosłam część głowy i przyłożyłam na swoje miejsce. Wtedy okazało się, że dziecko jeszcze żyje, zaczęłam więc krzyczeć o pomoc. Wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam na pogotowie. Mówiłam, że na ulicy leży moje dziecko z odciętą głową i że jeszcze żyje i by szybko pomogli. Pani dyspozytorka nie wierzyła w to, co mówię, więc dzwoniłam kilka razy. Później pamiętam już tylko migawki snu i wydaje mi się, że chyba ktoś pomógł, ale nie jestem pewna czy dziecko przeżyło. Obudziłam się przerażona i ze łzami w oczach.

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Kwiat z bursztynu Otoczka z przecieru pomidorowego »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)