Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

30 listopada 2015

Maciej Szymczak

Feuerbach: filozof zapomniany

Kategoria: Religie
Tematy/tagi: filozofia

Naród niemiecki wydał na świat wielu znakomitych myślicieli. Niemiecka szkoła filozoficzna zasłynęła w świecie swymi nietuzinkowymi mędrcami, twórcy tacy jak Kant, Hegel czy Schopenhauer stali się klasykami gatunku, a ich wypowiedzi są często cytowane w wielu pracach naukowych. Nie wszyscy jednak spośród nich doczekali się należytego uznania i właściwego potraktowania ich spuścizny intelektualnej. Są tacy myśliciele, którzy mimo genialnego umysłu, pozostają w cieniu, a ich ideologia wciąż czeka na ponowne odkrycie przez przyszłe pokolenia. Wiele rewolucyjnych nurtów poglądowych narodziło się w 19 wieku tuż za naszą zachodnią granicą. Twórcy tamtej epoki w znacznym stopni wpłynęli na europejską świadomość kulturalną, przyczyniając się do rewolucji moralnej. Jednym z bardziej niedocenionych i ważnych dla nas filozofów jest Ludwik Feuerbach. Ten nie znany szerszemu gronu czytelników literat stworzył podwaliny pod nowoczesny ateizm, materializm i zapoczątkował odchodzenie od teizmu. Nie tak radykalny jak Nietzsche, a jednak przyszło mu zapłacić za swój nonkonformizm równie wysoką cenę. Za życia nie doczekał się należnej mu sławy, odtrącony przez środowisko naukowe, dokonał żywota w wiejskiej samotni, doświadczając biedy na własnej skórze. Czym cechowały się poglądy filozoficzne Feuerbacha? Co było w nich tak rewolucyjnego i co zawdzięczamy temu zapomnianemu intelektualiście? Zanim przejdziemy do meritum, a wiec do dorobku naukowego niemieckiego filozofa, postaram się pokrótce przybliżyć jego życiorys.

Ludwig Andreas Feuerbach przyszedł na świat w bawarskiej miejscowości Landshut, 28 lipca 1804 roku. Wychowywał się w utalentowanej rodzinie, jego ojciec Johann Anselm był wybitnym znawcą oraz teoretykiem prawa karnego. Feuerbach podobnie jak jego czterej pozostali bracia obrał w życiu drogę naukową. Jego rodzina od pokoleń szczyciła się wieloma znakomitymi osobistościami, a filozof nie zamierzał pozostawać w cieniu ich dokonań. Jako młody człowiek wykazywał żywe zainteresowanie sprawami religii i wiary, naturalnym zatem wyborem było studiowanie teologii protestanckiej w Heidelbergu. Uczelnia ta jednak nie zaspakajała jego ambicji, dlatego też przeniósł się na studia do Berlina, gdzie poznał swojego życiowego mentora i nauczyciela: Georga Wilhelma Friedricha Hegla. Przez pierwsze lata swojej naukowej działalności był pod silnym wpływem metafizyki heglowskiej, został wykładowcą i nauczał w duchu nauk swojego mistrza. We wczesnym etapie kształtowania się jego światopoglądu uważał, iż rozum jest niepodzielny i wspólny całej ludzkości, jest on nieśmiertelny i odradza się w kolejnych pokoleniach. Jego zachwyt Heglem w końcu osłabł i z poplecznika jego idei stał się jego najżarliwszym krytykiem. Był to moment zwrotny w jego karierze i czas, w którym zaczął się rodzić Feuerbach - filozof bezkompromisowy, głoszący kontrowersyjne tezy. Jego dwa największe dzieła: „O istocie Chrześcijaństwa” oraz „Wykłady o istocie Religi”, w pełni charakteryzują oryginalną myśl głoszoną przez myśliciela.

„Bóg był moją pierwszą myślą, rozum drugą, człowiek trzecią i ostatnią.” [1]

Cytat ten w skrócie obrazuję drogę rozwoju intelektualnego Feuerbacha, kolejne etapy, w których to kształtował własny oryginalny pogląd na rzeczywistość. Ze względu naniepasujące do epoki poglądy i daleko wykraczające poza moralność protestancką idee, został usunięty z uniwersytetu i wykluczony z życia uczelnianego. Jako żarliwy przeciwnik idealizmu musiał zakończyć swoją karierę i przenieść się na wieś, gdzie żył i tworzył do końca swoich dni. Czym zasłynął filozof, co oburzyło ówczesne elity intelektualne?

Pomysłem, od którego wyszedł filozof, było sprowadzenie teologii do antropologii. W swoich dwóch największych dziełach propaguje Feuerbach antropologiczną wizję religii, jednocześnie wykazując, iż jej teologiczne wyjaśnienie jest błędne i zgubne dla ludzkości. Treść teologii stanowi antropologia, tajemnicą istoty boskiej jest istota ludzka, czego nie potrafi sobie uświadomić religia. Każda religia jest zakorzeniona w człowieku, bez niego nie ma prawa bytu. Krytykuje chrześcijaństwo dlatego, iż zatraca w sobie fundamentalną postawę moralną, jaką jest miłość jednej jednostki do drugiej, ponieważ człowiek kocha drugiego tylko przez pryzmat Boga i dla Boga. Gdy zwraca się swą istotę ku Bogu, to zapomina się o swoich bliźnich, co więcej, poświęca się drugiego człowieka stwórcy. A kim jest Absolut według Feuerbacha? W jaki sposób myśliciel definiuje jego istotę? Według koncepcji stworzonej przez filozofa, człowiek uprzedmiotawia siebie na zewnątrz, tworząc abstrakcyjny twór, jakim jest Bóg. Co więcej, każdy z nas wyobraża go sobie inaczej. Mój Bóg nie wykracza poza moją istotę, wyczerpuje się on dla mnie w tym, czym jest dla mnie. Na potwierdzenie tej tezy przytacza taki oto przykład:

„Gdyby ptak miał wyobrażenie Boga, wyobrażałby go sobie tylko jako istotę uskrzydloną. Ptak nie zna nic wyższego, nic doskonalszego, niż bycie uskrzydlonym.” [2]

Zatem Bóg nie wychodzi poza istotę człowieka, jest oglądem prawdy o nim samym. Według filozofa jednostka, transportując swe wszystkie wartości na zewnątrz, stała się zła i zepsuta. Człowiek uczynił siebie brakiem właśnie poprzez religię. Podążając za myślicielem, powinniśmy przestać czcić abstrakcyjną istotę, która w istocie jest wypchniętym na zewnątrz oglądem nas samych. Przedmiotem czci religijnej powinien stać się człowiek, musimy z powrotem przywrócić sobie samym te cechy, które uprzedmiotowiliśmy na zewnątrz w postaci Absolutu. To my sami jesteśmy Bogami, żyjemy w uświęconym świecie i łączą nas uświęcone stosunki. Parafrazując Feuerbacha : „Człowiek człowiekowi Bogiem”. Poglądy te przysporzyły filozofowi wielu wrogów, a także nie małą garstkę zwolenników.

Ważne miejsce w hierarchii ideologicznej filozofa zajmuje również natura. Przyroda powinna być jedyną rzeczą, do której człowiek się odnosi, gdyż właśnie dzięki niej istnieje, myśli oraz działa. Feuerbach, zwracając swe uwielbienie w kierunku przyrody, zaczyna interesować się religiami naturalnymi. Przedmiotem jego zainteresowań stają się wierzenia różnych kultur pierwotnych, jego uwagę zajmują zwyczaje religijne ludów Kamczatki, Afryki, Ameryki Północnej. Według niego pierwotna forma kultu religijnego, była najdoskonalszą formą wierzeń. Na początku oddawano cześć samej przyrodzie, nie jako narzędziu wyższej istoty, ale samej w sobie. Pierwotna religia wyrażała odwieczną zależność człowieka od przyrody. To Teologia, zdaniem myśliciela, oderwała człowieka od jego naturalnego środowiska. Rozwój kultu religijnego to pułapka, którą człowiek zastawił sam na siebie, kiedy to odchodzi od świata rzeczywistego, brnąc w zgubny świat idealistyczny. Według filozofa wiara pogan była praktyczna, gdyż dotyczyła różnych dziedzin z ich życia. Bronił on także, przed drwinami chrześcijańskich myślicieli, zasadności rozmaitych kultów zwierzęcych. Czynił tak, ponieważ miał świadomość, jak ważną rolę odgrywały one w życiu ówczesnego człowieka. Zwierzęta przyczyniły się w znacznym stopniu do ewolucji człowieka, dlatego nie dziwi go cześć oddawana tym stworzeniom, które były dlań użyteczne. Sam Feuerbach niejednokrotnie wytykał chrześcijanom ich błędy oraz zaślepienie ideologiczne. Krytykował ich zwłaszcza za niezdrowe podejście do życia i śmierci - Pozostawcie więc zmarłych w spokoju – nawołuje – troszczcie się tylko o żywych. Jego działalności pisarskiej towarzyszyła pewna misja, którą filozof tłumaczy w poniższym cytacie:

”Celem zarówno moich prac, jak i wykładów, jest przemienić ludzi z teologów w antropologów, z teofilów w filantropów, z kandydatów na tamten świat w badaczy tego świata, z politycznych kamerdynerów niebiańskiej i ziemskiej monarchii i arystokracji – w wolnych i świadomych obywateli ziemi.” [3]

Myślę, iż wielu współczesnych obywateli podpisało by się pod tym twierdzeniem, jednocześnie nie zdając sobie sprawy, kto je sformułował. Sylwetka filozoficzna Feuerbacha jawi się nam nawet i dziś jako kontrowersyjna. Z pewnością jego pogląd na religię szokuje i dzisiejsze środowiska konserwatywne. Feuerbach jako swoisty rewolucjonista moralny wywarł także wpływ na Marksa i Engelsa. W latach młodzieńczych twórcy materializmu dialektycznego byli jego prawdziwymi wyznawcami. Jednak według nich filozof był zbyt daleki światu, gdyż nie poświęcał uwagi społecznym zależnościom, skupiając się na świecie wewnętrznym człowieka. Feuerbach - filozof ważny, pierwszy który zaatakował protestancki idealizm, dziś zapomniany, szerszemu gronu czytelników nieznany. W języku polskim ukazało się zaledwie parę prac mu poświęconych. Mam nadzieję, iż w przyszłości błąd ten zostanie naprawiony, a filozof doczeka się należnego mu uznania u potomnych. Na zakończenie chciałbym przytoczyć wypowiedź polskiego filozofa Henryka Jankowskiego, trafnie recenzującego zasługi Feuerbacha dla świata:

„Feuerbach był jednym z poważniejszych myślicieli przeszłości. Jego niezmordowana walka przeciwko ciemnym siłom starego świata, przeciwko narkotykowi religii i błędom idealistycznym, przeciwko duchowemu i społecznemu zastojowi, o przodujący materialistyczny światopogląd i postęp społeczny, stanowi jedną ze wspaniałych stronic historii ludzkiej myśli.” [4]


Urodzeniowy kosmogram Ludwiga Feuerbacha, ur. 28 lipca 1804, g. 13:35, Landshut (Bawaria, Niemcy) 48.52/12.15, czas prawdopodobnie lokalny UT+0:48:36. Dane z www.astrotheme.com


[1] „Leksykon filozofii”, praca zbiorowa, Poznań 2000, s. 156

[2] Ludwig Feuerbach, „Wykłady o istocie Chrześcijaństwa”, PAN 1959, strona 63

[3] L. Feuerbach, „Wykłady o istocie Religii”, Warszawa 1953, s. 32

[4] H. Jankowski, „Etyka Ludwika Feuerbacha. U źródeł marksowskiego humanizmu”, Książka i Wiedza, 1963 r., s. 209

Korekta przez: Radek Ziemic (2015-12-07)


komentarze

[foto]

1. Podziękowania • autor: Terravis Wiktor Rumocki2015-12-02 12:24:42


Dziękuję za ten artykuł.

2. Kant • autor: Stefanurynowicz2015-12-16 12:40:30

Immanuel nie był Niemcem. Ani z ojca, ani z matki. To tak dla ścisłości. :) Zresztą "naród niemiecki " to też przesada.  :)Kant nawet nie czuł się Niemcem. Imię wybrał sobie hebrajskie. Traktowanie Kanta jako Niemca, to zwykły kant. To tyle,  co do początku artykułu.  Autor trochę nie przemyślenie skopiował XIX wieczne, nacjonalistyczne trendy propagandowe. O celowość takiego działania Go nie posądzam. O innych przytoczonych filozofach się nie wypowiem, bo za mało wiem o nich.  Jednakże artykuł daje do myślenia. 
[foto]

3. Kant nie był Niemcem? Mickiewicz nie był Polakiem? • autor: Wojciech Jóźwiak2015-12-16 16:02:45

Wprawdzie niem. Wikipedia pisze o Kancie:
Väterlicherseits stammte Kant aus einer kurischen Familie, die von Lettland nach Kantwaggen (später Kantweinen) im Memelland übergesiedelt war.
Czyli że przodkowie jego ojca byli Kurami (ci od Kurlandii, dziś regionalni Łotysze). O matce taż Wikipedia pisze:
die Mutter stammte aus der Familie ... der von Nürnberg nach Königsberg übergesiedelt war.
Więc z Norymbergi, o Szkotach nic.
Na tej podstawie mówić, że Kant jakoby NIE był Niemcem, to tak, jakby ktoś twierdził, że Mickiewicz NIE był Polakiem (bo nazwisko od "Mićki" czyli Dymitra, białoruskie), Chopin nie był Polakiem (tym bardziej notorycznie, bo dziadek rodowity Francuz), Wieniawski nie był Polakiem (bo z Żydów konwertowanych) itd., itp. Panie Stefanie, nie szalejmy.
[foto]

4. Dlaczego o Szkotach? • autor: Wojciech Jóźwiak2015-12-16 16:15:17

---Bo znów angielska Wikipedia pisze:
Kant′s paternal grandfather, Hans Kant,[11] had emigrated from Scotland to East Prussia, and his father still spelled their family name "Cant".[
Więc wg. nich męski przodek Kanta był rzekomo ze Szkocji. Ang. Wiki za to nie wspomina o Kurlandii.

5. Kant umarł zanim... • autor: Krabat2015-12-16 17:40:24

Kant umarł zanim narodził się nacjonalizm niemiecki. Pamiętajmy, że wojska wirtemberskie i bawarskie walczyły u boku Napoleona przeciw Prusakom.
Idea narodu niemieckiego narodziła się wraz Freikorpsem Lützowa (ech ci studenci...).
[foto]

6. Czy przed nacjonalizmem... • autor: Wojciech Jóźwiak2015-12-16 18:02:26

...niemieckim nie było Niemców i nie można było być Niemcem?

7. Było wiele małych... • autor: Krabat2015-12-16 19:53:26

Było wiele małych Heimatów, nie było jednego dużego Vaterlandu. Byli Wirtemberczycy, Bawarczycy, Saksończycy itd., którzy bez skrupułów wyrzynali się w wojnach i wojenkach. Dopiero Bismarck dyplomacją i przemocą scalił większość ziem niemieckojęzycznych.

Polska świadomość narodowa też pojawiła się późno, przypomnijmy postawę chłopów podczas powstania styczniowego.
[foto]

8. Starożytni Grecy też • autor: Wojciech Jóźwiak2015-12-16 20:31:00

byli rozproszeni w mnóstwie małych państw-miast, wciąż bili się ze sobą, mówili różnymi dialektami, a zjednoczyli ich dopiero Rzymianie -- a mimo to nikt nie powie, że nie było Hellenów i Hellady! Ani świadomości helleńskiej wspólnoty.
Podobnie było z Niemcami. Jeśli ktoś tego nie rozumie, będąc z mniejszego narodu, to niech chociaż uszanuje to, czego nie potrafi pojąć.

9. Ależ przed Aleksandrem... • autor: Krabat2015-12-16 20:51:43

Ależ przed Aleksandrem Macedońskim (to on zjednoczył Greków) nie było Hellady.

Podobnie było z Niemcami, zjednoczył ich Bismarck. A uszanować mogę fakty oparte na źródłach, nie przekonania.

10. Kant • autor: Nierozpoznany#86002015-12-16 21:44:37

Abstrahując od tego czy Kant był Niemcem czy nie, należy odnotować fakt iż zalicza się go do niemieckiej szkoły filozoficznej, podobne jak Fichtego, Hegla, Lange czy Schellinga. Wokół narodowości Nietzschego również toczą się spory, sam filozof trwał przy poglądzie iż jest Polakiem i ma lechickie korzenie, czego niemieccy historycy do dzisiaj nie akceptują, wykazując jego germańską genealogię. Pozdrawiam
[foto]

11. Nietzsche nie był żadnym Polakiem • autor: Wojciech Jóźwiak2015-12-16 21:49:59

i żadne "spory wokół jego narodowości" się nie "toczą". Był Niemcem z krwi i kości i z dziada pradziada. Jego nazwisko nie pochodzi od polskiego "nic" (jak sam Friedrich fantazjował) tylko od niemieckiego zdrobnienia od "Mikołaja".
[foto]

12. Grecja przynajmniej od początku olimpiad • autor: Wojciech Jóźwiak2015-12-16 21:58:47

czyli od 776 r, pne. istniała jako świadoma siebie wspólnota kulturowo-religijno-jezykowa, którą spokojnie możemy nazwać "narodem".

13. Szalejmy :-) • autor: Stefanurynowicz2015-12-17 01:01:58

Chociaż intelektualnie :-) Byłe się nie kantować. :-) 

14. Śledząc drzewo genealogiczne... • autor: Nierozpoznany#86002015-12-17 14:33:32

Śledząc drzewo genealogiczne Carla Ludwiga Nietzschego - pastora luterańskiego - rzeczywiście trudno dopatrzyć się polskich korzeni. Choć istnieją i takie teorie, iż filozof wywodzi się z rodu zniemczonych Nickich, którzy wyemigrowali z Kujaw do Rzeszy. Teorię o polskich korzeniach myśliciela propagowali min. : Bernard Szarlitt, Georg Brandes czy Przybyszewski - oczywiście głosów przeciwnych jest znacznie więcej. Generalnie nie muszę napominać, iż wyrażał się on zawsze w superlatywach o naszym narodzie, mając w pogardzie własny( ku utrapieniu Wagnera, który z Nietzschem się przyjaźnił)

15. można świeczkę zapalić • autor: Jerzy Pomianowski2015-12-17 20:12:44

W Szczecinie na Cmentarzu Centralnym jest stary grobowiec rodziny Nietzsche. Czy to "z tych" czy nie, akurat nie wiem.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)