Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

05 lipca 2016

Włodzimierz Skupień

z cyklu: Slavia & Germania (odcinków: 20)

Grody w Gdańsku
Słowiańskie grody w Polsce


« Grodzisko Sopot Gród Weligrad (Mechlin) »

Historia  Gdańska w czasach średniowiecza jest niebywale zagmatwana, ale za to bardzo interesująca. Nie sposób o niej napisać w zwięzłym, krótkim tekście. Napisałem nieco dłuższy artykuł, licząc, że w trakcie długich wakacyjnych dni niektórzy z zainteresowanych (historią słowiańskich grodów) znajdą tę chwilę, aby go przeczytać. Zapraszam!

 Grody  w Gdańsku

Gdańsk - współcześnie jedno z największych i najważniejszych miast Polski - w okresie przedchrześcijańskim był niewielką osadą rybacką i  pomorską strażnicą na granicy z plemieniem Prusów.

Granica ta, ok.VII wieku, kiedy datuje się powstanie gdańskiej osady, przebiegała wzdłuż koryta Wisły, stanowiącego - wraz ze swymi rozlewiskami i bagnami - naturalną, bezpieczną formę ochrony. Prusowie w tym czasie nie byli zbyt wojowniczy, więc strażnica gdańska nie była zbyt okazała. Centralną rolę w regionie zajmował gród w Oksywiu ze swoim portem i faktorią handlową w Pucku. Pomorzanie mieli swą organizację plemienną i osadniczą, w której Gdańsk miał swą rolę niewielkiej strażnicy; dzisiaj byłoby trudno dokładnie to miejsce zlokalizować, ale prawdopodobnie była nim tzw. Góra Gradowa (inna nazwa - Gajowa Góra), gdzie w X wieku powstał pierwszy gdański gród obronny.


Ostatnie wyniki badań dendrologicznych, wykopanych szczątków najstarszej zabudowy Gdańska, wskazują na rok 930-940. Na mapie lidarowej (powyżej) widoczne jest wzniesienie mocno przeorane wieloma etapami późniejszych prac fortyfikacyjnych, które całkowicie zasłoniły obraz grodu z X wieku. Opisy historyczne i częste znaleziska skarbów sugerują jednak to miejsce jako lokalizację pierwszego grodu, a osady rybackiej na nieco suchszej od terenów wokół Kępy Dominikańskiej (nazwa oczywiście późniejsza). Pokazuje to poniższa mapa Google, na której na czerwono oznaczony jest rejon Grodziska (wielobok) i osady (elipsa):


Co do skarbów, to w roku 2000., przy budowie Krzyża Millenium, odkryto fragmenty dirhema dynastii Samanidów, wybitego między rokiem 913 a 943, a w 2005 - przy ul. Strzeleckiej - fragment dirhema Abbasydów, wybitego między rokiem 812 a 820. Wcześniej notowano też liczne znaleziska. Poniżej Krzyż Milenijny na Górze Gradowej w trakcie budowy:


Gdański gród podporządkował swojemu państwu już Mieszko I, a są przypuszczenia, że może nawet jego ojciec Siemomysł. W każdym razie Bolesław Chrobry, wysyłając czeskiego biskupa Adalberta (późniejszy św. Wojciech) na misję  chrystianizacyjną do Prusów, w roku 997, skierował go wraz z eskortą do miasta granicznego Gdańska, gdzie już od pewnego czasu na pomorskim stolcu zasiadał wżeniony w dynastię piastowską książę nieznanego imienia, wymieniany w poczcie pomorskich władców jako Wisław. Pojął kilka lat wcześniej za żonę siostrę Bolesława Chrobrego. Jak wiadomo misja Adalberta nie była udana. Stracił on życie, ale został, dzięki temu, ogłoszony świętym i patronem Polski, mimo że wcześniej świętoszkiem nie był (ale to temat na oddzielą dyskusję). Ważne dla naszej historii Gdańska jest to, że po 2 latach św. Wojciech został kanonizowany, a spisany na gorąco, na podstawie relacji świadków naocznych, "Żywot  Świętego Wojciecha" po raz pierwszy wymienia nazwę Gdańska z mianem URBS pod postacią GDANZC (dosłownie urbs Gyddanyzc). Jest rok 999 i odtąd zaczyna się pisana historia miasta. Wspomniany żywot opisuje przy tym gościnność książęcej pary, przyjmującej orszak biskupa Adalberta w swoim grodzie, która za sprawą Piastówny żyje w zgodzie z wiarą i kościołem, co przyrzekł pomorski książę Bolesławowi Chrobremu przy oświadczynach w Gnieźnie.

Określenie urbs musiało oznaczać pokaźny gród, a to z kolei świadczy, że w pisanej historii ukazał się Gdańsk już jako gotowa książęca siedziba. Sama nazwa w różnych postaciach pojawia się w późniejszych dokumentach jako: Kdansk, Gdanzc, Dantzk, Dantzig, Dantzigk, Danzig, Dantiscum,

Dantzick, a także kaszubskie Gdynsk i łacińskie Gedanum



Niektórzy interpretują znaczenie tej nazwy jako: do Danii (ku Danii). Aleksander Brückner wywodzi pochodzenie nazwy Gdańsk od pruskiego słowa gude, oznaczającego zarośla czy las (osada leśna), a spolszczonego końcówką sk (lub ck), charakterystyczną dla słowiańskich nazw miejscowych, takich jak: Puck, Płock, Słupsk, Łańsk czy Płońsk. Jeszcze inne źródła wywodzą tę nazwę od postaci Gdania, gdzie rdzeń  gda miałby oznaczać w wymarłym już języku Prusów teren wilgotny i podmokły. W tym przypadku pochodzenie nazw obu części obecnej trójmiejskiej aglomeracji, Gdańska i Gdyni, byłoby wspólne. Wydaje się to logiczne tym bardziej, że pewne badania naukowe z terenu Litwy i Łotwy dowodzą dużo większego zasięgu terytorialnego Prusów w początkowym okresie naszej ery, niż to było później, w średniowieczu. Mogło by to też świadczyć o długotrwałym współistnieniu tych grup plemiennych, skutkujących wspólnotą nazw miejscowych.

Tu dygresja, praktycznie w przeddzień agonii narodu Prusów ich możnowładcy, bracia Glabuna, Wajsyl i Zadyk, próbowali jeszcze wkraść się w łaski kościoła i podarowali zakonowi cystersów wieś Pelplin (do dzisiaj siedziba biskupia), będącą w ich włościach. Na niewiele się to zdało.

Ale tu zajmujemy się Gdańskiem, Księstwem Pomorskim, słowiańszczyzną i Polską. O Prusach może kiedyś napiszę na innym blogu.


Na przełomie IX i X wieku uległo zniszczeniu - w dość niejasnych okolicznościach - wielkie, nieodległe od Gdańska emporium handlowe Truso, leżące na ziemiach należących wtedy jeszcze do Prusów (powyżej wizualizacja). Była to jedna z największych ówczesnych nadbałtyckich osad portowych obok  Birki (Szwecja), Wolina i Hedeby (Dania).  Wykorzystali to Pomorzanie znad  Zatoki Gdańskiej, budując port pucki i przejmując jego rolę. Dostęp do nowego emporium, i w ogóle na teren plemienia Pomorzan, zabezpieczono od strony lądu budową grodów obronnych. Nie mając wszakże żadnych historycznych dowodów, można przypuszczać, że to właśnie  Pomorzanie, być może, wspólnie z Piastami, jako najwięksi beneficjenci upadku Truso, mogli się do niego przyczynić. Poniżej komputerowa rekonstrukcja Truso:


Wizualizacja przedstawia widok na Truso od strony jeziora Drużno, w tamtych latach połączonego jeszcze z Zalewem Wiślanym:

Jak wcześniej pisałem, prawdopodobnie  w połowie X wieku ziemie nad Zatoką Gdańską zostały zajęte przez niewiele wcześniej powstałe i okrzepłe w obecnej Wielkopolsce państwo piastowskie Mieszka (późniejsza Polska). Atak młodego księstwa wynikał z oczywistych dążeń, każdego większego organizmu państwowego, do panowania nad ważnymi szlakami komunikacyjnymi, do partycypowania w uzyskiwanych z nich dochodach; w tym wypadku - poprzez wykorzystanie emporium puckiego. W trakcie zaciętych walk port pucki uległ zniszczeniu (został spalony), podobnie jak centrum dotychczasowego plemienia na Kępie Oksywskiej; została zniszczona także większość grodów pogranicza. W połączeniu z powszechnie stosowaną przez naszych przodków polityką wobec podbitych ziem, czyli przenoszeniem centrów administracyjnych z dawnych głównych ośrodków do ośrodków wcześniej peryferyjnych, spowodowało to wysunięcie Gdańska na czoło głównych ośrodków Pomorza Wschodniego. Z punktu widzenia rządzących w Gnieźnie i Poznaniu władców, Gdańsk leżał bliżej morza niż Oksywie czy Puck, co wobec konieczności odbudowy nadmorskiego portu dawało wybór, czy będzie to Gdańsk, czy okolice Pucka. Przewaga Gdańska polegała także na jego położeniu nad Wisłą. Stopniowe włączanie przez Mieszka I do swego  państwa ziem nadwiślańskich spowodowało, że w konsekwencji rzeka ta w całości znalazła się pod jego panowaniem, nabierając tym samym ogromnego znaczenia gospodarczego. Wyniesienie Gdańska w połowie X wieku do roli czołowego ośrodka regionu w ramach państwa Mieszka I (następnie polskiego), nie zmieniło jego wcześniejszej topografii. W grodzie Gdańskim urzędował odtąd mieszkowy namiestnik, a następnie powinowaty po kądzieli z Piastami - pomorski Książę.

Od tego czasu zaczyna się dynamiczny wzrost znaczenia grodu w Gdańsku. Zapewne niemałe dochody, jakie przynosiła kontrola handlu i żeglugi, były powodem niesnasek w rodzinie, które skutkowały próbami oderwania się Gdańska od podległości Polsce.

Pierwszy raz, około 1038 r, wykorzystując osłabienie Polski, związane najpierw z najazdem Rusi i osadzeniem na tronie Bezpryma, potem z najazdem Czechów na Śląsk i Wielkopolskę oraz tzw. "reakcją pogańską", związaną z uciskiem feudalnym społeczeństwa przez rosnący w siłę kościół - udało się zrzucić Pomorzanom zależność od polskiej korony.


Szkic powyżej przedstawia Górę Gradową kilkaset lat póżniej (XVII w.) już z widocznymi fortyfikacjami.

Teraz następuje bardzo ważny moment w historii Gdańska. Jego władca z łacińskim imieniem ZEMUZIL pojawia się jako gość cesarza Henryka III na zjeździe w Merseburgu obok czeskiego króla Brzetysława i Polskiego Kazimierza Odnowiciela. Jest rok 1046. Imię pomorskiego księcia historycy interpretują jako Siemomysł, imię rzadkie, imię najprawdopodobniej  na cześć ojca Mieszka I Siemomysła, pradziada po kądzieli. Fakt związków rodzinnych  obu dynastii  potwierdzi w swej kronice Gall Anonim, pisząc o powinowactwie Piastów i książąt pomorskich. Zjazd Merseburski nobilituje Gdańsk i jego władcę, a był zapewne zwołany w celu negocjacji terytorialnych jak i uzgodnienia metod walki z rebelią antychrześcijańską. Nie uchronił on jednak Gdańska od zależności od Polski.

Wspomagany przez kościół niemiecki i cesarstwo Kazimierz Odnowiciel odzyskał  władzę nad Pomorzem w roku 1047. Z badań archeologicznych wynika, że już w 1050 r. pobudowany został wał nowego gdańskiego grodu, leżącego na wyspie przy ówczesnym ujściu rzeki Motławy do Wisły. Na poniższym szkicu widać wydzieloną część książęcą i podgrodzie, gdzie mogło mieszkać nawet do 1000. Gdańszczan.


Powstał gród obronny z bardzo solidnym wałem, palisadą i mostem. Poniżej jeszcze jeden szkic przedstawiający próbę jego rekonstrukcji wg Andrzeja Zbierskiego:


Tu należy się wyjaśnienie topograficzne. Szkic powyższy pokazuje Wisłę i Motławę, w ramionach których na wyspie zbudowany jest gród. Koryto Wisły jest dzisiaj znacznie oddalone od tego miejsca, po prostu - na skutek zdarzających się katastrofalnych powodzi, zmieniła ona swe koryto, a wyspa z czasem stała się cyplem pomiędzy Motławą i Kanałem Raduni, który - dużo później (1356 rok) - wykopali Krzyżacy dla zasilenia miejskich młynów oraz pozyskania słodkiej, czystej wody pitnej. Koryto kanału widać na mapie Google poniżej: 


Stary gród na Grodzisku spadł do rangi punktu obserwacyjnego (istniejące wieże obserwacyjne widać jeszcze na nowożytnych mapach i panoramach). Poniżej Gdańsk 600 lat później (w roku 1687, autor Peter Willer).Po raz drugi Pomorzanie zrzucili zwierzchność Piastów w roku 1069, za panowania Bolesława Śmiałego. Na gdańskim tronie zasiadał wówczas syn Siemomysła - Świętobor I. Powrócić do stanu poprzedniego próbował  młodszy brat Śmiałego i następca Władysław Herman. W wyprawie z roku 1090 zajął Pomorze Wschodnie "aż po morze", a więc z Gdańskiem. Kiedy jednak ustanowieni przez niego polscy namiestnicy nie byli w stanie utrzymać się w tych grodach, nakazał je (w początku roku 1091) wszystkie spalić. Dokładnie nie jest jasne, czy mu się to powiodło, ale  w 1119 roku syn Władysława Hermana, książę Bolesław Krzywousty, zajął Pomorze Wschodnie z Gdańskiem, gdzie ustanowił swojego  namiestnika Subisława I (pierwszego z dynastii subisławowiców) i poddał Gdańsk kościelnej jurysdykcji biskupstwa we Włocławku. Był to koniec dynastii książąt gdańskich spowinowaconych z Piastami. Ostatni książę gdański Świętopełk I, syn Świętobora, zakończył swój żywot w trakcie walk z Krzywoustym niedługo przed poddaniem miasta.

Krzywousty rozbudował gdański gród i dla ukarania, za niesubordynację miejscowych kupców i mieszczan, wprowadził niekorzystne dla nich prawa podatkowe. Jego namiestnik Subisław I w Kronice Oliwskiej, spisanej w połowie XIV w., występuje jako fundator klasztoru oliwskiego.  

W 1148 roku - w bulli papieża Eugeniusza III dla biskupa włocławskiego, dopiero po raz drugi w historycznych źródłach pisanych - odnotowano nazwę Gdańsk, wzmiankując castrum Kdanzc in Pomerania. 

Biskupowi przynależała dziesięcina od cła pobieranego w grodzie gdańskim od przybywających do portu statków. Po połowie XII wieku nazwa Gdańsk notowana bywa już stale i na bieżąco. Na arenę walki o wpływy i terytorium wkroczyła trzecia, oprócz Polski i Pomorza Wschodniego z Gdańskiem, siła i to bardzo potężna.

Niemiecki kościół

Sambor I, syn i następca Subisława, sfinalizował fundację opactwa cystersów w Oliwie zapoczątkowaną przez ojca. Cystersi otrzymali wiele pomorskich osad i wsi (m.in. dużą część Sopotu i Oliwy), także dziesiątą część dochodów z karczem i ceł gdańskich oraz od bydła należącego do Sambora. Klasztor posiadał swobodę połowu ryb na Bałtyku i na Zalewie Wiślanym. Sambor darował też zakonnikom Puck, a możni z jego dworu dołożyli Rumię i wieś Gowino. W grodzie gdańskim zbudowano kościół  Bożej Rodzicielki.


Zdjęcie powyżej przedstawia współczesny widok z "koła młyńskiego" na Kościół Mariacki powstały w miejscu tego pierwszego.

W latach 80. XII wieku w osadzie na Kępie Dominikańskiej pobudowano murowany kościół św. Mikołaja. W tym czasie, w ośrodku gdańskim, powstawać zaczęła kolonia kupców i żeglarzy z krajów niemieckich, głównie z Lubeki. Wiążąc się z Gdańskiem na stałe, utworzyli oni rychło gminę niemiecką, której członkowie notowani są w zachowanych dokumentach od około 1224 roku, podczas gdy w roku 1227 występują już z określeniem burgenses, czyli mieszczanie.

W międzyczasie Grzymisław, książę-namiestnik na  Świeciu i Tczewie,  prawdopodobnie syn lub wnuk Świętopełka, w 1198 roku nadał joannitom Starogard i Skarszewy oraz patronat nad kościołem w Lubiszewie. O mechanizmach i warunkach wszystkich tych nadań pisałem w poprzednich odcinkach bloga, dotyczących Sopotu i Oksywia.

Polecam lekturę :

   http://www.taraka.pl/grodzisko_sopot

   http://www.taraka.pl/grod_oksywie


Fotografia fundamentów dwunastowiecznego kościoła na Kępie Dominikańskiej, odkrytego pod halą targową przy Podwalu Staromiejskim:

 

Mściwoj I, syn Sobiesława I, po śmierci brata Sambora I około 1205 został mianowany księciem-namiestnikiem gdańskim. W 1210 stał się na krótko lennikiem Danii (po wyprawie króla Waldemara II na Prusy), ale trwało to niecały rok i okoliczności są niejasne.

Około 1190 pojął za żonę księżniczkę Zwinisławę Piastównę, córkę Mieszka III Starego, wiążąc ponownie dynastię pomorską z Piastami.

Około 1213 Mściwój potwierdza fundację klasztoru żukowskiego norbertanek, uposażonego, m.in. trzecią częścią cła pobieranego w gdańskim grodzie od sukna.

Kolejny władca Pomorza Gdańskiego - Świętopełk II Wielki (ur. przed 1195, zm.11 stycznia 1266) - po śmierci ojca, ok.1220 r., otrzymał od Leszka Białego godność namiestnika Pomorza Gdańskiego. W 1223, wraz z bratem Warcisławem, wziął udział - u boku Leszka Białego, jego brata Konrada Mazowieckiego, Władysława Laskonogiego i innych książąt polskich - w krucjacie przeciwko Prusom. Prawdopodobnie w tym czasie przekazał też swój gród Zantyr biskupowi misyjnemu na Prusy Chrystianowi, jako siedzibę misyjną. Chrystian rezydował w założonym przez siebie klasztorze cystersów w pobliżu Białej Góry koło Malborka.

  Poniżej pomnik Świętopełka II Wielkiego w Gdańsku.

 

Krucjata na Prusy nie pozostała, niestety, bez echa.

W 1226 roku odwetowy najazd Prusów na okolice Gdańska przyniósł, m.in. zniszczenie klasztoru oliwskiego; napastnicy podeszli pod gród gdański, niszcząc osadę na Kępie Dominikańskiej z kościołem św. Mikołaja. Najazd spowodował, że w styczniu 1227 roku Świętopełk, dotychczasowy namiestnik polskich książąt zwierzchnich, zerwał związki z dynastią piastowską i ogłosił się niezależnym księciem. Tym samym Gdańsk, jako jego główna siedziba, doczekał się miana odrębnej stolicy książęcej. W 1227 roku, zniszczoną pruskim najazdem Kępę Dominikańską, z podobnie zniszczonym kościołem św. Mikołaja,  Świętopełk (tytułując się już księciem) przekazał zakonowi Dominikanów. Do 1227 roku Gdańsk i całe Pomorze Wschodnie pozostawały pod władzą każdorazowego zwierzchniego księcia Polski, zarządzane były w jego imieniu przez wyznaczanych przezeń namiestników, noszących miano principes.
Po tym roku zaczynają już używać tytułu DUX. Rozpoczyna się okres niezależności Gdańska od Polski.

Tu kolejna dygresja. Trwał okres rozbicia dzielnicowego. Trwały  dzielnicowe spory i konflikty. Gdańsk wykorzystał to dla uzyskania swej suwerenności. Walki wewnętrzne pomiędzy polskimi książętami dzielnicowymi, osłabiające jedność Polski, często inspirowane były doktryną niemieckiego kościoła "dziel i rządź". Z reguły popierał on juniorów w sporach dynastycznych, co powodowało krwawe wojny wewnętrzne z seniorami, na które kościół chętnie pożyczał spore kwoty. Potem często zmuszał władców do zapłaty ziemią.

W 1263 roku miasto Lubeka, na prośbę Świętopełka, przysłało do Gdańska tekst "Kodeksu Lubeckiego". Był to zbiór norm prawnych, regulujących wewnętrzny ustrój życia miejskiego, co jednoznacznie potwierdza funkcjonowanie zorganizowanego miasta w Gdańsku. Poniżej odpis pieczęci Świętopełka II:


Świętopełk, zwany Wielkim, prowadził wielką politykę, był władcą nietuzinkowym. W latach 1237-1238 prowadził wojnę przeciwko koalicji utworzonej przez jego młodszych braci - Sambora i Racibora, wspierających ich książąt meklemburskich oraz zakon krzyżacki. Popadł także w konflikt z biskupem kujawskim Michałem, któremu podlegało Pomorze Gdańskie, a książę kujawski Kazimierz odebrał mu gród w Bydgoszczy. W latach 1242-1248 wystąpiła przeciw Świętopełkowi koalicja złożona z Krzyżaków, biskupa kujawskiego, jego braci książąt pomorskich Sambora i Racibora, Konrada Mazowieckiego z synami oraz synów Odonica Przemysła I i Bolesława Pobożnego. Początkowo książęta wielkopolscy odebrali mu Nakło, Kazimierz kujawski  Wyszogród, a Krzyżacy Sartowice. Świętopełk, by się bronić, sprzymierzył się z pogańskimi Prusami i przejściowo także z Litwinami. Podczas wojny zginął prawdopodobnie jeden z synów Świętopełka, Jan, a drugi, Mściwoj, został oddany Krzyżakom jako zakładnik. W 1248 Świętopełk zgodził się odstąpić Krzyżakom należące do Pomorza tereny na wschodnim brzegu Wisły. W latach 1252-1253 doszło do jeszcze jednej wojny między Świętopełkiem a zakonem krzyżackim, po czym zawarto pokój na warunkach proponowanych w roku 1248. W tym samym czasie zachodniopomorski Barnim I bezskutecznie próbował zagarnąć ziemię sławieńską i słupską. Uspokojenie sytuacji na innych frontach pozwoliło Świętopełkowi, w latach 1253-1256, podjąć walkę z synami Odonica i zająć Nakło, ale wobec trudności z jego utrzymaniem Pomorzanie odstąpili ten gród Wielkopolsce, w zamian za okup pieniężny. Z kolei z Kazimierzem I (zwanym kujawskim) udało się Świętopełkowi zawrzeć sojusz, dzięki czemu mógł w latach 1257-1259 odeprzeć najazd Bolesława Pobożnego i Warcisława III dymińskiego, których pokonał w bitwie pod Słupskiem.

 Poniżej sygnet pieczętny Świętopełka II Wielkiego.


Za jego czasów nastąpił rozwój gospodarczy Pomorza Gdańskiego. Stołeczny Gdańsk otrzymał prawa miejskie na wzór Lubeki. Powstały klasztory: dominikanów w Gdańsku, cysterek w Żarnowcu (była to żeńska filia opactwa w Oliwie) i cystersów w Bukowie koło Darłowa w ziemi sławieńskiej. Był najwybitniejszym władcą z dynastii Sobiesławiców

Potrafił osiągnąć i obronić niezawisłość swojego księstwa oraz przyczynić się do jego rozwoju. Był też pierwszym z polskich władców dzielnicowych, który musiał toczyć ciężkie boje z zakonem krzyżackim. Nowożytni działacze kaszubscy, uważający średniowiecznych władców Pomorza za swoich "książąt kaszubskich", nadali mu przydomek "Wielki". Poniżej obraz z katedry oliwskiej, przedstawiający Świętopełka II w stroju rycerskim.


Po śmierci Świętopełka (1266 r.) jego następcą w Gdańsku został młodszy z synów - Warcisław II.

W roku 1270, w wojnie ze starszym bratem Mściwojem II,  utracił jednak władzę i zmarł na wygnaniu. Mściwoj II utrzymał się w Gdańsku mimo buntu mieszczan gdańskich z lat 1271-1272. Bunt ten zaważył na losach Gdańska na kolejne ponad 20 lat, czyli aż do śmierci Mściwoja II (25 XII 1294). Zbiorową karą dla Gdańszczan za bunt był nakaz rozbiórki wszelkich umocnień gdańskiego miasta na prawie lubeckim, zapewnienie księciu wpływu na obsadę stanowisk w Radzie Miejskiej i inne ograniczenia (np. nie mniej uciążliwy zakaz polowań i pozyskiwania drewna przez mieszczan w pobliskich lasach). Zbuntowanym mieszczanom skonfiskowano też młyny nad potokiem Strzyża. Represje Mściwoja II oznaczały odsunięcie mieszczan z Gdańska, i innych wschodniopomorskich ośrodków (Tczew, Słupsk), od udziału w życiu politycznym. Szczególnie aktywnych mieszczan w buncie gdańskim oskarżono o zbrodnię obrazy książęcego majestatu, o zamiar wypędzenia księcia lub nawet jego zabicia. Prawnicy Mściwoja II sięgnęli do rozwiązań z prawa rzymskiego, pozwalającego na ferowanie wyroków, z których oskarżeni nie mieli szans ujść z życiem.

Śmierć Mściwoja II, w dniu 25 XII 1294, zamyka na Pomorzu Gdańskim krótki okres jego samodzielności politycznej.

Po śmierci Mściwoja II (miał same córki), zgodnie z wcześniejszymi umowami, władzę na Pomorzu Wschodnim przejął pochodzący z dynastii piastowskiej książę wielkopolski Przemysł II. Obecny był on w gdańskim grodzie w chwili śmierci Mściwoja II, a początek panowania nad miastem zaznaczył wyrażeniem zgody na odbudowę drewnianych umocnień obronnychDnia  26 VI 1295 Przemysł II koronował się w Gnieźnie na króla Polski. Gdańsk leżał na trasie jego pokoronacyjnego objazdu kraju. Polska po latach została znów połączona z Pomorzem i zaświtała nadzieja na odrodzenie się zjednoczonej Korony. Poniżej obraz "Koronacja Przemysława II":


Przemysław II nie pożył jednak długo. W dniu 8 lutego 1296 r. został zamordowany podczas nieudanej próby porwania, dokonanej z inspiracji margrabiów brandenburskich, z którymi współpracowały zapewne wielkopolskie rody Nałęczów i Zarembów. Był ostatnim z dynastii Piastów wielkopolskich. Poniżej jego pieczęć królewska:

 

Po tragicznej śmierci króla księciem gdańskim ogłosił się władający w Inowrocławiu Leszek, bratanek Władysława Łokietka. Był on (po matce Salomei) wnukiem księcia tczewskiego Sambora II, brata Świętopełka i na podstawie takich układów genealogicznych 26 VI 1296 r. z tytułem księcia gdańskiego wystawił przywilej dla klasztoru w Oliwie. Władzy jednak nie utrzymał; bez stawiania oporu, jeszcze w lecie 1296 roku oddał ją Władysławowi Łokietkowi, który zapanował także nad Wielkopolską. Początki panowania Władysława Łokietka rozczarowały poddanych, także mieszczan gdańskich, w których uderzyła decyzja księcia utworzenia w ośrodku gdańskim kantoru lubeckiego, uprzywilejowanego konkurenta prowadzonych przez nich interesów. Po buncie, do którego doszło w Wielkopolsce przeciwko Władysławowi Łokietkowi i po jego wygnaniu, władcą Polski (panującym w Krakowie, Poznaniu, Polsce Środkowej i w Gdańsku) został - pochodzący z czeskiej dynastii Przemyślidów - Wacław II. 

W 1301 roku na Pomorze Wschodnie najechały wojska księcia Rugii Wisława. Wyspa Rugia (Rana) została podbita przez Duńczyków w roku 1168, a lokalny władca - Jaromar I - dał początek dynastii książąt rugijskich, rządzących księstwem jako wasale królów duńskich. Słowiańscy Ranowie wspomagani przez Duńczyków i z ich inspiracji, po zdobyciu ziemi darłowskiej i słupskiej, zaczęli zagrażać Gdańskowi. Wacław II zaprosił do pomocy, przy obronie miasta, zakon krzyżacki. Zakonnicy w białych płaszczach z czarnym krzyżem pomogli obronić Gdańsk i pokornie się wycofali.

Po przedwczesnej śmierci Wacława II i jego syna Wacława III do władzy ponownie powrócił Władysław Łokietek. Na Pomorzu Wschodnim objął rządy w grudniu 1306 roku, jednak już  jesienią roku 1308 rządy te  doprowadziły pośrednio do wydarzeń zwanych "Rzezią Gdańszczan".

Miasto zostało zajęte przez margrabiów brandenburskich, a poproszeni przez obrońców grodu (po raz kolejny) o pomoc - Krzyżacy zajęli miejsce, uznających władzę Władysława Łokietka, członków załogi grodowej.

Okoliczności tego tragicznego w historii Gdańska wydarzenia budzą liczne kontrowersje.

Przeczytajmy, jak opisuje te zdarzenia portal GEDANOPEDIA:

 

RZEŹ GDAŃSKA W 1308 ROKU


Wydarzenia związane z zajęciem Gdańska i części Pomorza Wschodniego przez Krzyżaków.


Latem 1306 roku zmarł Wacław III, król czeski i władca Polski, ostatni z dynastii Przemyślidów. Wybuchły walki pretendentów do pozostawionych przez niego ziem. Zachodnie obszary Pomorza Wschodniego (ziemia sławieńska i słupska) stały się obiektem ataku biskupa zachodniopomorskiego Henryka von Wacholz, jednego z nieodrodnych następców Hermanna von Gleichen von Camin.

O tym księciu udzielnym von Camin pisałem na :

  http://www.taraka.pl/grod_gnojno

Zachęcam do lektury, ale czytajmy dalej o Rzezi...

"Broniący Pomorza Wschodniego Piotr z rodziny  Święców, starosta pomorski z ramienia Wacława III, stawił opór napastnikom. Wykorzystał w tym celu dochody z ziem pomorskich bp. włocławskiego Gerwarda. Zgłaszający w końcu roku 1306 aspiracje do panowania nad Pomorzem Wschodnim Władysław Łokietek, w zamian za pokojowe przejęcie władzy, obiecał Święcom refundację wydatków. W efekcie umowy z 17 grudnia w Gdańsku, Piotr zobowiązał się, że w ciągu roku zwróci w 3 ratach bp. Gerwardowi ogromną kwotę 2. tysięcy grzywien. Łokietek nie był jednak w stanie wywiązać się ze zobowiązań, Piotra nie stać było na zapłatę tak wielkiej kwoty, a bp Gerward nie godził się na prolongatę zadłużenia. Piotr odwołał się więc do zasad prawa lennego (tyle winien lennik seniorowi, ile senior lennikowi), uznał umowy z Łokietkiem za nieważne i dnia 17 VII 1307 w Lędowie pod Ustką poddał się z rodziną margrabiom brandenburskim, widząc w nich nowych władców Pomorza Wschodniego. Do wyprawy wojsk brandenburskich na Pomorze Wschodnie doszło w sierpniu 1308 roku. Oprócz Święców i ich stronników poparli ją mieszczanie gdańscy, od końca XIII wieku niechętni Łokietkowi za wprowadzanie niekorzystnego dla kupców gdańskich prawodawstwa fiskalnego. Na początku września 1308 roku gdańszczanie wpuścili na teren starego miasta Gdańska wojska margrabiów. Broniła się jednak załoga gdańskiego grodu pod dowództwem Boguszy, sędziego pomorskiego, który pozostał wierny Łokietkowi. Po około miesiącu, nie doczekawszy się pomocy króla Władysława I (zajętego wojną na Rusi i uśmierzaniem niepokojów wzniecanych w Małopolsce przez bp. krakowskiego Jana Muskatę), załoga grodu zdecydowała się - za radą przeora dominikanów Wilhelma - wezwać na pomoc Krzyżaków, uchodzących za przyjaznych sąsiadów i przyjaciół Łokietka. Rokowania z Krzyżakami w Elblągu prowadził sędzia Bogusza. Krzyżacy zgodzili się pomóc; mieli zluzować polską załogę i po roku, po rozliczeniach, wycofać się z gdańskiego grodu. Bogusza, ruszając Wisłą z Elbląga do Sandomierza, powiadomił o umowie Łokietka, który pod wpływem otoczenia wprowadził do niej poprawkę: zgodził się ustąpić Krzyżakom jedynie połowę grodu, z pozostawieniem sił polskich na podgrodziu. Skutki tego odstąpienia od umowy okazały się tragiczne.



Niespokojny o bieg wydarzeń Bogusza nie powiadomił o zmianie warunków komtura ziemi chełmińskiej, Güntera von Schwarzburga, pierwszego, który gotów był z wojskiem iść na pomoc. Ruszył z nim do grodu gdańskiego i podjął walkę z Brandenburczykami. Po przybyciu głównych sił krzyżackich, pod wodzą mistrza krajowego pruskiego Henryka von Plotzke, doszło do gwałtownego sporu między sojusznikami (po obu stronach padli zabici) o realizację umowy. Zatrzymany przez Krzyżaków Bogusza, chcąc uniknąć bratobójczej walki, zgodził się przyjąć od nich dokument potwierdzający umowę w wersji początkowej i z polską załogą opuścił gród. Siły krzyżackie rozlokowane w grodzie i w obozie pod Gdańskiem (w kierunku na Tczew), w nocy z 12 na 13 XI 1308, w kolejnym szturmie zdobyły miasto nadal opanowane przez zwolenników Brandenburczyków. W trakcie walk i po ich zakończeniu Krzyżacy urządzili rzeź obrońców, zwłaszcza rycerzy ze stronnictwa Święców i co aktywniejszych mieszczan. Wedle zeznań świadków procesów polsko-krzyżackich, z lat 1320 i 1339, padło wówczas około 60. rycerzy, w tym 16. znaczniejszych i o wiele więcej mieszczan. Dokładnej liczby ofiar nie znali nawet Krzyżacy, wyolbrzymiły ją rozchodzące się po Europie wieści. W 1310 roku papież nakazał zbadać, czy prawdą jest, że w Gdańsku Krzyżacy wymordowali 10 tysięcy osób (co przekraczało liczbę ludzi zamieszkujących Gdańsk i okolicę) płci obojga: dzieci, młodych i starych. Historycy szacują liczbę ofiar między kilkaset a tysiącem. Odbicie Gdańska z rąk zwolenników margrabiów brandenburskich i rzeź obrońców była początkowo interpretowana przez stronę polską jako sojusznicze działanie Krzyżaków. Oceny te rozwiał atak rozpoczęty jeszcze tego samego dnia (13 listopada) na gród w Tczewie.



 Od zajęcia Gdańska Krzyżacy z trudnych, ale pokojowych sąsiadów Polski, stali się na dwa stulecia jednym z jej głównych wrogów, wypadki gdańskie zaś, w oczach opinii polskiej, symbolem krzyżackiej zdrady. Żeby jeszcze bardziej podkreślić niegodziwość Krzyżaków, historycy polscy przyjęli, jakoby Gdańsk poddał się Łokietkowi tuż po przybyciu do grodu Krzyżaków; w nim schroniła się polska załoga wyparta z grodu i to ona, wraz z mieszczaństwem wiernym polskiemu księciu, stała się ofiarą krzyżackiego ataku 12/13 XI. Nie ma to nic wspólnego z prawdą. Na przełomie lat 1308/1309, z rozkazu Krzyżaków, ocaleni mieszczanie rozebrali resztki miasta i opuścili Pomorze. Miasto w Gdańsku odrodziło się dopiero w połowie lat 20. XIV wieku, na innym już terenie (Główne Miasto). 

Tego samego dnia, w którym Krzyżacy zdobyli miasto Gdańsk, zajęli bez walki ośrodek tczewski (miasto i gród), a latem 1309 roku, po oblężeniu, opanowali Świecie nad Wisłą.


Po zajęciu Gdańska Krzyżacy do początku roku 1309 nakazali mieszczanom, którzy przeżyli rzeź, rozebranie resztek miasta na prawie lubeckim, następnie opuszczenie zakonnego państwa. O rzezi Gdańska z 1308 roku i zniszczeniu miasta podstawowych informacji dostarczają zeznania złożone w latach 1312,1320 i 1339 przez świadków procesów o zniszczenie i zajęcie Gdańska oraz Pomorza Wschodniego przez Krzyżaków. W grodzie nad Motławą osiadł krzyżacki konwent (komturia). Do połowy lat 30. XIV wieku zdobywcy wykorzystywali dawny gród władców polskich i książąt gdańskich jako siedzibę komturstwa.

Fragment obrazu "Statek gdański" z widokiem na zamek Krzyżacki.


Budowę ceglanego zamku rozpoczęli za czasów wielkiego mistrza Dietricha von Altenburga, najpewniej w roku 1338 (gdy przy komturze gdańskim pojawił się członek gdańskiego konwentu brat-mistrz kamieniczny), dokładnie w miejscu drewnianego grodu na wyspie w widłach Wisły i Motławy.

Tak kończy się historia Gdańskich słowiańskich grodów.

Ten ostatni, na wyspie, zabudowali swoim murowanym zamczyskiem Krzyżacy:

 

Krzyżacy panowali w  mieście przez prawie 150 lat.

W 1454 roku, w trakcie wojny trzynastoletniej, zamek poddał się bez walki gdańszczanom. Zamek główny (bez podzamcza) rozebrany został w ciągu miesiąca; wyposażenie przejęła częściowo Rada Głównego Miasta Gdańska, część rozkradziono. Więźba dachowa z rozebranych stajni w roku 1493 wykorzystana została przy budowie chóru kościoła św. Jana. Od początku 2. dekady XVI wieku rozpoczęto zasypywanie fos zamkowych. Tak wyglądał teren zamku po rozbiórce:


Skomplikowane losy Gdańska przedstawia poniższe zestawienie okresów przynależności państwowej stolicy Pomorza Wschodniego:

 

W trakcie prac archeologicznych, prowadzonych współcześnie na terenie dawnego zamku krzyżackiego, ukazały się pozostałości drewnianego grodu słowiańskiego z XI wieku. Poniżej fragment bramy i mostu:


Na innym, starszym zdjęciu, fragmenty podwalin :


Przetrwały fragmenty muru zamku krzyżackiego wzdłuż ul. Wartkiej i przebudowana na kamieniczkę baszta przy Wartkiej 6/7.

 

A także Baszta Rybacka (obecnie Łabędź) nad Motławą:


Sam Gdańsk, miasto bardzo bogate i bardzo ważne, w latach późniejszych był często przedstawiany na ilustracjach i obrazach.

Oto kilka z nich:


Fragment Panoramy Gdańska z Ręką Opatrzności:


A na koniec współczesny widok o świcie, ze szczytami wieżowców z czasów komuny w tle:






Slavia & Germania: wstęp na końcu

Problemy historycznego kontaktu słowiańsko-germańskiego.


« Grodzisko Sopot Gród Weligrad (Mechlin) »

komentarze

1. czyje Truso ? • autor: Nierozpoznany#95432016-07-07 07:32:24

Truso miało być ośrodkiem handlowym Wikingów, tak gdzieś wyczytałem. Tu dowiaduję się, że Prusów. Jak to było naprawdę ?
[foto]

2. Truso • autor: Włodzimierz Skupień2016-07-08 10:28:57

Na początku XIII wieku, kiedy rozpoczęła się krucjata na tereny Prusów, Truso było niewątpliwie na ich terytorium. Pokazuje to poniższa  mapa  rozlokowania  plemion Prusów : 



Gdy Krzyżacy zbudowali pierwszy, drewniany jeszcze gród w Elblągu, jako bazę wypadową  dla podboju Prusów, ci na pewno się z tamtąd wyniesli.  Na  wikipedii  można przeczytac:

 Stara pruska  średniowieczna osada Truso była położona nad jeziorem Drużno, w pobliżu obecnego miasta  Elbląga, na terene historycznej  Pogezanii. Osada spłonęła w 10 wieku. Na początku 13 wieku Krzyżacy podbili region, zbudowali zamek i założyli gród  Elbing nad jeziorem, sprowadzając  ludnośc głównie z Lubeki ( obecnie jezioro jest  znacznie mniejsze, nie dociera do miasta). 
Wiele wieków wcześniej ( za czasów rzymskich  ) , kiedy  powstawało emporium w Truso jego załozycielami byli zapewne Wikingowie. Dowodzą tego prowadzone prace archeologiczne .
Wykopaliska na terenie Truso trwają od ponad 20 lat i każdy rok przynosi nowe ciekawe znaleziska, które są sukcesywnie prezentowane na stałej wystawie w muzeum w Elblągu. Zabytki te świadczą niezbicie, że twórcami i mieszkańcami osady byli przybysze ze Skandynawii. Według aktualnego stanu naszej wiedzy Truso miało co najmniej 10 ha powierzchni i składało się z dwóch dzielnic - portowej i rzemieślniczej - oddzielonych wewnętrzną fosą, pełniącą być może funkcję rowu przeciwpożarowego. Od strony lądu otaczał je prawdopodobnie wał ziemny z wieżami strażniczymi, obecnie całkowicie zniwelowany. Takie rozplanowanie jest niemal bliźniaczo podobne do innych miast wikińskich z tego okresu - takich jak wspomniane już Hedeby w Danii czy Birka w Szwecji. Od kilku lat istnieje projekt budowy w pobliżu miejsca wykopalisk skansenu archeologicznego z rekonstrukcją fragmentu osady. Wymaga to jednak ogromnych funduszy i dlatego na początek elbląscy muzealnicy zamierzają postawić kilka wikińskich chat w samym Elblągu, aby były swoistą wizytówką przyszłego skansenu.   Ciekawostką jest, że głównymi  towarami w emporium  Truso były bursztyn, futra i niewolnicy.

[foto]

3. Aspekt duński • autor: Włodzimierz Skupień2017-06-10 12:01:21

Ciekawe rozważania w temacie nazwy Gdańsk i nie tylko można poznać na :

https://manowcehistorykow.blogspot.com/2016/09/xi-wieczna-geneza-gdanska.html

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)