Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

28 maja 2013

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Droga Tarota (odcinków: 28)

Gwiazda, karta nr 17

Kategoria: Tarot

« III-Cesarzowa na tle ennegramu XVII.Gwiazda, różne karty »

XVII.Gwiazda, Jacek Herman
XVII.Gwiazda. Tarot Marsylski, rekonstrukcja Jacek Herman 1993
Gwiazda, karta nr 17, jest jedną z najbardziej tajemniczych i trudnych do interpretacji - i do zrozumienia! - atutowych kart Tarota. Karta przedstawia nagą młodą kobietę, pod niebem zapewne nocnym, ponieważ są na nim gwiazdy, z których główna środkowa ma zazwyczaj 8 promieni. Kobieta przyklęka na jedno kolano nad wodą (stawem, jeziorem lub rzeką) i do tej rzeki lub jeziora wylewa wodę z dzbana. W tle rysowane też jest drzewo, na którym spoczywa ptak.

Co ta scena razem znaczy? Dużo wyjaśnia tytuł karty: Gwiazda. W gwieździe na niebie domyślamy się Wenus, ponieważ ma 8 promieni czyli tyle, ile lat potrzeba, by planeta ta wróciła w tej samej fazie na to samo miejsce ziemskiego nieba. Naga kobieta jest dobrym obrazem planety Wenus, także miejsce nad wodą się zgadza, gdy pamiętamy wodne pochodzenie mitycznej Wenus-Afrodyty. Jednak rysunek jest skojarzony z mitologią Wenus na tyle luźno, że zawrze również inne treści. Kobieta lejąca wodę wygląda na uosobienie rzeki, a raczej źródła rzeki. Symbolizuje więc źródła życiowych procesów, których obrazem jest rzeka. Zarazem to, że jest źródłem i zaczynaniem, uściśla porę doby, kiedy ta scena się dzieje: Wenus jest tu przedpoczątkiem, więc Gwiazdą Poranną, zapowiadająca świt i wschód Słońca. Scena XVII arkanum przedstawia zatem przedświt, prapoczątki wszelkich rzeczy. I tylko w takim sensie nagość tej kobiety może budzić erotyczne skojarzenia.

Scena karty Gwiazda jest przewrotną aluzją i parafrazą do sceny chrztu Jezusa w Jordanie. W tamtej są rysowane w pionie jedna nad drugą trzy osoby boskie: w górze Bóg Ojciec spoglądający z nieba, pośrodku ptak jako Duch Święty, Pneuma, w dole w wodzie Człowiek-Syn Boży Jezus, ewentualnie w towarzystwie Świętego Dzikiego Człowieka (szamaniści niech pilnie zwrócą na niego uwagę!) św. Jana. Tutaj, w karcie Gwiazda, mamy Moc Jasności na niebie czyli Ośmiopromienną Gwiazdę-Wenus, ptaka i nagą boginkę w dole, która, gdy przemyśleć ten układ postaci, zajmuje miejsce jednocześnie Jezusa i Jana: jest dzika jak Jan, naga jak Jezus i jak Jan wylewa wodę, ale „chrzci” - rzekę. Razem, tak jak w scenie na Jordanie, mamy tu zstąpienie z nieba i ziemskie objawienie się pewnej Siły, która jednoznacznie wyraża się, inaczej niż tam, poprzez kobiece symbole. Boginka-Gwiazda może też być Duszą, Dolą, Daeną, osobistą Przewodniczką (jak wskazująca drogę Gwiazda!), duchową Iskrą. Reprezentuje niebo – świat Idei i Mocy – na Ziemi. Za sprawą Wody stanowczo sprzeciwia się rządom Pustyni zamieszkałej przez groźne patriarchalne bóstwa.

Więcej wyjaśnia umieszczenie tej karty w enneagramie:

17-Gwiazda na tle enneagramu

Przedstawia ona przejście od puntu-typu 7-Epikurejczyk do punktu-typu 5-Obserwator. Typ 7-Epikurejczyk ma (symbolicznie) wiele wspólnego ze „światem bogów”: żyje lub życzy sobie żyć w świecie, który nieustannie dostarcza mu atrakcji, przyjemności i rozrywek, i który mu dogadza i spełnia jego życzenia. Typ 5-Obserwator, w dużym stopni przeciwnie niż tamten, żyje jak „za grubą szybą”, oddzielony szybą chłodnego, poznającego, analizującego i porządkującego intelektu od tego, czego pożąda lub pożądać mógłby, gdyby śmiał. W tym sensie 5-Obserwator, enneagramowy Mędrzec lub Poznawacz, kojarzy się z buddyjskim „światem głodnych duchów” (pretów), czyli istot których byt jest jakoś cząstkowy i niekompletny. Przejście od 7 do 5 ma wiele wspólnego z upadkiem z nieba. Upadłą gwiazdę nazwano imieniem Wenus - „światłonośnej” - po grecku Phosphoros, po łacinie Lucyfer. Ale i w kolędzie śpiewa się o narodzinach Jezusa: „Bóg porzucił szczęście swoje”. Nagrodą i pociechą za utraconą (przez 7-Epikurejczyka) niebieską pełnię i szczęście jest Wiedza, czyli to, w czym celuje 5-Obserwator.

Skoro tak, to dlaczego przejście 7->5 jest uważane za „komfortowe”, a proces ten nie jest trudną i „niemożliwą” inicjacją tylko łagodną kontynuacją? Bo „istoty niebiańskie” w końcu schodzą na ziemię i to jest im przeznaczone.

Bardziej pospolicie i „życiowo” można przejście 7->5 i kartę Gwiazda rozumieć jako przejście od kosztowania świata i życia do jego poznawania i porządkowanie tej wiedzy. Więc np. od swobodnego podróżowania po świecie do wypracowywania zgromadzonej w ten sposób wiedzy. Karol Darwin najpierw, we „wcieleniu” Siódemki-Epikurejczyka okrążał świat na statku „Beagle”, potem w „fazie” Piątki-Obserwatora zbierał i porządkował dane i spisywał teorię ewolucji. Ta karta jest drogą od natchnienia, od „iskry z góry” - do wykonania, często w naukowej postaci.

Literackim przedstawieniem karty 17-Gwiazda jest powieść Antoine'a de Saint-Exupéry'ego „Mały Książę”. Tytułowy bohater jest taką Gwiazdą, która zstąpiła na ziemię. (Ale inaczej niż w karcie: na pustynię.) Narrator, czyli upadły lotnik, jakby sam Exupéry, jest drugą kartą przemiany 7-Epikurejczyka: 7-Rydwanem, Rydwannikiem, którego konie poniosły, jak Faetona na niebie rumaki Heliosa. Narrator spadł skutkiem awarii, Książę przybył sam dobrowolnie – tu jest różnica między kartą stresową a komfortową.


Tekst z forum Akademii Astrologii, wątek kursowy "Wielkie Arkana cz. 2", 28 maja 2013.


Droga Tarota: wstęp na końcu

O kartach tarota, pracy z nimi i o tym, jak poszerzają widzenie świata.


« III-Cesarzowa na tle ennegramu XVII.Gwiazda, różne karty »

komentarze

[foto]

1. The Star • autor: Arthur Zielinski2013-06-04 00:03:40

In the Anglo-Saxon tradition, and quoting from Anthony Louis - "the Star is a very positive card...of hope, protection. promise, joy, inspiration, good fortune and spiritual happiness". I've never seen any allusion to the erotic, other than coming under the influence of positive and youthful female energy, (... of charisma, beauty, grace, peace, balance"...) which is not quite the same thing. In this tradition it is not problematic, and if it appears in a Tarot spread it is a very welcome visitor.
[foto]

2. Yes, I do agree • autor: Wojciech Jóźwiak2013-06-04 07:55:15

I agree with those meanings of XVI-The Star, and what I wrote about was along the same line :)

3. siła vs pustelnik - u góry świat • autor: Nierozpoznany#93272015-12-18 06:27:19

Witam was moi kochani rozkminiacze świata:)

Po wielu latach odważyłam się wyciągnąć talię z szafy, fournier, hiszpański.
Jako że gwiazda jest jego przewodnim motywem, zaczęłam czytać po necie i tak trafiłam  tutaj:)

Z arkana wielkich - wyszło suma sumarum :
siła na przeciwko heremity - po środku nad tymi kartami świat:)
nie zadawałam żadnego konkretnego pytania.

moja interpretacja:
siła ujarzmia lwa, lew widzi kija od heremity, heremita ma światło - dzięki światłu widać cokolwiek, nie wszystko, ale to co jest w tym momencie najważniejsze - siła nie musi widzieć - jest to jednak korzystne.
Karty sumują się - lew chce iść do heremity, ale heremita nie może przyjąć lwa ponieważ trzyma światło.  Teoretycznie by to wyglądało tak, że siła bierze światło od heremity - w tym samym momencie oddaje mu lwa, ale czy heremita jest przygotowany na lwa i czy siła zdoła uchwycić delikatne  światło skoro do tej pory mierzyła się z lwem? A co jeżeli lew wypuszczony przez siłę rzuci się na heremitę, jego kij i przy okazji słucze światło? Zarówno siła jak i lew są bezpieczni  (hehe- heremita może się wkurzyć i zaatakować siłę jak się wkurzy, nawet jeżeli lew ucieknie)- ale czy można wypuścić lwa? Kim/Czym jest siła bez lwa? Na górze mamy świat, który określa pewne  zasady - w tym wypadku lew ma swojego ujarzmiciela, siła jest "przyzwyczajona" do bycia w kontroli, jest to jej częścią. jest też heremita który ma światło, tak na prawdę nie jest nikt tu nikomu potrzebny, siła może tylko rozpraszać światło, lub zdać sobie sprawę z tego co się na prawdę dzieje.
Pewne zasady nie mogą być złamane. Obecność świata mocno podkreśla, że każdy z nas ma swoją rolę do odegrania i nie ma opcji, mimo chęci, a nawet i presyspozycji, żeby to zmienić, może być dyskusja, próba wymienienia doświadczeń, jednak po spotkaniu wszystko pozostaje takie jakim było. Każda zmiana może powodować szkody. Pytanie zostaje -jeżeli by wypuścić lwa - na kogo lub na co się ten lew rzuci i czy w ogóle na coś a może sobie gdzieś po prostu "pójdzie", czy siła może egzystować bez bycia " w kontroli" jeżeli już zda sobie sprawę z tego co robi, czy potrafi z tego zrezygnować. Czy pustelnik ma jakiś strach, czy jeżeli zostanie pozbawiony światła to czy będzie mógł dalej być? Tak samo jak siła potrzebuje lwa tak pustelnik potrzebuje światła. światło może być korzystne dla siły, pustelnik nie potrzebuje lwa. sytuacja analogiczna - noc, ciemna alejka w parku, mija się człowiek na spacerze z pitbullem na smyczy a na przeciwko spotyka jakiegoś człowieka, który po prostu idzie sobie do domu i oświetla latarką drogę, raczej nie zatrzymają się na pogaduchy, pies może dostać latarką po oczach i warknąć na nieznajomego, heremita pogrozi kijem jednak nikt nic nikomu złego nie zrobi. każdy pójdzie w swoją stronę. kim jest heremita bez światła i kija, kim jest jest siła bez lwa? kim jest lew bez siły...




Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)