zdjęcie Autora

03 września 2012

Piotr Jaczewski

z cyklu: Okiem Hipnotyzera (odcinków: 299)

Gyulu - ciało iluzoryczne

Kategoria: Techniki rozwoju

« Osel - przejrzyste światło Milam - świadome śnienie »
Wracamy do kwestii o której pisałem przed rozpoczęciem tego mikro cyklu o jogach Naropy: Shapeshiftingu. I jednocześnie dużego narzędzia buddyzmu tybetańskiego pt. joga bóstwa, deity yoga.
O to w tej jodze pracuje się nad rozwinięciem czy uzyskaniem "ciała duchowego", w postaci yidama.Ciekawe jest, że samo "ciało vajry", całość "anatomii subtelnej" jest również formą owego "iluzorycznego ciała". Oczywiście uzyskanie owego "ciała iluzorycznego" jest równoważne efektowi wszystkich innych jóg, co znowuż sprowadza mnie do "geniuszu" tego podejścia, owego splecenia kilku aspektów w jedną spójną całość i rozplecenia całości w kilka różnych wątków/praktyk.
To jest podejście odmienne od ezoteryki zachodniej, która usiłuje do postaci ciała czy duchowego planu sprowadzić dowolne doświadczenie i za pomocą tego redefiniować zachowania adeptów i opis świata. Tu owo bardziej praktyczne ciało w dużym stopniu jest efektem wysiłków. Jest wytwarzane na podstawie danych wszystkim komponentów, a nie powszechne. Dusza nie istnieje, ale możemy ją uzyskać.
Okiem hipnotyzera patrząc, samo podejście do treningu gyulu, czego bazą czy wstępną praktyką jest postrzeganie wszelkich zjawisk jako sennych, nierealnych, iluzorycznych bazuje na osiąganiu głębokiego transu. Głębokiej dysocjacji od wszystkiego. Z tego też względu wydaje się to być bronią obosieczną, bo to co przejawia się w takim stanie - zdaje się być realne. Ten trening nie jest jednak prowadzony w zawieszeniu i w oderwaniu od reszty - a tam jest mnóstwo o rozróżnianiu realnych i nierealnych impulsów. Czymkolwiek one są ;))
Jednak zdecydowanie najciekawsze wydaje się psychoenergetyczna baza do tego: głównie punkty szczytu głowy i pępka. To akurat pokrywa się z naszym procesem odzyskiwania przytomności! Normalnie wybudzając się zyskujemy świadomość "od głowy do stóp", jednocześnie brzuch "stanowi centrum" psychologicznej wrażliwości.
Szukając inspiracji tu do związku energii z mówieniem, obok mówienia "z brzucha" z użyciem przepony lub przy kontroli oddechu, stąd można wynieść kolejną inspirację, trochę w stronę aktorstwa. Byłoby to "Mówienie w czyimś imieniu" czy "mówienie jako ktoś inny". Channeling ? :)
C.D.N. milam

Okiem Hipnotyzera: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
W wypowiedziach różnych mistrzów, autorytetów kryją się zabiegi perswazyjne przemycające idee w sposób zmieniający percepcję i zachowanie.
Nie mam nic przeciwko tym ideom, wiele z nich jest pożyteczne, pomocne. Jestem tylko za świadomością tego, co nas do nich przekonuje, za myśleniem i świadomym decydowaniem się na podążanie za nimi i odkrywanie, co z tego możemy wynieść dla siebie.
Wiele z idei ma hipnotyczny wpływ. Tworzy struktury przy niewiedzy i braku uważności omijające czynnik krytyczny, świadomy i zmieniający percepcję tak, że powstają samospełniające się przepowiednie, doświadczenia je potwierdzające oraz zachowania, które dla naszych własnych celów życiowych są nonsensowne i bezużyteczne.
Inaczej: Otwórz Oczy! Myśl Racjonalnie! Odczuwaj w pełni to co się dzieje! Działaj świadomie planując swoje przeżycia!
Oczywiście, w moich wypowiedziach też się będą kryły zniekształcenia. Taka jest natura komunikacji. Najbardziej interesuje mnie jak komunikacja określa relację i obecne w niej sugestie co do zachowań i percepcji. Prawdziwość komunikatów, co do informacji o świecie czy o subiektywnych interpretacjach tego świata raczej pomijam.
Skupiam się na elementach hipnozy konwersacyjnej.


« Osel - przejrzyste światło Milam - świadome śnienie »

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)