Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

12 października 2017

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Czytanie... (odcinków: 182)

Hamiltona: cztery rodzaje ontologii i ontobójstwo


« Hamiltona: antropocen a Twarda Ścieżka Hamiltona o Kancie z akompaniamentem astrologii »

Co dalej u Hamiltona? Zarzuca post-humanistom (adherentom post-humanizmu), że w kontekście antropocenu, zauważając jego zaistnienie (więc świadomi, że źle się dzieje...), jedyne, co potrafią i do czego uporczywie zmierzają, to

zdetronizować ludzki gatunek, zaprzeczyć naszej wyjątkowości, upierając się, że nie odstajemy od natury, tylko jak wszystko inne jesteśmy rozsmarowani po materii żywej i martwej.

Cytuje znamienną dla post-humanistów wypowiedź papessy tego ruchu, Donny Haraway:

Żaden gatunek, nawet nasz arogancki, pretendujący do bycia dobrą jednostką w pojęciach tak zwanego nowoczesnego Zachodu, nie działa sam – gdyż to zespoły gatunków organicznych i aktorów abiotycznych robią historię, w jej ewolucyjnej wersji oraz w innych.

I podsumowuje, że taki anty-antropocentryzm ma przewrotny efekt zaprzeczania naszej odpowiedzialności za zniszczenia, które poczyniliśmy.

Autorów i prądy intelektualne, których omawia Hamilton, łączy gniew na nowoczesność. (Ciekawe, tu zauważę już od siebie, że klasyczni socjaliści z 19 w. z Marxem i Engelsem na czele byli frenetycznymi zwolennikami nowoczesności, gospodarczego wzrostu, industrializacji i techniczno-organizacyjnego postępu, podczas gdy współczesna filozoficzna lewica – jak widać – jest wściekle przeciw nowoczesności zajadła.) Gdzie znaleźć duchowych sojuszników w odrzuceniu nowoczesnego way of life wraz z takimże Weltanschauung? – W mentalnym dorobku innych niż Zachodnia gałęzi ludzkości. W światopoznawczym corpus egzotycznych i dawnych kultur. Przy czym (zauważa Hamilton) dokonało się tu szczególne przesunięcie. Oto w mentalach innych, egzotycznych czy „prymitywnych” ludów zaczęto postrzegać nie tylko odmienne od naszego sposoby opisu czy widzenia świata, ale odmienne sposoby istnienia. Odmienne od naszej ontologie. Pojawił się pogląd, że ludzie z innych kultur nie tylko inaczej (niż my na Zachodzie) postrzegają świat i innymi (niż my) kategoriami go opisują, ale inaczej są. Ich dasein jest inny. Tu Hamilton przywołuje francuskiego antropologa, Philippe'a Descolę, który (w książce Beyond Nature and Culture, „Poza naturą i kulturą”) podał najwyrazistszą systematykę tych ontologii. Są cztery ich rodzaje: naturalizm (i to jest „nasz”, zachodni sposób bycia), animizm (właściwy Indianom z Amazonii, których terenowo badał Descola, ale także Syberyjczykom, Arktyce i Afrykanom), totemizm (u Aborygenów Australii) i analogizm (jako przykład autor podaje chińską geomancję lub europejskie średniowiecze).

Zaczyna się robić bardzo ciekawie! Jednak Hamilton zakłada, że książka i idee Descoli są jego czytelnikom dobrze znane i tej czwórcy ontologii bliżej nie objaśnia. Tamta książka ma wiele omówień w Internecie, i np. w somatosphere.net z 2013 r. znajdujemy prezentację, gdzie czytamy o tym więcej:

[Descola przedstawia] cztery podstawowe ontologie, które według niego regulują podstawy odmienności życia zbiorowego. [...] Te cztery ontologie to (1) animizm (gdzie zakłada się, że wiele istot ludzkich i nie-ludzkich ma podobne do siebie wnętrza [interiorities], chociaż zrobione są z bardzo różnych rodzajów „materiału”); (2) naturalizm (gdzie wszystkie istoty są radykalnie rozdzielone przez ich wewnętrzne życie, chociaż wykonane z tej samej substancji); (3) totemizm (w którym istnieje ciągłość pomiędzy zarówno wewnętrznością, jak i fizycznością, w bardzo szerokim spektrum istot); (4) analogizm (rodzaj radykalnego systemu różnic, w którym każda istota ma jednoznacznie ustalone [constituted] zarówno wnętrze jak i egzystencję fizyczną).

Oczywiście najlepiej byłoby poczytać samego Descolę, co pewnie zrobię niedługo.

Zasady zarówno antropologii, jak i uznającego równość i unikalność różnych ludzkich dróg postmodernizmu, każą te cztery ontologie stawiać na równi. Każdy ze sposobów istnienia jest równie dobry! – Temu Hamilton gwałtownie zaprzecza. Twierdząc, że nastanie antropocenu nie pozwala na taką szlachetną bezstronność, ponieważ jedna tych ontologii jest uderzająco wyróżniona: nasz naturalizm, a to dlatego, że to my, nowoczesny Zachód, wywołaliśmy antropocen. My – a nie Indianie z Amazonii, nie Aborygeni i nie dawni konfucjańscy Chińczycy. Tylko my jesteśmy za niego odpowiedzialni i naszym (dodaję słówko od siebie) psim obowiązkiem jest zmierzyć się z tym wyzwaniem, w którym alternatywne ontologie raczej nam nie pomogą.

Autor zwraca uwagę na oczywistość, że dzieje się teraz ontobójstwo – czyli masowa zagłada tamtych alternatywnych ontologii, w oryginale nazwana ontocide. Zauważa, że owe ontobójstwo może nie udać się całkiem, ponieważ tubylcze ludy, negocjując swoje istnienia w nowoczesnym świecie, jednak znajdują sposoby, by coś uchronić i zachować ze swoich oryginalnych kosmologii i sposobów bycia, tworząc nowoczesno-tradycyjne hybrydy. Większość tubylczych narodów ma świadomość tego, że stare światy nie mogą być zachowane oprócz sytuacji, kiedy zostaną na nowo wyrażone w dialogu ze światem nowoczesności. Pisze dalej, że antropolodzy chętnie by pomogli tubylcom pozostać w zamrożeniu w ich oryginalnych kształtach, co jest sprzeczne z samą życiowa praktyką tamtych ludzi, którzy nieustannie przekraczają most między ich własnym światem a nowoczesnością i to często kilka razy dziennie.

Jednak Hamilton dostrzega ważną wartość u tubylców: mianowicie ich otwarcie na „rzeczywiste” (by pożyczyć słowo od Lacana) – czym różnią się od wyrafinowanych przed-nowoczesnych miejskich religii, których przykładem chrześcijaństwo, i które zwracają się do wnętrza i zajęte są (do znudzenia...) swoją „jaźnią” i jej zbawieniem. Ten ważny fragment wart jest przetłumaczenia:

Prawdą jest, że ugruntowanie pewnych tubylczych ontologii [Indigenous ontologies] ma coś, co powinno być odzyskane [recovered] w nowym, właściwym dla antropocenu, sposobie istnienia po przekroczeniu nowoczesności – i tym jest ich kosmologiczna wrażliwość. To właśnie ta prawdziwa „pierwotność” owych kosmo-ontologii oddziela je od bardziej wyrafinowanych przednowoczesnych tradycji, takich jak chrześcijaństwo, miejskich religii, które odwróciły się do wewnątrz, aby być nieustannie zajęte swoją jaźnią i jej zbawieniem. Gdy antropocen pochłania świat, trudno słuchać najpoważniej wypowiadanych słów w świątyniach lub salach do medytacji o tym, jak poznać Boga lub osiągnąć pustkę – i nie zderzyć się z myślą, że wewnętrzność wszystkich tamtych podróży jaźni służy tylko temu, by odciągnąć uwagę od tego, co dzieje się za oknem, i że brak separacji tradycyjnego tubylczego „ja” od jego naturalnego świata może nieść potężny przekaz, jak żyć w antropocenie.

– Tu przerwę, lecz róg trzymam...

Czytanie...: wstęp na końcu

Czytanie różnych książek i internetów, i uwagi o nich.


« Hamiltona: antropocen a Twarda Ścieżka Hamiltona o Kancie z akompaniamentem astrologii »

komentarze

[foto]

1. Ontobójstwo czy raczej... • autor: Jarosław Bzoma2017-10-13 00:16:24

Ontobójstwo czy raczej ewolucyjna walka o przetrwanie/dominację ideologii bardziej przystosowanych do aktualnych warunków, sposób interpretowania rzeczywistości i radzenia sobie nieświadomego (Symbolicznego/ Realnego) w walce o opanowanie/unifikację większej liczby umysłów ? Sposób w jaki nieświadomość zarządza swoim gatunkiem jest jej wyborem.Cel do którego zmierza jest jednostkom bliżej nieznany. Warto zajrzeć do Teorii widzenia Strzemińskiego. Ontologie, metafizyczne interpretacje rzeczywistości, zaskakująco pokrywają się z rozwojem  postrzegania i sposobu przedstawiania tego co się ujrzało w procesie patrzenia.
[foto]

2. Hamilton a Jung? • autor: Wojciech Jóźwiak2017-10-13 09:06:12

Uzgodnienie poglądów Hamiltona z Jungiem ("nieświadomość zarządza swoim gatunkiem") to osobne zadanie i przyznam, niełatwe. Gdyby Taraka miała prawo wydawania doktoratów, to bym ogłosił, że taki temat jest do wzięcia. Oraz ogólniejszy problem: czy Psychoanaliza (z dużej litery rozmyślnie) należy do Nowoczesności? Wchodzimy tu na prawdziwie Pytania Graniczne.
[foto]

3. Latour a Hamilton • autor: Wojciech Jóźwiak2017-10-13 09:08:51

Aha, Jarku, wśród autorów, których porusza Hamilton -- wśród krytykowanych transhumanistów -- jest Bruno Latour.
[foto]

4. Widać z tego,... • autor: Jarosław Bzoma2017-10-13 20:12:17

Widać z tego, że Hamilton naczytał się prawie tak jak my :) Użyłem słowa nieświadomość nie ze względu na Junga ale aby nie zanudzać swoją Świadomością 6-8 i 8-12. Doktorat już mi proponowano na UMCS, na Wydziale Kognitywistyki, ale mi się nie chce, co zresztą uważam ze resztkowy objaw mojego zdrowia psychicznego :) Również Pracownia Badań Nad Snem,Pamięcią i Wyobrażnią (prof. Owczarskiego) na Uniwersytecie Gdańskim na Wydziale Filologii Polskiej, Katedra Dramatu, Teatru i Widowisk, pochyliła się nad moimi sennymi Krajobrazami.Odwrócenie roli Świadomości w życiu świadomości indywidualnych jest typową formą percepcji w śnieniu progresywnym. Można by powiedzieć, że śnienie przekracza Nowoczesność bo daje perspektywę z wielu (dowolnej liczby) punktów widzenia.
[foto]

5. Czy tylko my jesteśmy odpowiedzialni? • autor: Przemysław Kapałka2017-10-15 10:24:28

Jeśli dobrze zrozumiałem, Hamilton sugeruje, że tylko nasz zachodni odłam ludzkości jest odpowiedzialny za obecny stan Ziemi. Otóż mam co do tego duże wątpliwości. Przecież Murzyni praktykują (a przynajmniej praktykowali) wypalanie terenu pod uprawy, a kiedy teren starał się jałowy, opuszczali go i szukali następnego do zniszczenia. Przecież Chińczycy dewastują środowisko chyba skuteczniej niż my i jakoś trudno mi uwierzyć, że to WYŁĄCZNIE przez to, że zaadoptowali nasz sposób myślenia. Coś mi się też zdaje, że wiele z ludów pierwotnych nie zaczęło niszczenia zasobów planety nie dlatego, że mają do nich taki szacunek, tylko dlatego, że nie potrafią. I nawet ten szacunek, który mają, szybko by znikł, gdyby nauczyli się żyć na wyższym poziomie.Nie chcę zdejmować odpowiedzialności z Zachodu za obecny stan Ziemi. Twierdzę tylko, że odwołanie się do innych odłamów ludzkości wcale niekoniecznie doprowadziłoby do poprawy.
[foto]

6. Tylko my tzn. Zachód • autor: Wojciech Jóźwiak2017-10-15 12:46:29

Tak faktycznie Hamilton twierdzi. Co jest przecież oczywiste, bo Chińczycy sami nie wynaleźli ani elektrowni węglowych ani parcia na materialny sukces ani rozseparowania tego co ludzkie od tego, co poza-ludzkie. Jasne, że byli do tego dobrze przygotowani: ich własna kultura i tradycja pozwoliła im sprawnie "wejść w buty" Zachodu, chyba sprawniej niż Polakom :).
To że przed-nowoczesne kultury/cywilizacje też "grzeszyły" przeciw równowadze Systemu Ziemia, Hamilton pisze, jest tego świadomy -- ale podkreśla, że dopiero nawałnica cywilizacji mającej swoje początki i napęd na Zachodzie spowodowała przekroczenie wytrzymałości ekosystemu w skali globalnej. Poprzednio były to zaledwie naruszenia lokalne, które nie wstrząsały całością Systemu Ziemia.
Po wcześniejszych zniszczeniach było dokąd się przenieść. Cywilizacja ludzka ze zniszczonych pól Bliskiego Wschodu przeniosła się do Europy. Z przeludnionej Europy do pustej Ameryki. Teraz już nie ma dokąd się przenieść.
Oczywiście, możemy, my-Polacy lub jacyś "Słowianie" próbować nie uważać się za przynależnych ani do Zachodu ani do Nowoczesności i w ten sposób wyłgać się od odpowiedzialności. Rydzyk z Szyszką to robią! Ale i tak to nie ma znaczenia.

7. Hamilton a Chaos? • autor: Tomasz Ehecatl23 Sagara2017-10-15 12:48:42

Zanim przejdę do moich spostrzeżeń co do postrzegania teorii Hamiltona na płaszczyznie teorii Chaosu, przygotowując się do napisania kilku słów chciałem sprawdzić jak na imię miało obu Lorenz’ów związanych z Teorią Chaosu i pierwsze co trafiłem to googlowe trzy słowa o filmie Teoria Chaosu  i o tym że główną rolę w tymże grałWesley Snipes i grał dowódcę włamywaczy o nazwisku ... Lorenz!I tu postanowilem że to wystarczający powód do podzielenia się na osobnym blogu moimi przemyśleniami o Teorii Chaosu i synchroniczności. Ale o tym jak napisałem w osobnym blogu będzie.Ad rem, Czy postawienie tezy że zwiększenie siły odziaływania ziemi na człowieka i człowieka na ziemię nie rodzi pytania a może wręcz zaznajomionym z  matematyczną Teorią Chaosu wskazuje wręcz ,że oto mamy do czynienia z większą falą oscylacji tych obu odziaływań tworzących pewien  układ dynamiki - tutaj układ Ziemia-Człowiek?Czy nie jest to maksymalizacja oscylacji tego układu ale jednak w jednym możliwym dla tego układu kierunku (fraktalu) traktując układ Ziemia-Człowiek jako  nielinearny układ dynamiczny to czy w nieprzewidywalny sposób zmierza on  do stanu początkowego- atraktora, ( Zbioru wynikowy, do którego taki układ zmierza)?Upraszczając czy nie odgrywa się już ten sam schemat kolejny raz tu na ziemi ? I czy wynik jest z góry określony ? Bo nie wyjdziemy poza zbiór wynikowy tj atraktora tego układu. Takie spostrzeżenie na płaszczyźnie Teorii Chaosu, a panowie Lorentz to Konrad i Edward :)


[foto]

8. Odpowiedzialność • autor: Przemysław Kapałka2017-10-15 16:51:12

To prawda, że Zachód wywołał nawałnicę cywilizacji. Ale Wschód w tym dzielnie sekunduje. To właśnie na Wschodzie kwitnie proceder wybijania całych zwierzęcych populacji po to, żeby uzyskać środek na potencję. To zalecenia wschodnich medycyn jak żadne inne propagują środki ze zwierząt, i te środki się pozyskuje. Myślę, że gdyby nie zachodnia ekspansja i zachodnia degradacja Natury, powstanie wschodniej byłoby kwestią czasu. Wyglądałaby na pewno inaczej, być może zupełnie inaczej, ale mniej więcej na jedno by wyszło.A czy Polacy powinni uważać się za przynależnych do tej niszczącej cywilizacji Zachodu? Z całą pewnością tak. Co prawda nie my to zaczęliśmy i nie my rozwijamy, ale robimy wszystko, żeby do tego poziomu dorównać, uważamy to wręcz za swój punkt honoru. A proekologiczne ruchy i inicjatywy u nas mają mniejsze zrozumienie, niż na Zachodzie, że podam jako pierwsze z brzegu przykłady: utrzymywanie elektrowni węglowych i wysypywanie śmieci do lasu, a w ilości samochodów na 1000 mieszkańców, jak ostatnio czytałem, przewyższamy Wielką Brytanię. Nie mamy żadnych powodów odcinać się od tejże niszczącej Nowoczesności.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)