Historia warsztatów, zjazdów i zlotów Taraki (4)


Zjazd Taraki w Grzymku

Miejsce: Grzymek, początek: 2005-03-18, ile dni: 3

Zjazd w Grzymku (koło Grodziska Mazowieckiego) na równonoc 2005 18-20 marca; nie były to warsztaty, ale zjazd z zajęciami przeważnie mówionymi. Działaniem szamańskim był szałas potu, współprowadzony przez Alinę Michalik. Także były medytacje przy bębnie i prowadzony przez Łukasza Łuczaja eksperyment z intuicyjnym rozpoznawaniem właściwości roślin leczniczych.


Śpiewowe warsztaty we wrześniu 2004

Miejsce: Pniewo, początek: 2004-09-08, ile dni: 6

8-13 września 2004. Uczestników wraz ze mną 21. Grupa niejednolita jeśli chodzi o zaawansowanie, zainteresowania i nastawienie. Nowością były ćwiczenia ze śpiewu archaicznego (tradycja ukraińska i rosyjska) prowadzone przez Witolda Kozłowskiego.

Czytaj więcej: czas_snu_warsztatach_pniewie


Wielka podróż po wizje - sierpień 2004 w Pniewie

Miejsce: Pniewo, początek: 2004-08-02, ile dni: 9

2-10 sierpnia 2004. Uczestników 10 wraz ze mną; 5 kobiet i 5 mężczyzn. Cztery osoby to "starzy bywalcy". Wystarczająca liczba bębnów, aby prowadzić działania w parach: jeden bębni, drugi medytuje. Tradycyjne działania: podróże przy bębnie, szałas potu, marsz transowy, chodzenie po ogniu, zakopywanie do ziemi posłużyły tym razem jako wstęp do głównego punktu programu, ćwiczeń "Bęben i Tlen" - czyli pracy z bębnem w parach i podróży bębnowej wzmacnianej oddechem. Jeden dzień spędziliśmy na odosobnieniach przy indywidualnych ogniskach, w milczeniu i bez kontaktu ze sobą. Jeden dzień zaczęliśmy od marszu transowego i marszu uwagi o świcie. Czytaliśmy teksty Czarnego Łosia (Black Elk'a) i Aldousa Huxleya. Trzecią saunę zakończyliśmy tańcem. Wiele działo się przy okazji głównych ćwiczeń - wiele było pracy własnej uczestników.

Czytaj więcej: wielka_podroz_wizje
wielka_podroz_wizje_zdjecia


Feministyczne warsztaty w lipcu 2004 w Pniewie

Miejsce: Pniewo, początek: 2004-07-02, ile dni: 6

2-7 lipca. Uczestniczyło 12 osób, prócz mnie same kobiety, gdyż z zapowiedzianych mężczyzn żaden nie przyjechał. Zrobiliśmy dwa razy szałas potu, dwa razy zakopywanie się do grobów, marsz transowy, gry integracyjne, wizualizacyjne podróże przy bębnie, ćwiczenia z głosem i oddechem. Byliśmy dobrze zaopatrzeni w szamańskie bębny: 6 na 12 osób (plus konga). Bardzo udane było przejście przez ogień - rekordzistka przeszła 9 razy przez ścieżkę z żaru! Nowym ćwiczeniem było wpatrywanie się w niebo, tzn. użycie widoku nieba jako przedmiotu monotonizującego kanał wzrokowy, przy jednoczesnej monotonizacji słuchu przez bęben. (Zwykle wzrok monotonizuje się przez zawiązanie oczu.) Ćwiczenia te okazały się udane, obiecujące i warte kontynuacji. Pogoda dopisała: choć było - jak na początek lata - chłodno, to deszcze omijały nas i nie dokuczało ani słońce ani upał, a ziemia w grobach była dostatecznie wilgotna.

Czytaj więcej: kobiety_ryby_warsztatach_pniewie


Pniewo czerwiec 2004

Miejsce: Pniewo, początek: 2004-06-10, ile dni: 4

Na Boże Ciało w czerwcu 2004 w Pniewie: 10-13 czerwca. Uczestników 7. Zrobiliśmy szałas potu, zakopanie się w grobach i drugi szałas potu, jako obrzęd oczyszczający przed wejściem do grobów. W grobach spędziliśmy dwie kolejne noce. Z nowych praktyk były ćwiczenia bębnowe w parach: jedna osoba bębni, druga podróżuje, potem zmiana.


Tarotowe zimą w Łapiczach

Miejsce: Łapicze, początek: 2004-02-19, ile dni: 4

Odbyły się 19-22 lutego 2004 w zimowej scenerii w miejscowości na Podlasiu przy granicy białoruskiej. Uczestników 8. Wizualizowaliśmy treść kart tarota przy dźwięku bębna; także karty traktowaliśmy jako bramy prowadzące do przestrzeni wewnętrznej.


Pniewo wrzesień 2003

Miejsce: Pniewo, początek: 2003-09-09, ile dni: 7

9-15 września, podczas pełni. Temat był zaplanowany "Przyjazne postaci z przestrzeni wewnętrznej", w praktyce skupiliśmy się na postaci Przewodnika. Była największa grupa na dotychczasowych warsztatach: 24 osoby; z małą przewagą kobiet. Wprowadziłem kilka nowych działań i pomysłów, m.i. indywidualne małe (parugodzinne) odosobnienia przy własnych ogniskach podczas których rozmawiano z ogniem. Nowością też były tańce prowadzone przez Joasię Łukaszewicz w stylu (metodą) Dance-Alive. Pogoda nie sprzyjała: niż, chłód, wilgoć i deszcz zmusiły mnie do zmian w programie zajęć. Warsztaty oceniam jako pełne nowych idei; dla mnie były też udaną próbą prowadzenia tak dużej grupy.


Pniewo czerwiec 2003

Miejsce: Pniewo, początek: 2003-06-12, ile dni: 5

12-16 czerwca 2003, podczas pełni Księżyca. Pod hasłem: "Słuchanie ciszy, wpatrywanie się w ciemność". 18 osób, w tym 10 "starych bywalców" bądź takich, którzy wkrótce takimi się stali. Impreza elitarna, a większość działań przeprowadzona perfekcyjnie. Tym razem zakopywanie do ziemi przeprowadziłem w "rodzinach" - w podgrupach, rozproszonych w terenie. Było wrażenie niedosytu: 4 doby okazały się trochę zbyt krótkim czasem.


Pniewo wrzesień 2002

Miejsce: Pniewo, początek: 2002-09-16, ile dni: 7

16-22 września 2002. Nie zanotowałem liczby uczestników: kilkanaście osób. Zapamiętałem te warsztaty głównie z powodu głębszych niż zwykle związków, które zaczęły się wtedy zawiązywać między ludźmi. Głębokie doświadczenia w saunie: silnie dało się odczuć jej oczyszczające i uwalniające dla psychiki działanie. Ciągiem dalszych tych warsztatów były zorganizowane w październiku pod Olsztynem przez Maję Florczykowską warsztaty gry na didżeridu, prowadził Jurek Fiedoruk.


Pniewo sierpień 2002

Miejsce: Pniewo, początek: 2002-08-02, ile dni: 7

2-8 sierpnia 2002. 17 uczestników (7 kobiet). Warsztaty długie i intensywne. Uczestnicy byli podzieleni na cztery "rodziny" zależnie od czterech stron świata i każda rodzina miała swojego totemicznego ptaka. (Ptaki czterech kierunków były po raz pierwszy we wrześniu poprzedniego roku.) Z nowych elementów wprowadziłem marsz transowy, medytację szkieletu, pracę z poezją (wiersz Leśmiana "Zielony dzban" o kobiecie pojącej rosą umarłych) oraz ćwiczenie wprowadzające do świadomego śnienia. W świadomy sen wprawdzie nikt nie wszedł, ale ćwiczenie to znakomicie budowało nastrój. Pogoda dopisała. Bardzo udane było chodzenie po ogniu. Do "grobów" wchodziliśmy przez saunę - później zrezygnowałem z łączenia obu działań.


Warsztaty Kupalne 2002 w Pniewie

Miejsce: Pniewo, początek: 2002-06-20, ile dni: 6

20-25 czerwca 2002, tradycyjnie w Pniewie. 11 osób, w większości starzy bywalcy, tylko 2 nowe twarze, atmosfera rodzinna i jak między wtajemniczonymi. Wszystko bez pośpiechu, bez patrzenia na zegarek, czas sam dojrzewał. Do "grobów" wchodziliśmy przez saunę. Zrobiłem (bardzo udane) płukanie jelit. Przebojem tych warsztatów było okadzanie się mirrą.


Zawadka Rymanowska luty 2002

Miejsce: Zawadka Rymanowska, początek: 2002-02-01, ile dni: 5

Warsztaty zimowe, część działań była pod dachem. Pogoda łagodna, odwilż, dojazd łatwy. Gwiazdą imprezy był Leśmian, którego wiersze i baśnie czytaliśmy i przeżywaliśmy. Szałas potu wykonaliśmy z najbardziej doskonałego materiału: z witek leszczynowych. Ścieżka z żaru do chodzenia po ogniu wciąż "żyła" rozniecana i podtrzymywana silnym wiatrem. Wprowadziłem jako otwierające działanie podczas posiedzeń w kręgu, prócz dotychczasowego kadzidła i grzechotki, także chińskie kule-dzwonki.



x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)