TARAKA

Tell me something you want to tell me...

...albo frajdolotem po angielski

Krzysztof Wirpsza
Agnieszka Kowalińska


Warsztaty budzenia do mówienia po angielsku
CAFE Empatyczna

Terminy spotkań:
każdy czwartek, godz. 17:30 - 22.15
każdy wtorek, godz. 17.30 - 22.15

Ceny spotkań:
80 PLN za 1 warsztaty/osobę
(warsztaty trwają min. 4.5 godziny zegarowej)

UWAGA! Zapraszamy osoby na poziomie ponadpodstawowym (pre-intermediate, A2) lub wyżej.
Grupa liczy maksymalnie do ośmiu osób + dwóch lektorów.
Prosimy koniecznie o wcześniejszy kontakt telefoniczny lub mailowy.

Wieczorowe warsztaty CAFE Empatyczna oraz darmowy całodniowy warsztat promocyjny CAFE Empatyczna LetsTalkHard to nie tylko trening konwersacji po angielsku – ale także warsztaty komunikacji interpersonalnej i odblokowania energii na rozmaitych obszarach. Słowem – lingwistyczne warsztaty tantry. Na warsztatach prosimy cię, abyś mówił (mówiła) osobiście, po angielsku, od siebie i o sobie. Pracujesz z różnymi partnerami w zmieniających się parach komunikacyjnych (diadach). Jedna z naszych zasad to - nie będzie interesująco, jeśli nie będzie osobiście. Zgodnie z naszym doświadczeniem, pytanie – jak zaciekawić człowieka - ma jedną odpowiedź. Być prawdziwym. To właśnie rozumiemy pod słowem „energia”. Gdy jesteś prawdziwy, gdy nie udajesz – robi się na początku trudniej. Ale potem nagle coś pęka, i – nie wiadomo jak i skąd - SAMO SIĘ...Samo się gada, samo śmieje, samo wymyśla, samo płynie.


Nasze, swoje, osobiste...

W CAFE Empatyczna jest przy tym jedna praktyczna wskazówka. Aby być prawdziwym, potrzeba podzielić się czymś swoim. Trzeba powiedzieć naszemu partnerowi w diadzie coś, co jest prawdziwie, autentycznie, osobiście - Nasze.

Bo i co nam z tego, że będziemy długo i wytrwale rozprawiać o konstrukcji kranu, jeśli trudno będzie znaleźć kogoś, kto zechce tego wszystkiego wysłuchać? A jeśli już znajdziemy, to będzie on nas, najprawdopodobniej, słuchał z grzeczności, nie z przekonania (wyłączywszy przypadek gdy konstrukcja kranu jest czyjąś życiową pasją) . Dlatego zachęcamy nie tyle do mówienia, co do dzielenia się.. Dzielenie się – może znaczyć, że mówimy o czymś ważnym, emocjonalnym, trudnym, ale też śmiesznym, absurdalnym, czy interesującym. Może znaczyć po prostu – „cieszę się, gdy o tym mówię”. To co elektryzuje mnie, elektryzuje także słuchacza. To co wyrecytowane z pamięci – nie. To twoje osobiste upodobania, namiętności i idiosynkrazje stanowią napęd, który ożywi wymianę. Obudzi on twoją motywację do mówienia, i będzie magnetyzował rozmówcę. Tylko dzielenie się szczerym i autentycznym Tobą może tak naprawdę wciągnąć w akcję nauki języka. I nie da się tego zrobić „na chłodno”.

(może się da, ale - po co? osobiście jest lepiej i szybciej i – ostatecznie –przyjemniej).


Wyjść ze skorupki

Spokojnie – nie jesteśmy New Age’owymi guru. Nie obiecujemy złotych rozwiązań i nie wierzymy w żadnych bogów - w tym w Longmana i Cambridge University Press.

Pozwalamy – sobie i Tobie – być tym kim akurat jesteśmy. Czyli sobą. Czasem wspaniałym, mądrym i ekscytującym, a czasem zepsutym, pokiełbaszonym i po staremu.

Otwórz się i bądź taki jaki jesteś - w każdych okolicznościach, na każdy temat, z każdą ilością słów na starcie. Bez obrażania się. Bez obrażania innych. Bez fałszywej skromności. Bez niecierpliwości. Bez nieuważności. I – przede wszystkim – ucząc się słuchać.

Już twórcy obowiązującej powszechnie w naszych czasach tzw „metody komunikacyjnej” zredukowali całą naukę języka do podstawowego założenia: „trzeba mówić”. Pozostaje oczywiście pytanie – jak to osiągnąć? Teoria metody komunikacyjnej podaje mnóstwo technicznych tricków, które mają spowodować, aby „to uczeń przez cały czas mówił, a nauczyciel jedynie kierował”. Oczywiście w praktyce wszystko rozbija się o naturalną niechęć do mówienia, nasze zmęczenie, lęk przed kompromitacją, nieśmiałość... Jest tak oczywiście dlatego, że problem, jak zwykle, próbuje się rozwiązać na zewnątrz, zamiast tam gdzie istotnie przynależy – czyli w nas. Aktywności komunikacyjne, w których wymyślaniu prześcigają się podręczniki na niewiele się zdają, jeśli nie umiemy przepracować naszego wewnętrznego oporu przed komunikacją na poziomie psychologicznym. Takim przepracowaniem zajmujemy się właśnie w CAFE Empatyczna. Stosowane przez nas Diady Komunikacyjne rozprawiają się z oporem nie na zewnątrz, ale w samym jego sercu – w oku emocjonalnej blokady. Tej właśnie, która niczym ukryty elektro-magnes zniechęca nas do wyrażania siebie w języku obcym.


Trzy lata w rok?

Jesteśmy lektorami angielskiego. Twierdzimy, że, jeśli jeszcze płynnie tym językiem nie władasz, w CAFE Empatyczna można w 1 rok zrobić tyle co w 2-5 lat klasycznej nauki. Wszystko zależy od tego jak rozumiemy „klasyczną naukę”. Jeżeli jako mechaniczne wkładanie do głowy materiału – przebicie jest jak 1:5. Jeżeli klasyczne zajęcia sprawiają ci choć trochę frajdy – to znaczy, że i tam będziesz szedł (szła) dość szybko. Niestety, ktoś kto nigdy nie doświadczył frajdy podczas nauki, zazwyczaj w ogóle nie wie co to jest. „Czy odczuwam frajdę na zajęciach? Eeee.... Chyba tak...” Ale może to wcale nie frajda, tylko jakieś wygodne urojenie? Takie urojenia bywają wygodne, tworzymy je non-stop aby poczuć się bezpiecznie. To dzięki nim tkwimy sobie w naszych pudełkach, starannie zabezpieczeni przed tym co nowe. Po co wychylać nosa, gdy jest nam ciepło, spokojnie i gdy możemy co roku ze znajomymi ponarzekać, że „Nie wychodzi”? A zatem: jeśli nie jesteś pewien, jak smakuje frajda nauki – rozważ to, co powiemy. Główną zaletą naszego podejścia jest inspiracja. Dajemy ci potężny, realny zastrzyk lingwistycznej frajdy. Dzięki nam prawdopodobnie polubisz angielski, uwierzysz w siebie i zaczniesz na własną rękę czytać, uczyć się słówek, oglądać filmy... przeszukiwać eter... Rozmowy z nadarzającymi się obcokrajowcami przestaną kojarzyć ci się z osobistą katastrofą – staną się, prawdopodobnie, czymś w rodzaju wyzwania, gry. Samo to się oczywiście nie zrobi. Trzeba - choćby - regularnie przychodzić na zajęcia, już to wymaga dyscypliny. My wystrzelimy cię na orbitę, nadamy ci impet i wiarę. Gdy tylko uwierzysz, że nikt się z ciebie nie śmieje – odkryjesz, że możesz mówić po angielsku godzinami. A wtedy – cóż to znaczy „trzy lata w rok”?

Porozmawiajmy konkretnie. Co tak naprawdę dają zajęcia w CAFE Empatyczna? Fakt: po czterech i pół godzinach zajęć (tyle trwa jednorazowe spotkanie) wszyscy są odprężeni, rozgadani i rozpromienieni. Fakt: 80-85% czasu mówią po angielsku uczestnicy, a tylko 10-15% nauczyciele. Fakt: jest moment, w którym cała sala odblokowuje się, po prostu o – tak. Z reguły luz pojawia się na trzeciej lub czwartej diadzie (jak określamy 40-minutowy okres ustrukturyzowanej konwersacji w parze). Lęk przed komunikacją i początkowy zgrzyt zostają „puszczone” po osiągnięciu pewnego wyjściowego poziomu pracy – i potem jest już z górki. W takich chwilach tak zwana „blokada językowa”, ta o której długo i szeroko opowiadamy znajomym, okazuje się zwyczajnie przesadą.

No dobrze, ale czy Ona powróci? Czy można przepracować na stałe lęk przed mówieniem? Otóż twierdzimy, że tak, choć oczywiście – prawdopodobnie potrzebna będzie wytrwałość. „Przegadywanie” blokady rozpuszcza ją, jednak zakorzeniony w podświadomości opór jest silny, i może spowodować nawrót – zazwyczaj wtedy gdy opuszczamy warsztaty i wracamy do codziennych zajęć. Laboratoryjnie przetarte okienko zostanie w naturalny sposób zasnute smogiem codziennych emocji i, świadomie nie odnawiane, powróci wkrótce do stanu początkowego. Ale opór będzie stopniowo się zmniejszał, jeśli tylko nasze próby przetarcia „polanki” będziemy ponawiać. Dlatego metoda ta wcale nie jest cudowna. Jest inna. W inny sposób uczy, inaczej inspiruje i inaczej oddziaływuje. Daje ci natychmiastowe doświadczenie zniknięcia oporu, i powtarza je, za każdym razem gdy przyjdziesz na zajęcia. Ale doświadczenie to będzie się cofać, będzie zanikać – pozostawiając cię w poprzednim stanie, po zasmakowaniu nektaru jakim było czasowe dotknięcie celu. Tak jak w każdej innej metodzie, potrzebna jest tu więc determinacja. Opór trwale rozpuszcza się tylko praktyką, czyli poszerzaniem słownictwa i regularnym stosowaniem go. Są różne drogi osiągnięcia tego. Nasza jest bez wątpienia jedną z najprzyjemniejszych. To nie znaczy wcale, że jest łatwiejsza niż inne. Każda z nich, ostatecznie, wymaga pracy.


Zachęcamy do mówienia o wszystkim

Metoda CAFE Empatyczna jest przyjemna, to fakt. Natomiast samo słówko „przyjemna” może tu początkowo wprowadzać w błąd. Dlatego wyjaśnijmy – nie chodzi nam wcale o to, że zachęcamy cię do mówienia tylko o rzeczach towarzysko akceptowanych i – ogólnie mówiąc - miłych. Przeciwnie! Jeden ze sposobów w jaki motywujemy i ożywiamy grupę jest taki, że stale zachęcamy do mówienia także o tym co trudne, co stanowi, często, temat tabu. Jest tak dlatego, że trudne rzeczy są czasem najłatwiejszym sposobem dotknięcia naszego oporu, oporu przed mówieniem. O rzeczach trudnych mówić zwyczajnie nie chcemy, bo tam kryje się nasz smutek, nasza nieśmiałość, nasz lęk przed kontaktem... Oczywiście nie musimy wcale tych spraw na siłę wywlekać. Ale praktyka pokazuje – że gdy czasem poczujemy je i wypowiemy, one, przynajmniej na jakiś czas, ustępują. Z nimi – o ironio! - ustępuje blokada. W takim stanie ulgi jest nam o wiele łatwiej mówić – i to stanowi, z punktu widzenia pracy nad komunikacją, duży atut.

Psychologia zna sześć podstawowych typów emocji, z czego pięć pierwszych to emocje trudne. Te pięć pierwszych to lęk, gniew, smutek, obrzydzenie i zdziwienie. Tu niespodzianka! - to właśnie one, twierdzą psychologowie, stanowią 80% naszych emocjonalnych procesów. Pozostałe 20% to radość, baza emocji pozytywnych. W CAFE Empatyczna chodzi o to, aby nie wykluczać tych negatywnych. Przecież, jeśli wierzyć psychologii, stanowią one 80% treści naszego życia. Ból jest, jak się okazuje, często niezbędny, ponieważ stwarza zdrowe napięcie – a wraz z nim, zdrowe zainteresowanie życiem. Jest jak rylec, który, choć twardy, żłobi w naszej osobowości ciekawy rys. Same pozytywne emocje, zupełnie bez negatywnych, byłyby zapewne mdłe, trochę jak deser pozbawiony obiadu. Negatywne są życiem, są codziennym wyzwaniem, a zatem to właśnie one mają moc aby nas - ożywiać... Wystarczy przypomnieć sobie jak wielką sympatią darzymy czasem tzw Czarne Charaktery...

Jest jeszcze jedna zaleta czerni. Negatywne doznania z reguły są szczere. Bo i dlaczego mielibyśmy je sztucznie je w sobie wzbudzać? Inaczej rzecz się ma z radością. Cała masa bonusów, od towarzyskiej akceptacji, spokoju ducha, poprzez awans społeczny, aż do finansowej gratyfikacji – oczekuje na nas, jeśli tylko zręcznie potrafimy udawać, że jest OK. Ale takie udawanie często odcina nas o tego co w nas autentycznie ciekawe, co przyciąga i magnetyzuje rozmówcę.

Dlatego na zajęciach nieustannie sugerujemy i podpowiadamy: opowiedz nie tylko o swojej uporządkowanej części, o obiektywnych spostrzeżeniach i pogodzie ducha. Opowiedz także o swoich blokadach, nieśmiałości, gniewie i smutku. To nas – i nie tylko nas – także interesuje. Tematów trudnych z pewnością ci nie zabraknie – w życiu wszyscy mamy ich w bród. Sięgnij do tej skarbnicy i opowiedz o czymś, co dotyczy prawdziwego życia, raczej niż życzeniowego myślenia . Gwarantujemy, że to pomoże ci – i twoim partnerom w parze – otworzyć się i stworzyć więź. A od prawdziwego otwarcia (więzi) do mówienia po angielsku - jest już tylko krok...


Jak, gdzie, kiedy

Na zajęciach CAFE Empatyczna mówisz godzinami. Konkretnie – cztery godziny non-stop rozmowy po angielsku, w tym godzina na wspólną naukę słówek. Minimum cztery, bo w nadchodzącej całodziennej wersji CAFE Empatyczna LetsTalkHard uwaga! – osiem godzin. Wyobrażasz sobie, że przez tych kilka godzin dziennie, regularnie co tydzień, albo i dwa razy w tygodniu, rozmawiasz po angielsku? Wyobrażasz sobie co to znaczy dla twojej całościowej zdolności posługiwania się tym językiem w praktyce? Na przykład po roku?

Po kilku spotkaniach będziesz opowiadać z zapałem, radością i rozbrajającą szczerością o wszystkim – od kształtu gwoździa wbitego we framugę, do swoich najdzikszych marzeń przygód i frustracji. Szukamy pasjonatów. Osób otwartych na dzielenie się sobą, swoimi przemyśleniami, spostrzeżeniami bez fałszywej skromności, psychoterapeutycznej ostrożności i „duchowego” zadzierania nosa. Oferujemy drogę na skróty. Nie będzie wcale tylko i wyłącznie łatwo. Ale marzenia przynajmniej to jedno, abyś wreszcie zaczął mówić po angielsku – spełniają się.

Ta metoda nauki angielskiego jest prywatnym przedsięwzięciem pary nauczycieli. Od trzech miesięcy istnieje stała grupa spotykająca się i pracująca tą metodą. Cztero-i-pół godzinne warsztaty CAFE Empatyczna odbywają się regularnie w czwartki, o 17.30 w Warszawie, w Studio Amarante. Od nowego roku otwieramy nabór do grupy wtorkowej (ta sama godzina i miejsce). Od stycznia/lutego odbywać się będą całodniowe promocyjne warsztaty naszej metody, pod rozszerzoną nazwą CAFE Empatyczna LetsTalkHard. Dla osób zainteresowanych mamy ciekawe oferty i promocje, w tym GRATISY!

Noworocznie pozdrawia zespół

CAFE Empatyczna

w składzie

Krzysztof Wirpsza
Agnieszka Kowalińska

www.empatycznekonwersacje.pl

empaticon[małpa]wp.pl


Krzysiek Wirpsza Jest z zawodu lektorem języka angielskiego, ukończył Nauczycielskie Kolegium Języka Angielskiego w Warszawie. Uczył angielskiego w Polsce i Włoszech, mieszkał też kilka lat w krajach anglojęzycznych. Przez wiele lat prowadził kursy w firmach, oraz tłumaczył na warsztatach i konferencjach. Wraz z Agnieszką Kowalińską jest współtwórcą trzech autorskich metod: Empatyczne Konwersacje, CAFE Empatyczna oraz nowo powstałej, znajdującej się w rozruchu metody FunBodyEnglish. Od lat aktywnie interesuje się psychologią i naturą człowieka dlatego potrafi pomóc w zbudowaniu lingwistycznej pewności siebie, pomaga pozbyć się zahamowań i blokad językowych. Od ośmiu lat propaguje w Polsce techniki komunikacyjne, w tym technikę Diady Komunikacyjnej, na której opiera się metoda CAFE Empatyczna.

Agu Kowalińska Po dziesięciu latach praktyki jako nauczyciel języka angielskiego tradycyjną metodą, zerwała z nauczaniem i zaczęła szukać czegoś pełniejszego. Poszukiwania zaprowadziły ją do Anglii, Afryki, i do Niemiec. Tam miała okazję przyjrzeć się różnym metodom wychowania i nauczania, widzenia świata oraz podejścia do drugiego człowieka. Dopięciem fazy poszukiwań były ukończone w Niemczech dwie szkoły: Instytut Dynamiki Tańca i Ruchu Detlefa Kapperta oraz Gaia Education – ekorozwój – tworzenie nowych społeczności. Obecnie jest w trakcie opracowywania programu nauczania języka angielskiego wykorzystującego holistyczne podejście do człowieka i emocjonalnego potencjału uczestnika. Ma służyć bardziej do nawiązania dialogu i swobodnego przepływu informacji niż standardowemu przekazywaniu wiedzy na linii uczeń-nauczyciel.


Warsztaty Taraki

Promocje

Ogłoszenia

Zamów ogłoszenie/reklamę. Cennik, zasady | Abonament | Jak publikować u nas teksty | Jak założyć i prowadzić blog | Mapa i przewodnik po Tarace


wróć na górę wróć na górę

Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)