Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

15 czerwca 2017

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Zawijawa: sny i wizje (odcinków: 2316)

Inne niebo

Kategoria: Sny i wizje
Tematy/tagi: kosmosksięgamapaniebo

« Centrum łączące wymiary i światy Sejf ukryty w ścianie »

Patrzyłem w niebo. Na wschód. Była noc, świecił Księżyc w pełni. Gwiazdy było widać aż do tych najdrobniejszych. Tło nieba było w kolorze ciemnego granatu, ale widać było, jak też świeci. Widać było ogromną przestrzeń, daleko przekraczającą zwykły widok nieba w nocy. Niebo wraz z jego mieszkańcami, tzn. gwiazdami większymi i mniejszymi i Księżycem, poruszało się. Widać było wschodzenie i podnoszenie się świateł niebie. Nie wszystkie gwiazdy wschodziły i podnosiły się w jednakowym tempie: niektóre poruszały się nieco szybciej od innych, chociaż w ogóle ruch ich wszystkich był bardzo powolny, na granicy percepcji. Mimo to jakiś majestatyczny. Duże gwiazdy układały się w pary (jak te w Bliźniętach) lub w trójki (jak te w Pasie Oriona). Wiedziałem, jak się nazywają. Wyglądało, jakby leciały jak ptaki na tle innych mniejszych gwiazd. Księżyc był wielki, ale kiedy wpatrywałem się w niego, znikał. Zostawało tylko halo wokół niego, a raczej kolista tarcza, jak wielka bańka mydlana, kilkunastokrotnie szersza od tarczy Księżyca, wypełniona jaśniejszym tłem niż reszta nieba i odcinająca się ostro. Tłumaczyłem to sobie tak, że oto Księżyc natrafił na ślepą plamkę w oku i dlatego go nie widzę. Ale kiedy dalej wpatrywałem się w Księżyc, ten powiększał się, jak w lornetce lub teleskopie, i pozornie przybliżał, i okazało się, że na nim są zarysy krajów Ziemi – tak jakby Księżyc działał jak zwierciadło odbijające widok Ziemi. Trochę to wyglądało jak Ziemia na zdjęciach satelitarnych; różnica była taka, że obraz mórz, gór i równin na Ziemi (widziałem środkową Europę) był w księżycowych kolorach, z kontrastem jasne-ciemne, bez barw (niebieski-zielony-żółty), jakie widać na Ziemi. Miałem myśl, że co by to było, gdyby w ten sposób można było oglądać „inne niebo”. Wyjaśniam, o co w tym chodziło: jesteśmy skazani na stale ten sam widok nieba, ten sam rozkład gwiazd na niebie. Możliwość oglądania innego rozkładu gwiazd poszerzyłaby nasze rozumienie świata i w ogóle możliwości umysłu – taka była intencja tamtej myśli.

Wcześniej śniło mi się, że znalazłem lub przypomniałem sobie książkę, która wiele lat temu była dla mnie ważna i (czułem, że) powinienem ją znów przeczytać. Tę książkę znalazłem w pewnej bibliotece publicznej i przyszedłem tam, żeby ją wypożyczyć. Pracownik biblioteki (którego w śnie dobrze znałem, chociaż nie kojarzy mi się z nikim znajomym) wyniósł z zaplecza paczkę tych książek (pięć?) jeszcze nie czytanych ani nie rozpakowanych z hurtowni, spiętych razem taśmą. Książka nie miała jednego tematu, były w niej pomieszane opowieści z życia autora razem z jakimiś osobliwymi hipotezami naukowymi, gdzieś z fizyki, matematyki lub programowania. „Czytałem”, a raczej „kartkowałem” tę książkę, tzn. przeglądałem jej treść, zanim w ogóle wziąłem ją do ręki i otworzyłem – jakoś zdalnie przeciekała do mojego umysłu. Większości treści nie rozumiałem, Były tam zdjęcia autora z jego rodziną lub znajomymi, jakieś scenki z pobytu na wakacjach, bo autor był Skandynawem, ale przyjeżdżał do Polski, miał dom na Warmii?

Tu sen kończy się. Nazwisko autora tamtej książki wyświetliło mi się już po obudzeniu: Suitbert Ertel. Ertel, dziś 85-letni, jest niestrudzonym „podtrzymywaczem” idei Michela Gauquelina. Przez tamtą stronę znalazłem artykuł Roberta Curreya „U-turn in Carlson's Astrology Test?” („Czyżby zwrot o 180 stopni na temat testu astrologii Carlsona?”) – i teraz czytam. Artykuł jest sprzed 6 lat, nie znałam dotąd, dotyczy interpretacji statystyk astrologicznych i pytania, czy te statystyki zaprzeczają astrologii czy ją potwierdzają. Ertel jest Niemcem, nie Skandynawem. Jeszcze inne skojarzenia mi się wyświetliły, ale już je pominę.

www.lemberg.de/images/suitbertertel.jpg
Prof. Suitbert Ertel. Painted by Andreas Lemberg
LEMBERG Gallery Göttingen Livorno


Już po zamieszczeniu tego tekstu znalazłem szukając dalej w Sieci, że prof. Suitbert Ertel zmarł 25 lutego b. 2017 r. Zob. komentarz niżej.

Zawijawa: sny i wizje: wstęp na końcu

Sny.
Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Centrum łączące wymiary i światy Sejf ukryty w ścianie »

komentarze

1. ja mało czytam... • autor: Nierozpoznany2017-06-15 12:10:09

ja mało czytam ,słucham stacji paradiso ale tylko w samochodzie,a telewizji prawie wcale nie oglądam.
[foto]

2. Prof. Suitbert Ertel zmarł... • autor: Wojciech Jóźwiak2017-06-15 19:56:03

Prof. Suitbert Ertel zmarł 25 lutego b. 2017 r. w Getyndze.
Im Februar 2017 verstarb Herr Prof. em. Dr. Suitbert Ertel im Alter von 84 Jahren.
http://www.gt-trauer.de/traueranzeige/suitbert-ertel/49641958

I tak tą okrężną drogą przez sen znalazłem wiadomość o śmierci wybitnego badacza pogranicza nauki i astrologii.
[foto]

3. Horoskop Ertela • autor: Wojciech Jóźwiak2017-06-15 20:03:27

4. Ascendent i Mc... • autor: Nierozpoznany2017-06-16 11:52:36

Ascendent i Mc w jakim stopniu bo na komórce słabo widać.

5. A jeżeli to... • autor: Nierozpoznany2017-06-16 23:32:08

A jeżeli to coś na niebie to  nie był Księżyc a Ziemia.Patrzyłeś na Ziemię z Księżyca ?
[foto]

6. Było tak... • autor: Wojciech Jóźwiak2017-06-17 08:21:47

Było tak, jak napisałem.

7. Ten sen jest... • autor: Nierozpoznany2017-06-17 14:34:31

Ten sen jest ścisle powiązany z tym o "Kole".To jego część pierwsza :)

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)