Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

03 stycznia 2016

Katarzyna Urbanowicz

z cyklu: Prababcia mniej ezoteryczna (odcinków: 82)

Inne prekognicje (2)

Kategoria: Własne doświadczenia
Tematy/tagi: jasnowidzenieśmierć

« Alef Stern i jego rysunek oraz inne prekognicje (1) Uzdrawiająca medytacja z energiami świetlistych lekarzy »

         Co do rysunków: ja w swoim zasobie też mam taki rysunek z opisem wizji, choć dotąd nie wiadomo, czy i w jakim stopniu ma jakąś prekognicyjną wartość, ponieważ sprawa nie została do dziś wyjaśniona. Chodzi o Iwonę Wieczorek, zaginioną w Trójmieście. Zastanawiając się, skąd w ogóle wziął się u mnie taki pomysł, żeby przewidywać coś w sprawie jej zaginięcia, dochodzę do wniosku, że z zaginioną łączyły mnie przynajmniej trzy wątki. Po pierwsze imię. Jest to wymyślone przeze mnie imię bohaterki mojej powieści. Nie jest to imię przypadkowe, ale długo poszukiwane, gdyż miałam na uwadze kilka celów i właśnie to imię je spełniało. Jednym z tych wymagań było istnienie żeńskiej i męskiej wersji imienia (Iwona i Iwo) jako wyrazu więzi ze zmarłym, choć nienazwanym bratem-bliźniakiem bohaterki. Pierwowzorem bohaterki jest dziewczyna z Trójmiasta, którą znałam w latach 60-tych, gdy tam mieszkałam, ale o innym imieniu. A więc imię i Trójmiasto. Następnie nazwisko: znam co najmniej trzy osoby o tym nazwisku, w tym jedna z nich należy do mojej rodziny. Tak czy inaczej, w mojej podświadomości utworzyła się pewna więź z zaginioną, prawdopodobnie zmarłą, co zaowocowało świadomym podjęciem próby wizji przed zaśnięciem, zapisanej potem na kartce. Wygląda ona tak:


A oto zapis notatek z kartki:

Widok 1. „Wieża”, kolor nieokreślony, jakby drewniana z desek. Widziana z dołu z pozycji leżącej. Konstrukcja nie wiadomo czemu służy. Stoi chyba na piasku.

Widok 2. Powierzchnia ziemi, piasek albo woda, wystające nieregularnie ciemne (czarne) kamienie o ostrych kantach. Dość duży obszar. Możliwe, że szczyty kamieni ponad pokrywającą ziemię mgłą. Ten widok kilkakrotnie się powtarza – zbliżenie i oddalenie.

Widok 3. Dół twarzy mężczyzny, poniżej nosa. Niewielki wąs i bardzo paskudny grymas, niby uśmiech. Uczucie przerażenia u mnie. Wargi ocienione wąsem pokrywa częściowo kwadracik biały (odbarwiony) wielkości pudełka od zapałek. Usta otwarte, ale nie widać zębów.

Widok 4. Kotłowanina i jakieś sylwetki

Powtórzenie widoku 2. To jakby mgła przy ziemi, cieniutka warstwa, nad którą wystają czarne ostre przedmioty (kamienie?)

         Muszę tu dodać, że wizja odbywała się w sposób sugerujący, że to ja leżę na piasku i bronię się na chwilę przed śmiercią przed mężczyzną o złych zamiarach, choć jednocześnie wiedziałam, że emocje, które odczuwam, nie są moje, tylko że jest to coś w rodzaju filmu, w którym wszystko jest przytłumione, a dźwięk wyłączony.

         W sierpniu roku 2014 wyjechałam na kilka dni nad morze. I wróciłam do tej sprawy w chwili, gdy nie miałam nic do roboty poza oczekiwaniem.

Wizja zapisana 4 sierpnia 2014 r. Gdynia rano w hotelu Nadmorskim

         Nie śpię. Leżę i odpoczywam po śniadaniu w oczekiwaniu na kogoś.

         „Idę wzdłuż siatki jakiegoś płotu, ale ta siatka jest zabytkowa. Przede mną na końcu siatki znajduje się ostry zakręt i przede mną ogromny, ceglany budynek w rodzaju katedry czy wielkiego starego kościoła. Widzę przed sobą wielką bramę, szeroką, z okrągłym zwieńczeniem, ale w bardzo surowym kształcie. Ta brama jest otwarta i czuję, że mnie zaprasza. Widać ją bardzo wyraźnie ze sporej odległości na tle czerwonych cegieł. Idę w kierunku tej bramy, ale im bardziej się do niej zbliżam, tym bardziej zaciera się jej kontur i w końcu zlewa się z otoczeniem i wygląda jak ceglany mur, na tle którego się znajdowała. Stoję i zastanawiam się, co robić dalej, ale obok tej bramy zaczyna rysować się mała, wąska furtka na tle przybudówki, której wcześniej tam nie było (albo nie dostrzegłam). Furtka przekształca się w wąskie drzwi, więc zbliżam się do nich, ale ich rysunek jest niepewny, choć ciemnieje, nie daje się do nich wejść, ponieważ żadne drzwi się w tym miejscu nie otwierają, chociaż widać, że jest to miejsce na drzwi. Idę dalej i widzę nagle, że ta furtka, te drzwi cofają się. Budynek jakby zaginał się w tym miejscu. Im bardziej zbliżam się do tych drzwi, one cofają się, stają się coraz mniejsze, węższe ale i krótsze. W końcu  stają się zupełnie niewielkim otworem i nie ma mowy, żebym do niego weszła. Stoję twarzą do tego otworu i zastanawiam się, co dalej. Nagle przede mną ni stąd, ni zowąd rysuje się ścieżka. Ścieżka idzie bardzo ostro w górę, tak, że nie widać, co za nią jest. Jest piaszczysta, na samej górze lekko skręca. Ja stoję i zastanawiam się, czy na nią wejść, ponieważ bardzo stromo idzie w górę i nie wierzę, że jest to prawdziwa ścieżka, sądzę, że to jakaś ułuda.” 

         W tym półśnie wpada mi do głowy, żeby zarejestrować mój spacer, ponieważ w odróżnieniu od snów, jest on bardzo „cielesny” (poruszam się z trudem, jak w rzeczywistości, czuję ból nogi itp). Sięgam po leżącą obok komórkę, ale wówczas wizja się rozwiewa. Zapamiętuję z niej tylko strach przed wkroczeniem na ścieżkę, ale i pogodzenie się z faktem, że muszę to zrobić.

Interpretacja:

         Początkowo sądziłam, że ta wizja dotyczy mnie, mojej dalszej drogi życiowej itp. Jednak teraz nie jestem tego taka pewna. Przypomniałam sobie, że moim zamierzeniem, gdy położyłam się, była próba wczucia się w sytuację zaginionej w Sopocie dziewczyny, ale gdy znalazłam się przed „katedrą”, zapomniałam zupełnie o pierwotnym zamierzeniu. Potem przeglądając zdjęcia zrobione w Sopocie, odkryłam zdjęcie kościoła, które bardzo przypominało „katedrę” z wizji, choć nie było identyczne. Mogło być jednak tworzywem do wizji, podobnie jak wygląd ścieżki przypominającej piaszczyste dróżki wiodące na plaże w Jastarni i na Helu. Mogło także być realnym miejscem, związanym z zaginięciem. Nastrojem wizji było pogodzenie się z koniecznością śmierci.


Korekta przez: Radek Ziemic (2016-01-04)



« Alef Stern i jego rysunek oraz inne prekognicje (1) Uzdrawiająca medytacja z energiami świetlistych lekarzy »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)