zdjęcie Autora

04 marca 2013

Piotr Jaczewski

z cyklu: Tkanie słów (odcinków: 219)

Interwały – Prawo oktaw

Kategoria: Nowy szamanizm

« Dobre złego początki.. Mimowolni manipulatorzy - nosiciele chaosu. »

Ciekawe, że z nie-zbuddyjszczonych nauk ową bazową, organiczną niezdolność do kontynuacji działań zgodnie z zamierzeniami, utrzymywania sensu komunikatu, dobre złego początki zauważa tylko jedna znana postać z obszaru duchowości czy ezoteryki.  G. I. Gurjijew.   Cała reszta New-ezo-rozwoju, brnie w utrzymywanie wyidealizowanago obrazu świata.  Nie to, żeby nauczanie George’a Iwanowicza było jego pozbawione, jednak chyba tylko Belzebub zdaje się nabijać w ten sposób z „Wielce Ważnych Uczniów Poszukujących Ważnej Tajemnej Wiedzy u Wielkiego Nauczyciela”. O skuteczności tego podejścia świadczy ilość bełkotu nt. kosmiczności prawa oktaw etc, nad grobem Gurjijewa musi być słychać podziemny przytłumiony rechot:).  Zerknijmy do Fragmentów Nieznanego Nauczania (zainteresowanym polecam rozdział 7):

Prawo oktaw tłumaczy wiele niezrozumiałych zjawisk w życiu. Pierwszym z nich jest zasada odchylenia sił.
Drugim jest fakt, że nic w świecie nie pozostaje w tym samym miejscu ani nie pozostaje tym, czym było; wszystko się porusza, wszystko dokądś zmierza, zmienia się i nieuchronnie albo biegnie w górę albo opada, wzmacnia się alb osłabnie, rozwija się albo degeneruje, to znaczy podąża wzdłuż rosnącej albo opadającej linii oktaw.
I po trzecie, w rzeczywistym rozwoju zarówno rosnących, jak i opadających oktaw, cały czas zachodzą fluktuacje, wzrastanie i opadanie. Do tej pory mówiliśmy głównie o braku ciągłości wibracji i o odchyleniu sił. Teraz musimy wyraźnie uchwycić dwie inne zasady: nieunikniony w każdej linii rozwoju sił wzrost albo spadek, a także okresowe fluktuacje, to znaczy wzrastanie i opadanie wzdłuż każdej, tak rosnącej, jak i opadającej linii.
Nic nie może się rozwinąć, pozostając jednocześnie na tym samym poziomie. Wzrost i opadanie stanowią nieuniknione, kosmiczne warunki każdego działania. My ani nie rozumiemy, ani nie widzimy tego, co dzieje się wkoło nas i w nas, ponieważ nie dopuszczamy do nieuniknionego opadania, gdy nie ma wzrostu, albo ponieważ bierzemy opadanie za wzrost. Są to dwie podstawowe przyczyny naszego samookłamywania się. Pierwszej z nich nie widzimy, ponieważ ciągle myślimy, że rzeczy mogą pozostać przez długi czas na tym samym poziomie; i nie widzimy drugiej, ponieważ wzrosty, tam gdzie je dostrzegamy, są niemożliwe, tak jak niemożliwe jest wzrastanie świadomości za pomocą środków mechanicznych.
Jeśli nauczyliśmy się już rozróżniać w życiu oktawy rosnące i opadające, to następnie musimy nauczyć się odróżniać wzrost i spadek w samych oktawach. Jakąkolwiek sferę naszego życia wzięlibyśmy pod rozwagę, to zobaczymy, że nic nie pozostaje stałe i niezmienne; wszędzie i we wszystkim kołysze się wahadło, wszędzie i we wszystkim rosną i opadają fale. Nasza energia, płynąca w tym lub tamtym kierunku, niespodziewanie wzrasta, a potem równie niespodziewanie słabnie. Nasze nastroje, bez żadnego widocznego powodu stają się to lepsze, to gorsze; nasze uczucia, nasze pragnienia, nasze zamiary, nasze decyzje, wszystkie one od czasu do czasu przechodzą okresy wzrostu lub opadania, stając się mocniejsze lub słabsze.
I być może w człowieku istnieje sto poruszających się wahadeł. Te wzrosty i spadki, te jakby falujące fluktuacje nastrojów, myśli, uczuć, energii i determinacji, odpowiadają zarówno okresom rozwoju sił między interwałami w oktawach, jak i samym interwalom.
Od prawa oktaw, w jego trzech podstawowych przejawach, uzależnionych jest wiele zjawisk natury psychicznej, jak również tych bezpośrednio związanych z naszym życiem. Od prawa oktaw zależy niedoskonałość i niepełność naszej wiedzy, we wszystkich bez wyjątku dziedzinach. Dzieje się tak głównie dlatego, że zawsze zaczynamy postępować w jednym kierunku, a później, nie zauważając tego, postępujemy w innym.

I dalej mamy piękne muzyczne srututu tu, z którego możemy odkryć jeden sens: Chwilę po rozpoczęciu działania i chwilę przed końcem mamy do czynienia z INTERWAŁAMI podczas których kierunek naszych działań jest zakrzywiany, i podczas których możliwy jest dodatkowy wstrząs, przyłożenie dodatkowej siły umożliwiającej utrzymanie kierunku. Punkty decydujące o wzroście lub degeneracji względem danego kierunku.

Obrazowo można ująć to tak:

Wsiadasz do samochodu by dojechać do celu, siadasz za kierownicą i po chwili twój mózg „Ładuje” program-tryb pt prowadzenie, gdy zaskakuje ów automat; przez moment jesteś nieświadomy, rozproszony i masz spowolnione reakcje (INTERWAŁ)– łatwo o wypadek. Podobny moment następuje chwilę przed dojazdem do celu np. domu, wiedząc, że już prawie jesteś odruchowo zaczynasz myśleć o dalszych aktywnościach (co masz do zrobienia) i zmuszasz mózg, by „wyłączył program prowadzenie”(INTERWAŁ), kolejny punkt spowolnionych reakcji – łatwo o wypadek.

Lub tak:

Masz do przebiegnięcia pewną trasę, startujesz i po chwili musisz dołożyć nadzwyczajnego wysiłku, aby zapanować nad ciałem, pojawia się ochota by przestać(INTERWAŁ); gdy wysiłkiem świadomości zmuszasz się do wypracowania rytmu biegu w tym momencie zaczyna się pojawiać „trans biegacza” i dalej idzie lekko. Do momentu kiedy zaczynasz być blisko celu, tu się pojawia dziwny opór, rozproszenie, dopada zmęczenie(INTERWAŁ) wybijający z rytmu. Potrzebujesz dodatkowego wysiłku woli by utrzymać tempo i dobiec do mety.

Owe Interwały są organiczne, wynikają z homeostazy organizmu, czy biologicznej strategii reakcji.

W uproszczeniu:

Gdy pojawia się obiekt poznawczy (myśl, bodziec zewnętrzny) pobudzana jest siatka neuronów mu odpowiadająca. W kolejnym kroku mózg musi znaleźć reakcję pasującą do bodźca i równocześnie wygasić ten ośrodek(Interwał) przechodząc do innego tj. odpowiedzialnego za reakcję.  Po czym musi przejść do kolejnego(Interwał) wygaszającego poprzednie działania – przygotowującego do kolejnego spostrzeżenia i reakcji.

 

Lub na poziomie neuroprzekaźników:

Gdy jakaś partia mózgu jest pobudzana za pośrednictwem np. dopaminy – odczuwasz sens jakiegoś działania, po chwili wydzielania neuroprzekaźnika uruchamia się „system chłodzenia” inhibitory owego neuroprzekaźnika – przestajesz czuć sens danej aktywności, zaczynasz czuć potrzebę czegoś. Przez moment jest równowaga pomiędzy neuroprzekaźnikami i inhibitorami, następuje INTERWAŁ w czasie, którego pobudzana jest inna partia mózgu. Eg. Przechodzisz od pisania do robienia śniadania.

Gdy ten przełom nastąpi tj. przystępujesz do kolejnej aktywności (śniadanie), momentalnie mózg zaczyna szukać kolejnego, zadania przystosowywać się do niego eg. Przechodzi INTERWAŁ do wydzielania serotoniny harmonizującej i wygaszającej całość, to może jednak chwila na trawienie, może drzemka ?

W ten sposób biologia zniekształca nasze zamierzenia. Co ciekawsze przepychając nas w strony skrajnych pozycji: NIGDY W ŻYCIU, oraz ZA WSZELKĄ CENĘ.  Tj. jak ktoś mówi NIGDY W ŻYCIU – jest spora szansa, że to zrobi jeśli wystąpią stosowne warunki. Podobnie tumiwisizm w naszym życiu skrzętnie przekształca się w ZA WSZELKĄ CENĘ.

Efekt skrzętnie (często nieświadomie) wykorzystywany w terapii, zmianie czy manipulacji. Eg. Wytrawny manipulator zacznie od przedstawiania opozycyjnego punktu widzenia, nie od swojego stanowiska, by za moment doszło do utrzymywania jego poglądu ZA WSZELKĄ CENĘ.  Normalizacja zachowań (w coachingu czy terapii) sprzyja wypracowaniu stanowiska, gdy klient ZA WSZELKĄ CENĘ chce się zmienić czy dążyć do zmiany.  

Temat NIGDY W ŻYCIU  pozostawiam do rozważenia:)

Warto sobie zapamiętać inną stronę INTERWAŁÓW tj. trzy siły, po nacisku w jakąś stronę(eg pobudzenie) pojawia się kont-siła (hamowanie), a po chwili pojawia się 3 siła (z mnogości oddziaływań życia) – popychająca w innym kierunku. To się przydaje jeśli chodzi o planowanie działań. Dodatkowe uwzględnienie w planach punktów: przezwyciężenie przeszkód i przeciwdziałanie próbie zmiany kierunku.

I zasadę kciuka eg. Wg. Zasady Pareto: Po 20% i 80% zadania pojawia się interwał: Potrzeba dodatkowego wysiłku, by zadanie sprawnie zostało ukończone.

Tkanie słów: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
Wyobraź sobie wielowymiarową pajęczą sieć wczesnym porankiem, pokrytą kroplami rosy. I każda kropla zawiera odbicie, wszystkich innych kropli rosy - Alan Watts.
Ten blog odzwierciedla dalsze dzieje Okiem Hipnotyzera.
Myśli odzwierciedlają się w działaniu,
Słowa odbijają się w odczuciach,
Wyobraźnia odzwierciedla się w Relacjach,
Rozwiązania skrywają się w Problemach,
Intuicja niesie treści Zachowania,
Kultura uosabia części Osobowości. Myśl! Obserwuj! Działaj! Wyczuwaj! Dyskutuj! Pisz!


« Dobre złego początki.. Mimowolni manipulatorzy - nosiciele chaosu. »

komentarze

1. Oktawian zinterwałowany • autor: Nierozpoznany#70052013-03-04 22:24:11

"Chwilę po rozpoczęciu działania i chwilę przed końcem mamy do czynienia z INTERWAŁAMI podczas których kierunek naszych działań jest zakrzywiany, i podczas których możliwy jest dodatkowy wstrząs, przyłożenie dodatkowej siły umożliwiającej utrzymanie kierunku. Punkty decydujące o wzroście lub degeneracji względem danego kierunku."

----------jeśli "żyjesz" w środowisku o mnogiej ilości bodżców jak nie mieć? tzw.interwałów... jednym słowem może mózg daje informacje- ZA DUŻO.
wiec odstąpienie świadome i przeformułowanie pewnych kwestii w sobie - może zmienić też interwały i zmniejszyć ilość wachadełek (oj, tak skrótowo- a tu by można bestseller napisać cha ,cha i póżniej kase robić- o cholera interwał się właczył- samoświadomość uu)

"W ten sposób biologia zniekształca nasze zamierzenia. Co ciekawsze przepychając nas w strony skrajnych pozycji"

---------- nie zwalałbym , aż tak na biologie, może ugryść kość z drugiej strony- może system , kultura - co za tym idzie wartości, poglądy , a co za tym idzie 'całe 'nasze wnętrze' - wywiera presje na tą biologie i na dodatek w sposób nieadekwatny do własnego indywidualnego systemu nerwowego (lub fifty -fifty;)
(przeskoczyłem na jednostke,bo łatwiej dostosować opis)
Jeśli brać pod uwage"każdego" tzw. mistrza duchowego to okazuje się pewnym nonkonformistą choć wplecionym w system społeczny w którym żyje (np. Gurjijew w Paryżu podczas okupacji), wiec ich opisy 'z boku' są w pewnej mierze trafne, lecz raczej nie do zastosowania w całości przez osobe, tkwiącą normalnie w systemie( z racji na bycie i zaadoptowanie sie do niego-systemu,jak i z racji na swój niepowtarzalny układ nerwowy) - więc znaleść jest dobrze swoją droge choćby nawet miała być przy kostce brukowej lub sadzeniu sosen ;)- a pasowało

"W uproszczeniu:

Gdy pojawia sie itd." - taki system 0-1 tu nie działa (dziwie się że w to poszedłeś, nawet jak na uproszczenie)

----------Z moich dość skromnych doświadczeń z T.Prowokatywną "ZA WSZELKĄ CENE"( i tręść twojego akapitu) bez tzw. serca czyli nakierowania się na relacje wymienną (szczerą- a to niektórym numerkom enneagramowym ciężko) z drugą osobą(manipulator czy to w życiu , czy w terapii jako narzędzie) przyniesie tylko reakcje obronną
( słabszą lub mocniejszą), a póżniej blokade lub fiksacje ;)
szybki zysk, lecz mało efektowny długofalowo.

Zasady Pareto: Po 20% i 80% zadania pojawia się interwał: Potrzeba dodatkowego wysiłku, by zadanie sprawnie zostało ukończone.

--------Piotrze to jest ten opozycyjny punkt widzenia, aby... ;), bo Pareto to wiem ,ale z tym interwałem no to ja tego nie chu chu

(choć może to wina tej mojej intuicyjności- czy jak to tam ;)

pzdr

[foto]

2. Na temat proszę. • autor: Piotr Jaczewski2013-03-05 08:40:25

Paradoksie, na przyszłość proszę, komentuj w okolicach na tematu :)
Ja gaduła jestem, ale ten przestrzał skojarzeń od sasa do lasa czyni komentarze nieczytelnymi dla osób postronnych.


jeśli "żyjesz" w środowisku o mnogiej ilości bodżców jak nie mieć? tzw.interwałów... jednym słowem może mózg daje informacje- ZA DUŻO.
wiec odstąpienie świadome i przeformułowanie pewnych kwestii w sobie - może zmienić też interwały i zmniejszyć ilość wachadełek (oj, tak skrótowo- a tu by można bestseller napisać cha ,cha i póżniej kase robić- o cholera interwał się właczył- samoświadomość uu)
Pisz. Piszesz tylko tyle, że nie zrozumiałeś, o co chodzi z tymi interwałami. Z wahadłami zresztą też, ale to nie moja metafora, a Uspieńskiego/Gurdjieffa

nie zwalałbym , aż tak na biologie, może ugryść kość z drugiej strony- może system , kultura - co za tym idzie wartości, poglądy , a co za tym idzie 'całe 'nasze wnętrze' - wywiera presje na tą biologie i na dodatek w sposób nieadekwatny do własnego indywidualnego systemu nerwowego (lub fifty -fifty;)

Nie zwalam, staram się dorobić teorię, tj.postawić hipotezę roboczą. W odróżnieniu od teorii, do których poszukuje się faktów, by je potwierdzić - opisać pewną grupę faktów jak najlepiej tj. najużyteczniej:) I zrobię to jeszcze na kilka sposobów.

Jeśli brać pod uwage"każdego" tzw. mistrza duchowego to okazuje się pewnym nonkonformistą choć wplecionym w system społeczny w którym żyje (np. Gurjijew w Paryżu podczas okupacji), wiec ich opisy 'z boku' są w pewnej mierze trafne, lecz raczej nie do zastosowania w całości przez osobe, tkwiącą normalnie w systemie( z racji na bycie i zaadoptowanie sie do niego-systemu,jak i z racji na swój niepowtarzalny układ nerwowy) - więc znaleść jest dobrze swoją droge choćby nawet miała być przy kostce brukowej lub sadzeniu sosen ;)- a pasowało
Pewnie tak. Może nie. Trochę tak. Trochę nie. Gurjijewowską samoobserwację i pamiętanie siebie uważam za użyteczne w pewnych momentach. Z kolei i jego i oshołoma uważam za  hipnotyzerów po równi robiących sobie jaja z ludzkiej głupoty tj. postaci wystarczająco inteligentne, by wiedzieć, co robią i robić to celowo. Z czym, że oshołom już dla mnie należy do tej drugiej grupy psychopapki, na której najczęściej ,co najwyżej można się uczyć rozpoznawać wzory hipnotyczne/ perswazyjność treści.

Z moich dość skromnych doświadczeń z T.Prowokatywną "ZA WSZELKĄ CENE"( i tręść twojego akapitu) bez tzw. serca czyli nakierowania się na relacje wymienną (szczerą- a to niektórym numerkom enneagramowym ciężko) z drugą osobą(manipulator czy to w życiu , czy w terapii jako narzędzie) przyniesie tylko reakcje obronną słabszą lub mocniejszą), a póżniej blokade lub fiksacje ;) szybki zysk, lecz mało efektowny długofalowo.
Chwila, pisałem o normalizacji - a nie o terapii prowokatywnej. Fakt, w terapii czy coachingu prowokatywnym używa się normalizacji zachowań "wszyscy tak mają, ok, z czym problem?", podobnie korzysta się z reakcji obronnych klienta. Ale nie pisałem o postawie terapeutów, a o sytuacji w której klient zaczyna się zmieniać tj. że owa letniość  sprzyja samougotowaniu ups. przygotowaniu, przejściu w tryb zdeterminowanego działania.
Pomijając, że to nie ma nic wspólnego z tym wpisem, polecam mój stary wpis o prowokatywnej: Ale tylko frank tak potrafii
 

ale z tym interwałem no to ja tego nie chu chu
Uproszczę jeszcze bardziej: Punkty równowagi.  I jak już były wahadła(nie moje), to skorzystajmy z metafory: O ile wachadło jest nieruchome, to ciężko je poruszyć. W punkcie równowagii jednak, wystarczy niewielka siła, aby zmienić jego ruch lewo, prawo w obrotowy.
Z tymi interwałami, to ja jedynie twierdzę o ludzkich zachowaniach:
W działaniu prowadzącym z A do B istnieją dwa punkty równowagi, A -chwilę po rozpoczęciu działania, B - chwilę przed zakończeniem działania w czasie których zmienia się "niezauważenie" kierunek ruchu.
I jeśli uważamy i dokładamy celowych wysiłków w tych momentach łatwiej jest dotrzeć z A do B. Z kolei "opór materii" "nadmiar bodźców" i bla bla - przeciwsiła i 3 siła, gdy A i B są odległe tj. owe interwały długie czy cykliczne powoduje, że zwykle gdy wyruszasz z A do B - lądujesz w D. Jeśli masz szczęście lądujesz tylko w D, a nie na jakimś totalnym Z-adupiu ;)

3. tematycznie- mam nadzieje • autor: Nierozpoznany#70052013-03-05 16:25:40

Postaram się czytelniej i w mniejszych skokach, choć jeśli mnie zrozumiałeś Piotrze, to mi wystarczy,gdyż pytania są skierowane do Ciebie , mające na "celu" zrozumienie twoich połączeń teoretycznych różnych idei itd. ten kto nadąży ten nadąży,jeśli nie to może zawsze wkroczyć do "kręgu";) i wziąć udział w dyskusji na własnym poziomie świadomości.

O wachadełkach i interwałach - raczej sobie zażartowałem, rozumiem o co chodzi , lecz w przeciwieństwie , przyjmuje to jako czyjąś "mape zrozumienia", prawdziwą dla danej osoby, a nawet wielu innych osób, lecz jest to dla mnie tylko opis kolejny- kolejna mapa, bardziej udana, lub mniej tego samego zjawiska- którym jest życie.. ----I właśnie z tego powodu nie chce na tej całej bazie - budować, dorabiać kolejnej teorii . Można jak uważam, co sam zauważyłeś wziąć z niej fragment, któy działa- reszta może być czystą racjonalizacją, za pomocą której , ktoś sobie wyjaśniał SWÓJ świat...

( jak na razie , dla mnie jest to teoretyzowanie w nadmiarze, kolejna zabawa w gnoze ezo-nauke .{wynika to z mojeo percepowaia}

Gurjijew by się prawdopodobnie uśmiał lub zrobił poważną mine , ale to przy kolacji- jeśli wiesz o co chodzi , a mniemam, że tak. Uspieński jako 5 byłby wniebowzięty ;))

Nie chodziło mi Piotrze , o interwały , wachadła , ale o połaczenie tego z zasadą Pareto??

jak się to ma do 20/80 ( po to wyznaczamy te 20%( w praktyce lub teorii) , aby nie być w d ani wiekszym D- choć oczywiście teoretycznie) .Tylko tak realniej- bo jak wiemy wszystko połączyć się jakoś da, tylko po co? Jeśli byś mi to wyjaśnił (pareto +interwały- łącznie) to byłbym wdzieczny. Choć jeśli jest to tylko dywagacja i próba, a nóż coś wyjdzie., to możemy zostawić ;) i obstać na hipotezach roboczych, jak to nazwałeś.

pzdr

[foto]

4. Pareto • autor: Piotr Jaczewski2013-03-05 16:46:31

Mnemotechnika  - ułatwiająca zapamiętanie, że są takie momenty i kiedy są, nauczenie się zauważać owe zmiany trybów:) Dla mnie gurdzijew jeśli chodzi o kosmologię/prawo oktaw  zbyt poważnie traktowane etc. nabijał się w żywe oczy z wyznawców "ezoteryków". A odwołanie do G. było przez skojarzenie tj. jest to jedyna znana mi niebuddyjska postać,(bliższa naszemu kręgowi kulturowemu) która zauważa ów efekt błądzenia, niespójności, rozbieżności w działaniach, początkowych kierunków, zamiarów i efektów. I nie ucieka od wytykania go palcem;)

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)