Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

23 września 2012

Piotr Jaczewski

z cyklu: Okiem Hipnotyzera (odcinków: 299)

Irracjonalność buduje społeczność

Kategoria: Psychologia i polityka
Tematy/tagi: sułtan Brunei

« Sułtan Brunei dostaje dotację z funduszu PTSD w historii religii. »
Tak w skrócie brzmi wniosek mój po cyklu o sułtanie brunei. Wpływie zdartej płyty irracjonalnego przekonania. Poszedłbym nawet dalej i powiedział:

Kłamstwo buduje społeczność.

Pamiętając historię mitów i blefów założycielskich, z tym że słowo kłamstwo jest naładowane zbyt pejoratywnie. Eufemizując:

Blef buduje społeczność.
Mit buduje społeczność.

Konkretniej: obrona kłamstwa i blefu, domaganie się literalnego rozumienia danego mitu i działania zgodnie z nim. Niby nic nowego, ale dało mi pewne osobiste odkrycie. Do tej pory sądziłem, że  memy duchowo - religijno- ezoteryczne i zachowania pokrewne wzięły się ze specjalnej natury silnego wewnętrznego doświadczenia z nimi związanego oraz ewolucji form perswazji zawartych w tych komunikatach. Coraz lepszego i coraz skuteczniejszego wpływania na innych.
Po tym cyklu raczej bym twierdził, że jest w 80% odwrotnie. tj. obrona status quo irracjonalnego komunikatu prowadzi do powstawania gier o lojalność, prestiż i władzę. Tą z krainy fantazji "duchową" oraz tą stricte bezpośrednią: "mafia". W szczególności wykształca społeczność klanową i jej ekspansję.
Łączę tutaj duchowość z fantazją nie dla deprecjacji, ale dla tego, że tworząca się w takiej komunikacji i społeczności presja sprzyja fantazjowaniu i życiu tymi fantazjami (coś jak u bitych kobiet rośnie nadzieja pt. on się kiedyś zmieni). I owo fantazjowanie pod presją jest u nas ludzi organiczne.
Najciekawsze u mnie było odkrycie zmiany tej formy komunikacji "Jestem sułtanem Brunei" w grę o lojalność i to jak naturalnie ona przekształca się w grę o prestiż i grę o władzę.
Ta gra o lojalność, czy potrzeba lojalności dobrze tłumaczy zjawisko występujące w ezoteryce i duchowości i wśród wielu głoszących sfreakowane poglądy, które nazwałem memetycznym atakiem na zwykłe ja. I przypisywałem w dużej mierze naturze transu , a nie potrzebie.
Owa potrzeba lojalności czy inna motywacja do zakomunikowania czegoś zwykle prowadzi do nasilenia sygnału, wzmocnienia komunikatu. I faktycznie te ezoteryczne komunikaty mają tą dawkę nadmiernego wezwania do lojalności "Bierz mnie całego/ą - Oddaj się całą/y".
Podobnie owe zmiany gry dobrze tłumaczą zjawiska powstające, gdy to wypływa na szerokie wody. O to władza ostateczna: Zostając Most Najbardziej Advanced Mistrzem Master Błogosławionym Blessed Wcieleniem Avatarem  ...... of ..... uzdrowisz kogoś obecnością z raka, a jakby co przywrócisz go do żywych. Władza nad czyimś życiem i śmiercią.
I przy okazji dla nas facetów, dobrze tłumaczy to irracjonalną kobiecą komunikację..
Irracjonalność buduje lojalność.
Naprawdę ciekawe.

Okiem Hipnotyzera: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
W wypowiedziach różnych mistrzów, autorytetów kryją się zabiegi perswazyjne przemycające idee w sposób zmieniający percepcję i zachowanie.
Nie mam nic przeciwko tym ideom, wiele z nich jest pożyteczne, pomocne. Jestem tylko za świadomością tego, co nas do nich przekonuje, za myśleniem i świadomym decydowaniem się na podążanie za nimi i odkrywanie, co z tego możemy wynieść dla siebie.
Wiele z idei ma hipnotyczny wpływ. Tworzy struktury przy niewiedzy i braku uważności omijające czynnik krytyczny, świadomy i zmieniający percepcję tak, że powstają samospełniające się przepowiednie, doświadczenia je potwierdzające oraz zachowania, które dla naszych własnych celów życiowych są nonsensowne i bezużyteczne.
Inaczej: Otwórz Oczy! Myśl Racjonalnie! Odczuwaj w pełni to co się dzieje! Działaj świadomie planując swoje przeżycia!
Oczywiście, w moich wypowiedziach też się będą kryły zniekształcenia. Taka jest natura komunikacji. Najbardziej interesuje mnie jak komunikacja określa relację i obecne w niej sugestie co do zachowań i percepcji. Prawdziwość komunikatów, co do informacji o świecie czy o subiektywnych interpretacjach tego świata raczej pomijam.
Skupiam się na elementach hipnozy konwersacyjnej.


« Sułtan Brunei dostaje dotację z funduszu PTSD w historii religii. »

komentarze

[foto]

1. Tak! Czyli: łamanie rozumu • autor: Wojciech Jóźwiak2012-09-23 10:13:59

Piotrze: TAK! Kłamstwo - blef - głoszenie treści niezgodnych z rozsądkiem - buduje społeczność.
Sam to kiedyś zauważyłem i chyba gdzieś napisałem. Nazwałem to łamaniem rozumu.
Żeby wejść do pewnej wspólnoty (oczywiście nie każdej! - chodzi mi o TEN rodzaj wspólnot) musisz złamać sobie rozum. Czyli zgodzić się z tym, ze w tym towarzystwie powtarza się, głosi i uważa za normę twierdzenie niezgodne z rozsądkiem. Np. kiedyś byłem parę razy w b. sympatycznym aśramie, gdzie byli bardzo sympatyczni ludzie i prowadzono b. symp. imprezy, ale żeby tam przyjaźnie funkcjonować, trzeba było zaakceptować to, że ich mistrz i założyciel nie urodził się normalnie z matki jak wszyscy, tylko gotowy pojawił się w pewnej jaskini. (Ale umarł normalnie i młodo niedługo potem, w stanie znacznej otyłości: cukrzyca?)
Albo taka teza, założycielska w innym towarzystwie: że kiedyś dawno temu pewna kobieta urodziła dziecko niezapłodniona przez mężczyznę oraz mimo to pozostała dziewicą. (A to dziecko wyrosło na kogoś najważniejszego dla ludzkości.)
Przykładów jest więcej...
[foto]

2. Tak! łamanie rozumu • autor: Piotr Jaczewski2012-09-23 12:10:57

Do tej pory jednak uważałem, że to domena dziedzin w których z założenia ostrzy się perswazję:
Religi, Biznesu, Polityki.
Tu wyszło mi, że owo inicjacyjne łamanie rozumu i budowanie wspólnoty jest naturalną konsekwencją podtrzymywania i komunikowania irracjonalnego przekonania. Mieści się w ramach lawinowo narastających konsekwencji.
Podobnie w kwestii tabu i owego transowego oddziaływania łamania tabu sprawę kładłem na karb natury czynności obłożonej tabu, a nie na sam mechanizm uciszania metakomunikacji i domagania się literalności przestrzegania norm. W tych rozważaniach wyszło mi jak owe normatywne elementy zachowań społecznych szybko odsuwają temat weryfikacji prawdziwości stwierdzeń na zupełnie odległy plan. Wprost przeciwnie owo zapytanie: To co? wierzymy tutaj w materializację myśli ? jak źle o was pomyślę to zamierzacie paść trupem ? etc sprawia, że wychodzi się w najlepszym przypadku na idiotę.

3. Irracjonalność niczego nie buduje. • autor: Nierozpoznany#32012012-09-24 17:10:05

Sama jest częscią rzeczywistości,  jak jest racjonalizm, tak musi być przeciwwaga-irracjonalizm. O ile racjonalizm jest konstruktywny, o tyle irracjonalizm destrukcyjny. W irracjonalności trwałe jest tylko jej istnienie, nic poza tym. Upada jak mgła z czasem, gdyż na kłamstwie nigdy nic trwałego nie zbudowano. Jesli rzeczy racjonalne są trwałe i twarde jak głaz, to irracjonalne przypominaja próbę budowy przy pomocy jedynie  suchego piasku i niczego poza tym, każda próba nadania kształtu suchemu piaskowi kończy się tym samym-jego rozsypaniem.

Gdy widzimy zjawiska irracjonalne, które stają się trwalsze niż powinny być, zawsze w ich tle musi tkwić czynnik racjonalny. I tak  w sekcie racjonalnymi czynnikami będą profity-albo materialne, albo w postaci wysokoch stanowisk, albo innego typu, ale zawsze rzeczy uważane za wartościowe.
Naiwnym jest stwierdzenie ,że katolicy sa wierzący dlatego ,że Maryja była zawsze dziewicą. Jedni tym stwierdzeniem w ogóle się nie zajmują inni przymykają oczy, a jeszcze inni być może mają wątpliwości, czy aby na pewno, ale nie przejmuja się tym . Bo czynnikiem , który ich spaja w tej religii jest zupełnie co innego. Dla jednych, np. nadzieja, która jeszcze utrzymuje ich przy życiu, dla innych, wartości ideowe związane z tą religią, a dla jeszcze innych dajmy na to wspomniane wcześniej materialne profity.

Schodząc na nasze "podwórko".

Zastanawiałem się, co spaja wyborców Platformy, skoro istnienie tej partii wyraźnie wskazuje na zachowania irracjonalne jej wyborców. Doszedłem do wniosku, że ich mało obchodzi to ,że są okłamywani, muszą dostrzegać inne wartości w tej partii, które uważają za wartościowe dla siebie. I o ile , część z owych wyborców rzeczywiście dostaje to czego szukali, czyli pieniądze , stanowiska, o tyle duża część nie dostaje niczego poza ułudą.Czynnikami spajającymi w tym wypadku są przekonania utwierdzane przez medialną propagandę. Czyli nadawanie przymiotów tej partii, których tak naprawdę nie posiada. Konsekwencją takich działań jest degeneracja i stopniowy upadek, gdyż zatajenie prawdy wiąże się z obniżeniem poziomu  świadomości okłamywanej jednostki ,  grup ludzi, czy społeczeństw i brakiem sprzeciwu na zjawiska patologiczne. Niestety koniec, czy upadek w takich przypadkach zawsze następuje wsześniej lub później. Przykładów można wymieniac bez liku, choćby komunizm, we wszystkich państwach gdzie się pojawił, ciagnął w jedyną racjonalnie uzasadnioną stronę- ku upadkowi lub zapaści.

[foto]

4. Irracjonalizm nie buduje ? • autor: Piotr Jaczewski2012-09-25 08:24:38

Sama jest częscią rzeczywistości,  jak jest racjonalizm, tak musi być
przeciwwaga-irracjonalizm. O ile racjonalizm jest konstruktywny, o tyle
irracjonalizm destrukcyjny.
Ta linia rozumowania wprost prowadzi do szalonej gnozy: Dobro i Zło walczące ze sobą, a żyjemy zawieszeni i rozdarci pomiędzy Lucyferem a Arymanem i tylko jedynie słuszna droga jest nas w stanie zbawić.
Dokonujesz błędu nadmiernej nominalizacji.tworząc z racjonalizmu i irracjonalizmu rzeczy, siły. A później osnuwając w tym spiskową teorię dziejów. Dokonujesz tego dzięki przejściu zmiany tematu przechodząc od "Racjonalne rozumienie spraw, proces wyciągania wniosków i odkrywanie" do "Odczucie irracjonalności>świata" i dodając RACJONALIZACJE do tego ostatniego. Tym samym zastępując proces myślowy mówieniem o ludzkich odczuciach.
I tu krótka piłka: Dziękuję za poinformowanie mnie o swoich odczuciach, co do świata. Ale nie mamy o czym dyskutować.
Pozdrawiam,
Piotr

5. Pan popełnia błąd... • autor: Nierozpoznany#32012012-09-25 09:47:07


Pan popełnia błąd za błędem i jak Pan chce dojść do własciwych wniosków skoro w tym celu  nie powinno się popełniać żadnych błędów? No chyba że Pańskim celem nie jest wyciąganie logicznych wniosków tylko istotny jest sam proces myślowy, który bez tych wniosków staje się jałowy.

Po pierwsze- niesłusznie odwołał się Pan  do religijnego porównania bo ja stosuję astrologię, a sam jestem ateistą, po drugie- niesłusznie założył ,że kieruję się odczuciami, bo nie kieruję się nimi, po trzecie- irracjonalność jest dosłownie bytem(rzeczownik) , a nie np.  procesem, czy czymkolwiek innym, po czwarte, jeśli zakałada Pan ,że nie istnieją celowe działania, które chętnie ludzie ukrywają, jako wstydliwe, bezwartościowe, źle odbierane przez ogół( wyszydzane dzisiaj przez propagandowe media jako"teorie spiskowe") , a jednoczesnie  powszechne w rzeczywistości, poczynajac od błahych spraw czysto osobistych, a kończąc na tych dużo większego kalibru, które dotyczą większych grup osób, to się Pan minął z powołaniem. Prawdopodobnie nie zna się Pan na astrologii, ale jest tutaj wiele osób, które się znają i Panu podpowiedzą, że Mars w skorpionie to działanie w kierunku oszustwa, a teraz do skorpiona wchodzi Saturn i oznacza nie mniej ni więcej jak plan oszustwa.

Nawiązując do dobra i zła, na które Pan się powołał, uważając przeciwstawność między nimi za coś absurdalnego.- Jeśli kupi Pan lichej jakosci produkt za cenę godną towaru z najwyższej półki, jeśli wpadnie Pan w  coś ala "Amber Gold", to zapewne nie będzie się Pan przejmował, przeciez nie istnieje podział na dobro i zło, dosłownie- to co wartosciowe i bezwartościowe, to co konstruktywne i destrukcyjne, to co racjonalne i nieracjonalne.

Dziękuję za uwagę:),

[foto]

6. Proszę. • autor: Piotr Jaczewski2012-09-25 10:01:33

Oświadczenie Przyjąłem. Swoje wygłoszę: Pozwólmy sobie nawzajem robić swoje błędy.
Serdeczności,
Piotr
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)