Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

23 kwietnia 2004

Mirosław Miniszewski

Islam w tyglu Podlasia - wywiad
Wywiadu udzielili: imam Abdelwahab Bouali, Youssef Chadid i Waleed Abumoammar, przedstawiciele Stowarzyszenia Studentów Muzułmańskich w Polsce

Kategoria: Religie
Tematy/tagi: islam

Wywiadu udzielili:
imam Abdelwahab Bouali, Youssef Chadid i Waleed Abumoammar
przedstawiciele
Stowarzyszenia Studentów Muzułmańskich w Polsce
rozmowę przeprowadził:
Mirosław Miniszewski
w Białymstoku 23 kwietnia 2004

Podlasie - tygiel kulturowy pogranicza. Od wieków żyją tutaj obok siebie katolicy, prawosławni, muzułmanie (Tatarzy), Żydzi, Białorusini, Litwini, Ukraińcy i Polacy. Kilkaset lat temu pierwsi tatarscy muzułmanie, korzystając z tolerancyjnej polityki Rzeczpospolitej Obojga Narodów osiedlili się na tych terenach, a ich potomkowie żyją tu do tej pory. Dzisiaj ich bracia i siostry z islamskich krajów przyjeżdżają do Polski studiować, osiedlać się, prowadzić interesy. Stanowią dużą grupę osób pochodzących z wielu państw - od Maroka przez Syrię i dalej - aż po Indonezję. W Polsce mają swoją organizację - Stowarzyszenie Studentów Muzułmańskich w Polsce, które prowadzi w Białymstoku Centrum Islamskie. Jest to obszerna willa, gdzie mieści się między innymi meczet.
23 kwietnia spotkałem się tam z przedstawicielami wspólnoty muzułmańskiej w Białymstoku. Pierwszy z nich - Abdelwahab Bouali - imam, Algierczyk, od 15 lat mieszkający w Polsce (stara się o obywatelstwo polskie); absolwent szkoły lotniczej w Dęblinie, oficer w stanie spoczynku - były pilot myśliwski armii algierskiej. Abdelwahab mieszka na stałe w Polsce, zajmuje się handlem. Drugi z moich rozmówców to Youssef Chadid - Przewodniczący Stowarzyszenia Studentów Muzułmańskich w Polsce, z pochodzenia Marokańczyk, w Polsce od 10 lat, obywatel Polski. Pracuje jako nauczyciel języka francuskiego. Kolejny rozmówca to Waleed Abumoammar - Przewodniczący białostockiego oddziału Stowarzyszenia Studentów Muzułmańskich w Polsce, Palestyńczyk, student IV roku medycyny na Akademii Medycznej w Białymstoku.

MM: Na początek chciałbym zapytać o to jak postrzegacie proces przenikania się naszych kultur. Bo przecież chociaż od siebie oddzielone, często murem nieuzasadnionych uprzedzeń, to jednak bliskie sobie, chociażby z uwagi na geograficzne sąsiedztwo krajów islamu, ale też przez to, że coraz więcej muzułmanów zamieszkuje w Europie, Polsce. Jak widzicie swoją rolę w kształtowaniu tutejszej kultury. Co chcielibyście w nią wnieść ze swej strony?

Waleed: Chciałbym powiedzieć, że islamska kultura jest czymś innym niż narodowość. Islam jest religią, która jest ważna w każdym czasie i każde kulturze. W związku z tym nie można powiedzieć, ze muzułmanie są oddzieleni od tutejszej kultury. My integrujemy się zarówno z naszymi braćmi w wierze jak i ze społecznością miejscową. Żyje się nam tutaj bardzo dobrze. Natomiast co do pytania, jaka jest nasza rola we współtworzeniu kultury to istotnym jest fakt, że dla nas nie jest ważna tylko sama religia. Na przykład ja przyjechałem do Polski studiować i akurat ja zamierzam wrócić do Palestyny, ale już moi bracia, Abdelwahab i Youssef, mieszkają tutaj na stałe.

MM: Na zachodzie Europy, podobnie jak w USA - imigranci z krajów islamskich tworzą często zamknięte enklawy. Politycy często mają za złe tym społecznościom, że izolują się i nie współuczestniczą w szerszym życiu społecznym. Na ile jest to widoczne w Polsce?

Youssef: Kultura islamu nie jest zamknięta. Umiemy żyć z innymi. Na przykład ja mam żonę Polkę, która nie przyjęła islamu. Nigdy nie czułem się tu obcy ani tym bardziej wyizolowany. Nasza religia nie pochwala rozdzielenia się z innymi tradycjami, z którymi współtworzy całą cywilizację. Islam wręcz zaleca aby chętnie przebywać wśród innych ludzi i współżyć z nimi - dawać im świadectwo naszej religii, naszej islamskiej kultury. Dzięki temu ludzie, z którymi współpracuję tu w Polsce, mogą zobaczyć jak żyję i że jestem zupełnie normalnym człowiekiem, wbrew temu co ostatnio media próbują pokazać, że muzułmanie to jakieś dziwne potwory.

Abdelwahab: Jeszcze dodam że jest nawet taki hadis [sentencja wypowiedziana przez Proroka Mohammeda - przyp. MM], który wręcz zachęca nas dosłownie do mieszania się z ludźmi. Tak jak to jest w przypadku kolegi i moim - ożeniliśmy się z Polkami, mamy dzieci, które żyją normalnie jak inne, chodzą do szkoły itd. Moi teściowie, do których zwracam się zawsze mamo i tato zastępują mi tak naprawdę moich biologicznych rodziców. Kiedy jestem u nich w czasie miejscowych świąt, czy normalnych odwiedzin, czuję się tak, jakbym był u siebie - ja jestem u siebie. Jeśli chodzi o to, co określiłeś jako zderzenie kultur to ja naprawdę tego w swoim przypadku w ogóle nie czuję. Dla kogoś, kto nie rozumie zasad islamu to może być faktycznie postrzegane jako pozorne zderzenie cywilizacji, ale my tego tak nie widzimy.
Islam od wieków pomagał w rozwoju cywilizacji - cały czas pomaga i na pewno będzie pomagał w przyszłości. Wielki był wkład cywilizacji islamu do nauki. Całe niebo, prawie wszystkie gwiazdy, zostały nazwane przecież przez Arabów. Matematyka, w tym (algebra - arabskie słowo), logarytmy, geometria też noszą znaczne znamiona wkładu arabskiej kultury. itd.
Wystarczy odrobina wzajemnego zrozumienia i kultura zachodnia plus islam oraz jego cywilizacja są w stanie uratować świat od zapadnięcia się w przepaść nad którą stoi obecnie ludzkość. Islam na przykład wie jak pomóc uratować cywilizację od różnych społecznych chorób i patologii - jak na przykład narkomania czy alkoholizm. Uważam, że porozumienie Zachodu z islamem przyniesie całemu światu pokój, który jest nam wszystkim tak bardzo drogi.

MM: Jak można zostać muzułmaninem i czy są wśród was Polacy, którzy przyjęli islam?

Abdelwahab: Głównym celem naszego stowarzyszenia jest pomoc w zachowaniu tożsamości muzułmanom, którzy przyjeżdżają do Polski. Nie prowadzimy działalności misyjnej. Raczej staramy się aby miejscowa społeczność lepiej nas poznała i zrozumiała. Mówimy innym to, co nam powiedział nasz Prorok Mohammed. W odpowiedni sposób mamy rozmawiać ze wszystkimi ludźmi zachowując z nimi serdeczne stosunki. Jeżeli komuś z tych ludzi spodoba się islam i chce przyjąć tę religię to ja nie mogę mu zamknąć drzwi pod nosem. Każdy człowiek ma prawo dostępu do islamu i każdy może go przyjąć. Jeśli ktoś chce przyjąć islam musi tylko powiedzieć że: Nie ma Boga innego niż Bóg Jedyny a Mohammed jest jego Prorokiem i kiedy to wypowie, staje się muzułmaninem.

MM: Jeśli zatem np. ja chciałbym zostać muzułmaninem i przyszedłbym do was to mógłbym to zrobić?

Abdelwahab: Od razu!

Youssef: Drzwi są otwarte.

Abdelwahab: Bóg Jedyny powiedział do Mohammeda: Posłaliśmy Ciebie jako litość dla świata. Islam jest religią uniwersalną. Jest w nim miejsce dla Polaka, Araba, Tatara i Chińczyka.

MM: A obrzezanie...

Abdelwahab: ... nie jest obowiązujące. To jest coś dodatkowego. Owszem, jeśli ktoś chce, to z własnej woli może dokonać tego obrzędu, jednak raczej dotyczy to osób młodych, dzieci. Osobom starszym, często w powodów zdrowotnych, nie zaleca się tego. Ale obrzezanie dotyczy oczywiście tylko mężczyzn.
Chciałbym też dodać, że jeśli chrześcijanin przyjmuje islam, to nie nazywamy tego nawróceniem. Naszym zdaniem podążać on będzie tą ścieżką, którą podążał Jezus - według nas wielki prorok Boga Jedynego.

MM: Czy są wśród was Polacy, którzy przyjęli isalm?

Abdelwahab: Są. Przez ostanie lata poznałem wiele takich osób - wśród nich również bardzo szanowane osoby: politycy, dziennikarze, artyści. Jest ich naprawdę bardzo wielu. Ale jakoś tak się składa, że wśród przyjmujących islam większość stanowią kobiety - i jest to tendencja zauważalna zarówno w Europie jak i USA. Proszę zobaczyć - pomimo tego, że uprawia się powszechnie propagandę, iż jakoby kobieta w islamie nie ma swoich praw, kobiety bardzo chętnie przyjmują tę religię. Trzeba też wiedzieć, że islamskie prawo było rewolucyjne. Zabezpieczyło prawa kobiet do podmiotowości, ochrony itd.

MM: Chciałbym teraz zapytać o kwestię podziału w islamie na szyitów i sunnitów - jaka jest między nimi różnica?

Waleed: Podział pomiędzy szyitami a sunnitami jest kwestią wyłącznie polityczną. Są jakieś drugorzędne różnice np. w postawach w czasie modlitwy, ale tak jak mówiłem - jest to podział polityczny.

MM: A wy tutaj jesteście...

Abdelwahab: ...sunnitami. Większość muzułmanów to sunnici. Szyici stanowią zdecydowaną mniejszość.

MM: A sufizm - czy jest odrębną tradycją w islamie? Pytam ponieważ mistyka suficka stała się ostatnio bardzo popularna. Wielu Polaków przyznaje się do praktykowania sufizmu.

Abdelwahab: Sufizm nie jest niczym odrębnym od islamu. Jest to bardzo ogólne pojęcie i opisuje tylko to, kiedy jakiś muzułmanin chce się bardziej oddać modlitwie, postom - oderwać się na jakiś czas od spraw tego świata, zadbać o duszę i porządek duchowy - to jest sufizm. Nie jest to jakaś odrębna tradycja. Grupy sufickie po prostu poświęcają więcej czasu na nadobowiązkowe modlitwy, bo jak zapewne wiesz, muzułmanin ma obowiązek modlić się pięć razy dziennie - sufici modlą się więcej, często w nocy itd. Oprócz tego dużo poszczą.
Muzułmanin ma we wszystkim zachować miarę. Ma się modlić, ale nie zaniedbując codziennych obowiązków. Bóg Jedyny stworzył nas z ciała i duszy - musimy dbać więc o jedno i o drugie w takim samym stopniu. Musi być zachowana równowaga. Kiedyś w czasach Proroka jeden z braci modlił się całym dniami tak, że zapominał o jedzeniu. Jego towarzysze przynosili mu jedzenie. Na to Prorok powiedział mu: Twoi bracia są bogobojniejsi niż ty. Prorok też powiedział, że jeśli ktoś z was ma w ręku sadzonkę drzewa i chcę ją zasadzić, ale nadejdzie w tym czasie koniec świata, to on ma ją mimo to włożyć do ziemi. Nikt nie zje owoców tego drzewa, ale muzułmanin ma obowiązek przez cały czas czynić dobro i dbać o sprawy tego świata.

MM: Chciałbym zapytać o wasze duchowieństwo. Kim jest na przykład imam?

Waleed: Główny imam w Białymstoku to mój kolega Abdelwahab. Jest żonaty, ma dzieci, zajmuje się handlem. Studiował lotnictwo w Dęblinie - w szkole oficerskiej. W islamie nie ma czegoś takiego, jak wyłączne zajmowanie się sprawami religii.

MM: Czyli nie ma czegoś takiego jak na przykład wśród chrześcijańskich księży?

Waleed: Nie, nie ma czegoś takiego. U nas każdy może być imamem. To jest tylko funkcja, która polega na przewodniczeniu modlitwie, pilnowaniu porządku w czasie modlitw w meczecie.

MM: A kim jest mufti? Słyszałem też o takiej funkcji.

Abdelwahab: Mufti jest wśród muzułmanów tym, który wydaje orzeczenie prawa. Jeśli muzułmanie mają jakiś problem i chcą go rozstrzygnąć, idą do muftiego. Zna on na pamięć Koran, hadisy Proroka. Na przykład jest kwestia pór modlitw. Muzułmanie modlą się pięć razy dziennie o określonych porach, zależnych od czasu wschodu i zachodu słońca. Ale są przecież takie kraje, gdzie przez wiele miesięcy słońce nie zachodzi albo nie wschodzi - np. daleka północ. Wtedy właśnie jest zadanie dla muftiego - wydać orzeczenie w tej sprawie. W Polsce ostatnio odbył się wybór muftiego ale on nie reprezentuje wszystkich muzułmanów w Polsce, tylko Muzułmański Związek Religijny w RP - czyli miejscowych Tatarów. W Polsce jest jednak wiele innych organizacji muzułmańskich np. nasza, Liga Muzułmańska, czy Islamskie Stowarzyszenie Kształcenia Kulturalnego.

MM: Czym jest meczet?

Waleed: Jest domem modlitwy, Boga, świątynią. Najważniejszym miejscem w meczecie jest to, gdzie modlą się wierni. Poza tym meczet ma wiele innych udogodnień. Na przykład przed modlitwą jesteśmy zobowiązani dokonywać ablucji - i w meczecie jest specjalne miejsce, gdzie można tego dokonać. Obmywa się wtedy po trzy razy: ręce do łokci, usta, włosy i stopy - i tak pięć razy w ciągu dnia. Ale ważna jest nie tylko czystość zewnętrzna, czystość wewnętrzna jest tak samo ważna. Poza tym każde miejsce może być meczetem - czyli miejscem modlitwy. Wyłączone są jednak cmentarze i miejsca nieczyste np. toalety.

Youssef: ... i dyskoteki (śmiech).

Abdelwahab: Tak, to prawda. W ogóle muzułmanin unika takich miejsc, jak dyskoteki...

MM: Zawsze mnie bardzo ciekawiło czym jest czarny kamień w Kabie, która znajduje się w Mekkce. [W Mekce wszystko obraca się wokół Kaby, długiego na 13 m, szerokiego na 12 m i wysokiego na 15 m prostopadłościanu, który osłania, czarny, haftowany złoconymi wersetami koranicznymi, jedwabny materiał. Zgodnie z muzułmańską tradycją Kaba jest równie stara jak ludzkość: ów starodawny dom zbudował sam Adam, a Abraham i Ismael odbudowali go ze zniszczeń. Swe obowiązkowe modły rytualne odmawia zwrócony w jej kierunku, a zmarłych grzebie z twarzą zwróconą do Mekki. Raz w życiu muzułmanie muszą odbyć pielgrzymkę do Kaby, w murze której znajduje się czarny kamień. Podczas pielgrzymki obchodzony jest tawaf czyli islamski obrzęd, polegający na siedmiokrotnym obejściu Kaby, w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Zaczynają i kończą obchód przy tzw. narożniku jemeńskim, poprzedzającym narożnik, gdzie znajduje się czarny kamień. - przyp. MM]

Abdelwahab: Kiedy Ibrahim [Abraham - przyp. MM] i Ismael odbudowywali Kabę, chcieli zaznaczyć narożnik, od którego rozpoczyna się okrążanie Kaby. Ale w tamtym regionie wszystkie kamienie mają taki sam, jasny kolor. Ismael udał się na poszukiwanie odpowiedniego kamienia ale nie znalazł go. Kiedy wrócił, Abraham powiedział, że oto sam archanioł Dżibril [Gabriel - przyp. MM] zesłał mu ten kamień z nieba. Kiedy, już w naszych czasach, przeprowadzono naukowe badania, okazało się, że jest to meteoryt.
Pielgrzymka do Mekki i okrążenia Kaby jest jednym z pięciu obowiązków muzułmanina. Oprócz tego mamy: wyznanie wiary, modlitwę pięć razy dziennie - o tym już wspominałem, jałmużnę i post.

Youssef: Jeśli chodzi o inne obowiązki muzułmanina, to jednym z nich jest zakaz spożywania alkoholu. My nie pytamy dlaczego Bóg nakazuje to lub tamto. Ale kiedy chodzi o alkohol to sama nauka pokazuje dlaczego tak jest. Przecież alkohol jest przyczyną wielu chorób, patologii itd. Mieszkałem długo we Francji, gdzie pije się dużo wina i jeden z lekarzy zapytany o to, że przecież wino jest dobre na serce powiedział: tak, pomaga na serce ale zabija wątrobę. Ja nie piję alkoholu bo Bóg Jedyny tak powiedział, ale wiem dlaczego tak powiedział. Islam nie jest sprzeczny z logiką i zdrowym rozsądkiem. Nie robimy tego wszystkiego bez powodu.

MM: W tym też duchu chciałbym zapytać o stosunek islamu do świata stworzonego , do natury, przyrody. Jak wasza religia reguluje tę sprawę? Pytam w kontekście tego, że wielu ludzi dzisiaj ma głębokie podejście ekologiczne i na pewno będą ciekawi jak islam podchodzi do tej sprawy.

Waleed: Nie będę tutaj się bardzo rozwodził na ten temat tylko przytoczę dwa hadisy Proroka: Był jeden człowiek, bardzo grzeszny, który szedł przez pustynię. Zobaczył przy studni zdychającego z pragnienia psa. Zlitował się nad nim i spuścił do głębokiej studni swój but, nabrał do niego wody i dał się napić psu wlewając mu wodę do pyska, ratując mu życie - Bóg Jedyny wybaczył mu wszystkie grzechy. Drugi hadis opowiada jak jedna kobieta, bardzo pobożna, zamknęła w klatce kota nie dając mu jeść ani pić - po śmierci poszła prosto do piekła.

Youssef: Kiedyś prorok zobaczył jak wielbłądowi lecą łzy. Zapytał: Gdzie jest właściciel tego zwierzęcia bo ono oskarża go o zadawanie mu cierpienia! Prorok również zakazał używania zwierząt jako tarcz w czasie wojen. Tak samo według islamu zwierzęta przeznaczone do uboju należy zabić ostrym nożem, tak aby jak najmniej cierpiało.

Abdelwahab: Raz Prorok zauważył, że ktoś chce zarżnąć owcę i ostrzy nóż na jej oczach. Prorok powiedział, że nie wolno już mu zabić tej owcy. Bóg Jedyny nakazał dobroć wszędzie, nawet podczas uboju zwierząt.
Jeśli zaś chodzi o ekologię, to Prorok nakazał nam abyśmy wszędzie dbali o czystość, nie wolno nam niczego zanieczyszczać. Nawet są takie hadisy, które zakazują załatwiania potrzeb fizjologicznych tam, gdzie można zanieczyścić przyrodę, lub uszkodzić roślinność.

Youssef: W ogóle w islamie nie wolno niszczyć roślin. Tak samo, jeśli myjemy się przed modlitwami to mamy to robić jak najmniejszą ilością wody, aby jej bez potrzeby nie marnować.

MM: Podlasie jest w Polsce regionem bardzo specyficznym. Tutaj od wieków zbiegają się losy wielu kultur, religii i narodów. Prawosławni, katolicy, muzułmanie, starowiercy, Żydzi, Białorusini, Tatarzy, Litwini, Ukraińcy i Polacy. Wszyscy tu żyją od wieków. Jak wy odnajdujecie się w tym specyficznym tyglu kulturowym pogranicza?

Abdelwahab: Dla mnie osobiście jeśli ktoś chciałby dać przykład tolerancji religijnej i kultury na wysokim poziomie to Podlasie stanowi wzorzec w tej kwestii, z którego powinny czerpać inne kraje, zwłaszcza Europa Zachodnia. Tutaj naprawdę mniejszości narodowe i religijne żyją w pokoju i wzajemnej przyjaźni. Jak żyję tutaj tyle lat, nigdy nie spotkałem się z jakimikolwiek przejawami nietolerancji czy wrogości. Żyłem wiele lat w Warszawie, potem w Lublinie, ale tutaj, w Białymstoku czuję się najswobodniej i najbezpieczniej. Powtarzam - Podlasie jest przykładem dla całego świata, jeśli chodzi o tolerancję.

Youssef: Ludzie tutaj wykazują autentyczne zainteresowanie innymi kulturami - w tym i naszą. Pytają dużo o islam, o język arabski. Podlasianie rzeczywiście chcą poznawać inne kultury i nie są zamknięci. Tutaj żyje się bardzo dobrze. Przecież żyje tu wielu Tatarów, mieszkają na Podlasiu od setek lat - współtworzyli miejscową kulturę. W Kruszynianch i Bohnikach są ich bardzo stare meczety. Każdego dnia jest tam wielu turystów, którzy chcą je zobaczyć i dowiedzieć się czegoś o kulturze tatarskich muzułmanów w Polsce.

Abdelwahab: Watro też dodać, że muzułmanie, za czasów króla Jana III Sobieskiego, pomogli Polsce w utrzymaniu wolności . Skutkiem tego było osadnictwo tatarskie na ziemiach polskich oraz liczne, królewskie przywileje dla muzułmanów - Tatarów. Także mało kto dzisiaj wie, że wasz polski generał, Józef Bem, przyjął islam i został pochowany w Syrii. W Białymstoku jest nawet ulica nazwana jego imieniem. Również w czasie II wojny światowej wielu Tatarów walczyło o wolność Polski.
Teraz zbliża się czas naszej modlitwy - czwartej w ciągu dnia, więc powoli musimy kończyć.

MM: Czy podczas takiej modlitwy mogą być obecne osoby nie wyznające islamu?

Abdelwahab: Ależ tak, oczywiście!

MM: Dziękuję za spotkanie i rozmowę.

Abdelwahab: Również bardzo dziękujemy. Jeśli chcesz możesz zostać na modlitwie.

MM: Z przyjemnością.



Mirosław Miniszewski
w Białymstoku 23 kwietnia 2004




Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)