Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

20 września 2010

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Ateny, Jerozolima, Ganges (odcinków: 24)

Islamski fatalizm


« Czym jest pogaństwo? Lemur czyli jeszcze jedna i ciekawa koncepcja stosunków pogańsko-chrześcijańskich »

W ciekawym artykule Rozwój czy katastrofa? O wpływie islamu na średniowieczną Europę znalazłem takie zdanie:

Islamski fatalizm – oparty na przekonaniu, że Allah nie może być ograniczony żadnymi naturalnymi czy naukowymi prawami – był śmiercionośny dla greckiego i rzymskiego racjonalizmu.

To jest – inaczej nazwana, wyrażona - istota konfrontacji Aten z Jerozolimą. Na islam warto zwracać uwagę, bo to jerozolimizm radykalny i bezkompromisowy. W zdaniu cytowanym islam reprezentuje ducha Jerozolimy, pod hasłem „grecki i rzymski racjonalizm” kryją się (nasze) Ateny. Bóg (ten najwyższy) nie może być ograniczony żadnymi naturalnymi czy naukowymi prawami. Mówiąc Szestowem, Bóg jest ponad Koniecznością. To, czego domagał się w swoim filozoficznym programie, w „przededniu” bolszewickiego przewrotu w swoim kraju, Szestow, 1300 lat wcześniej urzeczywistnił, w pełni, islam. Gdy je przełożyć na ziemskie stosunki, twierdzenie o „nadkonieczności” Boga oznacza podporządkowanie nauki, w tym nauk przyrodniczych, teologom i objawieniom, jako lepiej z zasady znającym boskie wyroki. Kolejne wioski wynikają, gdy spojrzeć na religię i zawarte w niej idee jak na program edukacyjny czy program osobistego rozwoju pod kopułą tej religii. Nieograniczony niczym, nawet prawami arytmetyki, Bóg, to model podobnie nieograniczonego, samowolnego człowieka. W enneagramie pasuje on do jednego typu: do Ósemki Szefa. Który podobnie czuje się ponad czymkolwiek, jak Arkadio Buendia ze „Stu lat samotności” Marqueza, który w odpowiedzi na zarzuty, ze mieć stosunki seksualne z siostrą (wprawdzie tylko adoptowaną) jest przeciw naturze, odparł: „sram na naturę”. Można dalej spekulować, że islam promuje i hoduje takich ósemkowych twardzieli. Z czego bierze się napięcie widoczne (przynajmniej z daleka, bo nigdy tam, co za obciach!, nie byłem) w bliskowschodniej kulturze, pomiędzy samowolą i hardością jednostek, a rygorem przymuszającej ich do posłuszeństwa religii. Hardzi samowolni mężczyźni muszą być jeszcze twardszą ręką religii gięci do pokłonów. Kobiety, co warto zauważyć, wypadają („wypadnięte zostają”) z tej gry.

Artykuł Johna O’Neill’a jest o tym, iż nieprawdą jest, jakoby islam był we wczesnym średniowieczu budzicielem (z upadku po Wędrówce Ludów) i nauczycielem (ociemniałej wówczas) Europy – przeciwnie, po wymianie władzy z rzymskiej na germańską, Europa znakomicie budziła się sama, a Arabowie w północnej Afryce, Hiszpanii i Sycylii podbijali kwitnące królestwa. To dopiero ich najazd i plaga arabskich piratów sprowadziły na kraje Zachodu biedę i jej skutek: dezedukację, i sprowokowały Normanów z północy do wzięcia się za masowy kidnapping i sprzedaż europejskich niewolników Arabom.

Średniowiecze realizowało enneagramowy wariant nr 1, było enneagramowo perfekcjonistyczne, Renesans był z wzorca 7-Epikurejczyk, obecna naukowo-racjonalistyczno-demokratyczna epoka Zachodu jest z wzorca 5-Obserwator. Kolejne przejście prowadzi do wzorca 8-Szef. Porównując z tym, co wyżej, brzmi to groźnie.

Ateny, Jerozolima, Ganges: wstęp na końcu

Coś w naszym świecie zaczęło się (umownie mówiąc) w Atenach, coś w Jerozolimie i okolicach, coś - niedawno - przybyło znad Gangesu. Ciekawe jest prześledzić te trzy nici, jak trzy guny.


« Czym jest pogaństwo? Lemur czyli jeszcze jedna i ciekawa koncepcja stosunków pogańsko-chrześcijańskich »

komentarze

1. Umocowanie w prawdzie • autor: Nierozpoznany#5352010-09-20 13:50:15

Jerozol wie, że jego -jerozola- napęd, czyli bóg, jest ważniejszy niż cokolwiek. Jednak jerozol musi mieć jakieś umocowanie, zewnętrzny czynnik sterujący. Bogowie (nawet monoteistyczni bogowie) muszą wydawać podręczniki, sami nie potrafią się komunikować ze swoimi jerozolami. Podręczniki od bogów są trudne i zawierają sprzeczne instrukcje. Jerozol musi więc bazować na autorytecie: papieża, biskupa, mułły. Jednak autorytet bywa ignorowany lub dobierany wedle chwilowego zapotrzebowania.

To jest ważne pytanie: skąd Jerozol wie, co jest właściwe?

re-komentarz Autora:

Hej, Paweł, to byłoby ciekawe rozpoznać krążenie informacji (memów!) między ludźmi, pod kątem przyjmowania czegoś na wiarę, zwłaszcza ideologii. Dlaczego np. ja nie wierzę że w roku 2012 ma się wydarzyć jakaś "kosmiczna przemiana świadomości"? Jak daleko sięga nasza łatwo- i chętno-wierność? Dlaczego jedni pozostają wierni temu, do czego ich przyuczano w dzieciństwie, a inni dokonują rewizji? Niby to są rzeczy, o których wszyscy wiemy, ale chyba nikt tej meterii nie uporządkował. Brakuje mi tu jakiejś systematyki. Może już ktoś opisał te zjawiska, a ja nie wiem?

   Wojciech Jóźwiak --- autor

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)