Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

20 stycznia 2014

Maria Poziomska

Jak płonął Tarot Apokalipsy. Symbolika rytuału

W połowie stycznia redaktor katolickiego pisma spalił rytualnie talię kart tarota. Zrobił to celem unicestwienia kart, które uznał za narzędzie szatana. Wydarzenie to było szeroko komentowane przez różne środowiska. Na temat palenia kart pisali tarociści, katolicy, antyklerykałowie, a nawet serwis Pudelek. Głos zabrał także wróżbita Maciej. Jedni ganili, inni chwalili, jeszcze inni robili sobie z całej sytuacji żarty. Postanowiłam także wypowiedzieć się w tej sprawie. Chcę jednak spojrzeć na to, co się wydarzyło, z perspektywy symboliczno – magiczno – szamańskiej. Było nie było spalenie w ogniu jest potężnym rytuałem. Jakie ów rytuał może mieć znaczenie?

Warto zacząć od szczegółów sprawy. Albowiem w wydarzeniu udział wzięły nietuzinkowe osoby dramatu. Wspomnianym pismem katolickim była słynna Fronda, redaktor również nie byle jaki, bo naczelny i nie byle kto, bo Tomasz Terlikowski. Karty tarota także nie były pierwsze z brzegu. Do ognia trafił Tarot Apokalipsy autorstwa Światosława Nowickiego, Roberta Soboty i Magdaleny Walulik. Jak karty trafiły w ręce redaktora – tego, tak naprawdę, nie wiadomo. Podobno ktoś przesłał je do redakcji. Kto to zrobił? W jakim celu? Czy był to oburzony katolik, czy jakiś dowcipniś? Także nie wiemy. Faktem jednak jest, że ta talia zdecydowanie mogła podziałać na ortodoksyjnego katolika jak płachta na byka. Bowiem jest to tarot specyficzny, zawierający mnóstwo odniesień do chrześcijaństwa. Struktura talii jest dość szczególna. Na przykład walety i rycerze przedstawiają sceny z życia Jezusa (chrzest, zmartwychwstanie, itp), królowie – postacie związane z religią chrześcijańską,jak np. św. Paweł, Marcin Luter.  Królowe to odłamy chrześcijaństwa, na przykład protestantyzm lub prawosławie. Na piątkach, siódemkach i dziewiątkach ukazano biblijne przykazania. Trójki obrazują katolickie sakramenty. Jednym słowem – talia jest z założenia przesiąknięta chrześcijańską symboliką.

Co można powiedzieć o symbolicznej stronie rytuału spalenia Tarota Apokalipsy? Z perspektywy procesu alchemicznego można by rzec, że talia ta sama w sobie była już mieszanką łatwopalną, zawierała bowiem ryzykowne połączenie symboliki chrześcijańskiej i tarota. A wylanie takowej substancji w środowisku o odczynie ultrakatolickim - to po prostu gwarantowany pożar. I tak też się stało. Zapłonął ogień, karty zostały najpierw porąbane, a następnie wrzucone do pieca. Podobny los spotkał książkę o tymże tarocie. Czy jednak na pewno rytuał ten miał skutki destrukcyjne dla kart? Ogień, jak wiadomo, jest żywiołem gwałtownej transformacji. I moim zdaniem rytuał, jakiemu zostały poddane karty przy jego pomocy, spowodował raczej ich przemianę niż zniszczenie. Nie trzeba wierzyć w magię, aby zauważyć, że po tym procesie karty Tarota Apokalipsy naprawdę zyskały nową jakość. Jak napisałam na swoim blogu, ze zwykłej, choć oryginalnej talii stały się symbolem duchowego nonkonformizmu. Jakby nie patrzeć, trafiły do historii polskiej ezoteryki. Płomień rozprzestrzenia się szybko i tak też rozeszła się wieść o paleniu kart. Informacje o wydarzeniu trafiły nawet za granicę. Przedstawiający palenie kart filmik, umieszczony w serwisie Youtube, zyskał w niecały tydzień kilkanaście tysięcy odsłon. Z zaciekawieniem przyglądałam się reakcjom zaskoczonych obcokrajowców. Niektórzy nie mogli uwierzyć w to, że ktoś mógł z pobudek religijnych palić publicznie karty. Wielu uważało, że to oryginalny spot reklamowy.

Ogień nie był jednak jedynym czynnikiem biorącym udział w rytuale. Oprócz niego pojawiały się inne ciekawe elementy. Jak można zobaczyć na filmiku, mistrz ceremonii, przed przystąpieniem do dzieła, rąbie karty siekierą. Siekiera, podobnie jak miecz i inne ostrza, to żywioł powietrza. Powietrze, sfera intelektu dodatkowo podsyca ogień, tak jak dyskusje i rozmyślania na temat wydarzenia dodatkowo pomagały rozdmuchać całą sprawę. Jest jeszcze jeden aspekt symboliczny, który nie uszedł mojej uwadze, mianowicie karty nie zostały spalone na stosie, lecz w piecu. Palenie na stosie miałoby wymiar ofiary (wszak na stosach składano dary dla bóstw w wielu kulturach świata) lub kary (stosy za czasów inkwizycji). Płonący stos był u dawnych Słowian częścią rytuału pogrzebowego. Piec ma zupełnie inną symbolikę i kojarzy się raczej z piecem alchemicznym, miejscem przemiany. Poza tym piec nie łączy się z destrukcją, a raczej z tworzeniem, wypalaniem, wypiekaniem, itp. Zatem znów powraca motyw transformacji.  

Wygląda na to, że choć intencją redaktora było zniszczenie talii, to w gruncie rzeczy rytuał, jaki przeprowadził, miał raczej symbolikę rozwojową niż destrukcyjną. Jak już powiedziałam wcześniej, wcale nie trzeba wierzyć w czary-mary, aby dostrzec pozytywne, transformujące aspekty frondowego performensu. Wszak są to rzeczy występujące na różnych planach: i tym magicznym, i tym zwyczajnym. Każdy może tłumaczyć pewne zjawiska mocą żywiołów, efektem psychologicznym, socjotechnicznym, co kto woli. Faktem jednak pozostaje, że po wydarzeniu talia nie zniknęła ani nie wyparowała, nie została też wycofana ze sklepów, wręcz przeciwnie: zaczęła być rozpoznawalna i nawet spowodowała zainteresowanie polską “sztuką tarotową” na zagranicznych forach.

W jakiś tydzień po całej aferze napisałam do autorów talii, Światosława Nowickiego i Magdaleny Walulik, z pytaniem czy żyją i czy wszystko ok. Zamieniliśmy parę zdań i przypadkiem wypłynęła kolejna „ogniowa” sprawa. Otóż dowiedziałam się, że były dwie wersje ilustracji do Tarota Apokalipsy. Obecnie w sprzedaży znajduje się tarot ilustrowany przez Roberta Sobotę, ale istnieje też wersja obrazów autorstwa Moniki Rychlickiej. Ilustracje pani Moniki posiadały krawędzie stylizowane na... nadpalone kartki papieru. Załączam obie wersje obrazów. U góry znajdują się ilustracje Moniki Rychlickiej, u dołu – Roberta Soboty. Czyżby ogień na kartach, w wykonaniu pani Moniki, stanowił zapowiedź i wróżbę tego, co spotkało Tarota Apokalipsy?

Jakby jeszcze tego było mało, motyw ognia znajduje się też na okładce książki towarzyszącej talii. W dodatku na ilustracji w płomieniu znajduje się jedna z kart. Nie muszę dodawać, że okładka została zaprojektowana na długo przed tym, zanim książka wraz z kartami trafiła do pieca.

A zatem, jak napisał kiedyś Wojciech Jóźwiak – ostrożnie z symbolami! Ja mogę tylko powtórzyć te słowa i dodać – ostrożnie z ogniem. Zdarza się, że ten szalony żywioł użyty do niszczenia, potrafi stać się mocą przemiany. Nie zawsze działa tak, jakbyśmy tego chcieli.

Korekta przez: ()


komentarze

1. Ogień. • autor: Piotrdivine2014-01-20 19:53:52

Znając historię to Biblię też juz nie raz palili.
I czy to cos zmieniło?
Koniec chrzescijaństwa jest już bliski.
Weszlismy w Erę Wodnika.
Ryby i chrześcijaństwo - to już historia.
A palenie Bibli, czy Tarota - cóz zmieni?
Zmiany zachodza w nas - w naszych umysłach.
I to jest właśnie Nowa Era. Era Wodnika - Era Wolnomyślicieli.
Wolność myśli - to oznacza że nic nie może naszych myśli ograniczać.
I coraz wiecej wolnych ludzi i ich mysli - łącza się poza naszymi ciałami.


[foto]

2. Piękna kolorystyka tych... • autor: Renata Dominiak2014-01-21 09:10:11

Piękna kolorystyka tych nadpalonych :)

3. Transformacja • autor: Nierozpoznany#79322014-01-21 10:50:39

Tak. Widać w tym rytuał transformacji :) To spalenie okazało się niezłą reklamą dla tej talii. Niewątpliwie wzrosła sprzedaż :)
Sama kiedyś przeżyłam takowy rytuał, ale spalenia na stosie, nie w piecu.
Karty i książki spłonęły na stosie rytualnym. Zaowocowało to, również transformacją, pomimo iż stos był "ofiarny". Jaki był tego efekt ? Pojawiły mi się symbole i energie, które zechciały ze mną współpracować na zasadzie symboli "karcianych". I tak oto po rytuale spalenia ofiarnego nastąpił NOWY etap...transformacja na całego była :)
Zgadzam się z Marią, że rytuał przeprowadzony przez Redaktora będzie miał zapewne wielowątkowe efekty transformacyjne dla wszystkich "postaci" tego dramatu.
Będzie "na bogato"...:)
[foto]

4. Mario, gratuluję! • autor: Wojciech Jóźwiak2014-01-21 12:09:49

Mario, gratuluję artykułu!
I dobrze go zarejestrowałaś w Tarace: jako samodzielny artykuł, nie odcinek bloga. Zasługuje na to.

5. Komentarz astrologiczny • autor: Sonaru2014-01-21 16:24:17


Można by się zastanowić, co do tego rytuału rąbania i palenia ma układ planet 10 stycznia 2014 i w późniejszych dniach. Żywioł ognia był i nadal jest reprezentowany przez Urana w Baranie. W opisach symboliki Urana często pojawia się motyw błyskawicy, która jest świetlnym efektem wyładowania elektrycznego zdolnego do rozpalenia ognia. Coś Terlikowskiemu nagle strzeliło do głowy, niczym piorun - i rozpalił ogień w kominku, by zrobić z niego niecodzienny zgoła użytek. Ale ten Uran w zasadzie był elementem większego, potężnego układu - wielkiego krzyża w znakach kardynalnych (Uran w Baranie, Jowisz w Raku, Mars w Wadze i Pluton w Koziorożcu). I dlatego, zamiast skończyć się na jednym fajerwerku, sprawa się ciągnie i przyciąga uwagę różnych osób spoza kręgu bezpośrednio w nią uwikłanych. Mars kojarzy tu się przede wszystkim z siekierą i z występami Wróżbity Macieja w mediach, przypominającymi właśnie rąbanie siekierą. Jowisz nadspodziewanie rozszerzył medialną skalę wybryku Terlikowskiego. Ale kropkę nad "i" postawi Pluton, na co jednak trzeba będzie trochę poczekać.

Innym godnym odnotowania układem towarzyszącym tej aferze jest koniunkcja retrogradującej Wenus ze Słońcem, do której doszło 11 stycznia 2014 o 13:25 naszego czasu - w bardzo dokładnym sekstylu z Saturnem. Dla Tarota Apokalipsy miała ona taki skutek, że oto nagle ujawniła się młoda artystka, autorka drugiej, nadpalonej wersji tej talii. A symbolicznie znaczącymi elementami spektaklu Terlikowskiego było to, że książkę - dzieło damsko-męskiej spółki autorskiej - otworzył, przed nieudolnym usiłowaniem jej przerąbania, na bardzo żeńskiej a na dodatek sakralnej w swym charakterze Kapłance.     Autor: Światosław Florian Nowicki

[foto]

6. A może • autor: Przemysław Kapałka2014-01-21 18:13:41

A może przesłać ten artykuł Terlikowskiemu? Artykuł, nie link, lepiej, żeby do Taraki nie wchodził.


[foto]

7. Broń Boże! • autor: Wojciech Jóźwiak2014-01-21 18:21:21

Nigdy! Jeszcze go spali. A o Tarace najlepiej żeby i on i jego pismo/strona na "F" nic nie wiedzieli. Wcale nie potrzebujemy mieć takich czytelników.

8. Drodzy,bardzo dziękuję za... • autor: Nierozpoznany#10542014-01-21 20:28:14

Drodzy,
bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
Sonaru,
dzięki za perspektywę astrologiczną. Dobrze, że przypomniałeś o tym, jak podczas palenia zachowała się książka. To też było bardzo interesujące z perspektywy symbolicznej.
Wojtku,
wielkie dzięki za dobre słowa!
Agata Klara,
doświadczenie takiego rytuału musiało być niezwykłym przeżyciem. Pozazdrościć :) To prawdziwy katalizator wydarzeń.
Renato,
zgadzam się!
Przemku,
wolę nie ryzykować, reakcja pana redaktora na ten artykuł mogłaby być... piekielna ;)
[foto]

9. Na porąbaniu i spaleniu mogło się nie skończyć • autor: Terravis Wiktor Rumocki2014-01-22 00:16:42


Gdyby rzeczony redaktor otrzymał przesyłkę z talią Tarota autorstwa Crowley'a i Harris, albo choćby z Tarotem Magów Suligi to być może doszło by jeszcze dodatkowo do sesji egzorcyzmów ;)
A cały happening to - cytując jeden z największych klasyków polskiej kinematografii - działanie z gatunku: pokazują ludowi co tylko mogą, jak sztuki na jarmarku
[foto]

10. O Tarocie Apokalipsy w Tarace • autor: Wojciech Jóźwiak2014-01-22 08:04:13

Przypominam, że w Tarace jest od 3 lat obszerny tekst-wprowadzenie o Tarocie Apokalipsy:

[foto] 2011-04-11. Światosław Florian Nowicki. Nowa talia tarota - "Tarot Apokalipsy". (→ Tarot)

11. Witam Chciałbym zapytać... • autor: Nierozpoznany#73942014-01-25 00:45:12

Witam
Chciałbym zapytać jak ma się Tarot do Wyroczni ?
Od długiego czasu(acz sporadycznie)zadaję pytania Wyroczni taraki.Ostatnio jednak nie pojmuję poszczególnych odpowiedzi.Nie kleją się w możliwą(dla mnie) do połączenia całość.Z interpretacji pani Marii może nie ma przekładu wykładni na wprost -dosłownie i tak ma być ale wskazane są tendencje rozwoju sytuacji i kierunek napływu związków z ...Jeśli odpuścić sobie w głowie własne nastawy to po czasie (dla mnie)rysuje się bardzo prawdopodobne rozwiązanie.Nie mogę tego powiedzieć o moich odczuciach po spotkaniach z Wyrocznią taraki.Ostatnio znalazłem opinię "to zależy -czy wróżą duchy?"Miała ona związek z wróżkami telewizyjnymi.A tu związek jest z programem komputerowym.Czy moje duchy opiekuńcze(jeśli są)moją związek z podejmowaniem decyzji o wyborze kart?Czy chaos w odczytach jest przejawem dotarcia do punktu ,w którym trzeba poprosić fachowca-osobę uduchowioną?A może coś mi się wali w życiu a ja o tym nie wiem? Im więcej mi się nie klei tym więcej zadaję pytań -bo coś tu nie gra.Tym więcej otrzymuję informacji rozbieżnych -i to mi nie gra.Dodam jeszcze,że na analizowanie się pozostawiam czas -taki na przerób w chaosie.Po nim (tydzień-dwa)wyciągam coś albo dalej pytam, bądź pozostawiam by samo się odpowiedziało -takim trafem w głowę.Aktualnie mam kocioł i nie wiem co czynić ?Nic nie działa.Logika samo komplementująca mi siadła.Czy mam tu sprzeczność ducha nad materią?
[foto]

12. Jak ma się Tarot do Wyroczni Taraki? • autor: Wojciech Jóźwiak2014-01-26 15:44:42

Zarówno z mojej praktyki jak i z teoretycznych rozważań wynika, że otrzymywanie odpowiedzi kart Tarota przez (A) ręczne tasowanie kart i (B) losowanie komputerowe, jest jednakowo warte. Tzn. wyrocznia komputerowa jest równie dobra jak ta ręczno-tekturowa.

To, że opisy kolejnych kart "Nie kleją się w możliwą do połączenia całość" można przezwyciężyć, po prostu, ucząc się czytania kart tarota. Podobnie jak można nauczyć się interpretacji snów. Jeszcze jedno, ważne: Opisy kart były pisane pod tak zwany  naturalny rozkład Tarota. W innych rozkładach mogą faktycznie "nie grać".

>>> "Im więcej mi się nie klei, tym więcej zadaję pytań - bo coś tu nie gra.Tym więcej otrzymuję informacji rozbieżnych - i to mi nie gra."
--- To jest przejaw popadnięcia w dryf. Zwykle zaczyna się to od tego, że pytający nie rozumiejąc (do końca) odpowiedzi kart, szuka na swoje wątpliwości odpowiedzi w następnym rozkładzie kart. Oczywiście w ten sposób NIGDY nie dojdzie do odpowiedzi, albo będzie szukać (aż znjadzie...) odpowiedź, która mu pasuje. Ale żeby dostać odpowiedź, która mi pasuje, nie muszę włączać komputera ani rozkładać kart -- wystarczy, że celowo wybiorę z pudełka te karty, które mi się podobają jako odpowiedź. :-)

Co robić? Trzeba rozkładać karty lub korzystać z e-wyroczni z nastawieniem: Ten jeden rozkład MUSI mi powiedzieć wszystko co chcę wiedzieć na dany temat, a ja MUSZĘ ten rozkład zrozumieć.
[foto]

13. Tarakę to nie interesuje • autor: Wojciech Jóźwiak2014-01-28 21:53:05

Tarakę nie interesują czyjeś prywatne poglądy ani upodobania ani tym bardziej zdjęcia z profilu.
Za to bardzo podejrzane mi się wydaje podpisywanie się "qwerty". W sąsiedniej wsi tak się woła na trolle.

14. Może faktycznie trochę nie na temat • autor: Nierozpoznany#62592014-01-28 22:17:02

Dlatego usunąłem tamten komentarz.

15. więcej tolerancji... • autor: Piotrdivine2014-01-28 22:51:10

Proponuję wiecej tolerancji.
W USA maja ponad 100 religii i ponad 100 Bogów.
I jakoś wszyscy żyją.
Każdy ma prawo do swojego życia.
Ocenianie kogos po zdjęciach - jest jak ocenianie tabliczki czekolady po opakowaniu.
Juz lepiej jak ktos przeczyta skład czekolady.
Albo wyczuje czekolade energetycznie.
Jeżeli patrzy jedynie oczami....
Ojjj... to daleko jest w swoim rozwoju...
[foto]

16. Katolikom, Żydom, muzułmanom... • autor: Wojciech Jóźwiak2014-01-28 23:13:36

Katolikom, Żydom, muzułmanom, Świadkom Jehowy, mormonom, krisznaitom, gnostykom, i innym... -- co się należy? --- Współczucie.

17. Wasze środowisko również nie jest • autor: Nierozpoznany#62592014-01-28 23:24:40

takie idealne. Można wam współczuć całej rzeszy naciągaczy, kłamców i oszustów. Dobrym przykładem jest ten wymieniony w artykule.
[foto]

18. Jakie "wasze"? • autor: Wojciech Jóźwiak2014-01-29 11:15:58

Drogi/a Qwerty,
skoro piszesz w Tarace, to to środowisko jest także twoje :)

19. Współczucie • autor: Nierozpoznany#60182014-01-29 15:36:12

Wojtku, a czym jest dla Ciebie współczucie. Twój powyższy wpis odbieram jako brzmiący tak "z wysoka" dla katolików, Żydów, muzułmanów.

20. Taraka to nie... • autor: Nierozpoznany#62592014-01-29 19:47:54

Taraka to nie tylko ten portal. Taraka jest częścią znacznie szerszego ruchu, który bodajże nazywa się newageowskim. Autorka powyższego artykułu jako autorytet wymienia pewnego wróżbitę i nikt tutaj tego nie kwestionuje i nie odcina się od niego a przecież wiadomo, że jest to zwykły kuglarz, najgorszego gatunku naciągacz.
[foto]

21. Współczucie, wyjaśniam • autor: Wojciech Jóźwiak2014-01-29 20:33:53

Współczucie rozumiem po buddyjsku, np.:

Współczucie (w sanskrycie, "karuna") stanowi jeden z najważniejszych elementów nauk buddyjskich. Współczucie to jest czymś zupełnie różnym od okazywania litości, kiedy z wyższością traktuje się jakąś istotę. Buddyjskie współczucie jest "współ-odczuwaniem", czyli wczuwaniem się w sytuację kogoś innego.
(Ze strony http://www.buddyzm.com.pl/?k=&e=&s=&app=19)
Albo:

Karuna ( Karuṇā w języku pali i sanskrycie, a w tyb. snying-rje) – jest buddyjską oraz dźinijską koncepcją miłości. Pojęcie to tłumaczone jest również jako serdeczne współczucie. Jest kluczowym aspektem w buddyjskiej szkole mahajany. /.../ W emocjonalnym rozumieniu ma znaczenie empatycznej dobroci okazywanej cierpiącym

(Z Wikipedii.)
No właśnie.

22. qwerty:A skąd pomysł,... • autor: Nierozpoznany#10542014-02-01 15:15:34

qwerty:
A skąd pomysł, że wymieniłam Macieja jako autorytet? Czyżbym powoływała się na jego "światłą" opinię? Chyba nie...
Po prostu wymieniłam go, zresztą w jednym rzędzie z serwisem Pudelek, jako osobę, która wypowiadała się na omawiany przeze mnie temat. 
I od razu spieszę donieść, że Pudelek również nie jest dla mnie autorytetem.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)