zdjęcie Autora

12 listopada 2011

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Auto-promo Taraki (odcinków: 148)

Jarosław Markiewicz i jego Gazeta Badawcza


« Iryjska mandala 5 kierunków Droga Bębna, Ognia i Potu »

Jarosław Markiewicz jest (i był) znany jako poeta (zaliczany do tzw. Nowej Fali), eseista, człowiek teatru, malarz, wydawca, anty-PRL’owski opozycjonista, i jako praktyk zen – jeden z pierwszych w Polsce. Dla mnie był (i pozostał) przede wszystkim praktykiem ścieżki duchowego rozwoju, daleko wykraczającym poza ścisły zen. Był szamanem – w takim sensie, jak rozumiem to słowo. Tym cenniejszym, że naszym, tutejszo-tubylczym, a nie emisariuszem żadnego importowanego ruchu ani guru.

Gazeta Badawcza – która leżała przez kilkanaście lat, rzadko odwiedzana-czytana, w jego witrynie hostowanej w Neostradzie – była dla mnie najważniejszym głosem Markiewicza-poszukiwacza-szamana, „doświadczacza” – jak o sobie pisze w którymś jej miejscu.

Kiedy umarł, czekałem, że ktoś wyda jego Dzieła Wszystkie, a przynajmniej zbierze w jednym miejscu jego Dzieła Rozproszone – w tym te z „Czwartego Wymiaru”. Lub chociaż te, które zamieścił w Internecie. Ponieważ nic takiego się nie stało, napisałem do Jego syna z prośbą o zgodę na przywrócenie – w Tarace – „Gazety Badawczej”, a dostawszy zgodę (za którą Jeremiaszowi Markiewiczowi jestem niezmiernie wdzięczny!) teraz ten jego tekst przedstawiam, z podziałem na rozdziały, jako „wirtualną książkę”.


„Gazeta”, z 1998 lub 97 roku, leżała na stronie Jarka 13 lat. Nie zestarzała się. Przeciwnie, raczej te lata dodały jej świeżości. Dziwny to był tamten czas i niezwykły punkt widzenia. Markiewicz pisze rzeczy, które New Age zawłaszczało od początku, ale ani razu o New Age nie wspomina, jakby nie raczył zauważać tego amerykańskiego hałasu. Owszem, jest na bieżąco – wspomina np. rewelacje Barbary Marciniak o Plejadanach; jej pierwsza książka, po angielsku, miała wtedy 6 lat, sam jej channeling 9 lat. Jednak nawet te amerykańskie nowinki układają się u Niego w ciąg przekazu sięgający dawnych mistyków, joginów i gnostyków. Nie zaskakują go – nie jest z tych, którym się wydaje, że to co ważne w świecie, zaczęło się cztery lata temu...

Dziwny czas... O szamanizmie i szamanach Markiewicz pisze powołując się na Eliadego, jakby nie było Harnera, Sancheza, MacEowena i innych praktyków – bo i prawie nie było; przynajmniej dla polskiego trochę bardziej masowego odbiorcy wtedy nie istnieli. Kena Wilbera streszcza jako cenną nowinkę – wtedy dopiero wydano po polsku pierwszą książkę tego kalifornijskiego guru.

W „Gazecie” Jarosław Markiewicz ujawnia się jako eksperymentator, jako autor piszący nie z cudzego, ale jak najbardziej własnego, osobistego doświadczenia. Zabiera głos jako praktyk, który wielokrotnie przećwiczył stany, o których pisze. Kiedy opowiada o głodówce, to nawet w trakcie pisania „Gazety” odstawia jedzenie.

W jednym fragmencie widać jak się mieli do siebie Markiewicz-szaman i Markiewicz-poeta: oto okazuje się, że wiersz, poetycki obraz, stan umysłu podczas tworzenia poezji, bywa-może być środkiem transportującym, w sensie Huxleya (odpowiednią książkę, „Drzwi percepcji”, wydał oczywiście Jarek swoim Przedświtem z kogutkiem” w 1991 r.). Poezja jako wehikuł szamańskiej podróży!


Jarek był ode mnie starszy 9 lat, ale jeśli liczyć od 1973, od pierwszych praktyk zen, początek Jego drogi po „odwrotnej stronie umysłu” (znów Huxley 1991), to zaczął ją 22 lata wcześniej niż ja. I takie zawsze robił na mnie wrażenie: że jest o pokolenie dalej w przedzie ode mnie. A jeśli jego poezja była od początku pracą szamańską, to jeszcze 16 lat trzeba doliczyć.


Warto by znalazł się ktoś chętny, kto – jak wspomniałem – zbierze rozproszoną twórczość Jarka Markiewicza. Warto byłoby skłonić tych, którzy Go znali i uczestniczyli w Jego działaniach... Razem z nim medytowali. Działali w wydawniczym Podziemiu. Wystawiali w teatrze jego teksty i recytowali je. Zakładali z nim Kościół Nieustannej Obecności... - do spisania wspomnień o Nim. Warto byłoby napisać i wydać taką Markiewiczopedię. Ciągle na to czekam i z tą nadzieją przeglądam co jakiś czas Internet.



« Iryjska mandala 5 kierunków Droga Bębna, Ognia i Potu »

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)