zdjęcie Autora

26 maja 2020

Kahuna

z cyklu: Kriya (odcinków: 3)

Joga Kundalini... dalsze dzieje


Sat Kriya goni Kirtan Kriya »

Od 5 kwietnia 2020 codziennie robię  Kirtan Kriya. Wspominałem wcześniej, że coś się we mnie zmienia. To coś się pogłębia. Z dnia na dzień moje myśli są... No właśnie. Raczej ich nie ma :). Medytacja stała się spokojna, uporządkowana. Bez rozbieganych gałek ocznych. Bez emocji które przeszkadzają/przeszkadzały. To jest dla mnie wyzwanie. To, że Kriye są aktywne (w sensie dźwiękowym) sprawia, że jest/było mi trudniej się skupić. Moje medytacje w ciszy były prostsze, jednak efekty były zupełnie inne. Wizyjnie więcej, jednak wyciszenie ogólne - zdecydowanie mniejsze. Właściwie nie mogę tego porównać. Teraz jest mi łatwiej  utrzymać się w ryzach spokoju, do tego zaczyna ją się pojawiać obrazy szerokiego tunelu w który wskakuję podczas Krii (dzieje się to w niekontrolowanym przeze mnie momencie. Ot po prostu przychodzi chwila i widzę tunel, wskakuję i jadę)

Wczoraj, 25 maja 2020, dołączyłem Sat Kriya. Na razie wersję 3 minutowa. To jest w sumie dość intensywne ćwiczenie fizyczno-oddechowe. Będę zwiększał stopniowo długość trwania.

Z perspektywy człowieka, który, mimo innych działań szamańsko-duchowych, dość luźno (może nawet sceptycznie) podchodził do jogi jako takiej. A już do kundalini joga - eee... to przegięcie, że to aż tak działa, przesadzają ostro. :)

Wycofuję się z mojego myślenia z przeszłości. Widać wtedy, to nie był mój czas. Może coś innego. Nie będę zajmował głowy zastanawianiem się dlaczego. To przeszłość. Cieszę się z tego, że moja zmiana myślenia i działań stała się faktem. Tylko to się dla mnie liczy.



Sat Kriya goni Kirtan Kriya »

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)