zdjęcie Autora

17 kwietnia 2020

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2518)

Kamień, który wpadł do ziemi

Kategoria: Sny i wizje
Tematy/tagi: imprezawodaziemia

« Odwiedziny planet Okrągłe centrum handlowe i atak zła »

Byłem nad rzeką. Przybyłem tam, zostawiłem nad wodą jakieś swoje rzeczy – torbę, plecak? Rzeka i tamto miejsce były podobne do pewnego znanego mi miejsca w realu, tyle, że rzeka sporo większa i na tym miejscu więcej przestrzeni. Poszedłem zbierać kamienie na szałas potu, sweatlodge. Na szerokim poletku nad rzeką nic nie rosło, miejsce było żwirowe. Miałem nadzieję znaleźć kamienie i rzeczywiście było ich wiele, takiego rozmiaru i kształtu, jakich potrzebowałem. Jeden kamień zwrócił moją uwagę, bo był... piękny. I jakoś mi bliski. Ale był stanowczo za duży, by go podnieść i nieść; nawet mówiłem sobie, jakby uprzedzając głos jakichś krytyków: tylko nie bierz za dużych kamieni! Jednak okazało się, że tego kamienia nie muszę podnosić, bo wystarczy, jak on się toczy, a toczył się łatwo, wystarczyło go popychać ręką, a nawet, jak się zaraz okazało, nogą. Właściwie to ten kamień toczył się sam, a nawet więcej: szedł koło mojej nogi jak pies. Był okrągły, ale nie jakoś sztucznie kulisty. Miał kształt taki, jaki powinien mieć duży i regularny kamień. Był bryłą porfiru: miał kolor taki jak porfir, różowy trochę jak mięso i na tym tle cętki jaśniejsze i bardziej szarawe. Tak doszliśmy, ja i ten kamień, z powrotem nad rzekę. Tam było sporo ludzi, którzy przyjechali nad rzekę w jakichś swoich celach. Stały ich samochody i jakieś inne sprzęty. Zostawiłem ten wielki różowy kamień tam, gdzie leżał i zająłem się czymś innym, grzebaniem w rzeczach i rozstawianiem namiotu. Obok położyłem inne znalezione kamienie, te, które przyniosłem w rękach. Nagle zobaczyłem – albo raczej ktoś obok, jakiś mężczyzna, zwrócił moją uwagę – że tamten kamień znika! Przyjrzałem mu się, a jego już prawie nie było, zanurzał się, pogrążał w ziemi. Jak w wodzie albo w mule. Widać było tylko jego wierzch. Zrobiło mi się przykro, że przez własne zaniedbanie i nieuwagę tracę tak cenny kamień. Rzuciłem się jak stałem, z gołymi dłońmi, żeby go odkopać i wydobyć z powrotem. Grzebałem dłońmi w ziemi w miejscu gdzie kamień się zapadał, wyciągałem (jakby obok niego lub spod niego) inne mniejsze i nieforemne („brzydkie”) kamienie, ale kamień znikał, wymykał mi się, traciłem go z oczu i z dotyku, jakby zapadł się w ziemię, zniknął. Usiłowałem się pocieszyć, że przecież kamienie do sweatlodge'u mam, więc nie przyszedłem tam na próżno... (Sen był kolorowy, w ostrych kolorach i formach przestrzennych, wyraźnie widziałem rzekę, przezroczystą wodę w niej, nurt wody, fale, kolorowy żwir na dnie, ludzi obok, kamienie na brzegu.)

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Odwiedziny planet Okrągłe centrum handlowe i atak zła »

komentarze

1. Fajny sen. Czyta... • autor: frezja2020-04-20 09:19:03

Fajny sen. Czyta sie go jak bajke z morałem, aby w nawale codziennych szarych spraw dostrzegać i doceniać to, co w życiu piękne, jedyne w swoim rodzaju i przez to szczególnie cenne dla nas.
[foto]

2. Rzeczy wracają • autor: Wojciech Jóźwiak2020-04-20 13:15:08

Dzięki, Frezjo, za miły odzew.
Wg mnie ten sen ilustruje i niesie naukę, że rzeczy, także te cenne, pojawiają się, są z nami jakiś czas -- "idą przy nas", jak tamten kamień -- i wracają skąd przybyły.
[foto]

3. Faktycznie ciekawy sen • autor: Arkadiusz2020-04-20 18:53:45

Ja zwróciłem uwagę na inny aspekt, być może atmosfera snu nie wskazywała na to, ale tak sobie pomyślałem, że może sen chce powiedzieć, że jakaś (np. piękna) rzecz może spowodować, że zapominamy o głównym celu, wszak nie potrzebowałeś do swojego celu takiego dużego kamienia. Kamień zniknął i wróciłeś do swojego zadania. Może potrzebny jest powrót do czegoś ważniejszego/głównego celu?

4. Kwiat paproci • autor: dag2020-04-21 07:50:56

Tak mi się skojarzył ten żywy kamień - jedyny w swoim rodzaju, piękny, rzadki, o niezwykłych cechach. Kwiatu paproci poszukiwano jednak umyślnie, a tu piękno objawiło się z własnej woli i towarzyszyło człowiekowi - dopóki miało na to ochotę. Wspaniały dar.

5. A mi z... • autor: frezja2020-04-21 16:56:29

A  mi kojarzy sie z takim powiedzeniem: "I kamień by sie poruszył !", używanym w sytuacji, gdy w gre wchodza silne emocje. I śniacy dosłownie- poruszył kamień! Ale i kamień poruszył śniącego. Najpierw wzbudził w nim uczucie przyjemności swoim pięknem, potem bliskości a na koncu smutku. Być może taka też była rola tego snu- po prostu poruszyć, dostarczyć przeżycie?
[foto]

6. Jest ten kamień! • autor: Wojciech Jóźwiak2020-05-10 21:39:40

W:  Szybki wypad do Agadiru:

agadir_legzira_rozowy_zlepieniec
Klif Legziry: różowy zlepieniec // Powiększ»

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)