Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

09 lutego 2015

Marcin Michalik

z cyklu: Tarot i inne doświadczenia (odcinków: 28)

Kariera wróżbity


« Dorota Terakowska a ezoteryka Larwa »

Mniej więcej w tym samym czasie zacząłem wróżyć płatnie. Co prawda wcześniej niejednokrotnie próbowałem zająć się Tarotem zawodowo i zawsze udawało mi się coś zarobić, ale jedynie raz na jakiś czas. W pewnym momencie poznałem kobietę, która dała mi wiele rad na to, jak zostać profesjonalnym wróżem. Po wcieleniu w życie porad znajomej interes ruszył pełną parą. Na moje konto dość systematycznie zaczęły wpadać spore sumy pieniędzy. W końcu po raz pierwszy w życiu czułem się, jak osoba niezależna pod względem finansowym. Stać mnie było praktycznie na wszystko, na co miałem ochotę. Kupiłem drogiego laptopa na raty, opłacałem treningi sportowe w dwóch różnych miejscach, jadałem często na mieście, oraz sporo imprezowałem. Czułem się wolnym człowiekiem, lecz wiele rzeczy, niestety, rozpraszało mnie. Atmosfera w moim domu była fatalna. Sytuacja ta wynikała z wciąż nie słabnącego problemu alkoholowego mojego brata. Awantury, wynikające z zaistniałego stanu rzeczy, były na porządku dziennym. Wszechobecny hałas w znacznym stopniu utrudniał mi pracę. Dodatkowo moi klienci przychodzili z naprawdę ciężkimi sprawami, którymi byłem mocno obarczany. Często rozmowy z nimi były trudne, bo mówili w sposób strasznie chaotyczny i zdecydowanie za bardzo emocjonalny. Oczywiście rozumiałem ich zachowanie, jednakże niejednokrotnie zdarzało się, że przychodziło mi pracować z przypadkami głębokich nerwic, a nawet chorób psychicznych. Niestety, negatywne energie były przenoszone na mnie. Nie była to lekka i przyjemna robota. Czułem, jak momentalnie uchodziły ze mnie siły witalne. Bywało też, że niektórzy z klientów nie potrafili przyjmować do wiadomości podawanych przeze mnie odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Często reagowali złością i agresją skierowaną w stronę mojej osoby. Oczywiście nie zabrakło także licznych hejtów lecących ze strony internautów. Czepiali się mnie ateiści, ezoterycy, katolicy - dosłownie wszyscy. Byłem wyzywany od oszustów, heretyków, satanistów, a także - w przypadku konkurencji - od amatorów. Dochodziło do kłótni ze starszymi tarocistami na różnych forach internetowych. Niektórzy podsumowywali tę sytuację jako konflikt pokoleń. A mnie po prostu nie podobało się zbyt sztywne podejście do tematu ze strony tych osobników.

W pewnym momencie wystąpiłem w telewizji internetowej Porozmawiajmy.tv . Mówiłem o podróżach astralnych oraz kartach Tarota. Po udziale w programie zaczęło napływać do mnie mnóstwo wiadomości ze strony widzów. Co rusz na swej drodze spotykałem prawdziwych natrętów. Dręczyli mnie potężnymi ilościami pytań, nie szanując mojego wolnego czasu i prywatności. Nierzadkie były też "porady" jaśnie oświeconych mistrzów duchowych, polegające na próbie wmówienia mi jedynie słusznej drogi reprezentowanej przez nich.

Korekta przez: ()



« Dorota Terakowska a ezoteryka Larwa »

komentarze

[foto]

1. Dinozarus do młodziaka :-) • autor: Włodzimierz H. Zylbertal2015-02-10 09:01:29

Zgadza się, bycie profesjonalnym wróżbitą to nie jest lekki kawałek chleba... Ale, Drogi Przyjacielu, większość rozkoszy tego fachu jeszcze zapewne przed Tobą, np, wysyp nawiedzonych durniów, psycho- i socjopatów, nieszczęśników "chorych na swój los", nie szukających pomocy a tylko chcących jak najwięcej bliźnich wciągnąć w swoje bagienko... A potem... albo stajesz się prawdziwie profesjonalnym doradcą z Tarotem jako jednym z narzędzi, albo, co nie daj Bóg, jednym więcej wróżbitą (Sz)Maciejem. W charakterze "życzliwego przesłania starucha do młodziaka" polecam tekst, nieco może nieskromnie, ale własny:   http://labes.ehost.pl/discoverer/texty_pdf/wstep/dywinacja_wstep_do_wprowadzenia.pdf
[foto]

2. Ktoś z boku • autor: Przemysław Kapałka2015-02-19 20:22:35

Myślę, że bycie każdym, kto na różny sposób chce pomagać ludziom, jest ciężką pracą z podobnych podowów. Z podobnymi problemami zmagają się lekarze, nauczyciele, psychoterapuci, nawet piloci wycieczek, choć na różną skalę.

3. Musisz żyć swoim życiem • autor: Piotrdivine2015-03-23 22:50:32

Bo spotkasz różnych ludzi na swojej drodze.
Większość jest zagubionych w tym III wymiarowym świecie.
Ale spotkasz też złych - którzy będą chcieli te twoje zdolności wykorzystać dla swoich celów.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)