zdjęcie Autora

04 września 2012

Alexandramag

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2518)

Kilka starych kamieniczek

Kategoria: Sny i wizje

« Ząb, dwa psy i trzy małpy Wieloryb i pierścionki »
Byłam na szkoleniu. Siedziałam przy stoliku, jak wielu innych uczestników.
Wyszłam z tego pokoju, aby oddać mocz. Ze mną wyszło także dwóch uczestników szkolenia, mężczyzn. Trafiłam do sąsiadującego pomieszczenia biurowego. Jeden z urzędników miał dużo plastikowych pojemników z jagodami na sprzedaż.
Ja zastanawiałam się, gdzie mogę oddać ten mocz. Było jedynie wiaderko przezroczyste, ze srebrzonym brzegiem, przykryte miseczką. Zapytałam kobiety, gdzie mogę się wysiusiać. Podniosła miseczkę i pokazała to wiaderko. Przykucnęłam i oddałam mocz.
Dwóch mężczyzn, którzy ze mną wyszli ze szkolenia, pakowali jakieś plecaki, aby udać się w podróż. Później zobaczyłam jak wyruszają w tą podróż.
Spacerowałam wąskimi uliczkami, wokół mnie było kilka starych wysokich kamieniczek. Wszystko to należało do podobno do Domu Kultury. Weszłam do jednej z nich, schody były jakieś ciemne, toporne, szłam po nich i czasem wydawało mi, że brakuje stopni, ale pokonywałam te schody, bez przeszkód, lekko przeskakując. Na górze spotkałam się z dwoma kobietami, kobiety te chciały porozmawiać w swoim towarzystwie. Dały mi to odczuć, dlatego oddaliłam się od nich. Jakiś handlarz proponował mi zakup koszulki bardzo ładnej, ale w kolorach ziemi. Odmówiłam, bo pomyślałam, że jeszcze nie czas na taki zakup. Odeszłam, i trafiłam do sklepiku, tam oglądałam koszulki. Były też inne rzeczy. Żadna mi się nie spodobała, chciałam wrócić do handlarza, abym mogła kupić koszulkę od niego, ale nigdzie nie mogłam już go znaleźć.
Później trafiłam do następnego budynku. Budynek był w kolorze jasnego rozbielonego turkusu. Pasował by do kamieniczek w Wiedniu. W środku okazało się, że była to wielka elegancka cukiernia, rzeczywiście wyglądająca jakby była z Wiednia. Parzono dobrą aromatyczną kawę i można było wybrać dobre ciasteczka, lub inne smakołyki. Nie byłam wtedy sama, tylko w towarzystwie mężczyzny. Podszedł do nas starszy człowiek, popatrzyłam na niego i pomyślałam, że jest Żydem z Wiednia. Chciał nam podać aromatyczną wiedeńską kawę i dobre ciasteczka. Ucieszyłam się, bo wyglądało to zachęcająco.
Później wyszłam i trafiłam do następnego budynku w kolorze brunatnym, nadal szukałam handlarza koszulek. Ale nie znalazłam. Napotkana starsza kobieta zapytała, gdzie można znaleźć toaletę, bo chce oddać mocz. Zaprowadziłam ją w kierunku pierwszej kamieniczki i pokazałam, że za zaułkiem powinna być toaleta. Później zobaczyłam dwie duże kolejki stojących kobiet do toalety, na wąskiej uliczce. Pomyślałam, że być może skierowałam starszą kobietę w złym kierunku.
3-4.09.2012

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Ząb, dwa psy i trzy małpy Wieloryb i pierścionki »

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)