Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

09 października 2017

Paweł Droździak

z cyklu: Psychologia i polityka (odcinków: 30)

Kilka uwag o akcji Różaniec do granic


« Karczownicy białowiescy na tropach szatana Halloween dla dorosłych i etykosfera »

Oryginalnie w blogu Autora, w Tarace za uprzejmą zgodą.

Akcja „Różaniec do granic” jest próbą spełnienia marzenia tkwiącego głęboko w każdej zbiorowości. To marzenie, by tożsamość grupowa miała wymiar nie tylko administracyjny i biologiczny, ale i metafizyczny. Więcej nawet – by te dwie pierwsze tożsamości wynikały wprost z metafizyki. Jest to w świadomości grup ludzkich stan pierwotny i naturalny. Wszelkie religie plemienne mają tę oczywistą cechę – nasi bogowie są nasi i jesteśmy szczególni, ponieważ spójność naszej grupy odzwierciedla wyższy metafizyczny porządek. Religie uniwersalistyczne – chrześcijaństwo i islam, a także buddyzm – nie mają tej cechy. Wprowadzają więc konflikt wewnętrzny w tożsamość. Jako Polak jest się oddzielnym od chrześcijańskich współwyznawców z innych narodów. Utrzymanie logiki takiej konstrukcji wymaga zdolności do budowania licznych zaprzeczeń, co prowadzi do powstawania niezliczonych kompleksów. Chrześcijańsko-polska nienawiść do Żydów wynika w istocie właśnie z zazdrości. Polacy zazdroszczą Żydom posiadania narodowej religii, a więc i umocowanej metafizycznie, czyli niemożliwej do zakwestionowania tożsamości. Akcja łączenia różańca i granicy jest wyrazem desperackiego poszukiwania rozwiązania nierozwiązywalnego kompleksu. Uczestnicy stanęli na granicach ponieważ w istocie nienawidzą ponadnarodowego przekazu chrześcijaństwa. Czy ten przekaz może być kiedykolwiek trwale zaakceptowany? W żadnym wypadku. Jeśli dwa narody będą ze sobą graniczyć i dzielić wspólną religię, jeden z nich prędzej czy później dokona religijnego odstępstwa.

Psychologia i polityka: wstęp na końcu

Re-publikowane z bloga Autora pod tym samym tytułem.


« Karczownicy białowiescy na tropach szatana Halloween dla dorosłych i etykosfera »

komentarze

[foto]

1. Real-politeizm • autor: Wojciech Jóźwiak2017-10-09 12:11:03

Maryizm jest herezją trybalistyczną (Maryja boginią "plemienia wybranego", tj. polskiego), politeistyczną (A. postać oryginalnie jawnie nie-boska, tutaj gdy mierzyć intensywność kultu, przebija Chrystusa, nie mówiąc o Bogu-Ojcu, B. sama jest wieloraka i wielokształtna: Matki Boskie Jasnogórskie, Ostrobramskie, Kodeńskie, Fatimskie, Medziugorskie, Żniwne, Gromniczne itd.), lokalistyczną (MB przywiązana do konkretnego locum: świątyni, miasta, obrazu, miejsca objawienia) i naturalistyczną (przykładem te tęcze, jako znaki od Boga). Od politeizmu greckiego różni się nietolerancją i uraźliwością. (Być może tamta pogańska tolerancja wcale nie była dla właściwa dla politeizmu w ogólności; być może był to chwalebny wyjątek grecki?) Jednak maryiści nie mogą pójść na odłączenie czyli wojnę z Watykanem, bo wtedy jako "sekta" natychmiast przegrają, przepadną. Watykan też nie może się od nich odciąć, bo bez nich nie miałby wyznawców.
Zjawisko w sumie ciekawe i warte obserwowania.
Oraz dające do myślenia politeistycznym -- rodzimowierczym, nordyckim i greckim -- rekonstrukcjonistom.
[foto]

2. dziwna akcja • autor: Arkadiusz2017-10-09 12:43:23

Razem wzięte różaniec i granica kojarzą mi się z drutem kolczastym, a wnętrze ustanowione w ten sposób staje się albo twierdzą, którą trzeba bronić, albo obozem, poza który nie można wyjść.

Na stronie Akcji w pierwszym zdaniu jest napisane: "Różaniec jest potężną bronią w walce ze złem". Przestroga jest taka, że stajesz się tym, z czym walczysz. Prawo przyciągania/rezonansu ;-)
[foto]

3. Kolczastym • autor: Wojciech Jóźwiak2017-10-09 19:06:13

Z Facebooka:

FB

4. @Paweł Droździak • autor: Poetessa2017-10-09 20:41:41

Czy można prosić o rozwinięcie tego zdania: "Jeśli dwa narody będą ze sobą graniczyć i dzielić wspólną religię, jeden z nich prędzej czy później dokona religijnego odstępstwa."? 
[foto]

5. Nie ma co się czepiać... • autor: Roman Kam2017-10-10 01:03:05

... to tylko troska o Polskę wyrażana modlitwą. Pobudzanie, otępiałych źle pojętą europejskością, uczuć patriotycznych. Zagrożenie jest, to się czuje i nie jest ono związane z obecną władzą. Proces rewizji porządku powojennego rozpoczął się wcześniej, od upadku muru berlińskiego i przebiega dalej. Przebiega na razie bez czołgów, bo tak się teraz robi porządki. Hybrydowo. Wykorzystując kanały kulturowe, kanały ekonomiczne czy religijne. Czy ta modlitwa to zachowanie paranoiczne? Racja, trochę tak - tu prawosławny Iwan, tam protestancki Klaus. Jednak ci paranoicy z różańcem, przynajmniej staną jednoznacznie na granicach, bronić swej Ojczyzny, zaś obecni oponenci tego różańca, ci dopiero znajdą się w prawdziwej paranoi. Bo czego będą mieli bronić? Przeciw czemu staną w lipowych łapciach, by narażać życie? Prędzej staną jak wryci z kwiatami w rękach, zdziwieni, że i do nich strzelają. 
[foto]

6. W społeczności polskich... • autor: Jarosław Bzoma2017-10-10 07:18:18

Warto zauważyć, że Czarna Madonna czczona w Polsce szczególnie jest oswojoną formą Bogini Kali, stąd tak silna skłonność do poświęcania dla niej życia i dobytku. W społeczności polskich katolików narasta przekonanie o tym, że Polacy są nowym narodem wybranym.Oto jaki prezent otrzymałem od jednej z osób uczestniczących w różańcu.
https://www.youtube.com/watch?v=2p2WWQkKzso
[foto]

7. Komantarz Andrzeja Gąsiorowskiego też bardzo polecam • autor: Wojciech Jóźwiak2017-10-10 11:41:07

[foto]

8. Różaniec na granicy = laska przewag • autor: Arkadiusz2017-10-10 12:15:48

Oglądam film o proroctwie dla Polski, czytam Gąsiorowskiego. Dzieje się! Krzyż i różaniec jak laska przewag Wron. Obcy nie wejdzie. Będziemy do końca bronić naszych zasobów.

9. Różaniec do Granic - narodziny ekstremizmu? • autor: Nierozpoznany#86002017-10-10 16:24:24

Z dużą nieufnością odnoszę się do akcji "Różaniec do Granic". Co więcej czuje się zaniepokojony stanem mentalnym naszego narodu, w tych wszystkich działaniach czuć desperację i wrogość, zupełnie jakby Polacy obawiali się jakieś wielkiej inwazji z zewnątrz. To nie jest ani akt odwagi ani demonstracja siły, to raczej histeryczna reakcja zmanipulowanych przez środowiska polityczne katolików, którzy postanowili walczyć o zachowanie swych wartości, nie wiadomo czemu czując się zagrożonymi. Zranione zwierzę rzuca się do ataku i tak też odbieram akcję "Różaniec do Granic". Niewątpliwie ojciec Rydzyk oraz Jarosław Kaczyński osiągnęli to co chcieli, zdołali wykreować utopijne zagrożenie płynące z "lewackiej" Europy i  "totalitarnej" Rosji mobilizując swój elektorat. Zaczęło się na rocznicach smoleńskich skończyło na masowej histerii na granicach naszego kraju. Niestety w naszym kraju wyrasta wiele radykalnych organizacji, które hołdują wartościom katolicko - narodowym. Jednym z takich przykładów jest organizacja Ruch Christus Rex, który nawołuje do wprowadzenia w Polsce tzw. Monarchizmu Narodowego. Co to za diabelstwo? Postulat wygląda tak:
"MONARCHIZM NARODOWY - jest to ustrój polityczny łączący w sobie ideę monarchistyczną (ideę hierarchiczną) z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do obalenia obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny (będąc w rzeczywistości Kontrrewolucją)"
Czyżbyśmy się doczekali własnych radykałów na wzór islamskiego ISIS? Oto link ruchu i ich postulaty:
http://kin-rchristusrex.blogspot.com/2016/06/nasze-grafiki-katolicki-swiat-biaa.html
Reasumując, pomimo kampanii ocieplającej wydarzenie "Różaniec do Granic", w której brali udział znani polscy aktorzy, uważam całą ta inicjatywę za co najmniej podejrzaną.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)