Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

18 listopada 2012

Piotr Jaczewski

z cyklu: Okiem Hipnotyzera (odcinków: 299)

Kim Jestem? O kruchości i nieciągłości JA

Kategoria: Techniki rozwoju

« Matematyka świadomości I Zasada słodkiej trucizny - szamanizm, joga, tantra »

Budyń jest kruchy, przynajmniej jeśli wystarczająco się go zmrozi.  Ale naszego Ja, naszej świadomości nie trzeba mrozić..może być i płynna i krucha.

Jakby ktoś się zastanawiał nad pozorną zmianą tematu, to  szykuję się do pisania dalej o tantrze - cenność życia i nietrwałość tak jakoś dziwnym przypadkiem stoją u podstaw buddyjskiej tantry. I tak z kilku okazji powróciły dawniejsze rozważania "o konstrukcie Ja"

Bóg języka dodaje nam nieustraszoności odbierając rzeczywistość. Tj w zasadzie cały język jest całkiem słusznie skonstruowany tak, aby JA,TY, MY,WY wydawało się stałe i niezmienne. To pozwala na jako takie społeczne funkcjonowanie.

Tymczasem Hermes, jeśli to akurat za tym stoi ten trickster w rączych skrzydlatych kapciach, jest równocześnie bogiem złodziei i rozdroży. Kradnie życie, kradnie rzeczywistość, stawiając na rozdrożu wyboru pomiedzy jedną fantazją i drugą.

Niestety prawda jest zgoła inna. W zasadzie dwie prawdy, do wyboru:

1. JA Świadomość jest tak złożonym procesem psychobiologicznym, że wystarczy drobne zakłócenie, by całą ją przemielić. Ot, dla przykładu  milimetrowe zakłócenie mózgu <i pstryk> Tracisz zdolność mowy; gdzie indziej <i pstryk>tracisz wyobraźnię. <i pstryk> mylisz kobietę z odkurzaczem <i pstryk> nie rozpoznajesz bliskich<i pstryk> twoja ręka nie jest twoja <i pstryk>tracisz zdolność rozumienia metafor <i pstryk> tracisz władzę nad swoim ciałem...
To nie musi być zresztą w mózgu, wiele z innych organów, np. serce potrafi zrobić pstryk i nagle pojawiają się lęki, albo zmiana charakteru.

W praktyce musimy używać codziennie od groma energii na utrzymanie tej świadomości na chodzie. Świadomość jest energochłonna. A my ciągle mamy nadzieję <i pstryk> obudził się super JA, cudowny, mądry oświecony, wszechwiedzący i nieśmiertelny.  Kłamstwo, użyteczne kłamstwo, ale kłamstwo niewiele mające wiele wspólnego z rzeczywistością.

Druga prawda jest dziwniejsza. Nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele nas samych jest w ludziach dookoła.  Otaczające nas systemy stanowią naszą pamięć zewnętrzną, podtrzymują nasze funkcjonowanie w określon sposób w dużo większym zakresie niż się zdaje. Ot, wyjeżdzasz do kraju obok, zatapiasz się w obcym języku nie mając okazji na podtrzymanie własnego i pstryk. Ojczysta niezmienna, stabilna mowa okazuje się ulotnym zjawiskiem, zostaje dukanie z czikagowskim akcentem, słit dom alobama. Podobnie z tego efektu zyskują na znaczeniu wszelkie długoterminowe terapie, ot zajęcie się jakąś praktyczną fantazją na dwa lata: zmieniają się okoliczności, zmienia się funkcjonowanie. Sukces! (przy okazji, nie twierdzę, że psychoteraoue nie działają, twierdzę, że robią coś innego niż mówią np. wzbogacają słownictwo i myślenie relacyjne). A w podobny sposób działa wręcz  dowolna ostra zmiana grupy znajomych. Piszę ostra tj. bez zachowania ciągłości tego samego wizerunku; oczywiscie nie piszę o sytuacji gdy ktoś wkurzony na poprzednią rzeczywistość niesie ją ze sobą.

Gdy się temu wyraźniej przyjrzeć:

Ten zmrożony budyń przypomina bańkę mydlaną! Wystarczająco materialną i twardą, by Hermes mógł spokojnie po tych banieczkach wędrować...

 

Okiem Hipnotyzera: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
W wypowiedziach różnych mistrzów, autorytetów kryją się zabiegi perswazyjne przemycające idee w sposób zmieniający percepcję i zachowanie.
Nie mam nic przeciwko tym ideom, wiele z nich jest pożyteczne, pomocne. Jestem tylko za świadomością tego, co nas do nich przekonuje, za myśleniem i świadomym decydowaniem się na podążanie za nimi i odkrywanie, co z tego możemy wynieść dla siebie.
Wiele z idei ma hipnotyczny wpływ. Tworzy struktury przy niewiedzy i braku uważności omijające czynnik krytyczny, świadomy i zmieniający percepcję tak, że powstają samospełniające się przepowiednie, doświadczenia je potwierdzające oraz zachowania, które dla naszych własnych celów życiowych są nonsensowne i bezużyteczne.
Inaczej: Otwórz Oczy! Myśl Racjonalnie! Odczuwaj w pełni to co się dzieje! Działaj świadomie planując swoje przeżycia!
Oczywiście, w moich wypowiedziach też się będą kryły zniekształcenia. Taka jest natura komunikacji. Najbardziej interesuje mnie jak komunikacja określa relację i obecne w niej sugestie co do zachowań i percepcji. Prawdziwość komunikatów, co do informacji o świecie czy o subiektywnych interpretacjach tego świata raczej pomijam.
Skupiam się na elementach hipnozy konwersacyjnej.


« Matematyka świadomości I Zasada słodkiej trucizny - szamanizm, joga, tantra »
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)