Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

23 października 2012

Piotr Jaczewski

z cyklu: Okiem Hipnotyzera (odcinków: 299)

Kłamliwe duchy dzwoniące łańcuchami...


« Totalitarne rzeczywistości - wartości i archetypy, bogowie i duchy Magiczna ochrona przed demonami i czarną magią »
Ciąg dalszy rozważań o naturze komunikatów typu: z humorem do humoru, miłością do miłości i mocą do mocy, świadomością do świadomości, wolnością do wolności, koncentracją na koncentracji, szczęściem do szczęścia, efektywnością efektywności, władzą nad władzą, wartościując wartości.
To czego nie widać na pierwszy rzut oka, to, że to wszystko są antynomie kłamcy(patrz tez paradoks kłamcy).

Z humorem do humoru. Jest coś zwanego HUMOREM oraz coś co HUMOREM nie jest. Podchodząc z humorem do humoru: coś co nie jest HUMOREM jest też humorem, więc to co jest HUMOREM, również HUMOREM nie jest.

Oczywiście te cechy zyskują te stwierdzenia dopiero w polu uwagi, zajmując ją lub na progu uwagi (załóżmy, że tego nie jesteśmy świadomi, załóżmy..) To właśnie dzieje się nieświadomie przy częstym powtarzaniu, lub "półświadomie" przy dużym skupieniu(czytaj:trans - zmieniona uwaga, ograniczony czynnik krytyczny, treść i proces w polu uwagii staje się sugestią.)
To, co można odczytać z tego, to że to rekurencyjny proces niosący relatywnie mało treści, za to z kolejnymi powtórzeniami nasilający przetwarzanie owej treści:
(coś)
Humor
Z Humorem do Humoru
Z humorem do humoru do humoru
(a przy okazji coraz bardziej konfudujące: im bardziej coś nie jest humorem - tym bardziej jest nim, im bardziej coś jest humorem tym bardziej nim nie jest)
Z humorem do humoru do humoru do humoru.
(i to w odniesieniu do humoru - samo to buduje strukturę błędnego koła- czy raczej spirali )
Z humorem do humoru do humoru do humoru do humoru
Amplifikacja czegoś, coś-ia dziejącego się we wnętrzu czy na styku wnętrza ze światem zewnętrznym. Piszę coś  - sam nazywam to procesem(przez małe "p", w odróżnieniu od Procesu - psychologii zorientowanej na Proces), Denis Wier(nie tylko on) nazywa to obiektem poznawczym.

Drugie, to struktura "Jestem sułtanem Brunei, zrób mi Herbaty". Ta tym bardziej nie jest oczywista.. w kwestii  naszego humoru - "To humor, przypomnij sobie kawał o blondynkach". Pierwsza część jest nieweryfikowalna łatwo podobnie jak "jestem sułtanem brunei" druga część odwołuje się do natury naszego funkcjonowania (rozumieć możemy TYLKO dzięki naturze uczenia się -wspomnieniom) - "przypomnij sobie kawał o blondynkach"  sformułowane nie wprost jako odniesienie do doświadczenia (humoru w słyszanym kawale, wesołości) jest wpisane w nasze rozumienie języka i interakcji. W proces życia - reagowania.
Razem taka meta-idea meta - komunikat "Humor w odniesieniu do humoru" mają dokładnie tą samą strukturę polecenia co "Jestem sułtanem Brunei - zrób mi herbatę", na dobrą sprawę sam HUMOR(idea Humoru) również posiada tą strukturę.
Ten proces wzmacniania, amplifikacji sygnałów aż staną się wybraną reakcją jest podstawą działania naszego systemu nerwowego. Owa, rozpatrywana w kategoriach lingwistycznych, uogólnianie  generalizacja  "przenoszenie na wyższy poziom logiczny czy systemowy" jest wpisane podstawy życia, tak samo jak czerpanie z "większego systemu".

Tu dochodzimy do trzeciego (które normalnie byłoby pierwszym lub drugim:-)). Owego tworzenia rzeczywistości (lu/i) nawiedzających duchów) - pakowania się w podleganie archetypowym reakcjom. To o czym piszę jest pewną projekcją mentalnego kontinuum koncepcji (jeju znowu tantra!) na otaczający świat. Niby wszystkie uogólnienia są takie, ale z perspektywy hipnotyzera ten proces uogólniania, amplifikacji  trwa cały czas, jest kontinuum, cechą strumienia świadomości. To tworzy realne, aczkolwiek ciągle zmienne ciało mityczne. Ciało mające wciąż tą samą naturę, pomimo, że uczestniczy w procesie nieustanych zmian...
To jest właśnie wielki ból tej koncepcji: Próbując rozpoznać toto na zewnątrz, dokonujemy projekcji "fantazjujemy jakiś wyobrażony świat".
I jednocześnie wewnętrznie jest to podstawowa prawda - żyjemy w świecie bogów. Teza przylegająca do nas niczym bielizna ;)

Te duchy kłamią, że istnieją a jeszcze bardziej kłamią, że nie istnieją - dźwięk dzwoniącego łańcucha jest realny.

Ten pierwszy-trzeci podpunkt jest nam potrzebny do pewnego zrozumienia. Czegoś czego nie obejmuje klasyczna psychologia, neurologia, psychiatria - wszelkie nauki badające naturę dźwięku tj. zanurzone już w jakiejś totalitarnej rzeczywistości (naukowej czy duchowej).  A co do pewnego stopnia obecne jest w niektórych aspektach hipnozy, komunikacji, tantry, duchowości,teorii jungowskich i ezoteryki. A w ogólności w całym szamaniźmie:
Owe duchy, czy bogowie, istniejący czy nieistniejący, kłamiący o swoim istnieniu czy nie istnieniu, istniejące w świecie platońskim idee czy wypustki na mózgu tworzą równie realne relacje-sytuacje komunikacyjne-  więzi i podwójne więzi, co realni ludzie.
Nierealne idee łapią nas w całkiem realne dylematy komunikacyjne jakbyśmy mieli do czynienia z prawdziwymi ludźmi czy bogami.
W połączeniu z dwoma poprzednimi cechami komunikatów typu "humor w humorze" "miłość w miłości" "moc w mocy" daje to sytuację pt "Bogowie i demony - duchy tworzą hipnotyczne rzeczywistości w które wciągają ludzi". Ten proces autohipnotyczny niesiemy w sobie, on jest zasadniczym mechanizmem formowania JA.

Kłamliwe duchy dzwoniące łańcuchami ...
dają całkiem realne złudzenie rzeczywistości.

Okiem Hipnotyzera: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
W wypowiedziach różnych mistrzów, autorytetów kryją się zabiegi perswazyjne przemycające idee w sposób zmieniający percepcję i zachowanie.
Nie mam nic przeciwko tym ideom, wiele z nich jest pożyteczne, pomocne. Jestem tylko za świadomością tego, co nas do nich przekonuje, za myśleniem i świadomym decydowaniem się na podążanie za nimi i odkrywanie, co z tego możemy wynieść dla siebie.
Wiele z idei ma hipnotyczny wpływ. Tworzy struktury przy niewiedzy i braku uważności omijające czynnik krytyczny, świadomy i zmieniający percepcję tak, że powstają samospełniające się przepowiednie, doświadczenia je potwierdzające oraz zachowania, które dla naszych własnych celów życiowych są nonsensowne i bezużyteczne.
Inaczej: Otwórz Oczy! Myśl Racjonalnie! Odczuwaj w pełni to co się dzieje! Działaj świadomie planując swoje przeżycia!
Oczywiście, w moich wypowiedziach też się będą kryły zniekształcenia. Taka jest natura komunikacji. Najbardziej interesuje mnie jak komunikacja określa relację i obecne w niej sugestie co do zachowań i percepcji. Prawdziwość komunikatów, co do informacji o świecie czy o subiektywnych interpretacjach tego świata raczej pomijam.
Skupiam się na elementach hipnozy konwersacyjnej.


« Totalitarne rzeczywistości - wartości i archetypy, bogowie i duchy Magiczna ochrona przed demonami i czarną magią »
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)