Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

16 marca 2020

Witold Wysmułek

z cyklu: Permakultura (odcinków: 5)

Koniec epoki wzrostu


« Energia jądrowa a permakultura Tyle wart jesteś, ile Życia zostawisz... »

Oryginalnie na FB pod tym samym tytułem. W Tarace za uprzejmą zgodą.

To koniec. Nie przejściowe załamanie, nie zwykła recesja, nie „problemy gospodarcze”. Koniec. To słowo-klucz, najważniejsze, najistotniejsze, które powinno wyznaczyć to, co ja będę robił, ty będziesz robił, w co się będziemy angażować, co planować. I ten sławny koronawirus nie był tu główną przyczyną, tylko papierem lakmusowym, tylko kroplą przelewającą czarę, niczym więcej. Cywilizacja w rozkwicie bowiem BEZ TRUDU by ogarnęła tego typu epidemię, nieco uszczuplając swe duże rezerwy.Ale my nie jesteśmy taką cywilizacją. Jesteśmy świadkami schyłku - i rezerw nie ma. To jak pod koniec epoki brązu - nie było już rezerw przy inwazji uciekinierów zwanych „ludźmi morza”. Dlaczego schyłek?

1) Spadający EROI. Wydajność głównych źródeł energii spada. Ropa - wyciska się ją z piachu, czy wydziera dnu morskiemu, z dużych głębokości. Węgiel - kopie się często w kilometrowych czeluści. Gaz - wydobywa ze skalnych szczelin. [energia jądrowa i odnawialna są zaś niewielkim procentem zużywanej przez nas energii]. Energia tymczasem jest absolutną podstawą cywilizacji. Każdy proces opiera się na użyciu energii.

2) Optymalizacja. Biznes pracuje często w warunkach niewielkich marginesów zysku. Coś idzie nie tak i nie ma miejsca na manewr. Pojawiają się straty.

3) Brak redundancji. Redundancja polega na tym, że jedną rzecz można zrobić na parę sposobów, że jest nadmiar, który w razie padu systemu może być użyty do zastąpienia wadliwego elementu. Tego nie ma - jest optymalizacja.

4) Specjalizacja regionów. Handel międzynarodowy wymusił specjalizację poszczególnych regionów. W jednej części świata robi się podzespoły elektroniczne, w drugiej obudowy, w trzeciej silniki, itp itd. Potem te części podróżują tysiące kilometrów, by być złożonymi w funkcjonujący produkt. Zakłócenia w dostawie, poprzez np. niedobory paliwa, są śmiertelne w takim układzie.

5) Optymalizacja gospodarstw domowych. Banki centralne, rządy, system gospodarczy, finansowy, styl życia [moda], spowodowały, że ludzie najczęściej żyją z miesiąca na miesiąc, nie mając za dużo lub wcale rezerw. Znaczne zadłużenie prywatne powoduje zaś, że utrata dochodu to często szybkie bankructwo. Fikcyjna (bo wnioskowana na podstawie może pokolenia) stabilność daje ludziom złudzenie przewidywalności i odstręcza od robienia zapasów, od finansów po rezerwy rzeczowe i nastawienie psychiczne, że sytuacja może się mocno zmienić. „Mam - wydam wszystko - za miesiąc zarobię ponownie”.

6) Szczytowy poziom technologii w sytuacji spadającego EROI. Pokażę to na przykładzie aut. Obecnie najmodniejsze są tzw. SUVy, wyładowane elektroniką, duże samochody spalające sporo paliwa, o miłych osiągach typu prędkość czy komfort jazdy. Na to pozwala obecny poziom technologii. Ale pod względem wyzwań bezpośredniej przyszłości - to jest oczywiście ślepa uliczka. Niedobory paliwa uderzą mocniej w SUVy niż autka małe i oszczędne. Podobnie jak z SUVami jest właściwie ze wszystkim, od odbiorników TV po domy - wielkie, energochłonne, materiałochłonne. Bo w kroku tuż przed szczytem, N-1, wydaje się, że zasobów jest mnóstwo - kiedy są one de facto na wyczerpaniu.

7) Kulturowe oddzielenie od natury. Pisał o tym już Lem (otorbienie cywilizacyjne). Skoro mamy szczyt w dostępnych technologiach, to radzimy sobie z problemami przez użycie tych technologii. Są one dla nas z reguły nienaprawialne (bo za skomplikowane), a sposoby prostsze już nie istnieją (np kto zostawia piec kaflowy gdy montuje sobie CO?). My już w swej masie nie umiemy. Natura to dla nas bezradność, to gołe ręce przeciw żywiołom, które jeszcze naszych dziadków by przyprawiły tylko o uśmiech na twarzy.

Koronawirus tylko przyspieszył nieuchronny Upadek. Załamaniu ulegną rzecz ze wszystkich 7 punktów powyżej. Fale bankructw będą (już zaczynają) przetaczać się przez świat. Jako że rezerw nie ma, konsekwencje epidemii będą ogromne. I nie ma większego znaczenia, że np. Chiny się zaczynają podnosić - komu, przy zniszczeniu popytu w Europie i USA, sprzedadzą swe produkty? Która gospodarka jest w stanie znieść ten kwartał, lub dwa, spadku o 20 i więcej procent? Co z producentami ropy, którzy przed epidemią często ponosili straty? I co ma dać np. produkcja nowego pieniądza bez pokrycia? Nagle nasze źródła energii staną się od tego bardziej wydajne? Dlatego, drogi Czytelniku, już dzisiaj porzuć nadzieję. Porzuć wszelką wiarę. Twoje życie zmieni się potężnie. Nie będziesz siedział w wielkim domu i jadł tam frykasy z całego świata, korzystając z urządzeń zbudowanych z komponentów produkowanych w różnych krajach. Pogódź się z tym. Jeśli masz odwagę, już dzisiaj zaczniesz szukać kawałka ziemi, najlepiej z małym domkiem, na sprzedaż, A najlepiej, jak zaczniesz to robić z grupą znajomych. Tak, twe ręce będą spracowane, a ty będziesz uczył się prymitywizmu. Ale taki los nasz, a z losem się nie dyskutuje - do niego się przystosowuje.

Degrowth - głęboka adaptacja - permakultura!

Permakultura: wstęp na końcu

Teksty re-publikowane z publikacji Autora na Facebooku: witold.wysmulek. W Tarace za uprzejmą zgodą.


« Energia jądrowa a permakultura Tyle wart jesteś, ile Życia zostawisz... »

komentarze

1. Coś się kończy coś się zaczyna • autor: Young & Fraud2020-03-18 01:52:44

Oj, co to za przeciągi optymizmu? Coś mi tu wieje. Obawiam się, że niestety sobie poradzimy. Matka z dzieckiem, która nigdy nie trenowała, w sytuacji zagrożenia życia podciągnie się na jednej ręce trzymając owoc żywota drugą. Zawsze sobie radzą te hominidy. A jak nie, to radzą sobie ich psychiczne mechanizmy obronne. Chociaż może nie powinniśmy ich nazywać mechanizmami, bo to bardziej szatańskie układy niż jakieś zegarki.
"Czy ludzie jeszcze nie zrozumieli, że minął czas zajmowania się inteligentnie sprawami powierzchownymi, że nieporównanie ważniejszy od sylogizmu jest problem cierpienia, że krzyk rozpaczy objawia nam nieskończenie więcej aniżeli najsubtelniejsza dystynkcja i że łza ma zawsze korzenie głębsze niż uśmiech?" ktośtamcośtam

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)