10 września 2011

Nefri5

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2517)

Koniec świata-ostatni ludzie

Kategoria: Sny i wizje

« Buszująca w trawie żydowskie wesele »
Jestem w pracy ostatni dzień. Idę do kierownictwa się pożegnać. Pani kierownik bierze mnie za ramię i pomaga wejść na ścianę, taką jak do wspinaczki. Ściana jest śliska, gładka, tzw. półeczki do uchwycenia się są zbyt płytkie dla mnie, bardzo boje się, że zaraz spadnę. Pani kierownik wspina się bez problemu. Wchodzę na sama górę i kurczowo trzymam się, nogi mi zwisają. Chcąc sobie pomóc zwijam pod swoją pachą ścianę w kłębek tak jak kołdrę i opieram się. Czuję ulgę. Ludzie siedzący na parapecie, życzliwie winszują mi pomysłu, mówią że też w ten sposób sobie pomagają. Następnie jestem za budynkiem na pastwisku. Ludzie z parapetu zeskakują i biegną w moja stronę. Ja odgradzam im drogę trzymając w rekach drut kolczasty. Obserwuje kto nadbiega. Mam uczucie jakbym decydowała kogo z nadbiegających ludzi wpuszczę na arkę. Nagle widzę wbiegającego mojego byłego faceta. Ubrany jest jak rolnik, kapota, czapka uszatka, kalosze. Niewyraźnie mówi, ma złą minę, zmarszczone czoło. Myślę sobie, po co on tu przyszedł. Nagle jakiś głos mówi do mnie, że przed końcem świata trzeba będzie się ze wszystkimi pojednać. Nie jestem zachwycona, ale zgadzam się z głosem. Widzę stadko koni. Chce je wpuścić. Wysoko podnoszę drut, wbiega koń, po nim malutki- źrebak, jest zagubiony, nie wie w która stronę biec. Mową ciała próbuję wskazać mu kierunek. Nagle podchodzi do mnie i przytula się do mnie. Głaskam jego miły pyszczek, myślę, że jest juz moim koniem, że będę patrzyła jak rośnie. Uśmiecham się na myśl o wojażach, z moim konikiem, o galopie wśród kwiecistych łąk.

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Buszująca w trawie żydowskie wesele »

komentarze

1. bardzo fajny sen • autor: Nierozpoznany#20232011-09-16 10:53:45

Naprawdę podoba mi się ten sen. Myślę sobie, że koniec świata symbolizuje tu koniec jakiejś Twojej drogi życiowej, coś się definitywnie skończyło i nie ma powrotu. Co więcej, teraz to Ty decydujesz o swoim i innych losie - to przepuszczanie przez drut kolczasty. Drut kolczasty, jak dla mnie, jest symbolem silnej, restrykcyjnej, niebezpiecznej i budzącej grozę bariery. Często za nim są albo bardzo ważne, albo niebezpieczne miejsca. Może to oznaczać, że Twoje decyzje nie są powierzchowne, ale przemyślane, ale czasem surowe - nie chcesz dopuszczać do siebie, swojej Arki, osób, które nie są Ci w jakiś sposób bliskie, które Cię skrzywdziły. Z drugiej zaś strony, jakiś głos podpowiada Ci, że, kiedy nastąpi koniec świata, trzeba wszystkim przebaczyć. To jest tekst jak z "Biblii", więc masz tu do czynienia ze świadomością zbiorową, bo w końcu wychowałaś się w kulturze, w której Chrześcijaństwo i jego prawa są bardzo ważne. Może to oznaczać, że w kwestii wybaczania nie kierujesz się jeszcze swoim rozumem/uczuciami, a właśnie tym, jak się powinno zachowywać - w końcu nie spodobało Ci się, że Twój były chciał wejść na Twój teren. Jednak pod wpływem tego Głosu, zmieniłaś zdanie i pomyślałaś, że tak trzeba - czy na pewno? Z kolei konie to dla mnie wolność, piękno, siła i nieokiełznanie. Znaczyć to może, że taka właśnie się stałaś. Z drugiej strony przychodzi do Ciebie mały źrebaczek. Jest zagubiony, nieco wystraszony, chcesz się nim zaopiekować, czujesz, że to Twój koń. Może on symbolizować Twoje Wewnętrzne Dziecko, które jeszcze jest trochę wystraszone, ale Ty postanowiłaś się nim zająć, pokazać mu, jak piękny jest świat, uczyć go, bawić się z nim, dopieścić je. Moim zdaniem w Twoim życiu i Ty sama dochodzisz do wewnętrznej równowagi. Nie jest to łatwe, masz jeszcze trochę do zrobienia, ale jesteś na dobrej drodze.

2. trafiłaś • autor: Nierozpoznany#82712011-10-02 16:31:10

Dziekuję za Twoja interpretację.Ciagle poszukuję siebie,poznaje się. W moim życiu przechodzę kolejny etap(moim zdaniem najważniejszy). Sny ułatwiaja mi zrozumieć siebie,podpowiadaja rozwiązania-jest to wspaniałe.Dzięki snom poznaję swoja siłe, której w życiu codziennym mi czasem brakuje.Dodają otuchy:)Ostatnio znów śniłam o koniu. Jechałam na nim galopem z lekkim strachem,że spadnę. Jednak dałam radę-był to wielki wyczyn. W życiu takze czeka mnie pewna próba.Teraz wiem,że jestem gotowa i że podołam wyzwaniu!

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)