Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

16 sierpnia 2017

Grzegorz Halkiew

z cyklu: Świątynia Księżyca (odcinków: 18)

Konstrukcja Człowieka kosmicznego: monada
Czy naprawdę jesteś?


« Co to jest intuicja i jak ona działa?

Motto: Rozwój osobisty to zamiana wiary w wiedzę, a intuicji w logikę. Wychodzi on poza doświadczenia jednostki stając się duchową mocą.

 

Zajmując się od lat rozwojem duchowym zacząłem zadawać sobie coraz więcej pytań, kim jestem, w jakim zakresie jestem sobą, a w jakim odtwarzam wcześniejsze programy. W ten sposób powoli tworzyłem obraz człowieka, jakiego widzę w sobie. Pomagała mi w rozwoju hipnoza, Konstelacje rodzinne, doświadczenia z zakresu bioenergoterapii i akupunktury, oraz o podłożu religijnym.

Wiedza o Człowieku kosmicznym jest ogólnie dostępna, mamy literaturę ezoteryków zarówno wschodnich, jak i zachodnich systemów wierzeń. Znaleźć można informacje w świętych księgach Hindusów: Wedach, Upaniszadach. Bhagawadgicie, jak i w Egipskiej Księdze Zmarłych, w naukach greckiego mędrca Pitagorasa, ideach Platona, wierzeniach Druidów w Galii i Brytanii oraz- najprawdopodobniej- wśród pierwszych chrześcijan. Wiele z tego co przeczytałem, mogłem poprzez doświadczenia potwierdzić, ale też było dużo rzeczy, które ujrzałem odmiennie. I przypomniała mi się opowieść o Franzu Bardonie, że o ile początkującym na drodze rozwoju przekazywał wiedzę prawdziwą, o tyle bardziej doświadczonym, różną- wychodząc z założenia, ze jeśli ktoś wie, to się zorientuje co i jak, bo rozwój polega przecież na samodzielnym myśleniu.

Poczułem wówczas, że na swoje drodze rozwoju jestem teraz sam, że czas na ujednolicenie swoich wierzeń i potwierdzenie ich przez osobiste doświadczenia. Tak zacząłem budować swoją wizję Człowieka kosmicznego. Zacząłem zastanawiać się, kiedy i na ile jest on sobą. Czym jest jego ciało, dusza i duch. Dziś chciałem podzielić się spostrzeżeniami na temat monady.

Każda żywa istota w pewnym zakresie jest monadą. W systemach filozoficznych jest substancją prostą, podstawową jednostką. Monady jako byty duchowe nie mają charakteru czasowego, nie mogą powstawać w sposób naturalny drogą łączenia się ani rozkładania, ale mogą być w jednej chwili w całości unicestwione lub stworzone. Nie mają też charakteru przestrzennego. Monada to podstawowy wymiar człowieka - obserwator. Jest jeszcze dusza i duch, ale o tym napiszę później.

Monada może cały czas zmieniać się w obrębie siebie samej. Zmiany te mają charakter skokowy, ale nie mają charakteru następstw czasowych, choć z perspektywy monady rozgrywają się w czasie. Zmiany zakresu ich stanów są z góry ustalone, właściwe dla poszczególnych jednostek. Monady są ustawione hierarchicznie, a kryterium rozwoju stanowi doskonałość odzwierciedlenia Kosmosu - czyli innych monad. W różny sposób odzwierciedlają one świat. Niektóre mniej rozwinięte mają bardziej zniekształconą perspektywę niż inne - bardziej rozwinięte. Monady mogą być zwierzęce, ludzkie czy też boskie. Pojedyncza zawiera informację o stanach wszystkich innych monad. Można - używając metafory - porównać monady do luster, które odbijają się w sobie nawzajem (co jest niezmiernie ciekawym tematem, który też warto zgłębić). Są to jednak bardziej lub mniej krzywe zwierciadła wynikające właśnie z ich jakościowej kondycji.

Monada mająca charakter obserwatora ma wibrację elektryczną (świadomościową, choć nie jest świadomością we współczesnym rozumieniu). Jako impuls słoneczny elektryczny w polu magnetycznym Ziemi, oraz innych Planet, przetwarza energię w materię. Życie jest częstotliwością drgań - trybem ruchu. Śmierć dezintegracją - brakiem aktywności. Drgania wysyłane z Ziemi są wibracjami destrukcji i dezintegracji. Nic nie zdoła się oprzeć nieustannemu przyciąganiu - wszystko kiedyś musi mu ulec. Wszelkie istniejące formy w nieunikniony sposób powracają do Ziemi, by tam oczekiwać odżywczych wibracji Słońca, które na powrót pozwoli im się zamanifestować.

W terminologii G.W. Leibniza termin dusza oznacza monadę, która posiada nie tylko percepcje, ale też pamięć. Do tej kategorii należą nie tylko ludzie, ale też zwierzęta. Spośród dusz wyodrębnia on też ducha, który posiada nie tylko percepcję i pamięć, ale również obraz Uniwersalnego Umysłu. Te duchy "zdolne poznać system wszechświata i coś z niego przez architektoniczne próbki naśladować, tak że każdy duch jest jakby małym bóstwem w swoim zakresie" (Leibniz, Monadologia..., teza nr 83) . 

Podsumowując, elektryczność monady buduje wokoło siebie w polu magnetycznym Ziemi duszę i ducha, które stają się wyrazem jednostkowej idei – liniowej historii ciała, jak i duszy połączonej z duchem.

Ciało fizyczne podlega bezustannym procesom obumierania i narodzin tworząc pokolenia i ich uwarunkowania. Myśl jest umysłem w ruchu, a psychiczna grawitacja jest dla prawa umysłu tym, czym dla nauk fizycznych jest przyciąganie się atomów.

Zanim człowiek stanie się świadomym wrażenia, zachodzi w nim przemiana- stymulująca wibracja zostaje przechwycona i uruchamia reakcję chemiczną oraz kierunek zgodnie z charakterem wibracji. Wpływu tego nie można już zdławić, ale można go kontrolować, uszlachetniać i ukierunkowywać.

Tworzenie jest mocą umysłu, który skierowaną myśl do wewnątrz przetwarza, rodzi z niej kolejną i kieruje na zewnątrz. Rozwój osobisty, to proces pozwalający tworzyć własne myśli i ich wypromieniowywanie, bez zapładniającej ingerencji z zewnątrz.

Gdy w umyśle tworzy się mentalny obraz, w eterze zostaje jednocześnie wzbudzona częstotliwość drgań korespondująca z tym obrazem. Wiele zależy jednak od tego, czy tą wibracją kieruje zasada Woli czy Pragnienia. Gdy używasz Woli, drgania rozchodzą się na zewnątrz i aktywują zasadę siły, zaś gdy eksplorujesz naturę Pragnienia, drgania kierują się do wewnątrz i aktywują Prawo Przyciągania. Ludzie podlegają więc ewolucji poprzez doświadczenia zasady Pragnień, lub poprzez Wolę.

Nie raz zastanawiałeś się zapewne, co jest prawdą obiektywną, a co subiektywną? Ciekawie ujmuje to Johannes Volkelt w swojej teorii poznania, którą określał jako subiektywny transsubiektywizm.
Wiele osób uważa, ze obiektywną prawdą jest to, co im się objawia pod postacią wydarzeń. Ale to, co do Ciebie przychodzi, jest bez znaczenia dla świata obiektywnego.

Subiektywną więc jest nie ta postać świata, którą ujmuje w ramy Wola, tylko właśnie ta, która pierwotnie dana jest monadzie poprzez Pragnienie.

Chcąc zgodnie z Volkeltem i innymi filozofami określić dany nam świat jako doświadczenie, powinieneś raczej rzecz tak ująć: przed tobą, na skutek organizacji twojej świadomości, pojawia się w subiektywnej formie doświadczenia pewien obraz świata, a poznanie uzupełnia go i przetwarza w to, czym on jest naprawdę w swej istocie. Czyż to nie współbrzmi z założeniami fizyki kwantowej o roli obserwatora w doświadczeniu?

 

Jaques Loeb z Wydziału Fizjologii na Uniwersytecie Kalifornijskim stwierdził: „Człowiek będzie żył wiecznie, gdy aktywuje właściwe reakcje protoplazmatyczne w swoim organizmie”.

Jeśli interesuje Ciebie zagadnienie od strony teoretycznej, polecam ciekawą „Książkę  o tobie” Charlesa F. Haanela. Jeśli bardziej zainteresowany jesteś praktyką i budową zasady Woli, to zapraszam na kursy rozwoju osobistego.

 

A teraz mam dla Ciebie ćwiczenie:

Połóż się wygodnie. Odpręż całkowicie swoje ciało, a następnie poprzez śledzenie rytmu oddechu, uspokój swój umysł. Wejdź w głęboki relaks.

Prędzej czy później poczujesz ciepłe, magnetyczne wrażenie płynące w całym ciele. Oddech spokojny i równomierny pogłębia wewnętrzną ciszę. Przenieś się do tej Ciszy. Za każdym kolejnym razem coraz głębiej będziesz w niej, udając się duchem w dowolne miejsce. Będziesz mógł podróżować po świecie myśli, będąc w zestrojeniu z Kosmiczną świadomością. Będziesz mógł rozpoznać monady, porozmawiać z duszami, poznać przewodników ludzkości. Życzę budujących doświadczeń.

 

Grzegorz Halkiew

https://neurolingwistyka.com/



« Co to jest intuicja i jak ona działa?
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)