Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

17 lipca 2019

Paulina Lucyna Danecka

z cyklu: Czytamy, polecamy (odcinków: 20)

Kontrowersyjny kurs kreatywności według Jodorowskiego


« Od strachu do ochoty, czyli „Przekraczanie poziomów świadomości”. „Tajemnica Agarty” »

Gdy mówię o kreatywności, odnoszę się do całościowych zmian dokonujących się w człowieku. Bez kreatywności świat podąża niewłaściwą ścieżką. Znakomita większość chorób wywodzi się z braku kreatywności, a towarzyszące nam problemy wynikają z jej niedoboru. Z kolei źle interpretowana kreatywność prowadzi do wojen, zbrodni i przestępstw – pisze Alejandro Jodorowsky, ojciec psychomagii i autor książki o tym samym tytule.

„Psychomagia” różni się od psychoanalizy przede wszystkim tym, że tę drugą stworzyli ludzie wywodzący się z uniwersytetu i świata nauki, podczas gdy ja stworzyłem technikę, która wywodzi się ze sztuki. Uważam, że naukowiec nie może być terapeutą. Leczenie to dzieło artystów i poetów – wyjaśnia Jodorowsky w nurcie wywiadu-rzeki oraz na głębokościach kolejnych ćwiczeń, które są proste jak... twórcze oddawanie moczu.

LEKCJA POSTRZEGANIA

Kreatywność wyraża się w otwartości na postrzeganie świata z licznych perspektyw oraz w krytycznym myśleniu pytaniami. Gotowe odpowiedzi to zaledwie interpretacje i mapy. Osoba kreatywna eksploruje terytorium i czerpie wiedzę z doświadczeń – eksperymentuje, popełnia błędy i inspiruje innych, by pozwalali sobie na to samo. Spójrz, gdzie patrzy Jodorowsky:

Kiedy przyglądam się moim butom, tworowi epoki racjonalnej, widzę w nich roślin. Buty są jak korzenie. Kiedy widzę zwierzę, dostrzegam w butach skórę, materię z których zostały zrobione. Mogę też dostrzec w nich, dokąd mnie prowadzą. Buty jako obiekt (...)

TOTEM CZYLI WŁĄCZENIE

Powyższą myśl wyjmuję z rozważań autora o kulturach rdzennych. Jodorowsky przypomina, że chcąc włączyć do swojego doświadczenia kolejne elementy: żywioły, rośliny, zwierzęta – mogę uczynić to tak, jak czynili ich przedstawiciele – za pomocą totemu. Poprzez uwewnętrznienie – zjedzenie – czyli przyjęcie ducha danej rzeczy.

Czyż nie to robi człowiek współczesny, zdobiąc się kamieniami i metalami szlachetnymi, zjadając wątrobę rekina i popijając wyciągiem z egzotycznych ziół? Nic innego. Zapomniał jednak, po co – ostrzem racjonalizmu odciął się od źródeł własnej kreatywności i seksualności.

ODZYSKAĆ SEKS I STRACIĆ GŁOWĘ

Gdy seksualność objęła drogę racjonalizmu za pośrednictwem religii, doszło do katastrofy – pisze Jodorowsky i dodaje – Przyjmując racjonalność w seksualności, wywołaliśmy jednak problem, który doprowadzi do zniszczenia tej racjonalności.

Jak? Na drodze psychoanalizy i surrealizmu! Oddając się snom i przyglądając się popędom mamy szansę zacząć rozumieć energię, która za nimi stoi. Energią tą jest kreatywność. Kreatywność bez granic.

BEZGRANICZNA WYOBRAŹNIA

Jeśli chce się być „płodnym”, nie można mieć żadnych ograniczeń seksualnych. (...) Podobnie pod względem emocjonalnym – mogę i powinienem wyobrazić sobie wszystko na swój temat. Mogę być świętym, mogę zostać największym dobroczyńcą ludzkości, jednocześnie mogę być osobnikiem zatruwającym wodę i niszczącym całe życie na ziemi. W mojej wyobraźni powinienem zerwać ze wszystkimi granicami, pokonać je.

Jak? Autor „Psychomagii” zaleca eksperymenty i konstruktywne akty psychomagiczne. Jeśli w akcie tworzenia chcę lub muszę coś zniszczyć, czyli zmienić tego formę, w finale tego samego aktu dobrze jest coś stworzyć, posadzić. Zakończyć pozytywnie – dając życie.

U Jodorowskiego, jak w symbolice tarota, śmierć oznacza transformację. Śmierć jest częścią życia i kto chce tworzyć (a więc dawać życie), ten chce oswajać się ze śmiercią oraz wszystkim tym, co strącone do czeluści tabu. Twórczość jest wydalaniem, co osoba kreatywna akceptuje i afirmuje. Zaczynając od tego, że przestaje się wstydzić.

BĄDŹCIE KREATYWNI

Osoba, która pilnie strzeże swych ekskrementów nie może być kreatywna – pisze Jodorowsky i dodaje: Jeśli ktoś pragnie być kreatywny, powinien spróbować tego ćwiczenia:

Należy ułożyć się na chłodnej powierzchni, wypić litr lub dwa litry wody, po czym spróbować oddać mocz w taki sposób, by uryna nabrała jakiegoś kształtu, wyglądu. Było nie było musimy zdawać sobie sprawę, że jeśli mamy stać się kreatywni, musimy sobie przyswoić to, co brudne jako część nas. Wszystko, co wydaje nam się osobiste, tak jak ekskrementy czy szerzej – to, co wydalamy, posiada twórcze zastosowanie. O czym miał okazję przekonać się partner pewnej ekspresjonistki...

TWÓRCZE ZASTOSOWANIE

Alejandro opowiada historię kobiety, której uczucia zostały zranione i która w akcie psychomagicznym zintegrowała zazdrość i ból. Korzystając z krwi miesięcznej – odcisnęła na ścianach mieszkania kochanka własne dłonie. W wielu układach. Ekspresja ta pomogła obojgu. Powstrzymanie tej ekspresji mogłoby prowadzić do depresji... Co wybierasz?

Akty psychomagiczne, które zaleca i przepisuje Jodorowsky, często mają w sobie coś, co narusza tradycyjną, budowaną na bazie racjonalnych wartości, moralność. To głupie... To chore... To niemoralne... To ostatnie najczęściej! Bo często to właśnie źle pojęta i automatycznie stosowana moralność prowadzi do traum.

Psychomagia i sztuka nie dbają o przyzwoitość – niosą rozwiązania tam, gdzie intelekt skapitulował lub zawiódł.

WYZWÓLCIE SIĘ OD JĘZYKA

W świecie opierającym się wyłącznie na słowach, nie ma miejsca na kreatywność. Słowa wpadają w histerię kiedy stają się celem samym w sobie. Kreatywność wychodzi poza słowa. Gdy poeta posługuje się słowami wnikając w ich strukturę, one eksplodują, rozprzestrzeniają się i tracą swe pospolite znaczenia.

Jak to rozumieć? Zastosować się do poniższego ćwiczenia:

Pozwólcie sobie na wypowiadanie się w języku całkowicie niedorzecznym. Spróbujecie w ten sposób wyrażać swoje emocje – werbalnie, nie: konceptualnie. Fia fa nara ke. Pa to nare labodo ku bybucza... itd... Mogą wyjść z tego mało interesujące frazy, ale nie ma to znaczenia. Słowotoki idioty, frazy dziecinne – cóż z tego! Z pewnością wyłonią się też dźwięki piękne, niosące ze sobą „surrealistyczne znaczenia”. Pobawcie się z tym!

CO JESZCZE?!

Rośnijcie, rozprzestrzeniajcie się, oświećcie się, bądźcie nieważcy – instruuje Jodorowsky, prowadząc czytelnika przez kolejne ćwiczenia oraz zapraszając do gry z czasem i przestrzenią.

Błogosławcie świat, rozpuście ja, stańcie się punktem – sugeruje. Po czym zachęca do eksperymentów ze... sztukami pięknymi.

CZAS NA SZTUKĘ!

Posiądźcie talent – wyobraź sobie, że malujesz, rzeźbisz albo grasz na instrumencie. Wyobraź sobie naprawdę, jak po udanym koncercie fortepianowym dajecie popis na saksofonie, który zmieniacie na skrzypce itd. To proste.

I skoro potrafisz to sobie wyobrazić – bardzo prawdopodobne, niemalże pewne, że potrafisz to zrobić, bo jak pisze Jodorowsky: Jedyny klucz, który potrafi otworzyć drzwi do mojego zbawienia to wyobraźnia.


Bibliografia:
Alejandro Jodorowsky, "Psychomagia", Okultura 2012.

Czytamy, polecamy: wstęp na końcu

Recenzje książek. Blog może pisać każdy, kto ma swój profil w Tarace. (Profil, jeśli nie masz, założysz tu: profile.edit.)


« Od strachu do ochoty, czyli „Przekraczanie poziomów świadomości”. „Tajemnica Agarty” »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)