Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

10 lutego 2012

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Auto-promo Taraki 2 (odcinków: 151)

Krąg kręgów

Kategoria: Projekt Taraka

« Ścieżka coraz Twardsza Shape-shifting czyli zmiana postrzegania siebie »

Działania idą nieustannie. Gdy jedni odchodzą z kręgów, dołączają inni. Dzień nie ma sztywnego rozkładu, ignorujemy, że robi się późno lub, odwrotnie, że już ósma rano. Nie ma stałych posiłków, a jadalnia działa jak na szalonej herbatce odwiedzonej przez Alicję w Krainie Czarów: wciąż jest tam 5 po południu. Nie śpimy 8 godzin, ale dwie lub trzy, za to częściej. Równolegle w bliskich miejscach działa kilka praktyk w kręgach. Jest krąg pytających się „kim jestem”. Jest krąg siedzących w zazen i obok krąg tych, którzy z zazen wstali i robią kinhin. Jest krąg okrążających cały teren i śpiewających w marszu pieśni. Krąg tańczących w kręgu. Krąg podróżujących przy bębnie, przy czym rola prowadzącego-bębniącego krąży w tym kręgu. Szałas potu działa też jako krąg: nowy uczestnik wchodzi, siedzący w środku przesuwają się, by zrobić mu miejsce, a jeśli temu, kto jest najbliżej wyjścia, robi się ciasno, wychodzi. Role prowadzących nie są sztywno przydzielone osobom – zależą od sytuacji i każdy, kto czuje się w danym momencie „powołany”, może przejąć prowadzenie danego kręgu. Wszystko to dzieje się naraz, równocześnie, a ludzie krążą między poszczególnymi kręgami praktyk.

Muszę jeszcze wyliczyć, jaka minimalna liczba ludzi jest potrzebna do takiego przedsięwzięcia.

Auto-promo Taraki 2: wstęp na końcu

Starsze teksty z tego cyklu w blogu Auto-promo.


« Ścieżka coraz Twardsza Shape-shifting czyli zmiana postrzegania siebie »

komentarze

1. już się piszę • autor: Rafał Michałowski2012-02-10 19:57:52

brzmi zachęcająco, tylko czy nie wkradnie się chaos, w tak wielu praktykach w jednym czasie?
Rafał

2. Zorganizowany chaos. • autor: Nierozpoznany#34182012-02-12 23:55:31

Pozostawanie w schemacie, który obala większość innych schematów.

Dobre, mnie się podoba!

Jurij
[foto]

3. Żeby chaos się nie wkradł • autor: Wojciech Jóźwiak2012-02-15 08:52:53

Impreza wymaga sporej liczby osób. Powiedzmy że jest 5 "kręgów działań" - np. bęben, zazen, kim-jestem, taniec w kręgu, słetlodż. Żeby uruchomić cały ten kombajn, potrzeba 3 wyszkolonych osób do każdego działania. (W dalszym ciągu zostaną one zastąpione przez "nowych".) Czyli 15 "uruchomicieli". Wynika, że około 50 osób to jest liczba minimum.
Żeby nie było chaosu, ci uruchomiciele musieliby być znakomicie wyszkoleni, jak oficerowie na wojnie.
To wszystko jest do zrobienia. Potrzebujemy jeszcze odpowiedniego miejsca-ośrodka z dużą przestrzenią i na 50 osób do spania-jedzenia lub więcej. Latem większość może spać w namiotach, ale musi być woda, wc i inna higiena. Na zjazdach buddyjskich (Kuchary, Grabnik) zjeżdża się kilkaset osób, więc się można od nich uczyć.
Problem z gapiami, którzy tylko zasymulują, że biorą udział, a będą siedzieć po krzakach, popalać i się gapić.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)