Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

07 sierpnia 2017

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2424)

Krata z cienkich dębów na Korfu

Kategoria: Sny i wizje
Tematy/tagi: drzewomężczyznapodróż

« Ceremonia i wydalane robaki Inne wymiary, inne byty i brak włosów »

Dziwny sen, a raczej jedna scena:

Rok temu byłem na Korfu. W czasie tej wycieczki zatrzymaliśmy się na parę godzin na plaży koło miasteczka Kassiopi:

Półwysep, który na mapie wygląda jak klucz do śrub do roweru i na nim jest miejsce „Vourlia”, zamykał plażę i był pokryty niskim gęstym lasem, złożonym z niskich drzew o krętych pniach, tak, że trudno było powiedzieć, czy to są małe drzewa czy duże krzewy. Niektóre z tych drzew były dębami, ale z daleka wszystkie, i dęby i nie-dęby, wyglądały jednakowo. Niżej dwa zdjęcia, z realu, nie ze snu:


Dąb z bliska – dąb omszony, Quercus pubescens


Las od wnętrza: chaotyczna pokręcona ciemna gęstwina

Dla kontrastu (jasnego-ziemnego, yang-yin, przestworu i zamknięcia) widok w przeciwną stronę, na plażę, zatokę i masyw Pantokratoras, największą górę na tamtej wyspie:


Teraz sen, a raczej jedna scena:

Jestem w tamtym miejscu, Korfu, Kassiopi, początek tamtego lasu, w który wchodzi ścieżka znad zatoki, z plaży. Wchodzę w tamtą gęstwinę, ale zauważam, że jest tam inaczej niż zapamiętałem. Dęby, chociaż mają cienkie pnie – tylko około 6 cm grube – rosną prosto, jak proste pionowe tyczki. Rosną gęsto, to ważne, tak, że nie można przez ich linię przejść. Zagradzają. Obok widzę drugą przeszkodę, ale już nie naturalną, tylko sztucznie sporządzoną: z tej samej „materii”, tzn. z cienkich (lub grubych, jeśli inaczej je oceniać) dębowych pni-tyczek, zrobiono kratę. Tworzą ją dwie warstwy ukośnie ustawionych krzyżujących się tyczek. (Właściwie nic osobliwego, normalny płot.) Ten płot jest wysoki, jak piętro-parter domu. Za tymi dwoma płotami, tym naturalnym, tzn. z posadzonych gęsto dębów, i tym drugim sztucznym, chociaż podobnym do pierwszego, zaczyna się czyjaś posiadłość. Odkrywam jej istnienie, chociaż wcale jej nie szukałem, po prostu wszedłem do tego niskiego ciemnego i pokręconego lasu. Teren tej posiadłości jest częścią tego lasu. Na niej, najpierw z daleka a potem blisko na tyle, że widzę rysy twarzy, widzę-spotykam mężczyznę, ok. 50 lat, który zapewne jest właścicielem, gospodarzem. Próbuję do niego zagadać, chyba po angielsku. (I to koniec sceny, dalej nie mam przypomnień.)

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Ceremonia i wydalane robaki Inne wymiary, inne byty i brak włosów »

komentarze

[foto]

1. Tam jeszcze coś było • autor: Wojciech Jóźwiak2017-08-07 11:57:45

Przejrzałem zdjęcia, które rok temu robiłem w tamtym miejscu, i znalazłem taki fragment:



Naprawdę to był pień drzewa, na który padała plama światła od Słońca. Dla podkreślenia trochę rozciągnąłem ten kawałek w poziomie.
[foto]

2. Kasiopea była bardzo... • autor: Jarosław Bzoma2017-08-07 20:08:00

Kasiopea była bardzo urodziwa, ale jednocześnie niezwykle próżna i zarozumiała. Bogowie przemienili ją po śmierci w gwiazdozbiór nieba północnego. Może to skojarzenie z Kassiopi. Mężczyzna, jeżeli czułeś, że jest apodyktyczny, wymagający przestrzegania swojego prawa własności jego terytorium to Ogrodnik czyli męska(potencjalna) forma Nadduszy 7+. W zestawieniu z Kasiopeą wypada to nieco minusowo. Trochę takie przesterowanie(-) co do praw posiadania poziomu Nadduszy7+ (Paramatmana).Naddusza7+ w formie żeńskiej(przestrzeń przejawiania się Ogrodnika) jest właśnie taka hieratyczna i przytłaczająca, pewna siebie jak Kasiopea, w moich snach określono ję Maestrozą.
[foto]

3. Perun επιφανησ • autor: Wojciech Jóźwiak2017-08-07 21:01:18

Ta scena snu ma bardzo prosta strukturę: wracam w śnie na miejsce, gdzie w realu byłem przed rokiem, i ta samą ścieżką, co wtedy, wchodzę głębiej w tamten las. Tam znajduję dęby użyte jako ogrodzenie, posesję wewnątrz ogrodzenia i jej właściciela, jakiegoś obcokrajowca, zapewne tubylca-Greka.
Dalej sen kontynuował się w realu, kiedy go zapisywałem i ilustrowałem.
Słowo "krata" (z dębowych żerdzi) nakierowuje na górę, którą pokazałem na zdjęciu, która nazywa się PantoKRATOras. Ta nazwa, spolszczana jako Pantokrator znaczy "władca wszystkiego, wszechświata". W tamtejszym greckim chrześcijaństwie był to tytuł Jezusa. Ale jak zaraz wyczytałem, najpierw tak tytułowano Zeusa. Kolosalna figura Zeusa Pantokratora została sporządzona przez Fidiasza w Olimpii. Na wzór tamtego Zeusa rysowano/malowano później Jezusa.
Nierozpoznany mężczyzna gospodarz dębowej zagrody wewnątrz dębowej gęstwiny, który -- już po śnie, na jawie, kazał mi się odwrócić do tyłu w tamtym terenie i zobaczyć, że tam jest góra jego imienia -- jest dębowo-górskim Gromowładcą, dla Greków Zeusem, a dla nas, dla mnie, zarazem: Perunem.
[foto]

4. Etymologia • autor: Radek Ziemic2017-08-08 11:18:39

starowł. crata, od łac. cratis - plecionka.
[foto]

5. KRT • autor: Wojciech Jóźwiak2017-08-08 11:40:54

http://www.etymonline.com/index.php?allowed_in_frame=0&search=cratis

Po polsku z tego pie. rdzenia, być może: "kręcić".
[foto]

6. Nie mniej znajdowałeś... • autor: Jarosław Bzoma2017-08-08 19:05:46

Nie mniej znajdowałeś się po tej stronie kraty. Zeus to poziom Metatrona 8/3.Krata to również matryca 8/1. W tym miejscu powinna być szara/srebrna.To odpowiednik Daat czyli ludzkiego sposobu pojmowania, ludzkiej wiedzy i przez tę kratę/matrycę widzisz owego Greka.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)