Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

10 czerwca 2011

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Auto-promo Taraki (odcinków: 148)

Królowie z gwiazd czyli miód na słowiańską duszę


« Czary z Oswaldo Bola Oj, z tymi Słowianami... »

Zaczęło się od maila od Kazimierza Perkowskiego, autora witryny Bogowie Polscy, www.bogowiepolscy.net/, który doniósł o nowości na swojej stronie, artykule Grzegorza Niedzielskiego pt. Bajkowy Jaś i Sobótka, a właściwie: Jun/Jón ważnym i zapomnianym bogiem słowiańskim? Artykuł jest bardzo ciekawy i przypomniał mi, że sam, rok lub dwa lata temu około Janowej Kupalnocki przymierzałem się do spisania opowieści o „Św. Janie Sobótkowym”, będącym w istocie słowiańskim lub w ogóle staroeuropejskim bóstwem wody i przyrody. Ale natchnienia jakoś wtedy mi zabrakło... Grzegorz był szybszy. Polecam jego tekst. Przy okazji dowiedziałem się, że Grzegorz Niedzielski, który w 2008 zamieścił w Tarace znakomite teksty (Ogień i woda. Klucz do indoeuropejskiej mitologii Słowian, O olbrzymie Światogorze, świętym ogniu i wieszczeniu) wydał w tym (2011) roku książkę „Królowie z gwiazd. Mitologia plemion prapolskich”. Kupiłem natychmiast. To było we wtorek, a już w czwartek (lub nawet w środę?) pocztą książka przyszła! Wielki plus dla sandomierskiej Armoryki. Lubię sprawnych handlowców, którzy poważnie traktują swój fach. Książki nie zdążyłem jeszcze całej przeczytać, zacząłem ją zresztą od końca, od rozszyfrowania postaci mojego eponima św. Wojciecha, ale to wystarczy, by powiedzieć: książka jest znakomita! Tytuł, „Królowie z gwiazd” stąd, że Autor przyjął astralistyczne założenie: że stare religie, będące wspólnym dziedzictwem ludów indoeuropejskich, a także ich sąsiadów tureckich lub kaukaskich, w braku pisanych ksiąg, posługiwały się dla zapisu swych mitów księgą nieba – w gwiazdozbiorach odczytując zapis boskich czynów i atrybutów. Czyli – astrologia? Tak, ale inna niż ta babilońsko-grecka, która dziś wydaje się być jedyną możliwą i znaną. Ponieważ jej układem odniesienia nie jest (jak w notorycznej astrologii) ekplityka, roczna droga Słońca na tle gwiazd, tylko inne koło wielkie nieba, lepiej gołym okiem widoczne – Droga Mleczna. I majestatyczne gwiezdne obrazy zawieszone na niej lub obok niej – Orion, Wielki i Mały Pies, Zając, Kasjopea, Smok. Widząc je i przeżywając co noc (zwłaszcza tam, gdzie pogoda lepsza niż na chmurnym Mazowszu, od którego kapryśnego klimatu – skoki temperatury ponad 20 st. przez dwa dni – okrutny katar mnie teraz męczy...) nasi przodkowie swoje opowieści o bogach i bohaterach podporządkowywali temu, co – przecież tak jawnie – widzą na niebie. Nie tylko oryginalne pogańskie opowieści, ale także to, co od greckich i niemieckich księży usłyszeli z nowej religii. Nowi święci i półlegendarni władcy łudząco przypominali dawnych bogów. Zauważył to rosyjski ojciec-założyciel tamtejszego naukowego mitoznawstwa, Władimir Toporow, i przetartym przez niego szlakiem poszedł w swych dociekaniach Niedzielski.

Powstało dzieło całkiem udane! „Królów”, kiedy przeczytam, postawię na półce na honorowym miejscu obok absolutnej dla mnie klasyki „Herby, legendy, dawne mity” profesorów Marków Derwicha i Cetwińskiego z 1987. (Była to książka, która mnie nawróciła na słowianomilstwo i pokazała tamtą warstwę sensów jako gęstą i żywą i kazała wzruszyć się czynem Godzamby.) Być może dla wielu ludzi z dzisiejszego pokolenia „Królowie” będą podobnym bodźcem. Bodźcem budzącym ich zagubioną słowiańską duszę i tęsknotę do stariny. Za rekomendację niech starczą wybrane at random zdania: „Wiązane z nim [św. Wojciechem] najstarsze legendy hagiograficzne wskazują jednoznacznie na kult welesowy.” „Związki późniejszego kultu św. Wojciecha z wodami [i Księżycem] są bezsprzeczne. ... Księżyc wyobrażany był w mitach jako kosmiczna łódź. ... Orion „stoi” na czworokątnej konstelacji Zająca wyobrażającej ... łódź. Na Drzwiach Gnieźnieńskich scenie narodzin świętego Wojciecha towarzyszy właśnie Orion z psem (Syriuszem) ścigający zająca (Lepus).” „Silne związki świętego z pasem Oriona tłumaczą, dlaczego później identyfikowano go z bocianem”. Hmmm... Moje własne osobiste historie i legendy mi tutaj zainterferowały... Nosząc imię świętego i urodzony parę dni przed jego świętem (matka nie kartkowała długo kalendarza...), jestem z nadwodnego ŁOWicza, położonego na dawnej wyspie wśród ciągnących się za horyzont rozlewisk Bzury, w miejscu w jakim typowo lokowano świątynie Wojciecha, nie tylko u nas, ale i nad Tybrem. A herbem miasta nurkujący ptak wyŁOWiciel świata, tam pod postacią pelikana. A dziadkowi było na imię Ludwik czyli Łodwik, co też wskazuje na tamtego wyłowiciela... A ojciec przybył znad jeszcze dalszych i rdzenniejszych moczarów, z Polesia... Dziad z Kaukazu, z wojny...

Autor porusza się wąską i zdradliwą ścieżką wśród rzadkich faktów i gęstych skojarzeń, gdzie zbłądzić łatwo i na badaczy czekają diabły imieniem Widzimisię. Pochwalę: Grzegorz Niedzielski ustrzegł się semantycznych trzęsawisk, które tak oczarowały Czesława Białczyńskiego i zauroczyły Winicjusza Kossakowskiego. Nie daje się wciągnąć lingwistycznym majakom, w których kościół wydaje się pochodzić od kości, kaplica od kapania, a Słowianie, jako „Słoweneti” od Wenetów, bo „sli” (szli) od tamtych. Większości, jeśli nie wszystkim ciągom jego wywodów (jakie na razie przeczytałem...) nie można nic zarzucić, prócz jednego, co wisi jako fatum nad wszystkimi takimi rekonstrukcyjnymi przedsięwzięciami: że tak jak Autor pisze, zaledwie MOGŁO być, a nie z pewnością BYŁO. Niemniej, warto czytać, a nawet, jak powiadał Zaratustra Nietzsche, uczyć się na pamięć. Póki nie dostaniemy lepszych latarek i nici labiryntowych do wędrowania po rozłogach słowiańskich starożytności, takie będą służyć nam dobrze. A może lepszych nie będziemy mieć nigdy i musi nam wystarczyć ta nauka dla poetów, nie nauka dla naukowców – ale tym większa to chwała i zasługa dla badaczy (a może poetów?) takich jak Niedzielski.



« Czary z Oswaldo Bola Oj, z tymi Słowianami... »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)