Przejd?do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

01 października 2016

Inqbus

z cyklu: Arcana (odcinków: 11)
Księga Thota nareszcie po polsku!

Kategoria: Tarot

« Apostazja i jej skutki Proroctwo na rok przyszły, 2017 »

Nakładem Wydawnictwa Lasthal Press ukazało się wreszcie polskie wydanie Księgi Thota Aleistera Crowleya.
Autora ani dzieła przedstawiać nie trzeba. "Księga Thota" (...) nie ma sobie równych. Aleister Crowley nazwał swoją talię tarota "atlasem i kluczem do magiji", śmiało więc można nazwać, prezentowaną Czytelnikowi książkę, kompasem zachodniej tradycji misteryjnej" - pisze tłumacz Księgi we wstępie. 
Osoby zainteresowane tematem oczekiwały na to wydarzenie długo. Od lat przymierzało się do tego Wydawnictwo Okultura, publikujące inne dzieła Mistrza Theriona w serii Bibliotheca Crowleyana. Niestety, problemy z uzyskaniem praw autorskich zatrzymały polskie wydanie. Udało się to dopiero Krzysztofowi Azarewiczowi, który - jako wieloletni członek O.T.O. (posiadacz praw autorskich do dzieła) - znalazł widać sposób, magiczny lub zwykły, na przezwyciężenie zakonnej biurokracji : ).
Azarewicz - wydawca, tłumacz, poeta, eseista - jest także autorem przekładu książki, co stanowi zapowiedź dobrej jakości tej pracy. Jest to o tyle ważne, że język, jakim pisana jest Księga Thota, jest... specyficzny. Bombastyczny i mocno stylizowany, nie ułatwia lektury. Oczywiście wersja oryginalna książki jest od wielu lat dostępna w Polsce, na portalach aukcyjnych, jednak właśnie ze względu na stylizowaną angielszczyznę oryginału jest to wyzwanie dla czytelnika.
Od strony technicznej wydanie nie powala na kolana, choć jest poprawne. Wydawnictwo Lasthal Press przyzwyczaiło swoich czytelników do krótkich, często numerowanych serii, wydawanych na specjalnym papierze i w pięknej oprawie, co stanowi ewenement na polskim rynku wydawniczym. Ostatnio jednak - obok luksusowych, bibliofilskich wydań i limitowanych nakładów - pojawiło się kilka pozycji wydanych zwyczajnie w broszurowej oprawie i na przeciętnej jakości papierze.


Polskie wydanie Księgi, mimo że broszurowe, nie ustępuje zagranicznym wydaniom tego typu, a nawet przewyższa je jakością papieru.


Wydanie Księgi Thota znalazło się właśnie w tej popularnej serii. Jest to chyba właściwe posunięcie. Biorąc pod uwagę znaczenie książki, oraz długi czas oczekiwania na polską wersję, należy spodziewać się dużego zainteresowania i odpowiedniego w tej sytuacji nakładu, co byłoby kłopotliwe w wydaniu limitowanym.
Polskie wydanie Księgi jest cennym uzupełnieniem dość już sporego zbioru tłumaczeń dzieł Crowleya, wypełnia dotkliwą lukę jaką brak tej książki był na polskim rynku. Mimo skromnego wydania, Księga Thota będzie stanowić ozdobę każdej biblioteczki okultystycznej, a samo dzieło z pewnością zainspiruje wielu poszukiwaczy (zwłaszcza zainteresowanych tarotem) do sięgnięcia głębiej, poza schematy oferowane w taniej literaturze ezoterycznej.

Aleister Crowley
Księga Thota. Tarot Egipcjan
Wyd. Lasthal Press, 2016
wyd. I
str. 317


PS

Z ostatniej chwili - w sklepie Wydawnictwa Lashtal Press pojawiło się - już po napisaniu tego tekstu - także wydanie luksusowe. Tradycji Wydawnictwa stało się więc zadość!


Korekta przez: Roma Wolny (2016-10-05)



« Apostazja i jej skutki Proroctwo na rok przyszły, 2017 »

komentarze

[foto]

1. Dzięki, kupiłem • autor: Wojciech Jóźwiak2016-10-02 08:56:28

Wielkie dzięki, Inqbusie, za opisanie i zarekomendowanie tej książki.
Natychmiast kupiłem, tzn. zamówiłem.
O tej książce (polskim wydaniu przekładu Azarewicza) wiedziałem wcześniej, ale jakoś jej obecność nie mogła się dotąd przebić przez moje lenistwo. (Znam i mam tę książkę po ang.)
Ja bym jeszcze podwyższył wartość "Księgi Tota". Na początku XX wieku linia przekazu, a nawet więcej: linia rozumienia tarota, rozwidliła się, zbifurkowała. Powstały dwie linie. Jedna, dominująca, jest przynajmniej moim zdaniem, z gruntu i boleśnie błędna -- to interpretacja White’a. Wraz z zaprojektowanymi przezeń obrazkami, które po części uważam za idiotyczne.
Druga, mniejszościowa, to interpretacja Crowleya. I jestem wdzięczny Losowi, który 20 lat temu podsunął mi jego książkę dosłownie pod nos -- wyłożył ją na wystawie antykwariatu, koło którego przechodziłem wtedy co tydzień. Zaskoczyło! Wtedy zrozumiałem tarot.
[foto]

2. 3 linie • autor: Inqbus2016-10-02 13:17:58

To jest temat - rzeka. Moim zdaniem są co najmniej trzy linie!
Dwie północne (Waite, Crowley) i wielka, choć nieco zmurszała - południowa, z Tarotem Marsylskim. Ta akurat jest mi najbliższa, ale Crowleya cenię i podziwiam za subtelne balansowanie na granicy szaleństwa. Polskie wydanie przyjąłem z ulgą, zamówiłem od razu, w przedsprzedaży. Angielskie - również z ulgą - sprzedałem, a pieniądze przepiłem : )))

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace


x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)