zdjęcie Autora

05 lipca 2020

Wojciech Suchomski

Kto wygra wybory prezydenckie?
Prognoza astrologiczna dotycząca wyboru Prezydenta Polski w 2020 roku

Kategoria: Astrologia
Za tydzień wybierzemy prezydenta Polski. Walka jest niezwykle wyrównana, sondaże przedwyborcze wskazują na równy podział głosów, dlatego zadecyduje kilka procent niezdecydowanych wyborców. To nie będzie powtórka z 2000 roku, kiedy król mógł być tylko jeden. Dla wszystkich prognostów, także dla astrologów, to doskonała okazja, aby podsumować wszelkie argumenty za i przeciw poszczególnym kandydatom, rozpoznać nastroje społeczne i postawić zero-jedynkową prognozę: wygra albo jeden, albo drugi, ponieważ obaj nie mogą przecież jednocześnie objąć urzędu prezydenta!

Przygotowując prognozę przestudiowałem chyba wszystko, co pod względem astrologicznym mogło mi się przydać: horoskopy, tranzyty, progresje i dyrekcje obu II-turowych kandydatów, horoskopy poszczególnych partii politycznych, stojących za kandydatami, układ planet na dzień wyborów, nawet tranzyty i progresje do horoskopu III RP i... nie znalazłem niczego oczywistego, co by przeważyło szalę i pozwoliło jednoznacznie odpowiedzieć na główne pytanie sezonu. Wygląda na to, że nie tylko Polska jest podzielona na dwa równe obozy, także część planet wspiera Dudę, a część trzyma z Trzaskowskim. Ale ponieważ tylko jeden kandydat może zostać prezydentem, w końcu musiałem wydać werdykt. Wrócę do tego za chwilę, ale najpierw kilka uwag o prognozowaniu.

Kilka dni temu wysłuchałem świetnej prognozy Piotra Gibaszewskiego dotyczącej wyborów prezydenckich. Świetnej, ponieważ opartej na solidnej analizie astrologicznej, dobrze uzasadnionej merytorycznie. I… zakończonej tymi samymi wnioskami, do których sam doszedłem. Zmuszony podjąć decyzję, Piotr skłania się ku zwycięstwu Trzaskowskiego.
Do podobnych wniosków doszedł Mirosław Czylek, podsumowując „mają mniej więcej takie same szanse”, ostatecznie większe szanse dając jednak Dudzie. Zaraz podam swoją prognozę, proszę o jeszcze chwilę cierpliwości.

Ponieważ czynniki astrologiczne rozkładają się po równo na korzyść obu kandydatów, obaj astrologowie asekurują swoje prognozy, stosując słowa-bezpieczniki: „w zasadzie, jednak, chyba, ale ręki za to uciąć bym nie dał”. W obecnej sytuacji doskonale ich obu rozumiem, bo rzeczywiście sytuacja na ekliptyce jest obecnie remisowa, żeby nie powiedzieć - patowa. Aby jednak prognosta nie musiał stawiać na szali swojej ręki, albo innych części ciała, jest pewna metoda prognozowania. Zaproponował ją Philips Tetlock w książce „Superprognozowanie” i moim zdaniem doskonale nadaje się ona do prognoz astrologicznych. Tą metodą jest wartościowanie swojej oceny. Pewność z jaką stawiamy swoją prognozę. Szansa, z jaką - naszym zdaniem - coś się zdarzy.

Dotąd astrologowie, podpuszczani przez dziennikarzy, publiczność i własne ego, stawiali zero-jedynkowe prognozy: „zdarzy się to i to - kropka”. Leon Zawadzki używał często słowa „werdykt astrologiczny”, a z samej definicji werdykt jest ostateczny i niewzruszony. I wiecie co? Myśląc tak daliśmy się wszyscy wpuścić w kanał, ponieważ przyszłość jest grą prawdopodobieństw, a sam astrolog może mieć tego dnia gorszy dzień, coś niedokładnie odczytać, albo zasugerować się swoimi własnymi przekonaniami. Nie mamy wiedzy absolutnej, jak będzie wyglądała przyszłość, możemy tylko ważyć szanse, wynikające z poszczególnych czynników astrologicznych. Udając, że to wiemy, pompujemy tylko własne ego. Dlatego moja propozycja brzmi: prognozujmy zamiast wyrokować!

Po tym długim, ale koniecznym wstępie, podam teraz swoją prognozę.
Tranzyty planet wspierają obu kandydatów po równo. Trzaskowski cieszy się obecnie tranzytem Jowisza przez Słońce ale Duda ma tam Północny Węzeł Księżyca, a dodatkowo w trygonie do Słońca. Na finiszu kampanii Trzaskowskiemu sprzyja Mars tranzytujący MC i X dom (jak w horoskopie natalnym), a Dudzie sprzyja tranzyt Słońca przez Księżyc. I tak dalej. Ponieważ w tej kampanii to nie ludzie, tylko partie walczą, popatrzyłem na kółka partii, które stoją za kandydatami. Tu Platforma ładnie - 12 lipca stacjonarny Merkury na Jowiszu i inne planety też sprzyjają. I właśnie ten stacjonarny Merkury mnie zaciekawił, bo dzięki tej stacjonarności jego siła znacząco rośnie. I 12 lipca ten Merkury dokładnie uaktywnia oś Jowisza-Urana w horoskopie III RP. A bardzo często uaktywnienie tej osi towarzyszyło znaczącym wydarzeniom w historii III RP. Gdyby wygrał Duda, to byłoby po staremu, nic by się nie zmieniło. A żeby zaszło coś znaczącego, to powinno nastąpić zmiana. Tego dnia Mars będzie też tranzytował po kwadraturze Słońce w horoskopie III RP, a Słońce to prezydent. Być może personifikacją tego Marsa jest Trzaskowski, który w horoskopie urodzenia Marsa ma w zenicie, w znaku swojego władztwa.

Podczas tych wyborów ciekawie wpisują się w wydarzenia zaćmienia Słońca i Księżyca. Pierwsza tura wyborów odbyła się wkrótce po zaćmieniu Słońca w pierwszym stopniu znaku kardynalnego, więc słowem kluczem jest tu zmiana. Logika podpowiada, że jeśli coś na polskiej scenie politycznej miałoby się zmienić, to musiałoby się to wiązać z wygraną Trzaskowskiego.

Taka ciekawostka, zaćmienie Słońca wypadło na koniunkcji Wenus i Marsa w horoskopie Andrzeja Dudy, niespodziewanie eksponując archetypową symbolikę tego aspektu (seks). Zaćmienia działają często jak amfetamina, dają urodzonemu duże doładowanie ale dużym kosztem. Hitler doszedł do władzy przy zaćmieniu na Słońcu, a potem rozpętał II wojnę też przy zaćmieniu na Słońcu. Jeśli miałbym interpretować zaćmienie Słońca na koniunkcji Wenus-Mars w horoskopie Dudy, to dotyczyło ono ataku wymierzonego w środowiska LGBT. Z tego czerpał siłę. Oczywiście, jakąś tam korzyść na naszej scenie politycznej mu to przyniosło, części wyborców to się spodobało, ale zostało bardzo negatywnie odebrane za granicą. Jeśli Duda wygra, to po tych słowach jego przyjęcie na zagranicznych salonach będzie raczej chłodne. Kolejną niezręcznością urzędującego prezydenta było ułaskawienie pedofila, skazanego za molestowanie pasierbicy, co wywołało falę kontrowersji. Oba te wydarzenia wpisują się w symbolikę koniunkcji Wenus i Marsa i zostały wyeksponowane podczas zaćmienia Słońca.

Poza zaćmieniami Słońca i Księżyca, najważniejszym obecnie czynnikiem astrologicznym wydaje mi się tranzyt Marsa przez znak swojego władztwa - Barana. Taki Mars lubi ludzi charyzmatycznych, zdecydowanych, asertywnych i pewnych siebie. Czy do takich ludzi należy Andrzej „Długopis” Duda, lekceważony nawet przez własne środowisko?



Moim zdaniem prezydentem 2020 zostanie Rafał Trzaskowski, ale ze względu na czynniki astrologiczne sprzyjające także Andrzejowi Dudzie nie może to być prognoza stuprocentowo pewna. Zamiast mówić „raczej wygra Trzaskowski” posłużę się metodą Tetlocka: w mojej ocenie prawdopodobieństwo wygranej Rafała Trzaskowskiego wynosi pomiędzy 55% a 60%. Nie będę zaskoczony jeśli wygra Andrzej Duda, ale wydaje mi się to mniej prawdopodobne.


komentarze

[foto]

1. Ciekawe • autor: Arkadiusz2020-07-05 11:55:16

Mam pytanie, czy zamiast samych liderów można w prognozach podstawić jakieś inne podmioty, typu wieś vs. miasta, lud vs. elity, konserwatyzm vs. liberalizm, konserwatyzm vs. modernizacja? Czy w ogóle coś by zmieniło w prognozach?

2. Garść wątpliwości • autor: Spinel2020-07-05 14:17:23

Czy jednak takiej prognozy - określającej ("estymującej") z grubsza prawdopodobieństwo pewnego zdarzenia (tu: wygrana w wyborach RT=55%-60%, AD=40%-45%) - nie da się z podobnym skutkiem sformułować korzystając z agregowanego "na oko" szeregu zwyczajnych działań analitycznych: pogłębionego sondowania infosfery, ogólnej znajomości sceny politycznej, obserwacji i analizy kolejnych sondaży, wnioskowania z komentarzy "ekspertów" itp.? 
Czy patrząc na sprawę w takim metodologicznym kontekście, astrologia nie wnosi niepokojąco mizernego wkładu do puli naszej wiedzy o niedalekiej nawet przyszłości? Czy w ogóle coś istotnego wnosi?  
Jeśli analiza horoskopów dwóch zaledwie - i finałowych - kandydatów nie umożliwia jednoznacznego określenia, który z nich wygra wybory i zostanie na następne 5 lat prezydentem (kilka miesięcy temu dwóch "znanych polskich astrologów" prognozowało wygraną M.Kidawy-Błońskiej!), to jakim sposobem możliwe jest trafne prognozowanie zdarzeń o mniejszej wadze (niż wygrana w wyborach prezydenckich), w horoskopach "zwykłych ludzi" - nieznanych klientów, którzy któregoś dnia nawiedzają astrologa?   
[foto]

3. Ale jakie jest pytanie? • autor: Wojciech Suchomski2020-07-05 22:16:21

Do: Arkadiusz.
Obawiam się, że nie rozumiem Twojego postu. Czy pytasz w nim, czy wybory prezydenckie wygra wieś czy miasto?
[foto]

4. Staram się być uczciwy i tyle • autor: Wojciech Suchomski2020-07-05 22:34:15

Do: Spinel
Zdarzało mi się stawiać prognozy, dla których podawałem wyższe prawdopodobieństwo, ponieważ wskazania astrologiczne były bardziej jednoznaczne i zwiększały moją pewność. Tak jak wspomniałem w artykule, akurat w tym przypadku obaj kandydaci mają po swojej stronie niemal równe "siły planetarne", więc uczciwie napisałem, że mam maksimum 60% pewności, że wygra Trzaskowski.
W projekcie Good Judgement Project, prowadzonym przez Tetlocka, więcej punktów zdobywa prognosta, który postawi trafną prognozę z 55% pewności, niż prognosta, który da 100% prawdopodobieństwa, ale jego prognoza się nie sprawdzi.
Prognozując już od wielu lat zauważam u ludzi nierealistyczne oczekiwanie, aby astrolog podawał prognozę ze 100% pewnością i nigdy się nie mylił. Kiedy prognoza się nie sprawdzi, zawiedziona gawiedź jest o wiele bardziej krytyczna, niż wobec analityków opierających prognozy np. na trendach.
Moim zdaniem astrologia jest taką samą metodą prognozowania, jak inne, a jej większa użyteczność polega na określeniu dokładniejszego timingu.
Ostatnio doszedłem do smutnego wniosku, że w Polsce słabo rozumiana jest nie tylko astrologia, ale także prognozowanie, oparte na metodach naukowych.
[foto]

5. Prawdopodobnie najwyższe laury... • autor: Mirosław Czylek2020-07-06 15:49:58

Prawdopodobnie najwyższe laury powinny iść do osób za spełnienie takich oto kryterium:
a) im wcześniejsza prognoza, tym lepiej

b) im bardziej "pod prąd" tym lepsza wizja (np bukmacherzy, fachowcy, eksperci w momencie tworzenia nie dają szans kandydatowi, jak np swego czasu Dudzie gdy miał 17% wobec ponad 50%, lub casus Trumpa)

c) im bardziej prognosta idzie pod prąd subiektywnym przekonaniom politycznym, tym lepiej.

AD c) ja się zastanawiam, jakie są polityczne sympatie osób stawiających prognozy. Kiedyś warto to skolekcjonować, mówię całkiem serio. Bo gdy robimy zarzut, że któryś astrolog coś popiera, to ten broni się rękoma i nogami, że ależ skądże, że na pewno nie, że on obiektywny taki i siaki. Ale przecież ja widzę dokładnie, że ja i np Rafał Gendarz to lewica (socjalolewica), Andrzej Opejda prawica, Bogdan Krusiński zresztą też, Piotr Piotrowski i Piotr Gibaszewski choćby się bronili rękoma i nogami, blisko PO/KO. Ty Wojtku (Wojtku S) nie wiem, liberałowie, centrum? Takie pozycjonowanie poglądów politycznych astrologa może być poznawczo cenne, bo emocje potrafią ładnie ustawiać tezy pod prognozę.
[foto]

6. Najkrótsza prognoza astro. kto prezydentem • autor: Wojciech Jóźwiak2020-07-06 16:20:39

a) W horoskopie Trzaskowskiego widać wielkie zmiany, bo Jowisz + Pluton idą przez jego urodzeniowe Słońce, a Saturn przez uro. descendent. Wniosek: zostanie prezydentem.
b) W horoskopie Dudy nie widać zmian. Wniosek: pozostanie prezydentem.
[foto]

7. Obaj zostaną prezydentami? • autor: Arkadiusz2020-07-06 17:19:26

Obserwujemy powstawanie dwóch równoległych systemów prawnych w Polsce, Naród jest mocno podzielony, więc może w jakiejś formie to się wydarzy, że obie strony uznają, że wygrali i mają Prezydenta?
[foto]

8. ad.3 jakie pytanie • autor: Arkadiusz2020-07-06 17:30:01

Czasami tak mam, że coś tam bełkoczę.Tekst http://www.taraka.pl/czym_sie_roznimy_mentalne_tlo mniej więcej zaspokoił moje pytanie. Chodziło mi o to, że skoro nie potrafimy rozstrzygnąć który personalnie kandydat wygra, to można by spróbować obstawiać szanse swoich armii, stron, symboli, idei, archetypów, egregorów, które oni reprezentują. Może to by przeważyło. Ale to byłoby ciężkie przedsięwzięcie, żeby zrobić to super wnikliwie. Bo przecież cały czas są takie próby, jw. (jak wyżej, jak wokół).
[foto]

9. Kto wygra wybory prezydenckie • autor: Piotr Gibaszewski2020-07-06 22:43:07

Konkluzja Wojtka sprowadza się w zasadzie do pewnych racjonalnych wniosków. Warsztat astrologa to nie wizje szklanej kuli. Niby to dla nas jest oczywiste, ale astrolodzy czasem mają ochotę konkurować z jasnowidzami, bo czasem słyszę, że astrolog przepowiedział: "wyjedziesz za granicę, tam poznasz atrakcyjnego blondyna i będziesz mieć z nim trójkę dzieci, a potem on cię zostawi i znajdziesz sobie innego faceta z którym będziesz szczęśliwa do końca życia". Tego typu prognoz sporo się pojawia i ja, mimo, że trochę sesji zrobiłem w życiu, to zastanawiam się, jak autor (autorka) uzasadnili by tego typu przepowiednię, bo ja nie umiem tak prognozować. Wojtek napisał rzecz najbardziej oczywistą z możliwych, że warsztat pracy astrologa to analizowanie trendów i ustalanie prawdopodobieństwa zdarzeń. Przepowiednie Nostradamusa to wizje, fascynujące, ciekawe, ale to wizje, a nie analizy astrologiczne, bo bazowane na czym? Jakie horoskopy analizował Nostradamus (poza oczywiście słynnym wlk krzyżem i zaćmieniem z 1999 roku).
[foto]

10. W tym sondażu... • autor: Mirosław Czylek2020-07-07 15:40:04

W tym sondażu nie cackają się w tańcu i pomimo wyniku ok 51% do 49% dają "szansę" 89% do 11%. Błąd metodologiczny czy prowokacja?
https://wiadomosci.radiozet.pl/Polityka/Wybory-prezydenckie-2020/Sondaz-wyborczy-druga-tura.-Trzaskowski-wygrywa-z-Duda.-Wybory-2020

11. Kandydaci w cyklu jowiszowo-saturnowym • autor: Retro-Mars-w-Pannie2020-07-09 10:37:16

Analiza bardzo ciekawa, zabrakło mi tylko jednej kwestii: odniesienia do cyklu Saturna i Jowisza.
U Dudy Saturn w dniu jego elekcji w 2015 r. był w koniunkcji z Neptunem, ok. 15 stopni nad ascendentem, natomiast Jowisz niemal dokładnie w połowie drogi między descendentem a MC. Teraz natomiast zarówno Saturn, jak i Jowisz są kilkadziesiąt stopni pod ascendentem, a więc w najmniej sprzyjającej społecznemu sukcesowi ćwiartce.
U Rafała Trzaskowskiego Jowisz tuż pod descendentem, a Saturn lekko nad nim. Teoretycznie zatem lepiej, aczkolwiek Komorowski w czasie przegranych wyborów miał Saturna retrogradującego po descendencie.
[foto]

12. o laurach • autor: Wojciech Suchomski2020-07-09 12:29:29

Do: Mirek
W projekcie GJP nie ma znaczenia czy ktoś podał trafną prognozę z dużym wyprzedzeniem. W międzyczasie można zmieniać prognozę, w książce pokazano wykres jak jeden superprognosta zmieniał prognozę kilkanaście razy. nie ma też znaczenia czy jest to prognoza "pod prąd" Najwyższe laury idą do tych, którzy trafią i są tego bardziej pewni. Zamierzam się zarejestrować w tym projekcie i samemu prognozować, ale to pochłania jednak trochę czasu.
Oczywiście, każdy ma swoje sympatie polityczne, ale ja w swojej prognozie patrzyłem tylko i wyłącznie na astrologię. Nie głosowałem w tych wyborach i dziwnie to zabrzmi, ale w sumie mi to obojętne, kto wygra.
[foto]

13. Do P.G. • autor: Mirosław Czylek2020-07-10 15:01:35

"wyjedziesz za granicę, tam poznasz atrakcyjnego blondyna i będziesz mieć z nim trójkę dzieci, a potem on cię zostawi i znajdziesz sobie innego faceta z którym będziesz szczęśliwa do końca życia".


Własnie ostatnio dzwoniła do mnie jakaś osoba, która mniej więcej takich deklaracji ode mnie chciała ;-)

14. Kwestia prezydentury jeszcze nie rozstrzygnięta • autor: Weider2020-07-16 19:33:13

Jeżeli sąd uzna, że wybory należy powtórzyć i w rezultacie wygra Trzaskowski to znowu astrologia się sprawdzi, szczególnie, że w tym czasie jest on zasilany energią Plutona co by pasowało idealnie. (Ale nie będzie mi się chciało tego w realu znajomym próbować wyjaśniać) Jeśli w niedalekiej przyszłości Trzaskowski dostanie zajęcie  wyżej w hierarchii za większe wynagrodzenie od obecnej prezydentury w stolicy to też 500+ dla astrologa

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)