Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

15 listopada 2012

Piotr Jaczewski

z cyklu: Okiem Hipnotyzera (odcinków: 299)

Kundalini vs Tummo - Rozwój vs. Przekształcenie - szamanizm, joga, tantra

Kategoria: Techniki rozwoju

« Czakra tożsamości i przebudzenie kundalini Buddyjska rewolucja w alchemii- Turiya, Ösel, Satchitananda -szamanizm, joga, tantra »
Dryfując po alcybiadejsku w temat czakr nie dokończyłem tematu Kundalini vs. Tummo. Chociaż dzięki temu może będzie łatwiej, pora podsumować tamten wpis.
Koncepcja kundalini bazuje na idei rozwoju. Jesteśmy niepełni bez przebudzonej kundalini. Człowiek jest niedorobiony. Kundalini lub shaktipat - przekaz energii od guru umożliwia mu osiągnięcie prawdziwie ludzkiego czy półboskiego statusu.
Z czym się nie zgadzam. Mamy swoje fizyczne ograniczenia, choć możemy je przekraczać pracą własną. Ale stanowimy dość spójny (choć powiązany z innymi) system. Próba przekroczenia tego jest wyobrażeniowa. To jeden z powodów dla których twierdzę: Kundalini to siła przebudzonej wyobraźni.  Pobudzona wyobraźnia stymuluje ciało, podobnie jak pobudzone ciało stymuluje wyobraźnię i to główny proces "tajemniczej kundalini".Jakby ktoś się pytał, to innymi powodami są np. owo usztywnienie JA wynikłe z transu, oraz obecny w tej koncepcji aspekt społeczny(zaczynając od uwewnętrznienia kulturowych wzorców rozwoju-wartości, poprzez wyobrażenia).
Z kolei idea tummo bazuje na przekształcaniu, płomień tummo pozwala przekształcić percepcję. Tu człowiek jest kompletny, choć zakręcony i otumaniony, niezharmonizowany czy postrzelony ;).  Tummo to błogość ciała i emocji.  Piszę ciała, emocji - aczkolwiek w oderwaniu od tego podziału ciało-umysł, chodziłoby o energie-czynnik łączący. Tummo to błogość swobodnego przepływu wyobrażeń.
Kundalini się wspina, a ruchem w dół ewentualnie jest shaktipat od guru, czy łaska boska. Tummo, płomień przemiany budzi błogość, spływającą automatycznie w dół. Kundalini oczyszcza i budzi czakry uaktywniając działania na zewnątrz. Tummo spala wewnętrzne nieczystości, pozwala wniknąć energii do kanału centralnego("serca"), umożliwiając przejawienie i wzrost pozytywnych jakości.
W tym ujęciu tummo dla zwolennika kundalini, będzie utknięciem w pół drogi (dokładnie ten los, który wieszcze kobietom używającym idei 7 czakr w tradycyjnej wersji). Tak jak kundalini dla zwolennika tummo - przerostem formy i fantazji nad treścią.
Podobnie różnią się funkcje i cechy czakr. Ponieważ trochę było o wersji 7. Szybko skomentuję werję tantryzmu buddyjskiego. Tu "czakry" są niejako bardziej wewnętrzne, zwrócone do siebie, stanowią  mapy odczuć przy rozluźnieniu (ten aspekt jest drugorzędny w wersji hinduskiej). Fragmentem tego jak umysł tworzy ciało, czy przynajmniej obraz ciała.

C.D.N. Stąd mogę już iść tropem jog naropy: Turya i. Osel

Okiem Hipnotyzera: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
W wypowiedziach różnych mistrzów, autorytetów kryją się zabiegi perswazyjne przemycające idee w sposób zmieniający percepcję i zachowanie.
Nie mam nic przeciwko tym ideom, wiele z nich jest pożyteczne, pomocne. Jestem tylko za świadomością tego, co nas do nich przekonuje, za myśleniem i świadomym decydowaniem się na podążanie za nimi i odkrywanie, co z tego możemy wynieść dla siebie.
Wiele z idei ma hipnotyczny wpływ. Tworzy struktury przy niewiedzy i braku uważności omijające czynnik krytyczny, świadomy i zmieniający percepcję tak, że powstają samospełniające się przepowiednie, doświadczenia je potwierdzające oraz zachowania, które dla naszych własnych celów życiowych są nonsensowne i bezużyteczne.
Inaczej: Otwórz Oczy! Myśl Racjonalnie! Odczuwaj w pełni to co się dzieje! Działaj świadomie planując swoje przeżycia!
Oczywiście, w moich wypowiedziach też się będą kryły zniekształcenia. Taka jest natura komunikacji. Najbardziej interesuje mnie jak komunikacja określa relację i obecne w niej sugestie co do zachowań i percepcji. Prawdziwość komunikatów, co do informacji o świecie czy o subiektywnych interpretacjach tego świata raczej pomijam.
Skupiam się na elementach hipnozy konwersacyjnej.


« Czakra tożsamości i przebudzenie kundalini Buddyjska rewolucja w alchemii- Turiya, Ösel, Satchitananda -szamanizm, joga, tantra »

komentarze

1. Tummo a dzogczen? • autor: Nierozpoznany#85882014-10-15 01:54:38

Czy to oznacza, że praktykując np szine (czy cokolwiek innego) w kontakście dzogczen, jednocząc ruch z bezruchem umysłu, pozwalając myślom pojawiać się bez modyfikacji (co rozumiem jako "swobodny przepływ wyobrażeń", "przebudzoną wyobraźnię" które opisujesz) jednocześnie pobudza się "kundalini"?
Z mojej obserwacji nawet zwykła praktyka siedząca gdy się ją rozwinie w "swobodny przepływ wyobrażeń" skutkuje odczuciem błogości i ciepła w różnych częściach ciała, czy to w plecach, podbrzuszu i nie tylko, na wzór przepływu energii podczas "kundalini".

Pozdrawiam,
Andrzej.
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)