Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

11 czerwca 2012

Matylda Magdalena Błyszczuk

e-tom: Rozwój kwantowej świadomości: furtka dla duszy

Rozwój kwantowej świadomości: furtka dla duszy. Część II. Umysł jako system przetwarzania informacji


  < poprzedni    1    (2)    3    4    dalszy >  


Podstawy psychologii cybernetycznej

Fizyk David Bohm, w odpowiedzi na spory między Einsteinem a Bohrem, zaczął używać takich kategorii, jak znaczenie i informacja, i to już na poziomie subatomowym. Psychologia cybernetyczna przenosi te procesy na pole psychiki i osobowości człowieka. U podstaw psychologii cybernetycznej leży pytanie o zdolność przetwarzania informacyjnego na różnych poziomach świadomości.[42] Świadomość i przetwarzanie informacji stanowią główne zmienne w teorii cybernetycznej. Zacznijmy od nakreślenia spojrzenia na pierwszą z nich.

Opisując zjawisko świadomości podkreślę jedynie te elementy, które wyróżniają się swoją istotnością względem tematu. Psychoanalityczne ujęcie świadomości ujmuje świadomość kartograficznie i odnosi ją do obszaru w psychice, zawierającej treści, które możemy włączyć w pole uwagi, używając woli. [43] Intencjonalność świadomości stanowi także podstawową cechę, wyróżnioną przez Husserla, jako „skierowaną na coś”. Nie należy jednak mylić jej z uwagą, którą to z kolei Charles Tart definiuje jako zdolność odczuwania i postrzegania, że coś się dzieje, wyróżniając przy tym zdolność przenoszenia uwagi z jednego przedmiotu na inny [44] (Tart, 1986, s. 14)

W naszej epoce świadomość reprezentowana jest przez racjonalny umysł, wyrażający się w logicznych, werbalnych sądach. Trend świadomościowy utożsamia rozwój z natężeniem owych racjonalnych jej cech, nie wskazując jednak konkretnej drogi, nie daje też żadnych wskazówek. Świadomość jak postrzega ją zachodni świat uwięziona jest w ego, podkreśla jego znaczenie, jej rozwój jest procesem coraz większego różnicowania się od innych „ja”.

Dopiero sięgając po wschodnie rozumienie kategorii świadomościowych, zdajemy sobie sprawę z ubogości naszego pojmowania tego procesu. Dla przykładu pokusić się można o opis świadomości wypracowany na gruncie jogi tybetańskiej. Wyróżniono sześć różnych stanów świadomości, zwanych przez nich Bar-do. Należą do nich : Bar-do Narodzin, Bar-do Marzenia sennego, Bar-do Samadhi, Bar-do Chwili Śmierci, Bar-do Dharmaty, Bar-do Życia. [45]

Różne Wschodnie systemy przedstawiają zróżnicowaną kartografię stanów i poziomów świadomości. Poziomy te tworzą hierarchię, której nadrzędny poziom obejmuje sobą niższe i ma zdolność do sterowania nimi.[46] Dla psychologii cybernetycznej szczególnie istotną cechą tzw. „wysokich” stanów świadomości jest ich zdolność sterownicza stanów niższych.


Cybernetyczna świadomość

Pojęcie świadomości w naszej kulturze zawsze odpowiadało jej racjonalnemu, związanego ze stanem czuwania charakterowi. Psychologia cybernetyczna zwraca uwagę na konieczność uświadomienia sobie faktu, że jest to tylko jej pewien stan. Tak samo jak uwaga, świadomość jest zjawiskiem o wielu odcieniach, jakościach, poziomach, intensywnościach i stopniach. Świadomość jest szerszym i bardziej złożonym procesem. Jej ważną cechą jest to, że nigdy nie „gaśnie”, czyli jest zjawiskiem ciągłym. Z biologicznego punktu widzenia jest mało prawdopodobne, iż przyroda zużywałaby energię na prowadzenie nieprzerwanej aktywności, która nie spełniałaby żadnej funkcji.[47] To właśnie założenie stało się motorem napędzającym poszukiwania, na które wyruszyli psychologowie cybernetyczni. Była to wspinaczka górska po coraz wyższych poziomach świadomości.

Cybernetyka jest drugim po świadomości istotnym pojęciem. Samo pojęcie „cybernetyczny” odnosi się do systemów sterowania[48], których to rola zostanie tutaj poddana analizie i refleksji.

Świadomość stała się możliwa do zgłębiania na gruncie cybernetycznym dzięki odkryciom teorii informacji. Teoretycy informacji, jak Claude Shannon, który był propagatorem metody szacowania wydolności informacyjnej, przyczynili się do zgłębiania zjawiska szerokości pasma świadomości.

Trendem, jaki wyłonił się na bazie ich odkryć, jest ocena wydajności, czyli swoistej pojemności świadomości, jako bardzo małej.[49] Jednakże człowiek, jak wiadomo, zdolny jest do przetwarzania niesamowitej ilości bodźców o dużej złożoności.

Mózg ludzki przetwarza 400 miliardów bitów informacji na sekundę, z czego jedynie 2000 dociera do naszej świadomości.[50] Te odkrycia mogą być zatem argumentem na rzecz tezy o nieświadomym przetwarzaniu bodźców. Jest to także podstawa, by twierdzić, iż stany „realności” tworzone są cały czas, nie są jednakże integrowane. To m.in. funkcję integracyjną zajmują się rozważane w ramach tego modelu procesy sterownicze (cybernetyczne)

Dziedzina psychologii procesów poznawczych od lat 60. zgłębia naturę procesów uczestniczących w procesie doświadczania przez nas świata. Cybernetyczne rozumienie przetwarzania nieświadomego przybliżyć można bardziej do koncepcji Junga, który nieświadomość postrzega jako dobrze ustrukturyzowaną, zdolną do percepcji i konstruktywną część psychiki.[51]

Psychologia cybernetyczna zwraca także uwagę na ważną cechę świadomości, jako mającej różne stopnie wydajności przetwarzania informacji, a wydajność ta zależna jest od jej stanu. Każdy stopień wydolności skorelowany ze stanem spełnia jakąś określoną funkcję. Tak też stany o niskiej wydolności informacyjnej odciążają w pewien sposób świadomość od złożoności, wspomagając procesy zautomatyzowane i rutynowe. Stany o wysokiej wydolności informacyjnej służą natomiast do działania w ramach wysokich poziomów sterowania, gdzie uruchamiają twórcze procesy integrujące.[52]

Cechą tzw. świadomości normalnej jest niska zdolność refleksji nad tym, czym właśnie się zajmuję, co stanowi celowe unikanie złożoności. Jeżeli jednak cała świadomość zostaje zrównana z tym poziomem, nie posiada ona na tyle dużej wydolności informacyjnej, by ją w sobie pomieścić. Dlatego sięga się po odmienne stany świadomości, by korzystać z potencjału przetwarzania informacji, jaki posiadamy.


Zmienione stany świadomości w ujęciu cybernetycznym

Świadomość w ujęciu cybernetycznym traktowana jest jako system, w którego skład wchodzą rozmaite podsystemy. Świadomość funkcjonuje pod postacią nie jednego stanu, a różnych, co więcej, stany te łączą się z różnymi podsystemami osobowości, nie mającymi tej samej pamięci. Świadomość normalna, zorientowana racjonalnie, traktowana jest w tej teorii jedynie jako organ wykonawczy psychiki.[53] O prawidłowym jej funkcjonowaniu decydują nadrzędne funkcje organizacyjne (funkcje cybernetyczne). Aby jednak do nich dotrzeć, stan świadomości musi ulec zmianie. Potrzeba jest stanu, w którym obecny będzie naddatek energii i wysoka przepustowość kanałów umożliwiających kontakt między systemami. Przykładem stanu odmiennej świadomości od dawna będącym w centrum zainteresowań tak terapeutów, jak i mistyków, jest sen.

Z cybernetycznego punktu widzenia sny posiadają wszystkie cechy, by aktywować poziomy nadrzędne. Są bardziej zagęszczone informacyjnie i znaczeniowo, są intensywne, przedstawiają samą esencję problemu i czasem model do jego rozwiązania.[54]

Pracując ze zmienionymi stanami świadomości, psychologowie cybernetyczni odcinają się jednak od całkowitego wyłączania świadomości klienta. Takie podejście możemy spotkać w terapiach używających hipnozy. W terapii cybernetycznej wręcz przeciwnie, dąży się do powiększenia jej wydajności. Celem jest nakierowanie jej na procesy samoregulacji i to właśnie ten element ma wzmacniać terapeuta.

Ciekawym faktem jest, iż mistycy wschodu zwracali już dawno uwagę na potęgę stanów odmiennej świadomości jako tych, za pośrednictwem których potrafiono wejrzeć w „prawdziwą naturę rzeczy”. Mistycy łączą pojęcie czasu i przestrzeni z odmiennymi stanami świadomości.

To właśnie na łamach kwantowej fizyki relatywistycznej powstała sytuacja, w której do trzech wymiarów przestrzeni dodany jest czas, jako czwarty wymiar. W teorii względności nie można rozdzielić przestrzeni od czasu, krzywizny powodowanej przez grawitację, nie można jej ograniczać zatem do trójwymiarowej przestrzeni, lecz trzeba rozpatrywać w jej czterowymiarowym charakterze.[55] Co za tym idzie, oddziaływanie cząstek można rozpatrywać w kategoriach przyczyny i skutku jedynie przy określonym odczytywaniu ich tzw. „wykresów czasoprzestrzennych”. Kiedy odczytujemy je w ich czterowymiarowym charakterze znika przyczynowość. Nie ma bowiem tutaj stanu ani „przed”, ani „po”.

Zachodni świat sceptyczny wobec mistycznych doświadczeń, epatujących wyświechtanym już pojęciem tej jedynej prawdy i dostępu do niej, postanowił w pewnym momencie zawiesić swój osąd, kiedy to najnowsze odkrycia fizyków coraz bardziej zaczęły przypominać mistyczne opisy rzeczywistości i na odwrót. Opis doświadczenia wyższych poziomów świadomości odnajdujemy w mistycznych pismach z całego świata. Uderzającą cechą tych opisów jest ich uniwersalizm. Podobieństwo opisów znajdujemy niezależnie od geograficznego, kulturowego, czy historycznego rodowodu osoby doświadczającej tych stanów.

W dziele Aurobindo znajdujemy stwierdzenie mówiące o „subtelnej zmianie, która pozwala wierzyć w coś w rodzaju czwartego wymiaru”, natomiast D.T. Suzuki tak oto opisuje wgląd w naturę Wszechświata: „Rozglądamy się i spostrzegamy, że każdy przedmiot związany jest z innym przedmiotem, nie tylko przestrzennie, ale i czasowo. Z czystego doświadczenia wynika że nie ma przestrzeni bez czasu i czasu bez przestrzeni, one wzajemnie się przenikają”.[56] Trudno nie zauważyć w tych opisach koncepcji czasoprzestrzeni i innych kwantowych zjawisk natury. Intuicyjna koncepcja przestrzeni i czasu znalazła swój najgłębszy wyraz w tzw. Sutrze Awatamsaka, na której to opiera się szkoła Awatamsaka mahajana.

Także zawieszenie przez fizyków myślenia przyczynowo-skutkowego poprzez uwzględnienie czterowymiarowej natury rzeczywistości, znajduje wyraz w mistycznym wglądzie. Swami Wiwekananda tak oto powiada: „Czas, przestrzeń i przyczynowość, są jak szkło, przez które widzi się Absolut. W Absolucie nie ma ani czasu, ani przestrzeni, ani przyczynowości”.[57]

Zatem odmienne stany świadomości, do jakich niewątpliwie należą medytacyjne techniki Wschodu, pokazują, iż za ich pośrednictwem uzyskać można dostęp do obrazu świata, jaki stanął przed oczyma fizyków kwantowych. Co jednak ciekawe, to właśnie mistycy lepiej radzą sobie z paradoksalnym aspektem kwantowych zjawisk. Mur paradoksu ukazujący się zarówno przed fizykami, jak i mistykami jest przez tych pierwszych traktowany jako przeszkoda, drudzy zaś używają go jako pomocnego do wspięcia się na wyżyny świadomości.

Wschodni mistycy wiedzieli, jak doniosłe znaczenie ma przełamanie automatyzmu myślenia. Skoro narzędziem myślenia jest jego werbalizowanie w akcie mowy i pojęć, mistycy używali dekonstrukcji języka jako narzędzia do osłabiania normalnej świadomości. Pojmują oni bowiem konstrukcje umysłu jako posiadającą siatki pojęciowe, połączone z określonym stanem świadomości. Dlatego tworząc pozornie nielogiczny, utkany z paradoksów język, uwalniali adepta od powiązania z codziennym stanem świadomości. Dlatego gdy uczeń zapytał swojego mistrza o naturę Buddy, on odparł „trzy funty lnu”, innemu zaś „dąb w ogrodzie”.[58]

Odmienne stany świadomości we wschodnich trendach myślowych służą rozwojowi osobowości, jej ukierunkowaniu na właściwy dla danej jednostki tor. Tym tokiem myślenia kierują się także psychologowie cybernetyczni.


Język nowego paradygmatu

Po wywróceniu fundamentów arystotelesowskiego świata przyszedł czas na wyrażający go język. Skoro poszukiwania jednej obiektywnej rzeczywistości skończyły się fiaskiem, język dotychczas wyrażający wiarę w jej istnienie musi poddany zostać transformacji. Idąc logicznym tropem zaprzeczenia fundamentalnej rzeczywistości odnieść należało tą negację do jej językowych wyrazów. Radykalną wersję tej zmiany przedstawił w 1949 roku David Bourland Jr proponując usunięcie z języka wszystkich form czasownika być. [59]

Jego propozycję określono mianem języka E-prime (English-prime). Wyszedł on z założenia, że skoro mówienie obiektywne o rzeczywistości zadaje jej kłam, kategoria językowa „jest” nie może nadal opisywać rzeczywistości. To podejście znajdujemy już u taoistycznych mędrców, jak czytamy w Tao Te Cing: "Droga, o której można mówić, nie jest drogą, po której można stąpać." [60] O ile chińscy mędrcy zwracali bardziej uwagę na problematykę zmienności rzeczywistości, to język E-prime stworzony został ze względu na jej relatywizm.

Kategoriami językowymi jakimi chcieli zastąpić czasownik „być” przyjąć miały formuły operacjonalne i egzystencjalne. Odnosząc się do przykładu twierdzenia chcącego wyrazić pogląd, np. „trawa jest zielona”, język E-prime przekształca to twierdzenie uwzględniając jego relatywistyczny charakter, „większość ludzkich oczu postrzega trawę jako zieloną”. Wyrażenie tego poglądu w ten sposób podkreśla aspekt transakcyjny doświadczenia.[61] Dorobek psychologii transakcyjnej wskazuje bowiem na fakt aktywnego przetwarzania danych zmysłowych, a nie, jak sądzono, ich biernego pobierania z jakiejś obiektywnej rzeczywistości.

O ile już Arystoteles dokonał spostrzeżenia, że „widzę” tak naprawdę oznacza „widziałem”, tak współczesna nauka o mózgu idzie krok dalej, mówiąc, ze „widzę” tak naprawdę znaczy „zakładam”.[62]

Psychologia transakcyjna wskazuje na fakt, iż mechanizm rządzący działaniem umysłu sprawia, że mózg ludzki zauważa tylko te sygnały, które pasują do oczekiwań danego człowieka. W efekcie mamy więc do czynienia z powstawaniem modeli rzeczywistości, w dużej mierze odpowiadających naszym wyobrażeniom na temat tego, co "jest naprawdę". E-prime zarazem wychodzi naprzeciw kwantowej niepewności.

Biorąc pod uwagę te wszystkie zależności, nowy twór jakim jest język E-prime ma podstawy swojego istnienia i możliwe, że nie jest tylko kolejnym logicznym kaprysem nauki.

Obok zwróconej już uwagi psychologów transakcyjnych na fundamentalne problemy wyrażalności względnych w swej naturze pojęć, pojawia się drugi problem - braku odpowiedników słownych mogących wyrazić zarówno kwantową, jak i doświadczaną podczas wyższych stanów świadomości naturę świata.

Nowa fizyka pozwoliła człowiekowi na zobaczenie świata na nowo, lecz okazało się iż brakło nam adekwatnych słów, by opowiedzieć o nowym świecie. Rzeczywistość świata atomów pokazała, że nasz język nie jest ani dokładny, ani adekwatny, by ją w nim uchwycić. Wiedza o materii na poziomie subatomowym nie wywodzi się już z poznania zmysłowego, a nasz język wciąż jest językiem powstałym na bazie świata zmysłów.

Teoria względności odkryła przed nami mechanizmy sił między cząstkami. Ich wzajemne przyciąganie lub odpychanie przedstawia jako wymianę innych cząstek. Powodem, dla którego nie potrafimy sobie togo procesu wyobrazić, jest zakotwiczenie naszego rozumowania w trzech wymiarach, a proces mikroświata ma charakter czterowymiarowy. Ani nasz język, ani intuicja nie są nauczone do jego opisu.[63]

Taki sam problemem, jaki pojawia się w ramach badań nad wyższymi stanami świadomości, jest problemem niewyrażalności ich w języku świadomości normalnej. Stany te są bowiem tak bardzo nasycone znaczeniem i zagęszczone informacyjnie. Filozof i biolog Lyall Watson w swojej książce „The Romeo Error” pisze: „ To, co się dzieje, jest niewyrażalne i ma zupełnie inny charakter niż to, co postrzegamy za pomocą naszych pięciu zmysłów”.[64] Zbliża nas to do problematyki kwantowego opisu świata. Pewna pacjentka próbująca zrekonstruować swoje doświadczenie wyższej świadomości zwróciła uwagę na kwestię poruszoną już przez fizyków: „Trudno mi panu o tym opowiedzieć, gdyż wszystkie słowa jakie znam są trójwymiarowe. Na lekcjach geometrii uczono mnie że są trzy wymiary, może tu (normalna świadomość), ale tam (wyższa świadomość) nie”.[65]

Problematyczne stały się również kwestie ujęcia dynamizmu i relatywności zjawisk, a także ich paradoksalnego (dla naszej świadomości) charakteru. Język kultury zachodniej nie jest bowiem stworzony by mówić o wewnętrznie czasem sprzecznej naturze rzeczy, Zachód obawia się paradoksu. Przeciwnie rzecz się ta miewa w języku religii buddyjskich, w których to paradoks często jest eksponowany i używany jako narzędzie do przełamywania schematów percepcji. Jedno z ważniejszych taoistycznych dzieł Daodejing (Tao-te-king) autorstwa Laozi (Lao-tsy), wyraża się w języku na pozór nielogicznym, pełnym intrygujących sprzeczności. Kulminację paradoksalności, a zarazem najbardziej wysublimowaną technikę buddyzm osiągnął w ramach tzw. koanów. Są to przygotowywane przez mistrzów zen pozbawione w swym powierzchownym wymiarze zagadki stworzone dla uczniów jako metoda medytacji.[66]

Ich paradoksalność ma być wehikułem wyrywającym ich z logicznego schematu rozumowania i automatycznemu przełączeniu świadomości na wyższy poziom rozumienia. Celem jest znalezienie rozwiązania koanu, którego znaczenie pochodzi z tego stanu świadomości, w którego przebudzeniu partycypował. Porównać można to więc do języka fizyki - o ile rozumowano w kategoriach pojęć fizyki klasycznej, napotykano na paradoksy, zaczęto je powoli przełamywać, sięgając po nową, w tym wypadku „atomową” świadomość.[67] Tutaj odpowiednikiem mistrza zen była sama natura, która jak prawdziwy nauczyciel podsuwa, a odpowiedzi każe poszukiwać adeptowi poznania w jego własnym wnętrzu. Fizykom do dziś nie podoba się ta strategia.

Problem wyrażalności w języku dotyczy także nowej, rozciągniętej poza podmiot świadomości.


Matylda Magdalena Błyszczuk


Przypisy

[42] O. Vedfelt, Poziomy świadomości, s. 18
[43] Ibidem, s. 108
[44] Ch. Tart, States of consciousness, s.14
[45] O.Vedfelt, Poziomy świadmości, s. 23
[46] K.Wilber, Eksplozja świadmości, s.65
[47] O.Vedfelt, Poziomy świadomości, s.111
[48] Ibidem, s. 112
[49] J. Kihlstrohm, The Cognitive Unconscious, s.445
[50] Ibidem, s.446
[51] O. Vedfelt, Poziomy świadmości, s.242
[52] O. Vedfelt, Poziomy świadomości, s. 244
[53] Ibidem, s.247
[54] Ibidem, s.132
[55] F. Capra, Tao fizyki, s.182
[56] Ibidem, s. 190
[57] S. Vivekananda, Jnana Yoga, s.109
[58] P. Reps, Zen bones, s.104
[59] R.Wilson, Psychologia kwantowa, s.65
[60] F.Capra, Tao fizyki, s. 76
[61] R. Wilson, Psychologia.. s. 69
[62] R.Wilson, Psychologia kwantowa, s. 73
[63] A. Zajonc, Nowa fizyka i kosmologia, s. 96
[64] L. Watson, The error of Romeo, s. 179
[65] L. Watson, The error of Romeo, s. 179
[66] F. Capra, Tao fizyki, s. 42
[67] Ibidem, s. 61

Korekta przez: Radek Ziemic (2015-06-10)



  < poprzedni    1    (2)    3    4    dalszy >  

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)