Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

22 lutego 2019

Dawid Wojciech Szarek

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2443)

Leśna polana i bliskie spotkanie
Piękny las jak z bajki

Kategoria: Sny i wizje
Tematy/tagi: końnapastniksamochódwoda

« Latanie w wirze... Dziwna wizyta »

Las. Jadę swoim motocyklem (czerwone enduro BMW f650gs- znowu Ci Niemcy!!!), po lesie w swoich okolicach, mam zamiar odnaleźć istniejące źródełko,podobno krystalicznie czystej wody.

Odnajduję je, ale w tym samym czasie dojeżdżają do mnie dwaj panowie strażnicy leśni. Pouczają, że tu motocyklem nie można wjeżdzać i że pokażą mi owo źródełko, mogę nawet spróbować tej wody, ale musimy sie oddalić, bo za długo nie możemy tu przebywać(widać strach w ich oczach). Las jest nasz, są rodzime gatunki drzew, w końcu to las w niedalekiej odległości mojego miejsca zamieszkania, ale wszystko jest jakby dwa razy większe, bardziej dostojne, i bardziej kolorowe. Piękna zieleń. Źródełko znajduje się na przepięknej zielonej polanie, zaraz obok rzeczki, czy raczej górskiego strumyka. Czuć od niej chłodem.


Kiedy spróbowałem wody i chciałem wstać, jeden ze strażników zawołał, żeby zachować spokój i wykonywać spokojne ruchy. Na brzegach polany pojawiły się nad wyraz wyrośnięte, piękne białe konie. W ich oczach było czuć gniew, że naruszyliśmy ich spokój. Strażnicy wzięli mnie pod boki i równym krokiem, w ciszy, ruszyliśmy ku zaparkowanym pojazdom(mój motocykl i ich samochód). Atmosfera zrobiła się groźna. Wszyscy byliśmy mocno wystraszeni. W połowie drogi, a był kawałek, może z 200m, największa z klaczy(ewidentnie była to klacz, miała w sobie taką kobiecość), zaczeła z niesłychaną prędkością zataczać kręgi w koło nas. Od wielkich jak cała polana, schodząc bliżej ku nam. Strażnik po prawej krzyknął:
- Uwaga!!! Zaczyna się okrążanie!!!
I w tym momencie klacz jeszcze przyśpieszyła w zataczaniu kręgów, aż była tak blisko, że oddzieliła mnie i strażnika po prawej, który mnie nie puścił, od strażnika po lewej, którego odrzuciło w las. Było czuć jej gniew, moc, szybkość...
Zadzwonił budzik a ja wstałem zlany potem

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Latanie w wirze... Dziwna wizyta »

komentarze

1. Re • autor: Jarosław Koziński2019-03-18 08:58:24

Ciekawy sen Panie Dawidzie :) Ciekawe jak by to mój ulubiony Jung zinterpretował. Pozdrawiam z pogranicza krakowsko - świętokrzyskiego :)

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)