Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

12 marca 2014

Katarzyna Urbanowicz

z cyklu: Prababcia ezoteryczna (odcinków: 94)

Liliowy kapelusz


« Świąteczne świętowanie świąt Uwięziona w grobowcu »

Od koleżanki dostałam mailem taką wyliczankę: Dostępne także pod: http://poradniaonline.wordpress.com/kartki-z-kalendarza-2/2011-2/ z obrazkiem:

„Kiedy ma 5 lat: Ogląda się w lustrze i widzi księżniczkę.

Kiedy ma 10 lat: Ogląda się w lustrze i widzi Kopciuszka

Kiedy ma 15 lat: Ogląda się w lustrze i widzi obrzydliwą siostrę przyrodnią Kopciuszka: "Mamo, przecież tak nie mogę pójść do szkoły!"

Kiedy ma 20 lat: Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 30 lat: Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale uważa, że teraz nie ma czasu, żeby się o to troszczyć i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 40 lat: Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mówi, że jest przynajmniej czysta i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 50 lat: Ogląda się w lustrze i mówi: "Jestem sobą" i idzie wszędzie.

Kiedy ma 60 lat: Patrzy na siebie i wspomina wszystkich ludzi, którzy już nie mogą na siebie spoglądać w lustrze. Wychodzi z domu i zdobywa świat.

Kiedy ma 70 lat: Patrzy na siebie i widzi mądrość, radość i umiejętności. Wychodzi z domu i cieszy się życiem.

Kiedy ma 80 lat: Nie troszczy się o patrzenie w lustro. Po prostu zakłada liliowy kapelusz i wychodzi z domu, żeby czerpać radość i przyjemność ze świata. Może wszystkie powinnyśmy dużo wcześniej założyć taki liliowy kapelusz... Wyślij ten tekst do pięciu fenomenalnych kobiet, które znasz i świętuj z nimi "Miesiąc Pięknych Kobiet".  I jeżeli to zrobisz, przydarzy ci się coś dobrego :))))))))) Pięknych dni i nie zapomnijcie liliowego Kapelusza !!!!!!!!!

          Na pierwszy rzut oka to całkiem sympatyczna wyliczanka ale mało inspirująca. Facebook pełen jest takich „mądrości” i wyliczanek, dowcipopodobnych twierdzeń i żadne z nich nie trwają dłużej niż chwilę, ani nie osiągają statusu przysłów i „mądrości ludowej”. Ich zasadniczą wadą jest ograniczanie się do wąsko pojętego jednego problemu czy czegoś, co uważa się za problem no i oczywiście poczucie misji autora, który uważa, że bez jego mądrości nikt nie będzie potrafił prawidłowo posługiwać się swoim życiem. Oto kilka przykładów z ostatnich dni:

 „Piersi nie obwisają, kiedy się starzejemy, one się relaksują” (pocieszaj się, pocieszaj! To nazywa się robienie dobrej miny do złej gry.)

„Jeśli mężczyzna chce, żebym się zmieniła, zmieniam mężczyznę”

„Mężczyzna potrzebuje żony ponieważ nie da się o wszystko w życiu oskarżać tylko rząd”

„Mąż powiedział, że nocował u przyjaciela. Zadzwoniłam do pięciu najlepszych przyjaciół. U dwóch nocował u trzech jeszcze śpi”

„Kochany brzuchu przepraszam za wszystkie motylki. Kochana poduszko przepraszam za wszystkie łzy. Kochane serce przepraszam za całą krzywdę. Kochany mózgu miałeś rację” (ktoś kiedyś użył pierwszy określenia „motylki w brzuchu” a jego następczynie bezustannie to powtarzają, choć to jedno z tych powiedzeń, które nie ma sensu w stosunku do odczuwających inaczej wrażenia zmysłowe. Cała fraza brzmi nieźle choć oznacza jedno: przepraszam, że żyję – a to już trudno akceptować)

no i nieznośnie pouczające: „Wszystko co otrzymujesz od losu jest darem. Nawet to, co uważasz teraz za niedobre dla ciebie, w przyszłości może odmienić twoje życie na lepsze. Wyjdź na przeciw swojemu szczęściu!” (albo nieszczęściu, Tylko po co? Przecież na razie nie wiesz, że to co jest dla ciebie niedobre ma stać się dobre. Lepiej poczekaj, aż będzie wiadomo, czy to zło na dobre się obróci).

         Kuchenna psychologia walczy o lepsze z kuchenną duchowością a wszystko ma zaspokajać głód analogii tkwiący w każdym zwierzęciu i człowieku od zarania dziejów jako włącznik bezpieczeństwa.

         Wracając do kapelusza. Liliowy kapelusz jako symbol to dla mnie o wiele za mało. W całym tekście mówi się o stosunku kobiety do swojego wyglądu. A to tylko niewielki wycinek osobowości kobiety - człowieka (o czym zapominamy często), w dodatku taki, do którego na ogół ogranicza się ogląd naszej płci przez mężczyzn, ale także, niestety, niektóre kobiety. Czerpanie przyjemności (gdy niewiele już w tym zakresie można doznawać lub doznanie jest ograniczone wiekiem, sprawnością i stanem zmysłów) jest czymś w rodzaju przyzwolenia na to, by starsze kobiety nie zawracały nam głowy swoim istnieniem. Niech się cieszą czym mogą, a my nie drwijmy z tego, udawajmy, że aprobujemy. Tak jak w starożytnej Sparcie przyzwalano starcom po 60 roku życia na upijanie się (młodszym groziła kara śmierci), tak i kultura reprezentowana przez ten tekst łaskawie zezwala staruszkom na nieco więcej swobody w ubieraniu i zachowaniu się. Ale tylko w tym! Liliowy kapelusz, jak liliowa krowa – to dziwactwo które ma podkreślić słodycz mdłej czekoladki o nazwie "zamiast". 

         Czy ten tekst można polecić 80-letniej babci spędzającej dzień w łóżku lub poruszającej się na wózku i nie mogącej wyjść z domu z powodu schodów i braku podjazdu? Może lepiej by było jej poradzić coś innego? Żeby zaczęła używać swojego umysłu na przykład. Wywołała fiolet w swojej głowie, otworzyła trzecie oko, pobudziła wspomnienia, czy tam co jeszcze. Niekoniecznie fioletowa krowa uczy nas delikatności (jak chce pewna reklama) a fioletowy kapelusz używania rozumu lub tej cząstki, która nam na starość jeszcze pozostała.

Nawiasem mówiąc autorkom „poradnika” nie starczyło inwencji, żeby pod liliowym kapeluszem umieścić starszą buzię w rodzaju:

         Czy nikt nie pomyślał, że tytułowe noszenie liliowego kapelusza jest momentem, gdy wszystko sobie odpuszczamy przywołując ostateczny nasz koniec? Lepiej więc nie przysyłajcie starszym paniom takich „mądrości” – choć może mogłyby się przydać gimnazjalistkom.





« Świąteczne świętowanie świąt Uwięziona w grobowcu »

komentarze

1. ;) • autor: Nierozpoznany#66342014-03-12 16:28:20

Liliowy kapelusz
Na głowie
Wiatr targa wstążki
[foto]

2. Barbie • autor: Ewa Maria Piasecka2014-03-17 10:40:36


Ja bym tak rygorystycznie do tego "kapelusza" nie podchodzila. Kilkakrotnie na przestrzeni dziesieciolecia dostawalam ten "wierszyk" i wzbudzal u mnie refleksje typu - przestan tak polegac na ocenie innych, uwierz w swoje mozliwosci, odrzuc ograniczenia ,.... . I tam wcale nie jest rada , zeby "liliowy kapelusz" zakladac jak sie przekroczy 80-tke . Raczej odwrotnie : "Może wszystkie powinnyśmy dużo wcześniej założyć taki liliowy kapelusz... "
[foto]

3. Może • autor: Katarzyna Urbanowicz2014-03-17 14:38:47

Może nie tyle chodzi o sam kapelusz (choć przecież jego kolor to żadna rewelacja ani nowatorstwo modowe) ile o fakt, że życie od dzieciństwa do starości podporządkowuje się wyglądowi i z nim wiąże życiową satysfakcję. Tymczasem oprócz wyglądu i chęci podobania się innym istnieje całe mnóstwo innych spraw, znacznie ważniejszych i dających więcej satysfakcji z życia.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)