Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

19 listopada 2013

Maria Poziomska

z cyklu: Tarot w poziomie i w innych wymiarach (odcinków: 13)

Literackie tajemnice rodziny Brontë.

Kategoria: Tarot

« Walet kijów pod ambasadą Wentyle bezpieczeństwa »

Zagłębiam się ostatnio w lekturę fascynującej biograficznej książki „Charlotte Brontë i jej siostry śpiące”. Książka opowiada o losach wybitnych dziewiętnastowiecznych sióstr – pisarek. Autor, Eryk Ostrowski, argumentuje jednak, że piszących pań Brontë było nie trzy, lecz jedna. Zdaniem Ostrowskiego to Charlotte napisała wszystkie powieści znane przez nas jako dzieła sióstr Brontë. Autorstwo przypisała potem siostrom, aby zabezpieczyć je materialnie. Co ciekawe hipoteza, że autorów jest nie trzech, lecz jeden, pojawiała się już w czasach współczesnym pisarkom. Tak to wygląda w telegraficznym skrócie. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do książki.

Ja natomiast spróbuję ugryźć problem od strony ezoterycznej i odpowiedzieć przy pomocy tarota na pytanie o autorstwo książek przypisywanych siostrom Brontë. Najpierw chciałabym przedstawić Czytelnikom Taraki tarotowy portret Charlotte Brontë obliczony na podstawie jej daty urodzenia. Potem krótko omówię portrety pozostałej trójki rodzeństwa, a na koniec podsumuję moje tarotowe wywody krótkim rozkładem ogólnym.

Oto tarotowy portret Charlotte.

Widać w nim, obecną od wczesnej młodości tęsknotę za wielkim światem (karta Świat). Wobec faktu, że większość życia spędziła Charlotte na plebanii ojca w Haworth, zakładam, że właśnie ta tęsknota zaowocowała tworzeniem własnych, szerokich światów na kartach pierwszych, młodzieńczych powieści. W młodzieńczych utworach kreowała przecież fantastyczne, nieistniejące krainy. Widać też w na etapie dorosłego już życia mocny wpływ męskiej energii pod postacią Cesarza. Czy był to brat? A może ojciec? Ja raczej stawiałabym na fakt, że Charlotte sama znalazła się w roli, jak na tamte czasy, męskiej. Trawiła ją bezustanna troska o los rodziny, starała się zapewnić jej byt. W pewnym sensie to ona była głową rodziny. Pamiętajmy też, że Charlotte pisała pod męskim pseudonimem. Pod koniec życia wznosi się, a właściwie rozsypuje Wieża.  No cóż, śmierć trójki rodzeństwa, ludzi, którzy byli dla niej całym światem, o których troszczyła się i dla których pracowała to Wieża w swojej, najbardziej brutalnej, krasie. Jeżeli dodać do tego teorię, że przypisała swoje własne dzieła siostrom, aby zapewnić im byt, to ich śmierć musiała być dodatkowym ciosem. W sferze lęków i kompleksów znajduje się Cesarzowa, co może wskazywać na dwie rzeczy. Po pierwsze ogromne kompleksy Charlotte jako kobiety, wszak uważała się za beznadziejnie nieatrakcyjną. Po drugie, Cesarzowa na tym miejscu wskazuje na niezgodę, jaką budziła we właścicielce portretu przypisana jej w owych czasach rola kobiety. W sferze świadomości pojawia się rodzina. To właśnie członkowie rodziny byli osią jej działań. Dla nich pracowała, dla nich też (jeśli wierzyć Erykowi Ostrowskiemu) pisała. To oni byli dla Charlotte najważniejsi. W sferze nadświadomości pojawia się Mag i nie jest to żadna niespodzianka. Mag wskazuje w tym miejscu na ogromny talent literacki i wielką sprawność w posługiwaniu się słowem.

Co w takim razie z resztą rodzeństwa? Zdolności literackie oraz bogata wyobraźnia widoczna jest w tarotowych portretach całej ekipy Bronte, czyli także u Anny, Emily oraz Branwella. U tego ostatniego doprawione są chęcią gwiazdorzenia w towarzystwie, a także skłonnością do romansów (Kochankowie w połączeniu z Cesarzem) i fatalną niestabilnością w sprawach finansowych (Koło Fortuny w podświadomości). Emily z kolei to prawdziwa cicha woda z diabłem za skórą. Miała ogromną fantazję i temperament, mam wrażenie, że zdarzało się jej tracić panowanie nad jednym i drugim, o czym świadczy Diabeł w sferze problemów oraz podwójny Księżyc. Szczególnie ten ostatni wskazuje, że musiała być osobą żyjącą w świecie swoich myśli i fantazji. Anne także miała skłonność do uciekania w wyimaginowane światy. Świadczy o tym Księżyc, który pojawia się u niej na bardzo problematycznej pozycji. Widać też wyraźnie, że ta niezwykle uduchowiona osoba, autorka religijnej poezji, była dla siebie bardzo surowa. Jej naturalnym środowiskiem był świat kontemplacji i samotnej modlitwy, na co wskazują Wisielec oraz Eremita.

Kto zatem był autorem książek? Z portretu wynika, że talent literacki Charlotte faktycznie rozwinął się najbardziej. Karta Maga, wskazującego na sprawność w posługiwaniu się słowem, występuje u niej najwyżej. Mag pojawia się też u Branwella i Emily, choć na „niższej” pozycji. Przejdźmy teraz do rozkładu ogólnego. Pytanie brzmi: Kto był autorem powieści sióstr Bronte? (Nie pytam o wiersze, bo autorstwo Anne raczej nie podlega wątpliwości)

W rozkładzie mamy kolejno jak widać: Cesarzową, króla pucharów, królową pucharów, dziewiątkę mieczy, siódemkę mieczy oraz dwójkę mieczy.

Co to znaczy?

Cesarzowa na pierwszym miejscu wskazuje, że pierwsze skrzypce grała tu silna, twórcza i kreatywna kobieta. To ona była motorem powstawania twórczości. Ale nie działała sama. Skąd to wiem? Na trzecim miejscu, czyli pozycji związanej z aktywnością i działaniem pojawia się jeszcze jedna osoba - królowa kielichów. Jest ona istotą wrażliwą i lubianą, a przy tym pomocą i aktywną. Na to ostatnie dodatkowo wskazuje dwójka mieczy na końcowej pozycji podsumowującej rozkład. Dwa miecze to symbol współpracy i bardzo dobrego porozumienia na poziomie intelektualnym. Z tym, że wskazują one raczej na rozsądny podział obowiązków niż na współkreowanie czegoś. Na drugim, najbardziej problematycznym miejscu widnieje król kielichów. Niestety nie sprzyja on całej sytuacji. Uważam, że symbolizuje tu pewne napięcia wewnątrz rodziny. Jeśli potraktować króla dosłownie, jako mężczyznę z kielichem, to można zaryzykować twierdzenie, że jest to brat panien Brontë, zmagający się z uzależnieniami. Dziewiątkę mieczy na czwartej pozycji, dotyczącej wpływów z przeszłości, interpretuję jako istniejące od dawna marzenie o swobodzie intelektualnej, o spuszczeniu myśli z łańcucha krępujących konwencji. Na pozycji piątej, czyli miejscu „osób towarzyszących” widnieje siódemka mieczy. Przy kreatywnej Cesarzowej była zatem osoba, która chętnie zagłębiała się w intelektualne dysputy. Służyła radą, słowem, krytyką. Siódemka wskazuje, że potrafiła ona mocą umysłu wychwytywać szczegóły oraz ukryte znaczenia. Czyli wszystko to, czego nie widać na pierwszy rzut oka. A jednak nie była to osoba zorientowana na twórczość. Raczej na rozmowę na metapoziomie tejże twórczości dotyczącą. Wskazuje na to kolor mieczy. Gdyby osoba ta angażowała się aktywnie w proces twórczy, zapewne pojawiłyby się tu kije. Zwróćcie uwagę, że fakt istnienia pomocnika - teoretyka jest dodatkowo uwypuklony przez dwójkę mieczy na pozycji szóstej.

Reasumując – mamy obraz kreatywnej i płodnej Cesarzowej oraz królowej kielichów, które zdają się rzucać sobie porozumiewawcze spojrzenia. Król siedzi między nimi, ale wydaje się nie brać udziału w spisku. Dalej są już tylko intelektualne miecze, a zatem cała moc kreacji skupiona jest w rękach Cesarzowej. Pojawia się wsparcie w postaci bardzo szczegółowych rozmów. Taki obraz wyłania się z mojego rozkładu. Czy Cesarzową była Charlotte? Moim zdaniem tak. Wsparciem była raczej Anne niż Emily. Wnioskuję to na podstawie obecności Maga w portrecie tej pierwszej.

Tak oto dotarliśmy do końca moich zawiłych rozważań. Gratuluję tym, którzy nie uciekli ani nie usnęli. Tak się składa, że żywoty postaci owianych nimbem zagadki stanowią niezwykle wciągający temat, który można analizować bez końca. Jak śpiewał pewien pan w przebojasie sprzed lat: "popłyniesz i zginiesz". Zatem aby nie zginąć, zamykam na razie mój post i jeśli ktoś ma ochotę podyskutować - zapraszam do komentowania. 



« Walet kijów pod ambasadą Wentyle bezpieczeństwa »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)