zdjęcie Autora

28 października 2012

Piotr Jaczewski

z cyklu: Okiem Hipnotyzera (odcinków: 299)

Magiczny wszechświat ambitnego szefostwa

Kategoria: Techniki rozwoju

« Jak pani dyrektor została wiedźmą? Magiczne oświecenie ambitnego szefostwa »
Badamy dalej temat spontanicznego "wtajemniczenia magicznego" młodych gniewnych, inteligentnych i ambitnych zorientowanych na efektywność(moc).
Przypominam non-stop, że staram się na ile to możliwe usunąć z równania wpływ idei zewnętrznych, religii, ezoteryki, duchowości, magii, rozwoju, kultury; a przez to sprawdzić jakie idee i jak zostaną odtworzone przez wzmacnianie wewnętrznych doświadczeń, czy psychofizjologicznych procesów poznawczych.
Za to możemy powiedzieć, że trzy czynniki będą grały istotną rolę w rozbudowie magicznego wszechświata, filozofii mocy ambitnego szefostwa (Pana dyrektora i pani dyrektor)
a) awans - zmianę statusu społecznego i zmiana sposobu wchodzenia w relacje i sposobu w jaki inni postrzegają osobę. Wliczamy to sprawy pomiędzy autorytetem formalnym i nieformalnym, oraz te sytuacje w których z "tytułem" "awansem" nie idzie praktycznie nic, poza dodatkowym wysiłkiem i obowiązkami (mówię o sytuacji kiedy funkcjom nadaje się wielce poważnie brzmiące nazwy eg pani zosia od kawy i sprzątania zostaje "Dyrektorem back office", przedstawiciel handlowy "Kierownikiem działu sprzedaży" etc.).
Tu dopatrywałbym się części mechanizmów budujących dynamikę nieświadomości czy też inaczej: rozbudowujących wizję demonów i piekła, złowrogiego świata przyczyn horrorów w istocie władających światem. Podobnie nasuwa to przypuszczenie, że ów świat demoniczny będzie posiadał strukturę firmy - otoczenia w którym porusza się osoba, ale przez to, że kształtowany będzie z zewnątrz jawił się będzie jako niezależne byty i odrębna czasprzestrzeń-rzeczywistość.


b) ograniczenia - te rzeczy, które się trudno wykonuje, lub są niemożliwe. Sprzeczność i paradoks podtrzymujący zorientowanie na cel, efektywność. Sprawy, które na zdrowy rozum powinny być wykonalne a nawet łatwe, rozmywają się gdy uczestniczy w tym większa grupa ludzi i mamy styczność z realiami życia. Tu dopatrywałbym się swoistej symetrii: wyobrażone, iluzoryczne problemy - wymagają wyobrażonych, iluzorycznych rozwiązań - wyobrażonej, iluzorycznej mocy magicznego wszechświata i magicznej mocy własnej.
Tu do pewnego stopnia odkrywamy kolejne źródło pompowania żaby - podobnie napompowane sztucznymi problemami(w każdym razie z zewnątrz sztucznymi) jest otoczenie młodych ambitnych:
To jest rozwiązywalne, ale umawiamy się że nie jest.
Mam moc, aby to rozwiązać, ale zgoda umawiamy się, że jej nie stosuję.
Dowodem na moc jest jej nieużywanie - istota strategii nadmuchanej żaby - przedsionka, półproduktu pełnej halucynacji piekielnego, demonicznego świata.


c)czarnobiały podział na panów i chamy, kierownictwo i pracowników, swoich i obcych, przyjaciół i wrogów, ynteligentów i roboli, alternatywę i mainstream,  ludzi i maszyny (patrz:religizm). Ten podział funkcjonuje społecznie, funkcjonuje też świadomie, półświadomie i zupełnie nieświadomie w naszym ambitnym szefostwie. Co to oznacza jednak jeśli chodzi o  hipnozę? Tyle, ze poza tym normalnym światem, w którym obowiązuje myślenie, wrażliwość emocjonalna i racjonalność zachowań i wizerunku: dynamiczną i wieloaspektową rzeczywistością w której normalnie obracają się Pan i Pani dyrektor istnieje świat w którym te zasady, bezkrytycznie i bezwarunkowo są zawieszone(Istota transu - zawieszenie czynnika krytycznego) stabilna, zero-jedynkowa inna rzeczywistość. Nie kwestionuje się, że tamci to chamy, nie kwestionuje się, że to tylko pracownik,  nie kwestionuje się, że tamten to obcy, nie kwestionuje się, że to tylko robol, nie kwestionuje się, że to tylko mainstreamowe złudzenie.. nie kwestionuje się też tego demonicznego, piekielnego świata. Co oznacza tylko tyle, że ta rzeczywistość jest dynamiczna, wieloaspektowa płynna a tamta wieczna, odwieczna, przyczynowa. Ów piekielny, demoniczny, magiczny wszechświat  niekwestionowanie rządzi tym pozbawionym stabilności światem.

C.D.N.

Okiem Hipnotyzera: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
W wypowiedziach różnych mistrzów, autorytetów kryją się zabiegi perswazyjne przemycające idee w sposób zmieniający percepcję i zachowanie.
Nie mam nic przeciwko tym ideom, wiele z nich jest pożyteczne, pomocne. Jestem tylko za świadomością tego, co nas do nich przekonuje, za myśleniem i świadomym decydowaniem się na podążanie za nimi i odkrywanie, co z tego możemy wynieść dla siebie.
Wiele z idei ma hipnotyczny wpływ. Tworzy struktury przy niewiedzy i braku uważności omijające czynnik krytyczny, świadomy i zmieniający percepcję tak, że powstają samospełniające się przepowiednie, doświadczenia je potwierdzające oraz zachowania, które dla naszych własnych celów życiowych są nonsensowne i bezużyteczne.
Inaczej: Otwórz Oczy! Myśl Racjonalnie! Odczuwaj w pełni to co się dzieje! Działaj świadomie planując swoje przeżycia!
Oczywiście, w moich wypowiedziach też się będą kryły zniekształcenia. Taka jest natura komunikacji. Najbardziej interesuje mnie jak komunikacja określa relację i obecne w niej sugestie co do zachowań i percepcji. Prawdziwość komunikatów, co do informacji o świecie czy o subiektywnych interpretacjach tego świata raczej pomijam.
Skupiam się na elementach hipnozy konwersacyjnej.


« Jak pani dyrektor została wiedźmą? Magiczne oświecenie ambitnego szefostwa »

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)