Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.

29 września 2016

Wojciech Jóźwiak

Małgorzata Kunat,1942-2016

Kategoria: Wspomnienia

Zmarła Pani Małgosia Kunat. Gospodyni, właścicielka domu w Pniewie, gdzie przez wiele lat spotykaliśmy się na szamańskich i twardościeżkowych warsztatach. Była dobrym duchem tamtego miejsca i tamtej ziemi. Pamiętam pierwsze spotkanie: rok 2001, wiosna, razem z (nieżyjącym już) Edwardem Rodziewiczem, szukaliśmy miejsca na letnie warsztaty. Były dwie propozycje i zdecydowałem się właśnie na Pniewo, ponieważ urzekło mnie ciepło i otwartość, z jakimi Małgosia (wtedy jeszcze Pani Małgosia) przyjęła nas na swoich włościach. Przez lata wraz z innymi uczestnikami warsztatów i zjazdów korzystaliśmy z ochronnego pola, jakie stwarzała Ona i jej bliscy: jej partner Janek i syn Michał.

Warsztaty u Małgosi to były jednocześnie długie rozmowy z nią: o świecie – i o tym gęstym ludzkim mikroświecie, który wytwarzał się na warsztatach. Bo nie tylko ja przychodziłem do niej na pogaduchy, ale chyba wszyscy tam obecni. Małgosia działała jako psychologiczne pogotowie dla dusz wziętych w kleszcze twardych praktyk: szałasu potu, chodzenia po ogniu, zakopywania się w ziemi. Podziwiałem jej autentyczne zaangażowanie w problemy poszczególnych osób. Jak mało kto umiała dodać otuchy.

Ponad rok temu wykryto u niej nowotwór. Zmarła 28 września.

Do zobaczenia, Małgosiu, w krainie wiecznych warsztatów!




Pani Małgorzata Kunat w jej dworku w Pniewie, 2006


2005, też w Pniewie



komentarze

[foto]

1. Informacje o pogrzebie • autor: Wojciech Jóźwiak2016-09-30 09:03:59

Msza żałobna odbędzie się w sobotę, 8 października o godz. 13.00 w Pniewie. Pochówek urny w Warszawie na Powązkach w terminie późniejszym. (Wiadomość od rodziny Zmarłej.)
[foto]

2. Dla Małgosi i dla nas • autor: Maria Piasecka2016-09-30 09:30:28

Po pierwsze - to jest nie do przyjęcia. Byłam w Pniewie na warsztatach, zakopywałam się do ziemi Małgosinej, jadłam pod Jej drzewami. Ten dom, ta ziemia i Ona bardzo wrosły we mnie.
Nie ma po drugie. Może ten wiersz Adriany Szymańskiej pt. "Moja śmierć":


Moja śmierć nie jest starą babą z kosą
ani upiorną białą damą, ani młodzieńcem
z nożem w rękawie.
Moja śmierć nie przyjdzie do mnie nocą
podstępnie jak złodziej:
w samo południe niebo mi otworzy dla ptaków
mocy - nawołujących się dźwięcznie sokołów.
W koło, pod chmurami, szybować będą
coraz wyżej w światło.
W ich skrzydłach wiatr mi zagra
Koncert skrzypcowy Mozarta.
Ten jeden - jak dziś nad Tymówką w Kazimierzu -
piórami ze szczerego złota niby Duch Święty
zalśni wprost nade mną,
aż usłyszę dumny śpiew lotek
- wezwanie nieba.
Moja śmierć jest więc wędrownym sokołem
znad płowych jesiennych wzgórz:
gdy znów dołączy do szybujących ptaków,
znajdę się pośród umarłych.
A jeśli w czyichś roześmianych oczach
ktoś kiedyś zobaczy złotoskrzydłego sokoła
- to będę na pewno ja.
Bo to jest w nas nieśmiertelne,
w czym najbardziej rozkochał nas świat.
[foto]

3. Pogrzeb 24.X.16 • autor: Wojciech Jóźwiak2016-10-17 07:46:49

Pogrzeb Pani Małgorzaty Kunat -- złożenie urny w rodzinnym grobie -- będzie w poniedziałek 24 października o godz. 12, w Warszawie na Cmentarzu Powązkowskim.
[foto]

4. Pogrzeb 24.X.16 • autor: Wojciech Jóźwiak2016-10-24 15:47:15

Odbył się. Na Powązkach w Warszawie.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)