Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

17 marca 2017

Wojciech Jóźwiak

Małpyśmy?

Kategoria: Antropologia

Nieoczekiwanie, oprotestowany został w artykule Philipa Goffa niewinny fragment, w którym ów Autor wspominając teorię Darwina, napisał, że: „według teorii ewolucji Karola Darwina nasi przodkowie byli małpami. Wszystkie te poglądy szalenie kłócą się z naszym zdroworozsądkowym poglądem na świat lub przynajmniej kłóciły się w momencie, gdy zostały po raz pierwszy zaproponowane /.../”. Ponieważ komentarze w tej sprawie nie należą do właściwego tematu, zbieram je tutaj.


komentarze

[foto]

1. Nie pochodzimy od małpy • autor: Jacek Dobrowolski2017-03-16 14:20:36

Przepraszam, ale nie pochodzimy od małpy. Małpy i my mieliśmy wspólnego przodka.
[foto]

2. Nie tylko pochodzimy od małpy, ale jesteśmy małpami • autor: Wojciech Jóźwiak2017-03-16 17:30:05

Drzewo genealogiczne człowieka prezentuje się tak:


Więc nie tylko nasi przodkowie byli małpami, ale również my jesteśmy małpami. Co jasno wynika z powyższego kladażu.
Ze strony: https://en.wikipedia.org/wiki/Human_evolution )

3. umowne "drzewo genealogiczne" • autor: Jerzy Pomianowski2017-03-16 20:58:46

W żadnym razie nie jesteśmy małpami, tak samo jak koń nie jest zebrą, a tylko obydwa te gatunki należą do koniowatych. Człowiek nie jest małpą, lecz  małpa wraz z człowiekiem to "człowiekowate". Naciągane jest używanie pojęcia "drzewo genealogiczne", które dotyczy pokrewieństwa w ramach jednego gatunku, do ewolucji gatunków różnych, które przecież nie powstają drogą płciową przez krzyżowanie. Porządkując zbiory archeologiczne spece wyrysowali dla lepszego zrozumienia coś co ma wyglądać jak zwykłe drzewo genealogiczne spokrewnionej seksualnie rodziny, ale nim nie jest. To tylko uszeregowanie przypuszczalnej kolejności pojawiania się gatunków zwierząt podobnych do człowieka. Najsłabszym punktem w takim drzewie są węzły, czyli rzekomi "wspólni ojcowie" rożnych gatunków. Stąd stale toczą się spory akademickie, a kształt drzewa zmienia się co jakiś czas.
[foto]

4. Rzecz w definicji • autor: Wojciech Jóźwiak2017-03-17 08:40:55

Jak widać, czy "jesteśmy małpami" czy nie jesteśmy, nie jest sprawą faktów, tylko użycia słów i umowy co do ich używania. Kiedyś butnie uznano, że „ludzie nie są zwierzętami” – zatem, skoro „małpy są zwierzętami”, to „ludzie nie są małpami”. Ale ludzie zwierzętami. Więc nic im nie przeszkadza należeć do kategorii „małp” czyli być małpami.

Poza tym, rozumowanie moich Przed-dyskutantów prowadzi do sprzeczności:

Człowiek nie jest małpą. Wspólny przodek człowieka i szympansa nie był małpą (bo „nie pochodzimy od małp, tylko mamy z nimi wspólnych przodków”). Także wspólny przodek człowieka, szympansa i goryla nie był małpą. (Bo jak wyżej.) Wspólny przodek człowieka..., goryla, gibbona, pawiana... nie był małpą. Wniosek: żaden gatunek małp nie miał przodków będących małpami. Lub: wszystkie małpy pochodzą od przodków ludzi. A dalej: żadne nie zwierzę nie pochodzi od przodków będących zwierzętami: wszystkie pochodzą (nie od zwierząt tylko) od „przodków ludzi”.

Strasznie się boimy tego, że być może jesteśmy zwierzętami.

Oraz chwytamy się myśli (patrz wpis p. Jerzego Pomianowskiego), że skoro tamci „wspólni przodkowie” nie są 100%-owo zdefiniowani (są wciąż missing-linkami?) to może, jednak, nie istnieli? Nie było ich? Bóg nas (co za ulga!) stworzył?!

[foto]

5. Cenny tekst M. Miniszewskiego • autor: Wojciech Jóźwiak2017-03-18 12:54:42

Polecam cenny tekst Mirosława Miniszewskiego, który dodałem do Przypominalni: "Człowiek człowiekowi małpą". Zwłaszcza tym, którzy nie wierzą, że małpami’śmy.

6. ...może po ludzku... • autor: Nierozpoznany#32752017-03-18 16:59:46

...może po ludzku się zdziwić, a nawet zadumać nad tekstem tegorocznej włoskiej oferty na Eurowizję... małpa zaiste autorefleksyjna. A klip obrazkowy też niczego sobie.  https://www.youtube.com/watch?v=-OnRxfhbHB4   
Być, czy koniecznie być, hamletowa wątpliwość.
Współczesna jak i człowieka neolitu.
W twojej klatce 2x3 mieścisz się wygodnie.
Intelektualiści w kawiarenkach internetowych,
członkowie honorowi grupy anonimowych selfistów.
Inteligencja jest niemodna, 
łatwe odpowiedzi, zbyteczne dylematy.
Wyszukuje się (szuka, tak) historii z wielkiego finału.
Ma się nadzieję (łudzi się, tak), że cokolwiek się wydarzy, 
„panta rhei” i „singing in the rain”.
Lekcje nirwany,
jest Budda w indyjskim szeregu,
dla wszystkich godzina powietrza, w chwale.
Tłum krzyczy mantrę „ewolucja błądzi”.
Naga małpa tańczy 
Zachodnią Karmę...
Leją się krople Chanel na aseptyczne ciała,
zanurz się w zapachu tobie podobnych.
Wszyscy wszystkowiedzący w sieci. 
Koka dla ludu. Opium dla biednych.
Doszukuje się (szuka, tak) 
człowieczeństwa wirtualnego. 
Sex appeal (seksapil)
Cokolwiek się wydarzy, „panta rhei” i „singing in the rain”.
Lekcje nirwany, jest Budda w indyjskim szeregu,
dla wszystkich godzina powietrza, w chwale.
Tłum krzyczy mantrę „ewolucja błądzi”.
Naga małpa tańczy 
Zachodnią Karmę.
Zachodnią Karmę.
Kiedy życie staje się rozrywką, upada ludzkość.
Zachodnia Karma. Zachodnia Karma...
Małpa się podnosi... Namasté! Alé!
Lekcje nirwany, jest Budda w indyjskim szeregu,
dla wszystkich godzina powietrza, w chwale.
Tłum krzyczy mantrę...

7. Oczywiście wiele można... • autor: Jerzy Pomianowski2017-03-18 21:54:01

Oczywiście wiele można zrobić zmieniając definicje.Małpa i człowiek to teraz człowiekowate, a równie dobrze mogłyby być "małpowate". W dodatku szafuje się przesadnie nazwami typu praojciec, wspólny przodek. Ten wspólny przodek człowieka i małpy nie ma być małpą ani człowiekiem, tylko dziwnym zwierzem którego potomstwem były małpy i ludzie. Nie w pierwszym pokoleniu, ale jednak. To się tak średnio trzyma kupy, i faktycznie jest zależne od przyjętej systematyki i sposobu definiowania.
Jednak wyjątkowość sapiensów jest oczywista, choćby ze względu na niesamowite tempo ewolucji, nie spotykane u prostych zwierząt.
Dwieście tysięcy lat temu pojawia się sapiens anatomicznie współczesny będący tylko wyjątkowo zmyślną małpą (potrafi podtrzymywać ogień, i pływać na pniu drzewa), potem 150 tysięcy lat całkowitego zastoju, i nagle mamy kromaniończyka z całkowicie współczesnym mózgiem. Maluje, rzeźbi, odprawia obrzędy, robi instrumenty muzyczne i ozdoby.
Przepaść między zwykłymi zwierzętami a człekozwierzem wydaje się być  od 30 tysięcy lat  bardzo poważna.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)