23 marca 2014

Nadia

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2518)

Martwe lwy i walka z lisem

Kategoria: Sny i wizje

« Wybuch i potłuczone szkło Kania »
Obserwowałam z góry taki obrazek: 12 lwic w szeregu siedziało na przeciw 12 lwów. Potem widziałam dwa martwe lwy: samiec i samica obok siebie pogryzione, we krwi, samcowi z paszczy pod ciśnieniem leciał strumień krwi, jak fontanna.
Trzeci obrazek to ja w słabym świetle zmierzchu trzymam za kark i grzbiet wściekłego lisa. Ręce mam sztywne, wyciągnięte przed siebie, żeby lis nie ugryzł mnie w twarz. Mam przed sobą przepaść i chcę tam tego lisa wrzucić, ale gdy nim rzucam on napina mięśnie, co powoduje że leci do mnie spowrotem, jak bumerang. Próbuję kilka razy i za każdym razem lis wraca. Wiem że tak się go nie pozbędę, trzymam lisa z całych sił z dala od twarzy, aż paznokcie wbijają mi się w jego skórę. Myślę o ojcu i pojawia się. Nadchodzi z lewej strony ścieżki, ma nóż, przebija lisowi brzuch. Czuję jak lis wiotczeje w moich rękach. Jestem wdzięczna tacie, że pojawił się w ostatniej chwili, a jednocześnie zszokowana że razem zabiliśmy tego lisa.

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Wybuch i potłuczone szkło Kania »

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)