zdjęcie Autora

02 stycznia 2016

Krystian Defer

Metoda dwupunktowa, uzupełnienie

Widząc, jak dużą popularność cieszył się mój tekst wyjściowy na temat dwupunktu, chciałbym tu dodać pewne uzupełnienie. Czas biegnie, pewne sprawy się wyjaśniają, pewne sprawy modyfikują. I rzeczywiście, muszę tu wykonać pewne uzupełnienie do metody dwupunktowej w mojej redakcji. Pisałem wcześniej, że po wykonaniu splątania kwantowego dwóch punktów (-) i (+) należy je, choćby nawet tylko mentalnie, umieścić w Przestrzeni Serca na jakiś czas, krótszy lub dłuższy, i powoływałem się na doświadczenia dra Kinslowa. Teraz chyba doszedłem do tego, czym to jest powodowane. Otóż samo splątanie kwantowe jest dynamiczne, jest procesem dynamicznym. To nie jest tak, że wykonamy splątanie i nic się nie dzieje z tymi punktami. Otóż dzieje się. Następuje bowiem wówczas stała wymiana funkcji kwantowych (stanów) między tymi punktami. Jeśli punktowi (-) przyporządkujemy pierwotnie stan kwantowy związany z problemem, a punktowi (+) stan kwantowy związany z rozwiązaniem problemu; to po splątaniu kwantowym punkty te, czyli (-) i (+), będą pulsować i wymieniać się tymi stanami kwantowymi, tak długo, jak będą w Przestrzeni Serca, i tak długo aż zakończymy nasz "zabieg". Dr Kinslow zauważył to, że najlepszym miejscem dla tych dwóch splatanych punktów ((-) i (+)) po dokonaniu dwupunktu jest Przestrzeń Serca, obszar związany z miłością, z działaniem podświadomości. Zauważmy, że jeśli punkt (-) w przeciągu jakiegoś czasu n-razy przejmie stan kwantowy punktu (+) [i oczywiście później znowu swój pierwotny stan kwantowy związany z problemem], to wzmocni to tylko efekt końcowy, efekt, którego oczekujemy. Innymi słowy, trzymanie dwóch splątanych punktów w Przestrzeni Serca jest tym skuteczniejsze, im dłużej ono będzie trwało, właśnie ze względu na stałe dynamiczne przeskoki między tymi punktami, i wtedy tym bardziej będzie ono miało terapeutyczny sens. Kończąc zaś zabieg, musimy jedynie zarządzać naszą wolą, by finalnie dokonał się ostateczny przeskok kwantowy i punkt (-) przejął pierwotną (podkreślam: pierwotną) funkcję stanu punktu (+), a punkt (+) pierwotną funkcję stanu punktu (-). [Ja piszę w wyjściowym artykule o stanie punktu (-) i stanie punktu (+), należy jednak pamiętać, że chodzi tu o funkcje stanu]. Co do trwania tak skonstruowanego dwupunktu, to nie ma tu reguły. Chociaż jedna jednak jest. Stare problemy, stare choroby wymagają jednak znacznie większego czasu stosowania tak wykonywanego zabiegu, jak i także częstszego wykonywania tych zabiegów.      

Korekta przez: Radek Ziemic (2016-01-03)


komentarze

1. czas • autor: Nierozpoznany#27862016-01-03 23:25:34

"Co do trwania tak skonstruowanego dwupunktu, to nie ma tu reguły. Chociaż jedna jednak jest. Stare problemy, stare choroby wymagają jednak znacznie większego czasu stosowania tak wykonywanego zabiegu, jak i także częstszego wykonywania tych zabiegów"

Co do częstszego wykonywania zabiegów - nie jest to regułą. Co prawda nie jestem pewna czy to, co praktykuję to 2p, bo jest to raczej coś co było wobec niego pierwotne (a w każdym razie do takiego wniosku doszłam po odbytych warsztatach), ale obecnie najczęściej właśnie zwłaszcza w przypadku ciężkich spraw przeprowadzam jeden "zabieg", a potem już tylko obserwuję i w razie potrzeby przeprowadzam kolejne, ale zwykle są to głównie "korekty" początkowo utworzonego "programu", który podczas wykonywania go w "czasie" zawsze ulega drobnym zmianom wynikającym z najróżniejszych sytuacji środowiskowych niedających się przewidzieć w momencie wykonywania "zabiegu", tym bardziej że im cięższa sprawa, tym bardziej jej naprawianie musi być rozłożone w "czasie", żeby mogło zakończyć się sukcesem.
Podobnie jeśli chodzi o czas trwania "zabiegu", nie zawsze też jest tak, że im cięższy problem, tym dłuższy ten czas być. Tak bywa, ale wszystko zależy od sytuacji. Generalnie czas jako realny "byt" nie istnieje, więc myślę, że nie ma sensu tworzyć opartych na nim, ograniczających reguł. Jedną z najważniejszych rzeczy w praktyce 2p jest "odpuszczenie", a trzymanie się sztywnych reguł jest jego zaprzeczeniem. "Odpuszczenie" implikuje elastyczność.

2. Dwupunkt • autor: Nierozpoznany#15542016-01-04 09:55:18

Rzeczywiście, sam dwupunkt , jego sposób wykonywania, to sprawa wybitnie indywidualna. Nawet ludzie z tej samej "szkoły" wykonują go nieco odmiennie w każdym przypadku. Ten klasyczny wzorzec pochodzi ze szkoły dra Bartletta, ponieważ jego książki okazały się w Polsce pionierskimi. Choć mam takie wrażenie, że dr Bartlett chyba do końca nie wiedział całej teorii na ten temat i nie orientował się, co on tak właściwie wykonuje. Chyba nikt tak do końca nie zna tej teorii. Mówi się o przestrzeni serca, o przeskoku kwantowym, o załamaniu funkcji stanu. Ciekawe są książki Goswamiego, dotyczące optyki kwantowej na całą rzeczywistość. Chyba wszyscy "gawędziarze" na ten temat, których niemało na rynku, czerpią z książek Goswamiego pełną garścią. Pozdrowienia

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)