Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

30 listopada 2009

Terravis Wiktor Rumocki

z cyklu: Kilka uwag o historii i znaczeniu kart taroka

Mezopotamskie wzory obrazów Tarota

Kategoria: Tarot
Tematy/tagi: mitologie archaicznetarot

  < poprzedni    1    2    3    4    (5)    6    dalszy >  

Po opisaniu implozyjnej natury numerycznych powiązań między kartami taroka i szerszej analizy znaczeń Arkanów I, XV i XVIII przejdę znów do zagadnienia historii taroka. Wielu badaczy próbowało na przestrzeni lat znaleźć źródła inspiracji dla twórcy lub twórców tych niezwykłych kart. Jak się wydaje trafnie odgadnięto w postaci Wisielca skandynawski mit o bogu Odynie, a jeden z tekstów w Tarace słusznie dopatrzył się w babilońskiej płaskorzeźbie z wizerunkiem Inany źródła niezwykłego portretu diabła z talii marsylskiej.

tarot_mezopotamia_05.jpg tarot_mezopotamia_06.jpg
Ryc. 5 i 6.

Analizowałem ostatnio głównie dawne wersje tarota marsylskiego znane jako Jean Dodal i Jean Noblet, zetknąłem się też z talią, która wydawała mi się do niedawna tylko jednym z pierwszych przykładów udziwniania taroka: mowa o kartach Jacques Vieville, w których zamieniono miejscami Sprawiedliwość i Rydwan oraz Moc i Pustelnika, co sugeruje, że wydawca i twórca nie dbali o tradycję i porządek, a przede wszystkim karty XVI, XVII i XVIII są inne niż w marsylskiej tradycji: szesnaste arkanum nosi nazwę błyskawica i przedstawia drzewo rażone piorunem, a dwie następne karty (ryc. nr 5 i 6) wydawały się już absolutnie tajemnicze, o tym za chwilę. Po przeczytaniu wzmiankowanego już tekstu Inana, czyli inny diabeł w tarocie zacząłem się zastanawiać, czy w sztuce dawnej Mezopotamii nie znajdziemy przypadkiem dalszych inspiracji. Rezultaty przedstawiam poniżej.

tarot_mezopotamia_07.jpg tarot_mezopotamia_08.jpg
Ryc. 7, 8.

tarot_mezopotamia_09.jpg tarot_mezopotamia_10.jpg
Ryc. 9 i 10.

Spójrzmy na ryciny nr 7, 8, 9 i 10. Jest to kamień graniczny króla Meliszipaka, który w obecności bogini ofiarowuje swój kraj córce Chunnubatnana. To scena "ustanowienia", w której ów władca poleca ją specjalnym względom bogini. Księżniczka trzyma lirę świadczącą o tym, że otrzymała muzyczne wykształcenie (XII w p.n.e.) Gdy przyjrzymy się zdjęciom tego kamienia granicznego to zauważymy w górze kompozycji tarotową trójcę astronomiczną: Gwiazdę (Wenus), Lunę i Słońce. Postać bogini siedzącej na tronie jest tu zaskakująco podobna do siedemnastej karty z talii Vieville, tyle, że z bogini zrobił się jakiś brodaty mężczyzna. Ojciec z córką poniżej solarnego symbolu przypomina scenę z marsylskiego arkanum nr XIX, które symbolizuje kształcenie i rodzicielską opiekę. W centrum sceny w stronę Luny skierowana jest mała kolumna w kształcie strzały, co przypomina obraz z osiemnastej karty talii Vieville, na której jakaś kobieta, zapewne wiedźma z książką, trzyma też strzałokształtną buławę skierowaną w kierunku Luny. Całość kompozycji kamienia granicznego to spotkanie ludzi i ich ziemskich spraw z tym co boskie - granicą jest skierowana w górę do Księżyca kolumna. Być może na samym początku twórca lub twórcy taroka zastanawiali się nad tym, co konkretnie sportretować na kartach XVII i XVIII, i wahali się między konkurującymi scenami, co przetrwało w talii Vieville. Postać bogini siedzącej na tronie ustąpiła ostatecznie w większości talii dziewczynie nalewającej wodę z dzbanów (pochodzenia tego obrazu nie znam) - zapewne by nie mylić tej karty z Cesarzową.

tarot_mezopotamia_11.jpg
Ryc. 11.
tarot_mezopotamia_12.jpg tarot_mezopotamia_13.jpg
Ryc. 12, 13.

A jakie mogło być pochodzenie klasycznego marsylskiego wizerunku karty Luna? Spójrzmy na ryciny nr 11 i 12 gdzie na pochodzącym z ok. 2350 r p.n.e. odcisku cylindrycznej pieczęci widnieje scena zbioru daktyli. Pomiędzy dwoma kobietami wyrasta mała palma daktylowa, która zaskakująco przypomina tu księżycowe zwierzę - raka, a Luna świeci w górze. Karta Słońce jak już wspomniałem mogła być zainspirowana sceną z prawej części kamienia granicznego Meliszipaka, ale okazuje się, że nie tylko - spójrzmy na rycinę nr 13, gdzie widnieje trzonek łyżki, wykonany z kości słoniowej, używanej do maści (znaleziona w świątyni Enunmacha z Ur). Bez komentarza...

tarot_mezopotamia_14.jpg tarot_mezopotamia_15.jpg
Ryc. 14, 15.
tarot_mezopotamia_16.jpg
Ryc. 16.

A karta Świat? Przypatrzmy się rycinom nr 14, 15 i 16 na których widnieją zdjęcia czary ozdobionej postacią nagiej tańczącej bogini Anahity (wyrób sasanidzki, wczesny IV w n.e.) - również bez komentarza.

Skąd autor lub autorzy tarota znali (bo z tego co widzimy pewnie tak było) dzieła sztuki starożytnego Wschodu? Nie zapominajmy, że chociaż na początku renesansu było już dawno po wyprawach krzyżowych, to w zamkach wielmożów znajdować się jeszcze mogły przywiezione z Bliskiego Wschodu zapomniane i rzucone w kąt starożytne dzieła sztuki, które były łupami wojennymi lub zostały uzyskane w wyniku wymiany handlowej. To co z kulturalnego dziedzictwa Mezopotamii znajduje się dziś w muzeach jest marną częścią tego, co nie zostało zniszczone i rozkradzione na przestrzeni wieków.

Na zakończenie stwierdzić wypada, że człowiek, który stworzył te niezwykłe karty znał nie tylko mitologię skandynawską (arkanum XII) ale i dzieła starożytnego Wschodu. Stworzył coś, co zachwyca nas do dzisiaj.


postscriptum

tarot_mezopotamia_19.jpg
Ryc. 19.

Drodzy Czytelnicy! Stwierdziłem powyżej, że nie znam pochodzenia sceny z siedemnastego arkanum taroka marsylskiego, na którym dziewczyna klęcząca nad wodą wylewa wodę z dzbanów, ale gdy przyjrzymy się raz jeszcze rycinie nr 11 to zobaczymy tam też charakterystyczne niskie drzewo z siedzącym na szczycie ptakiem, które jest przecież jednym z elementów obecnych w większości przedstawień tej karty, zatem chociaż ten jeden konkretny szczegół mógł być źródłem inspiracji. Ponadto nad dużą palmą daktylową obok owego drzewka widnieje gwiazda. Palma daktylowa występowała w kulcie jako "drzewo życia" (według opisu tej ilustracji z książki, z której pochodzi). Na prawo od niej widnieje jeszcze jedno niskie drzewo - typowy przykład drzewa kosmicznego o trzech gałęziach (ryc 19). Palma daktylowa nad którą świeci gwiazda jest tu symbolicznym dawcą życia. W kartach tarota zastąpiono ową palmę wizerunkiem klęczącej ciężarnej dziewczyny nalewającej wodę z dzbanów (talia Dodal) lub obrazem kobiety stojącej i chwytającej gwiazdę - Wenus i drugą rękę trzymającej na brzuchu w charakterystycznym ochraniającym geście (talia Visconti Sforza).

tarot_mezopotamia_20.jpg tarot_mezopotamia_21.jpg
Ryc. 20, 21.

Dziewczyna nalewająca wodę z dzbanów może mieć nomen omen swe źródło w kulcie bogini wody, której stawiano posągi takie jak ten widoczny na ryc nr 20 (Posąg bogini obdarzającej wodą - kamień, wys 1,42 m, około 1700 r. p.n.e. z pałacu Zimrilima z Mari, z wnętrza rzeźby do dzbana najprawdopodobniej prowadził kanalik z wodą). Przypatrzmy się jeszcze zdjęciu pozłacanej srebrnej reliefowej wazy sasanidzkiej z około IV - VI w. n.e. (ryc 21) na której widzimy tancerkę nalewającą wodę z dzbana, w górze po jej obydwu stronach widzimy ptaki - przypomina nam to coś?

tarot_mezopotamia_18.jpg
Ryc. 18.
tarot_mezopotamia_17.jpg
Ryc. 17.

Spójrzmy jeszcze na ryciny nr 17 i 18 ukazujące odcisk pieczęci cylindrycznej z zabarwioną erotycznie sceną przedstawiającą parę - mężczyznę i kobietę, która rozchyla przed nim szaty (okres staroasyryjski 1800 r p.n.e.) W górze, pośrodku między nimi fruwa ptak (orzeł - posłaniec niebios), który ma zamiar przysiąść na ręce kobiety. Całość sceny jest uderzająco podobna do karty Kochankowie. W talii Visconti-Sforza i w ślad za nią w tarocie Rider Waite Smith, z owego orła zrobił się anioł błogosławiacy parę (w pierwszym przypadku jest to coś pośredniego między aniołem a Amorem), a w kartach tradycji marsylskiej amorek z łukiem. Starsza kobieta obok kochanków może być późniejszym dodatkiem, choć jak już pisałem w swych poprzednich publikacjach jej obecność niesie pewne treści.

tarot_mezopotamia_22.jpg
Ryc. 22.

Na zakończenie przypatrzmy się jeszcze zdjęciu pieczęci cylindrycznej i jej odcisku (ryc 22, źródło: Wikipedia) na której widzimy boga Szamasza obok - no właśnie... czegoś na kształt solarnego Koła Fortuny, na szczycie którego znajdują się zwierzęta.


Terravision





  < poprzedni    1    2    3    4    (5)    6    dalszy >  

komentarze

[foto]

1. jeszcze jeden ślad tarotowo - babiloński • autor: Terravis Wiktor Rumocki2010-09-26 20:04:12

Poniżej zamieszczam cytat z wymienionej w tekście książki Ilse Seibert. Jest to fragment zachowanego kontraktu małżeńskiego z ok. XVIII w. przed Chr.
Waradszamasz wziął do wspólnoty małżeńskiej Taramsagilę i Iltani, córkę Sinabuszu. Jeżeli Taramsagila lub Iltani (a więc obie małżonki) powiedzą swemu mężowi "ty nie jesteś moim mężem" - zrzuci się je z wieży A jeżeli Waradszamasz powie do swoich żon, Taramsagili lub Iltani "ty nie jesteś moją żoną" - straci dom i sprzęt domowy" (...)
Wymieniony Waradszamasz poślubił zatem równocześnie żonę i nałożnicę, która zajmowała niższą pozycję i musiała "pierwszej" usługiwać

Wieża jest w kartach tarota symbolem między innymi rozpadu związków i jest przeciwstawna karcie Kochankowie symbolizującej zawieranie związków.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)