Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

17 lipca 2016

Agnieszka Damroka Wielgopolan

z cyklu: Damroka (odcinków: 5)

Między słowami


« W baśni-niebaśni Egzorcystom nie wspominajcie... »

Bywa, że ten i ów pyta - ktoś ty? Nie za bardzo wiadomo po co. I tak odpowiedź zniknie w niepamięci rozmówcy, zaciekawionego tobą przez chwilę albo wróci do ciebie przeinaczona, jak w tej zabawie w głuchy telefon. Zdziwisz się wtedy, jak twe własne słowa obróciły się przeciwko tobie. Ale dobrze, niech będzie. Kim jestem?

Kilka lat temu przekroczony Rubikon Czasu. Tak zwana nielogiczna „większa połowa” za pasem. I choćby kijem zawracać i rzekę, i czas – nie zawrócisz. To niech płynie. Teraz zacznę odliczać z powrotem. Czy zniknę pod wodą w połowie wieku? Czy może przy czterdziestu i czterech dopiero? Może los się uśmiechnie i pozwoli doliczyć do trzydziestu, dwudziestu, dziesięciu… A jeśli pozwoli, to czy zrobi to z dobrotliwym uśmiechem czy może złośliwym chichotem ze zdziecinniałego starca?

Jestem, żyję, staram się. Nie zawsze wychodzi to staranie, życie, bycie. Trudno istnieć w dwóch światach. Nie to, żeby prowadziło się podwójne życie, choć może?... Pierwsze życie – rodzina, znajomi-nieznajomi, miasto, praca. Drugie życie – ja sam pozostawiony sobie ze swymi myślami między wzlotami i upadkami, między rozdziawioną z radości gębą pełną śmiechu, a otwartą krzykiem rozpaczy na oścież - jak wrota piekieł. No bo każdy jednak musi sam parę rzeczy przeżyć samotnie. Tak jak śmierć na przykład. Nie warto mieszać w to innych - rodziny, znajomych, psa. A jeśli za trudno być samotnikiem w najważniejszych sprawach własnego bycia, to i niełatwo być dobrym towarzyszem dla wyżej wymienionych.

Nadmierna obecność innych jest przeszkodą w doświadczaniu siebie – swoich wzlotów i upadków. Dopiero gdy w samotności przeżyje się to dokładnie i do głębi siebie, można zaprosić w te nasze góry i doliny kogoś jeszcze. Tak sobie myślę ja, który jestem, żyję i staram się być dopóki… Mogę być samotny w tych swoich rozmyślaniach i byłem. Teraz jest ze mną ktoś jeszcze. Może do ostatniego słowa i tego, co między słowami, a może już?... Odszedłeś?

Jeśli nie, zostań. Wypal ze mną fajkę pokoju i niepokoju, zjedz tę przysłowiową zawartość beczki – w tym wieku nadciśnienie to normalna rzecz. Są na to proszki. Nie ma ich za to na resztę życia. Chyba, że tak bardzo prozaicznie zechciałoby się przestać być, żyć, starać się. Lecz tego dziś nie chcemy.

I czy jest coś między słowami?

Korekta przez: ()



« W baśni-niebaśni Egzorcystom nie wspominajcie... »

komentarze

1. Agnieszko, wyjęłaś mi... • autor: Nierozpoznany#70192016-07-18 12:36:35

Agnieszko, wyjęłaś mi te SŁOWA z duszy, jak z ust...

2. Cieszę się, że... • autor: Nierozpoznany#91862016-07-19 00:17:34

Cieszę się, że tak się stało. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję:)

3. Pięknie i prawdziwie... • autor: Nierozpoznany#95182016-07-20 20:18:41

napisane... także mam swą "mroczną" stronę do której nie dopuszczam nikogo... po co mam im dokładać własne lęki...  Między słowami ukrywa się prawda... choć nie każdy potrafi nas rozczytać... Pozdrawiam serdecznie :)

4. I ja Ciebie,... • autor: Nierozpoznany#91862016-07-21 01:45:56

I ja Ciebie, Agnes pozdrawiam i życzę, choćby jednego słonecznego promienia, który by rozświetlał Twoje dni i sprawiał, że lęki nie będą zbliżać się zanadto.
Dziękuję :)

5. Też Agnieszka :) • autor: Nierozpoznany#95182016-07-21 12:08:11

dopiero zauważyłam, że nosimy takie samo imię :)
 A propos promieni - jest ich wiele - wystarczy, że wyjdę z domu (na wsi łatwiej, w mieście trzeba kawałek przejść) - najlepiej ściągnąć buty i połazić po trawie... pobrodzić w strumyku... po kamieniach... wziąć garść ziemi w ręce... mmm! Mnie pomaga (a gdy jest bardzo źle - wyć do księżyca, pod osłoną nocy). 

6. Agnes, być może... • autor: Nierozpoznany#91862016-07-21 19:14:32

Agnes, być może nie tylko imię to samo, ale i trawa, strumyk, kamienie...? Księżyc na pewno ten sam. Jeśli zechcesz, zapraszam serdecznie do siebie - https://www.facebook.com/agnieszka.wielgopolan.3/posts/2050039701887823

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)